Historia Rzezi Wołyńskiej, zbrodni ludobójstwa, dokonanej przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w1943 r. Zamordowano wtedy ok. 60 tys. Polaków. Kolejne 70 tys. Polaków ukraińscy nacjonaliści zamordowali na terenie Małopolski Wschodniej. Apogeum ludobójstwa przypadło na 11 lipca 1943 roku. Na uśpione niedzielnym odpoczynkiem w pierwszych dniach żniw polskie wsie i chutory, na wiernych zgromadzonych w katolickich świątyniach spadły pociski, granaty, butelki z zapaloną benzyną, ostrza wideł, kos, noży, siekier i pogrzebaczy. Nie było obrońców, bowiem w wielu miejscowościach pozostały w większości kobiety i dzieci… Podczas II wojny światowej naród polski był ofiarą trzech ludobójstw – niemieckiego, sowieckiego i ukraińskiego. O tym ostatnim Polacy wiedzą stosunkowo najmniej. Brak publikacji dającej ogólne pojęcie o zagładzie Polaków i polskości na Wołyniu, publikacji przeznaczonej dla każdego czytelnika, wypełnia właśnie ta książka.
Dr Joanna Wieliczka-Szarkowa (Joanna Wieliczka-Szarek), historyk, autorka książek III Rzesza. Narodziny i zmierzch szaleństwa (Kraków 2006); Józef Piłsudski 1867-1935. Ilustrowana Biografia (Kraków 2007). Współautorka książki W cieniu czerwonej gwiazdy. Zbrodnie sowieckie na Polakach (1917-1956) (Kraków 2010) oraz serii książek historycznych dla dzieci Kocham Polskę.
O zbrodniach UPA na Polakach z terenu Wołynia i Małopolski Wschodniej wiem bardzo mało i jest to niewiedza, której zwyczajnie się wstydzę. Oczywiście, o samych bestialstwach jakich dopuszczali się Ukraińcy mam jakąś wiedzę, ale nigdy nie zagłębiałam się bardziej w historię tych terenów, nigdy nie próbowałam doszukać się powodów, które do tego ludobójstwa doprowadziły.
Książkę Wieliczki-Szarkowej poleciła mi pani w bibliotece, kiedy poprosiłam ją o w miarę dobrze napisaną publikację na ten temat. Przyznaję, że byłam uprzedzona do tej lektury przez fakt, że została wydana przez wydawnictwo katolickie. Postanowiłam jednak przeczytać książkę, licząc na to, że będzie ona pozbawiona rażących kontekstów religijnych.
Czy one występują? Tak, aczkolwiek dopiero na samym końcu książki, więc nie raziło mnie to tak bardzo, jak się początkowo obawiałam.
Publikacja ta faktycznie pogłębiła moją wiedzę o ludobójstwach, ale jej lektura do łatwych nie należała. Autorka starała się zachować ciąg chronologiczny, ale momentami jej to nie wychodziło, przez co można było się pogubić w licznych podawanych przez nią informacjach. Gdybym nie posiłkowała się Internetem podczas lektury, to prawdopodobnie miałabym problemy ze zrozumieniem niektórych kwestii.
Książka okraszona nielicznymi fotografiami. Szkoda, że szukając zdjęć z epoki autorka poprzestała na...archiwach Wikipedii. Trochę na lenia, wielka szkoda.
Niemniej jednak polecam, jeżeli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o tych zdarzeniach, aczkolwiek nie uznałabym tej książki za obowiązkową jeżeli o temat zbrodni na Wołyniu chodzi.
Doskonały, zwięzły zapis eksterminacji polskiej ludności Wołynia, zbrodnicze formacje ukraińskich nacjonalistów. Przerażajacy obraz do jakiego zezwierzęcenia może doprowadzić antyludzka szowinistyczna ideologia