What do you think?


Mafia po polsku
Świetnie napisany, rzetelny i bardzo aktualny reportaż śledczy o polskiej przestępczości.
Jakie czasy, taka przestępczość – chciałoby się powiedzieć. Coraz rzadziej słychać o krwawych porachunkach mafijnych, natomiast coraz częściej o firmach, takich jak Amber Gold, które perfidnie oszukują tysiące niewinnych ludzi. Czy to znaczy, że mafia nie istnieje? A może wręcz odwrotnie – w czasach kryzysu mafia zarabia pieniądze?
Czy w Polsce mamy do czynienia z przestępczością zorganizowaną? Czy mafia ma wpływ na funkcjonowanie państwa? Czy parabanki to pomysł kilku nieuczciwych obywateli, czy może kryje się za nimi coś więcej? Jak to możliwe, że w XXI wieku, przy współczesnych metodach śledczych i zaawansowanej elektronice, przez lata nie udaje się ustalić, kto stoi za najbardziej spektakularnymi przestępstwami? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają sądy, policja, politycy, prokuratura?
Dziennikarz śledczy Bertold Kittel próbuje odpowiedzieć na te pytania, wskazując jednocześnie istotne błędy służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. Przytoczone historie i rozmowy ze świadkami wydarzeń często szokują, tym bardziej że mamy do czynienia wyłącznie z faktami. Jego reporterskie śledztwo dotyka nie tylko najgłośniejszych i najświeższych spraw, jak afera Amber Gold czy zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Odsłania także palące problemy korupcji w prokuraturze i w policji, z którymi polskie państwo zmaga się od lat.
Kittel brawurowo wprowadza w świat polskiej przestępczości i prowokuje do pytania: w jakim kraju żyjemy? Obnaża fakty, które pominęli śledczy, ujawnia nieznane publicznie dokumenty i relacje świadków, których nikt wcześniej nie przesłuchał. Rysuje obraz powiązań, o których nikt głośno nie mówi.
Jakie czasy, taka przestępczość – chciałoby się powiedzieć. Coraz rzadziej słychać o krwawych porachunkach mafijnych, natomiast coraz częściej o firmach, takich jak Amber Gold, które perfidnie oszukują tysiące niewinnych ludzi. Czy to znaczy, że mafia nie istnieje? A może wręcz odwrotnie – w czasach kryzysu mafia zarabia pieniądze?
Czy w Polsce mamy do czynienia z przestępczością zorganizowaną? Czy mafia ma wpływ na funkcjonowanie państwa? Czy parabanki to pomysł kilku nieuczciwych obywateli, czy może kryje się za nimi coś więcej? Jak to możliwe, że w XXI wieku, przy współczesnych metodach śledczych i zaawansowanej elektronice, przez lata nie udaje się ustalić, kto stoi za najbardziej spektakularnymi przestępstwami? Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają sądy, policja, politycy, prokuratura?
Dziennikarz śledczy Bertold Kittel próbuje odpowiedzieć na te pytania, wskazując jednocześnie istotne błędy służb odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo. Przytoczone historie i rozmowy ze świadkami wydarzeń często szokują, tym bardziej że mamy do czynienia wyłącznie z faktami. Jego reporterskie śledztwo dotyka nie tylko najgłośniejszych i najświeższych spraw, jak afera Amber Gold czy zabójstwo Krzysztofa Olewnika. Odsłania także palące problemy korupcji w prokuraturze i w policji, z którymi polskie państwo zmaga się od lat.
Kittel brawurowo wprowadza w świat polskiej przestępczości i prowokuje do pytania: w jakim kraju żyjemy? Obnaża fakty, które pominęli śledczy, ujawnia nieznane publicznie dokumenty i relacje świadków, których nikt wcześniej nie przesłuchał. Rysuje obraz powiązań, o których nikt głośno nie mówi.
- GenresNonfictionCrime
204 pages, Paperback
Published January 1, 2013
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 4 of 4 reviews
August 18, 2019
Chaos. To pierwsze słowo jakie mi się nasuwa na myśl o tej pozycji. Niby miało być o Amber Gold (trochę było), a doszedł jeszcze - a raczej wyskoczył znienacka temat porwania Olewnika czy tzw. "mafii paliwowej". Trochę nie rozumiem tych urozmaiceń. W konsekwencji książka jest trochę o wszystkim i o niczym, a do tego nie ma w niej nic odkrywczego.
Jakby tego było mało autor pokusił się o jakieś osobiste wstawki, które zupełnie nic nie wnosiły prócz mojej uniesionej brwi i dreszczu zażenowania na plecach. Tylko fragmenty czytałam z zainteresowanie, przy całej reszcie momentalnie usypiałam. Autor niewątpliwie nie ma smykałki do interesujących opisów i relacji. Na koniec podsumuje tym, że dziś jest drugi dzień po lekturze, a ja prawie nic z niej nie zapamiętałam..
Jakby tego było mało autor pokusił się o jakieś osobiste wstawki, które zupełnie nic nie wnosiły prócz mojej uniesionej brwi i dreszczu zażenowania na plecach. Tylko fragmenty czytałam z zainteresowanie, przy całej reszcie momentalnie usypiałam. Autor niewątpliwie nie ma smykałki do interesujących opisów i relacji. Na koniec podsumuje tym, że dziś jest drugi dzień po lekturze, a ja prawie nic z niej nie zapamiętałam..
September 14, 2019
Niedawno w mediach przeczytałem o procesie dotyczącym afery Amber Gold i absurdzie prawnym, który dotyczy zakończenia tego procesu. Dla niezorientowanych w temacie dodam, iż proces karny w którym ma dojść do skazania głównego oskarżonego w tej aferze, Marcina P. Dobiega właśnie końca. Cała afera Amber Gold ma złą sławę. Odczytywanie wyroku jest krokiem w kierunku dojścia do sprawiedliwości, ale nie jest pozbawione kontrowersji. Mianowicie prawo na tyle jest ułomne iż wymaga od sędzi odczytania listy wszystkich poszkodowanych stron. I oto w ten sposób sędziowie który w tym samym czasie mogliby zajmować się innymi sprawami, których nie brakuje w sądach, muszą bezmyślnie, całkowicie odtwórczo, odczytywać miesiącami listę czternastu tysięcy poszkodowanych.... Komu jest na rękę tak ułomne prawo? Mafii. Tytułowa mafia po polsku to właśnie niewydolny wymiar sprawiedliwości, ciągnące się latami dochodzenia a następnie sprawy sądowe. Nikt inny niż mafia nie zaciera rączek z takiego stanu rzeczy.
Tematyka zorganizowanej przestępczości, mafii mówiąc w skrócie jest dość skomplikowaną sprawą. Mafia istnieje i ma się całkiem dobrze, tylko zmieniła swoje oblicze. O tym pisze właśnie Bertold Kittel. Dopóki mieliśmy lata 90siąte, mafia była kojarzona z wymuszeniami haraczów, przemytem narkotyków, morderstawmi na zlecenie, porwaniami etc. zjawisko mafii było namacalne dla wszystkich. Przestępstwa mafii z czasem jednak stawały się coraz bardziej wyrafinowane i mniej namacalne. W dodatku kiedy kamery telewizyjne pokazały za kratkami bosów mafii pruszkowskiej politycy oraz nawet część społeczeństwa uznała, że mafia została rozbita. Nic bardziej błędnego nie można sobie pomyśleć o mafii.
Zbiegiem okoliczności w zeszłym tygodniu sprawa porwania Krzysztofa Olewnika, która jest wspomniana w książce miała swój finał w europejskim sądzie. Trybunał Europejski uznał państwo polskie, polską prokuraturę oraz sądownictwo za całkowicie niewydolne i właśnie na przykładzie sprawy Olewnika to orzekł.
To bardzo ciekawe iż Bertold Kittel wykorzystuje aferę Amber Gold oraz porwanie Krzysztofa Olewnika jako przykłady tego jak mafia działa w Polsce. Te dwie afery należy traktować jako przykłady. Takich afer pewnie jest wiele i większość z nich nie są tak zbadane oraz nagłośnione. Jednak aby zobrazować jakieś zjawisko dobrze jest wykorzystać do tego jakieś konkretne przykłady. Myślę, że autorowi dobrze się to udało i wykonał on kawał dobrej roboty.
O Amber Gold dużo się mówiło i pisało. Były wystąpienia polityków. Każda opcja polityczna jakoś próbowała na swoją korzyść wykorzystać tą aferę. Jednak zbyt mało się mówi o tym jak działa, lub raczej też nie działa system. Co należy robić aby instytucje chroniły obywateli przed przestępcami a jak dojdzie do przestępstwa to co należy robić aby skazać winnego i zapobiec popełnienia kolejnego przestępstwa przez tą samą osobę. To wszystko słabo zadziałało w przypadku Amber Gold. Główny autor tej afery już co najmniej sześć lat przed założeniem Amber Gold wyłudzał pieniądze i drwił sobie z wymiaru sprawiedliwości. Jego przekręt z tak zwaną multikasą jest ewidentnym przykładem. Na przekrętach z multikasą ucierpiało tysiące ludzi. Sumy były o wiele mniejsze, ale byli to zazwyczaj mało zamożni ludzie.
Przykładzie afery Amber Gold jest bardzo intrygujący. Jak młody, zaledwie dzwudziestokilkuletni człowiek sam wraz z żoną zdobywa się na to aby rozkręcić biznes warty miliony złotych, ma dostęp do renemowanych prawników w Trójmieście a przy okazji inwestuje i w bezsensowny sposób marnuje miliony złotych, które pompuje w wielce niedochodową linię lotniczą? Jeden dziennikarz śledczy nie jest w stanie wyjaśnić wszystkich powiązań lub też na łamach książki ujawnić wszystkie informacje które mu się udało zebrać, gdyż grozi mu albo spalenie źródła, albo od razu proces sądowy za zniesławienie. Jednak podejrzane powiązania, zbiegi okoliczności wydają się mówić same za siebie. Modz yagubionz człowiek, który nawet próbował robić karierę w kościele katolickim, zachłannie szukał możliwości zarobienia grubych pieniędzy oraz zrobienia kariery. Być może zostało to gdzieś zauważone i wykorzystano ten „talent” do stworzenia mafijnego biznesu pt. „Amber Gold”?
Ściganie przestępców to bardzo skomplikowany proces. Aby działało sprawnie policja musi mieć wolną ręke w zbieraniu dowodów, musi być wolna od nacisków, prokuratura przede wszystkim musi profesjonalnie działać i nadzorować śledztwa. To co się autorowi udało, to wypunktować słabe strone tego jak działa dzisiaj system. Autor poświęcił sporo miejsca w książce temu jak w przypadku poszczególnych afer działała lub też nie działała prokuratura. Intrygujące jest też to jak czasem orzeka sąd i jak absurdalne decyzje podejmuje. Przęcietny obywatel nie ma pojęcia jakie są zadania prokuratury, ile szczebli prokuratory istnieje. A przecież w walce z mafią i przestępczością prokuratura odgrywa kluczową rolę. Szkoda, że ta instytucja jest objektem nieustajczch politycznych przepychanek. Świadomie lub też nieświadomie brak reform w systemie prokuratury sprzyja mafii.
Tematyka zorganizowanej przestępczości, mafii mówiąc w skrócie jest dość skomplikowaną sprawą. Mafia istnieje i ma się całkiem dobrze, tylko zmieniła swoje oblicze. O tym pisze właśnie Bertold Kittel. Dopóki mieliśmy lata 90siąte, mafia była kojarzona z wymuszeniami haraczów, przemytem narkotyków, morderstawmi na zlecenie, porwaniami etc. zjawisko mafii było namacalne dla wszystkich. Przestępstwa mafii z czasem jednak stawały się coraz bardziej wyrafinowane i mniej namacalne. W dodatku kiedy kamery telewizyjne pokazały za kratkami bosów mafii pruszkowskiej politycy oraz nawet część społeczeństwa uznała, że mafia została rozbita. Nic bardziej błędnego nie można sobie pomyśleć o mafii.
Zbiegiem okoliczności w zeszłym tygodniu sprawa porwania Krzysztofa Olewnika, która jest wspomniana w książce miała swój finał w europejskim sądzie. Trybunał Europejski uznał państwo polskie, polską prokuraturę oraz sądownictwo za całkowicie niewydolne i właśnie na przykładzie sprawy Olewnika to orzekł.
To bardzo ciekawe iż Bertold Kittel wykorzystuje aferę Amber Gold oraz porwanie Krzysztofa Olewnika jako przykłady tego jak mafia działa w Polsce. Te dwie afery należy traktować jako przykłady. Takich afer pewnie jest wiele i większość z nich nie są tak zbadane oraz nagłośnione. Jednak aby zobrazować jakieś zjawisko dobrze jest wykorzystać do tego jakieś konkretne przykłady. Myślę, że autorowi dobrze się to udało i wykonał on kawał dobrej roboty.
O Amber Gold dużo się mówiło i pisało. Były wystąpienia polityków. Każda opcja polityczna jakoś próbowała na swoją korzyść wykorzystać tą aferę. Jednak zbyt mało się mówi o tym jak działa, lub raczej też nie działa system. Co należy robić aby instytucje chroniły obywateli przed przestępcami a jak dojdzie do przestępstwa to co należy robić aby skazać winnego i zapobiec popełnienia kolejnego przestępstwa przez tą samą osobę. To wszystko słabo zadziałało w przypadku Amber Gold. Główny autor tej afery już co najmniej sześć lat przed założeniem Amber Gold wyłudzał pieniądze i drwił sobie z wymiaru sprawiedliwości. Jego przekręt z tak zwaną multikasą jest ewidentnym przykładem. Na przekrętach z multikasą ucierpiało tysiące ludzi. Sumy były o wiele mniejsze, ale byli to zazwyczaj mało zamożni ludzie.
Przykładzie afery Amber Gold jest bardzo intrygujący. Jak młody, zaledwie dzwudziestokilkuletni człowiek sam wraz z żoną zdobywa się na to aby rozkręcić biznes warty miliony złotych, ma dostęp do renemowanych prawników w Trójmieście a przy okazji inwestuje i w bezsensowny sposób marnuje miliony złotych, które pompuje w wielce niedochodową linię lotniczą? Jeden dziennikarz śledczy nie jest w stanie wyjaśnić wszystkich powiązań lub też na łamach książki ujawnić wszystkie informacje które mu się udało zebrać, gdyż grozi mu albo spalenie źródła, albo od razu proces sądowy za zniesławienie. Jednak podejrzane powiązania, zbiegi okoliczności wydają się mówić same za siebie. Modz yagubionz człowiek, który nawet próbował robić karierę w kościele katolickim, zachłannie szukał możliwości zarobienia grubych pieniędzy oraz zrobienia kariery. Być może zostało to gdzieś zauważone i wykorzystano ten „talent” do stworzenia mafijnego biznesu pt. „Amber Gold”?
Ściganie przestępców to bardzo skomplikowany proces. Aby działało sprawnie policja musi mieć wolną ręke w zbieraniu dowodów, musi być wolna od nacisków, prokuratura przede wszystkim musi profesjonalnie działać i nadzorować śledztwa. To co się autorowi udało, to wypunktować słabe strone tego jak działa dzisiaj system. Autor poświęcił sporo miejsca w książce temu jak w przypadku poszczególnych afer działała lub też nie działała prokuratura. Intrygujące jest też to jak czasem orzeka sąd i jak absurdalne decyzje podejmuje. Przęcietny obywatel nie ma pojęcia jakie są zadania prokuratury, ile szczebli prokuratory istnieje. A przecież w walce z mafią i przestępczością prokuratura odgrywa kluczową rolę. Szkoda, że ta instytucja jest objektem nieustajczch politycznych przepychanek. Świadomie lub też nieświadomie brak reform w systemie prokuratury sprzyja mafii.
April 16, 2021
Historia owszem ciekawa. Daje wgląd nie tylko w funkcjonowanie Amber Gold ale także innych parabanków i piramid finansowych. W każdym rozdziale jednak wkrada się mały chaos. Autor np przywołuje jakiś schemat z przeszłości a w tym przywołaniu potrafi zejść jeszcze parę warstw głębiej, istna incepcja, która podobnie jak w filmie wprowadza nastrój typu nie mam pojęcia o czy w tym momencie czytam. Przestawienie się na początkowy wątek jest z tego tytułu znacznie utrudnione.
Do tego te liczne dygresyjki np w sprawie Olewnika, ja wiem że niby miała być Mafia Po Polsku, ale wrzucanie sprawy Amber Gold i porwania Olewnika do jednego worka jest średnim pomysłem, tak jak te sprawy średnio do siebie przystają. Nie wiem czy za Amber Gold stał jakiś układ, ale za porwaniem Olewnika z pewnością nie. Dość ten chaos przekłada się na odbiór całości, autor jakby nie mógł się zdecydować o czym chce pisać i na siłę stara się łączyć Amber Gold z większością innych przestępstw w Polsce. Nie wiem może takie powiązanie faktycznie istnieje, ale z tej książki to nie wynika i tezy takiej moim zdaniem nie udało się autorowi udowodnić.
Do tego te liczne dygresyjki np w sprawie Olewnika, ja wiem że niby miała być Mafia Po Polsku, ale wrzucanie sprawy Amber Gold i porwania Olewnika do jednego worka jest średnim pomysłem, tak jak te sprawy średnio do siebie przystają. Nie wiem czy za Amber Gold stał jakiś układ, ale za porwaniem Olewnika z pewnością nie. Dość ten chaos przekłada się na odbiór całości, autor jakby nie mógł się zdecydować o czym chce pisać i na siłę stara się łączyć Amber Gold z większością innych przestępstw w Polsce. Nie wiem może takie powiązanie faktycznie istnieje, ale z tej książki to nie wynika i tezy takiej moim zdaniem nie udało się autorowi udowodnić.
March 6, 2014
Polska mafia od kuchni. Ambergold i wiele ciekawych anegdot
Displaying 1 - 4 of 4 reviews




