Droga do Domu to opowiadanie, którego akcja toczy się w 1675 r., na terenie obecnej Szklarskiej Poręby oraz jej najbliższych okolic.
Codzienne życie prostych ludzi w otoczeniu dzikiej wówczas natury, przynosi każdego dnia nowe problemy i nowe przygody. Głównym bohaterem jest Walon, potomek poszukiwaczy złota i drogocennych kamieni, który starając się pomóc sąsiadom w ich narastających kłopotach, decyduje się na wyprawę w góry. Zaszczepione w młodości przywiązanie do natury, zbliża Walona do watahy wilków, a mnożące się problemy zmuszają go do spojrzenia w przeszłość i zagłębienie się w stare tradycje Walończyków. Osnute magią i czarami przeżycia, wprowadzają bohatera do świata tajemnic oraz legend, z których jedna wiąże się z ukrytym przed laty skarbem. Wkrótce Walon zaczyna rozumieć, że wszystko to, czego uczono go w młodości miało swój ukryty cel.
Jeszcze, jako chłopiec był świadomie przygotowany do pełnienia w przyszłości roli strażnika walońskiego skarbu.
Jest to książka przeznaczona dla wszystkich miłośników Karkonoszy i Gór Izerskich, których piękno, historia oraz dziwna magia przyciągają na te tereny coraz większe rzesze turystów. Czytelnik znajdzie tu przygodę, jak również fragment ocierającej się o baśń przeszłości, związanej z mieszkańcami ówczesnych Gór Olbrzymich oraz Walończykami. Ich historię tworzą nieodkryte do dzisiaj sekrety i wiara w nadprzyrodzoną moc legendarnej postaci Ducha Gór.
Dla tych, którym nie było dane obcować z malowniczymi terenami, otaczającymi Szklarską Porębę, to opowiadanie jest doskonałą okazją, aby odpocząć i pobudzić wyobraźnię, mogącą w przyszłości zaprowadzić ich do tego, bogatego w burzliwe dzieje i szereg tajemnic, uroczego zakątka naszego kraju.
Przemysław Żuchowski urodził się w Lesznie Wlkp., gdzie stale mieszka. Uzyskał wyższe wykształcenie pielęgniarskie i pracuje w ratownictwie medycznym. Pasją Pana Przemysława są wędrówki po górach i jaskiniach, ze szczególnym upodobaniem Karkonoszy i Gór Izerskich. Kocha przyrodę, którą w wolnych chwilach uwiecznia na fotografiach.
"Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie". Ten cytat nasunął mi się podczas czytania „Drogi do Domu” Przemysława Żuchowskiego. Pochodzi z wiersza Stanisława Jachowicza „Wieś”.
Weszliśmy do Europy i uzyskaliśmy możliwości swobodnego podróżowania. Korzystamy z tego przywileju. I bardzo dobrze. Czy jednak znamy własny kraj na tyle, że nic nas w nim nie zaskoczy? A może podczas zagranicznych podróży naszła Was refleksja - co jest dla Was domem? Główny bohater powieści, Walon, tak oto wyjaśnił to zaprzyjaźnionemu chłopcu:
„— To, na co patrzysz to tylko chata. Dach i ułożone drewniane bele, a prawdziwy dom powinien być tutaj — Walon położył rękę na Gucka sercu. — Niby tak blisko, a jak czasami trudno do niego drogę odnaleźć.”[1]
„Droga do domu” jest opowieścią o tym, co znaczy kochać miejsce, gdzie się człowiek wychował, gdzie mieszka i jak żyć w zgodzie z naturą.
Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach – ludzkim i zwierzęcym. Bohaterami są mieszkańcy osady w Karkonoszach, a także zwierzęta. Personifikacja wilków Proka i Army stwarza baśniowy klimat opowieści.
W pierwszej części zatytułowanej „Osada”, poznajemy mieszkańców wioski, w tym samotnika zwanego Walonem. Mieszka w oddaleniu od pozostałych chat i utrzymuje się ze zbierania kamieni szlachetnych, które potem sprzedaje w Ciepłych Wodach, zwanych obecnie Cieplice i w Jeleniej Górze. Kiedy w pobliżu wsi pojawiają się wilki, ludzie postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety nie znają całej prawdy o grasujących wilkach.
W części drugiej, zatytułowanej „Strażnik”, Walon wyrusza po ratunek dla umierającego dziecka. Czytelnik nie tylko śledzi z zapartym tchem niezwykłe przygody bohatera, ale także poznaje wiele walońskich tajemnic. Wyprawa obfituje w niebezpieczeństwa. Żeby wędrować po górach, trzeba je znać, a to był przywilej niewielu ludzi. Przekonał się o tym na własnej skórze Gucek. „— Ważne chłopcze, żebyś pamiętał, że kto ma w górach czyste serce i żadnego zła nie czyni, to Duch Gór go strzeże i pomocy udzieli jak trzeba, a jak który niecny jest, i chytry, to niech zanim wyruszy mocno się zastanowi, bo źle skończyć może — podsumował Walon. [2]
„Polowanie” to część trzecia, najbardziej dramatyczna. Kto na kogo poluje, czy zwycięży dobro czy zło i jak zakończy się walka? Na te pytania trzeba szukać odpowiedzi w samej książce.
Akcja dokładnie jest osadzona w czasie. W roku 1675, w którym dzieją się opisane wydarzenia, od uderzenia pioruna spłonął należący do rodu Schaffgotschów zamek Chojnik. Tragedia ta wspomniana jest w książce, ponieważ zamek, zwany wtedy Kynast, wraz z otaczającymi ziemiami, należał do Krzysztof Leopolda Schaffgotscha. Zatem bohaterowie książki, byli jego poddanymi. Wtedy to przybyli w Góry Olbrzymie, najprawdopodobniej już w XII w., z terenów dzisiejszej Belgii i północnej Francji ludzie zwani Walonami lub Walończykami. Zajmowali się zbieraniem kamieni szlachetnych, a także wydobywaniem srebra i złota, praktykowali własne obrzędy. Sekrety wydobywania minerałów i kruszcu trzymali w tajemnicy. Do dziś na skałach można spotkać tajemne znaki, które pozostawili. Nikt już nie umie ich odczytać. Wspomniany zaś Duch Gór, zwany także Liczyrzepą, Karkonoszem, Rzepiórem, Rübezahlem, a także nazywany Krakonoš lub Krkonoš to postać z legend polskich, niemieckich i czeskich. Nazwy pokazują historię regionu, który należał do różnych władców, wielokrotnie przechodził z rąk do rąk.
Dodatkowym plusem dla książki oraz pięknym uzupełnieniem treści są ilustracje wykonane przez artystkę malarkę Paulinę Żuchowską, córkę autora.
Historia jest umiejętnie wpleciona w opowieść, fabuła budzi w czytelniku emocje, plus pięknie stylizowany język (nieco staroświecki, ale nie na tyle, by przeszkadzał w czytaniu) – to wystarcza, by osiągnąć satysfakcję z lektury. A jeśli dodamy do tego szczyptę magii, bogactwo przyrody i wierną przyjaźń, to nie pozostaje nic innego, tylko dać się pochłonąć lekturze. ------------------ [1] Żuchowski Przemysław, „Droga do domu”, Wydawnictwo AD REM, Jelenia Góra 2012, s. 309 [2] Tamże, s.171
„Cudze chwalicie, swego nie znacie” Ten cytat nasunął mi się na myśl podczas czytania „Drogi do Domu” Przemysława Żuchowskiego. Pochodzi z wiersza Stanisława Jachowicza „Wieś”.
Weszliśmy do Europy i uzyskaliśmy możliwość swobodnego podróżowania. Korzystamy z tego przywileju. I bardzo dobrze. Czy jednak znamy własny kraj na tyle, że nic nas w nim nie zauroczy?
„Droga do Domu” osnuta jest wokół tajemniczych przybyszów z terenów dzisiejszej Belgii i północnej Francji, zwanych Walonami lub Walończykami. W późniejszych czasach określano tak człowieka, który zajmował się zbieraniem kamieni szlachetnych, a także wydobywaniem srebra i złota. Sekrety wydobywania minerałów i kruszcu trzymali w tajemnicy, znacząc skały sobie tylko wiadomymi runami. Tajemne znaki przetrwały do dziś.
Akcja powieści rozgrywa się na dwóch poziomach – ludzkim i zwierzęcym. Bohaterami są mieszkańcy osady w Karkonoszach, położonej w pobliżu obecnej Szklarskiej Poręby, a w szczególności - mężczyzna zwany Walonem i chłopiec o imieniu Gucek. Ale bohaterami są także wilki, głównie Prok i Arma. Personifikacja wilków nadaje powieści baśniowy klimat. Świat ludzi i zwierząt nieustannie przenika się, magia miesza z rzeczywistością.
W pierwszej części, zatytułowanej „Osada”, poznajemy mieszkańców wioski i outsidera zwanego Walonem. Mieszka on samotnie w oddaleniu od pozostałych chat. Bardzo dobrze charakteryzują go słowa, które skierował do chłopca: „— To, na co patrzysz to tylko chata. Dach i ułożone drewniane bele, a prawdziwy dom powinien być tutaj — Walon położył rękę na Gucka sercu. — Niby tak blisko, a jak czasami trudno do niego drogę odnaleźć”[1].
Kiedy w pobliżu wsi pojawiają się wilki, ludzie postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce. Niestety nie znają całej prawdy o grasujących wilkach.
W części drugiej, zatytułowanej „Strażnik”, Walon wyrusza po ratunek dla umierającego dziecka. Czytelnik nie tylko śledzi z zapartym tchem niezwykłe przygody bohatera, ale także poznaje walońskie tajemnice. Wyprawa obfituje w niebezpieczeństwa. Żeby wędrować po górach, trzeba je znać, a to był przywilej niewielu ludzi. „— Ważne chłopcze, żebyś pamiętał, że kto ma w górach czyste serce i żadnego zła nie czyni, to Duch Gór go strzeże i pomocy udzieli jak trzeba, a jak który niecny jest, i chytry, to niech zanim wyruszy mocno się zastanowi, bo źle skończyć może — podsumował Walon”[2].
Duch Gór, o którym mowa, to Liczyrzepa, znany również jako Karkonosz, Rzepiór, Rübezahl, Krakonoš lub Krkonoš. Te polskie, niemieckie i czeskie nazwy pokazują historię regionu, który należał do różnych władców, przechodził z rąk do rąk.
Część trzecia, „Polowanie”, jest najbardziej dramatyczna. Kto na kogo poluje, czy zwycięży dobro czy zło, jak zakończy się walka? Na te pytania trzeba szukać odpowiedzi w „Drodze do Domu”.
Dodatkowym walorem książki oraz pięknym uzupełnieniem treści są ilustracje wykonane przez artystkę malarkę Paulinę Żuchowską, córkę autora.
Uważam, że jest to powieść dobra i wartościowa, choćby przez swoją wielowarstwowość, pozwalającą kilku nieco odmiennym grupom czytelników odnaleźć w niej to, czego w lekturze szukają: przygodę, magię, wzruszenia, szczyptę prawdy psychologicznej, a także materiał do zastanowienia się nad rolą przyjaźni w życiu.
--- [1] Przemysław Żuchowski, „Droga do Domu”, wyd. AD REM, Jelenia Góra 2012, s. 309. [2] Tamże, s. 171.