Ponad sto lat historii kina to rozwój techniki filmowej oraz sztuki opowiadania. Fabuła wypracowała kilka wzorców scenariuszowych rozpowszechnionych za pośrednictwem klasycznych książek (przetłumaczonych także na język polski). To dobrze i źle. Fabuła zunifikowała się, w jakimś sensie zglobalizowała, doszła do ściany.
Znacznie dynamiczniej przebiega ewolucja filmu dokumentalnego. Przez 2/3 historii kina dominował film krótki, dziesięciominutowy, wyświetlany w kinie jako dodatek obok kroniki filmowej. Dokument pełnometrażowy był ewenementem. Dzisiaj proporcje odwróciły się. Krótkie dokumenty to wprawki warsztatowe, to domena festiwali filmowych. Pełnometrażowe dokumenty zdobyły sale kinowe, telewizja kocha cykle i seriale dokumentalne.
Sheila Bernard widząc to zjawisko napisała książkę, trochę podręcznik, o tym jak takie długie dokumenty należy robić. O tym, że to jest OPOWIADANIE, do którego na niektórych etapach tworzenia należy podchodzić jak do fabuły... A dojście do ściany w dokumencie nie grozi....
Bernard is the Glen Trotiner Professor of Visual Storytelling in the Department of History at the University at Albany, State University of New York, and director of its graduate program in public history. Her most recent book, "Bring Judgment Day: Reclaiming Lead Belly's Truths from Jim Crow's Lies” (Cambridge University Press, July 2024) will be published in paperback in November 2026.
An Emmy and Peabody Award-winning filmmaker, Bernard is also the author of "Documentary Storytelling: Creative Nonfiction on Screen," now in its 5th edition (2022) and available in seven languages; and, with Kenn Rabin, "Archival Storytelling: Finding, Using, and Licensing Third-Party Visuals and Music," now in its 2nd edition (2020). Her films include "Slavery by Another Name" and the series "I'll Make Me a World: A Century of African American Arts" and "Eyes on the Prize II: America at the Racial Crossroads," all broadcast nationally on PBS.
Książka nie dowozi. Dużo zagadnień technicznych zamiast informacji o konstruowaniu historii. Lepiej obejrzeć kilkanaście naprawdę dobrych dokumentów i poddać analizie, niż marnować czas na czytanie tej książki. Brak tu kreatywnego opowiadania - raczej jak stworzyć poprawny i nie wyróżniający się film.