Jump to ratings and reviews
Rate this book

Encyclicals of Pope John XXIII

Pacem in Terris: On Establishing Universal Peace

Rate this book
Peace on Earth (Pacem in Terris) [Paperback] [Sep 30, 2003] John XXIII, Pope

56 pages, Paperback

First published January 1, 1963

24 people are currently reading
137 people want to read

About the author

Pope John XXIII

116 books34 followers
Pope Saint John XXIII (Latin: Ioannes XXIII), born Angelo Giuseppe Roncalli reigned from 28 October 1958 to his death in 1963.

He was ordained a priest on 10 August 1904 and served in a number of posts, including papal nuncio in France and a delegate to Bulgaria, Greece, Turkey and Palestine. In a consistory on 12 January 1953 Pope Pius XII made Roncalli a cardinal as the Cardinal-Priest of Santa Prisca in addition to naming him the Patriarch of Venice.

Roncalli was elected pope on 28 October 1958 at age 77 after 11 ballots. His selection was unexpected, and Roncalli himself had come to Rome with a return train ticket to Venice. He was the first pope to take the pontifical name of "John" upon election in more than 500 years, and his choice settled the complicated question of official numbering attached to this papal name due to the antipope of this name.

Pope John XXIII surprised those who expected him to be a caretaker pope by calling the historic Second Vatican Council (1962–65), the first session opening on 11 October 1962. He did not live to see it to completion. John died of stomach cancer on 3 June 1963, four and a half years after his election and two months after the completion of his final and famed encyclical, Pacem in Terris."

He was beatified on 3 September 2000 by Pope John Paul and declared a saint by Pope Francis on 5 July 2013, based on his merits of opening the Second Vatican Council. He was canonised on 27 April 2014. His feast day is 11 October, the day of the first session of the Second Vatican Council.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
61 (52%)
4 stars
33 (28%)
3 stars
16 (13%)
2 stars
6 (5%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 17 of 17 reviews
Profile Image for Miłosz Kozikowski.
67 reviews9 followers
March 3, 2026
Papież-społecznik opublikował ponad 60 lat temu encyklikę „Pacem in terris” – jedno z najważniejszych dzieł, które podsumowało i dokonało syntezy dotychczasowej nauki Kościoła, ukazując Jego stosunek w sprawie porządku międzynarodowego, prawa naturalnego, relacji państwo-Kościół, praw kobiet, wolności religijnej oraz innych istotnych kwestii; tworząc tym samym dokument na który następnie powoływały się często państwa i organizacje międzynarodowe. Dokument ten odnosi się do bieżących ówcześnie (ale też dziś) problemów – migracji, tworzenia ustroju państw, swobody działalności gospodarczej, zbrojeń, a nawet konieczności zlikwidowania dysproporcji między ludnością, ziemią uprawną i kapitałem. Jej wartość najlepiej oddaje fakt jej powszechnego przyjęcia i uznania, wyrażony m.in. w powołaniu licznych organizacji realizujących jej treść i podjęciu wielu inicjatyw na rzecz pokoju; stania się przez nią przedmiotem obrad ONZ; publikacji jej całego tekstu w New York Timesie (jako pierwszej!) czy określeniu dokumentu przez The Washington Post jako „głosu świadomości świata”.

Warto zatem przybliżyć podstawy tak istotnego dzieła. Jak wskazuje Jan XXIII, u podstaw pokoju leży ład i porządek wynikający z Bożego planu dla świata. Ta Mądrość jest zapisana w stworzeniu, da się ją zatem w pewnym zakresie odkodować z natury rzeczy i stworzenia (Jeśli bowiem Stwórca jest najwyższą prawdą i najwyższym dobrem, to jest też najgłębszym źródłem istnienia społeczności ludzkiej). Warunkiem pokoju jest stosowanie we wszelkich relacjach fundamentalnych zasad prawa naturalnego, podporządkowanych ich racji - dobru wspólnemu społeczności międzynarodowej oraz celowi - ochronie godności człowieka. Ochrona godności człowieka leży u podstaw społeczeństwa. Prawo kierujące człowiekiem, wypływające również z jego natury, ma zastosowanie nie tylko do niego samego, ale też do społeczności, jest bowiem człowiek istotą społeczną.

Encyklika podkreśla i omawia stosunki w ich każdym wymiarze – ludzi między sobą, obywatela do państwa, państw do siebie wzajemnie, państw do władzy ogólnoświatowej. Podstawową racją tych stosunków jest kierowanie się dobrem wspólnym. Obejmuje ono „całokształt takich warunków życia społecznego, w jakich ludzie mogą pełniej i szybciej osiągnąć swą własną doskonałość.”
„Odrębne wartości każdego narodu należą niewątpliwie do dobra wspólnego, ale nie wyczerpują jego istoty. Albowiem z racji swego najgłębszego powiązania z naturą ludzką, dobro wspólne pozostaje całe i nieskażone tylko wtedy, gdy uwzględniwszy istotę i rolę dobra wspólnego, bierze się w nim pod uwagę dobro osoby.”
Dobro wspólne dotyczy zarówno ciała, jak i ducha – całego człowieka. „Rządzący państwami powinni dążyć do osiągnięcia tego dobra stopniowo przy zastosowaniu właściwych metod w taki sposób, aby zachowując ściśle słuszny porządek rzeczy dawali obywatelom dostęp nie tylko do dóbr materialnych, lecz i do duchowych.

Jan XXIII w „Pacem in terris” wzmacnia prawo naturalne jako źródło porządku wszelkiej społeczności. To poszanowanie godności i praw osoby, pierwotnych i nienaruszalnych, jest korelatem porządku społecznego, a zatem i pokoju.

Stosunki międzynarodowe powinny się zatem opierać o fakt, że narody są sobie z natury równe co do godności. Mają wobec siebie wzajemne prawa i obowiązki, układając je w oparciu o zasady prawdy, sprawiedliwości, żywej solidarności duchowej i wolności. Każde z nich ma prawo do istnienia, rozwoju, posiadania niezbędnych do tego środków, podejmowania na własną odpowiedzialność inicjatywy w dążeniu do nich i ich osiąganiu, dbania o swe dobre imię i należne sobie poważanie. Ciąży też na każdym państwie obowiązek skutecznego szanowania takich samych praw innych państw oraz unikania posunięć, które by mogły te prawa naruszać. Ma też uzasadnione prawo domagać się poszanowania swego dobrego imienia i należnego sobie szacunku.
Jak uczy Pius XII: „W nowym porządku opartym o zasady moralne nie ma miejsca na naruszanie wolności, całości i bezpieczeństwa innych narodów, jakakolwiek byłaby ich rozciągłość terytorialna albo zdolność obrony. Jeżeli jest nieuniknionym, żeby wielkie państwa, z powodu większych możliwości i potęgi, wytyczały drogę dla tworzenia grup ekonomicznych między nimi a narodami mniejszymi i słabszymi, to nie mniej niezaprzeczalnym jest prawo tychże narodów – jak zresztą wszystkich, ze względu na wspólne dobro – do uszanowania ich wolności politycznej, do skutecznej ochrony ich neutralności, jaka im przysługuje według prawa naturalnego i prawa narodów, do ochrony ich rozwoju ekonomicznego, bo tylko w ten sposób będą mogły w całości osiągnąć dobro wspólne, dobrobyt materialny i duchowy własnego ludu.”

Państwa nie mogą zatem dążyć do powiększenia swego stanu posiadania z krzywdą lub zbrodniczym uciskiem innych narodów. Jak zaś podnosi św. Augustyn: „Jeśli wyrugować sprawiedliwość, to czymże się staną państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?”.
Należy ponadto dopomagać narodom w taki sposób, aby „wolność ich pozostawała nienaruszona, i aby zdawały sobie one sprawę z tego, że same powinny odgrywać główną rolę w dziele swego gospodarczego i społecznego rozwoju, względnie, że na nich powinien spoczywać główny ciężar jego realizacji.” Państwa, które osiągnęły wyższy stopień rozwoju, muszą przy udzielaniu różnorakiej pomocy krajom mniej zamożnym zawsze szanować szczególne właściwości tych narodów oraz cechy ich cywilizacji odziedziczonej po przodkach i wystrzegać się wszelkich zamiarów panowania nad nimi. Przestrzeganie tego przyczyni się do połączenia państw w jedną wspólnotę, której członkowie, świadomi swych praw i obowiązków, będą kierować się dobrobytem wszystkich krajów.

„Może się jednak zdarzyć i zdarza rzeczywiście, że zachodzi sprzeczność między korzyściami i zdobyczami, jakie poszczególne państwa chcą dla siebie osiągnąć. Wynikające jednak konflikty na tym tle należy rozwiązywać nie siłą zbrojną ani oszustwem czy podstępem, ale – jak przystoi ludziom – przez obustronne rozeznanie racji i zamierzeń, przez dojrzałe rozważanie powstałej sytuacji w świetle prawdy oraz przez zgodne ułożenie sprzecznych poglądów wedle zasad słuszności.”
Jan XXIII za poprzednimi papieżami potwierdza i podkreśla wagę czterech zasad kształtowania ładu społecznego w każdej społeczności, bez których nie może być mowy o pokojowym współistnieniu:

a) Zasada prawdy – o Bogu, człowieku i jego życiu społecznym oraz o świecie i wszystkich rzeczach stworzonych (czyli zdrowa myśl filozoficzna i zdrowe nastawienie badawcze połączone z postawą gotowości do ciągłego korygowania i uzupełniania twierdzeń błędnych i niepełnych). To prawda otwiera oczy działaczy społecznych na nakazy prawa naturalnego i dlatego warunkuje kierowanie się nimi w działalności społecznej (tu także prawda moralna, przeciwieństwo obłudy, kłamstwa i nieuzasadnionej tajemnicy w życiu społecznym). Tego domaga się dobrze pojęta godność osoby – człowiek jako podmiot, nigdy przedmiot osiągania celów;
b) Zasada sprawiedliwości – ideałem sprawiedliwego działania jest nadanie każdemu czynowi ludzkiemu takiego oblicza, ażeby wymóg uprawnień osoby i wymóg dobra wspólnego były jak najpełniej zrealizowane. Jak pisze Jan XXIII „Wcale nie łatwo przychodzi rozeznać należycie istotny stosunek między wydarzeniami życia ludzkiego a zasadami sprawiedliwości, czyli – aby się jasno wyrazić – w jaki sposób dostosowywać zasady i nakazy doktryny do obecnych warunków życia ludzkiego.”.
c) Zasada miłości – czynna solidarność w umiłowaniu i realizowaniu dobra wspólnego jako dobra wszystkich osób ludzkich.
d) Zasada wolności – nie może być prawdziwego porządku społecznego bez uznania, poszanowania, a także rozwijania wolności człowieka. „Społeczność ludzka wzmacnia się przez wolność – gdy stosuje się metody odpowiadające godności jej obywateli, którzy, będąc z natury swej obdarzeni używaniem rozumu, są z tej racji odpowiedzialni za swe czyny.”

Oparcie swoich działań i wysiłków o powyższe cztery zasady może doprowadzić społeczności do wyczekiwanego pokoju i pomyślności. By to realizować stale w praktyce, Jan XXIII podkreśla i wskazuje instytucję władzy, pochodzącej z natury rzeczy, zatem od Boga:
„Jeśli zatem z jednej strony rozważy się starannie samą naturę dobra wspólnego, a z drugiej istotę i działanie władzy publicznej, to łatwo dostrzec, że istnieje między nimi konieczna współzależność. Porządek moralny bowiem nie tylko domaga się istnienia władzy publicznej dla kierowania rozwojem dobra wspólnego w społeczeństwie, lecz także żąda, aby władza ta mogła tego rzeczywiście dokonać. Dlatego instytucje publiczne – w ramach których władza publiczna istnieje, działa i realizuje swe cele – muszą mieć zapewnioną taką formę i skuteczność działania, aby mogły prowadzić do wspólnego dobra drogami i metodami odpowiednimi dla różnych warunków i okoliczności.”

Mądrość Boża jest zatem źródłem władzy i uzasadnieniem podlegania jej. Sprawia, że żadne sprawy nie zależą od przypadku i nie są prowadzone lekkomyślnie. Bóg stworzył ludzi jako istoty z natury swej społeczne, żadna społeczność „nie może istnieć, jeśli w niej ktoś jeden nie posiada władzy zwierzchniej i nie nakłania skutecznie jednostek do działania na rzecz wspólnego celu, dlatego polityczna społeczność ludzka musi mieć władzę, która sprawuje w niej rządy. Dlatego władza ta, podobnie jak i społeczność, z natury swej pochodzi od samego Boga – Stwórcy.” To porządek wszechrzeczy, dzięki istnieniu władzy pozwalający społeczności działać oraz współistnieć, legitymizuje jej istnienie, wskazując, że urzędy czerpią swą godność stąd, że w pewien sposób uczestniczą we władzy samego Boga.”

Zasadniczym zadaniem władz jest zaś uznawanie, poszanowanie, uzgadnianie, ochrona oraz rozwijanie praw i obowiązków obywateli.
„Ci, którzy sprawują ją w państwie powinni odwoływać się do sumień ludzkich, to znaczy do ciążącego na każdym obowiązku chętnego współdziałania dla wspólnego pożytku wszystkich. Ponieważ jednak wszyscy ludzie są sobie równi, jeśli idzie o godność wypływającą z ich natury, dlatego nie wolno zmuszać nikogo do wykonania czegoś, co wymaga zgody władz jego duszy. Może to czynić jedynie Bóg, jako ten, który sam jeden zna i osądza tajniki serc i myśli ludzkich.” Wola ludzi czy społeczności nie jest zatem jedynym i pierwszym źródłem, z którego rodzą się prawa i obowiązki obywateli, z którego wypływa moc obowiązująca konstytucji czy wreszcie z którego rządzący otrzymują władzę rozkazywania.

Jan XXIII wskazuje ponadto, że choć rozważania o najlepszym ustroju państwowym nie przyniosły jeszcze rozwiązania, to uważa się za zgodny z ludzką naturą taki ustrój, w którym działają trzy rodzaje władz, odpowiadające trzem głównym zadaniom władzy publicznej. W tego rodzaju państwie prawo ustala nie tylko zadania urzędników, lecz również i wzajemny stosunek obywateli i przedstawicieli władzy publicznej. To rzeczywiście zapewnia niewątpliwą ochronę obywatelom, już to dbającym o swe prawa, już to pełniącym swe obowiązki.

W instytucjach ludzkich najlepsze wyniki daje działanie spokojne i przeprowadzone od wewnątrz. Ocalenie i sprawiedliwość przychodzi przez dobrze zorganizowany rozwój istniejącego stanu rzeczy. Sami twórcy takich rozwiązań powinni odznaczać się taką równowagą ducha i szlachetnością charakteru oraz taką bystrością umysłu i stałością woli, aby umieć nie tylko natychmiast dostrzegać, co należy czynić, lecz również odpowiednio i skutecznie to przeprowadzać.

„Jest rzeczą ze wszech miar pożądaną, aby powstawały liczne organizacje czy też instytucje pośrednie dla osiągnięcia celów, do których poszczególny człowiek nie może sam skutecznie dążyć. Te bowiem organizacje oraz instytucje są niezbędne dla ochrony godności i wolności osoby ludzkiej, mającej się odznaczać pełnym poczuciem odpowiedzialności.”

Wreszcie kolejni papieże (szczególnie Pius XII czy Jan XXIII) postulują i domagają się ustanowienia władzy ogólnoświatowej, ze względu na wielość czynników łączących wszystkie narody, które to czynniki może rozwiązać jedynie jakaś władza publiczna, posiadająca i moc, i organizację, i środki o równie wielkim zasięgu oraz obejmująca zakresem swego działania cały świat. Jak wskazują, nawet z nakazu samego porządku moralnego trzeba ustanowić jakąś powszechną władzę publiczną. Powinna ona rozciągać się na cały świat i dysponować odpowiednimi środkami, wiodącymi do powszechnego dobra wspólnego, natomiast musi być wynikiem porozumienia narodów, nie zaś być narzucona przemocą.

Nie może to zostać jednakże zrealizowane, dopóki prawda, sprawiedliwość i miłość jako podstawy chrześcijańskiej nauki społecznej, nie staną się też podstawami porządku światowego. Żadne społeczeństwo opierające się na obłudzie i fałszu nie może być trwałe. Reforma instytucji prawnopolitycznych może być skuteczna tylko wtedy, gdy treść życia społecznego będzie się zmieniać i doskonalić, gruntując wspomniane zasady w ludzkich sercach. Instytucje okażą się bezsilne, jeśli nie dostosujemy życia społecznego w jego współczesnych przemianach do zasad nauki chrześcijańskiej, by następnie na prawdzie, sprawiedliwości, miłości i wolności budować pokój między wszystkimi narodami.

Ponadto, „wszelkie współżycie ludzi, jeżeli chcemy, aby było dobrze zorganizowane i rozwijało się pomyślnie, musi się opierać na podstawowej zasadzie, że każdy człowiek jest osobą, to znaczy istotą obdarzoną rozumem i wolną wolą, wskutek czego ma prawa i obowiązki, wypływające bezpośrednio i równocześnie z własnej jego natury.”

Człowiek niewątpliwie posiada prawo do życia, godnego człowieka poziomu życia, korzystania z wartości moralnych i kulturalnych (w tym np. prawo do otrzymywania prawdziwych informacji o wydarzeniach życia publicznego), oddawania czci Bogu zgodnie z wymaganiami prawego sumienia, prawa w dziedzinie gospodarczej (żądania odpowiedniej pracy zarobkowej czy swobody w podejmowaniu działalności gospodarczej), do emigracji oraz imigracji, udziału w życiu publicznym. Prawa te są nierozerwalnie związane z obowiązkiem ich właściwej realizacji, zgodnej z ich naturą oraz służącej człowiekowi jako podmiotowi stworzenia. Prawo do życia związane jest z obowiązkiem utrzymywania własnego życia; prawo do poziomu życia godnego człowieka – z obowiązkiem godziwego życia; prawo do wolności w poszukiwaniu prawdy – z obowiązkiem dalszego pogłębiania i poszerzania tych poszukiwań.

Stosunki wiążące ludzi nie muszą i nie powinny być podtrzymywane siłą. Wręcz przeciwnie – wszelkie różnice w wiedzy, cnocie, uzdolnieniach umysłowych czy ilości posiadanych dóbr materialnych powinny zobowiązywać uprzywilejowanych do realizacji obowiązku wspomagania innych w dążeniu wspólnym wysiłkiem do doskonałości. Jeśli zaś jedne narody przewodzą innym w dziedzinie osiągnięć naukowych, rozwoju kultury i postępu gospodarczego, wówczas powinny one wnosić większy wkład we wspólny rozwój narodów (nie powinny zaś panować niesłusznie nad innymi).

Papież odnosi się też do zasad współpracy katolików z niekatolikami: „gdy to się zdarza, Ci, którzy chlubią się mianem katolików, muszą jak najbardziej dbać o to, aby postępować zawsze zgodnie z własnym sumieniem i nie uciekać się do takich kompromisów, z powodu których bądź religia, bądź też nieskazitelność obyczajów mogłyby ponieść szkodę. Równocześnie jednak winni przyjąć postawę pełną obiektywnej życzliwości dla poglądów innych, nie starać się obracać wszystkiego na własną korzyść i okazywać gotowość do lojalnej współpracy w dążeniu do osiągnięcia wspólnymi siłami tego, co albo jest dobre z samej swej natury, albo też do dobrego prowadzi”. Obowiązkiem jest zaś takie podejście, które nie odbiera błądzącemu człowiekowi człowieczeństwa ani nie wyzbywa godności osoby, ale obcując z drugim, stać się dla tych ludzi okazją lub zachętą dojścia do prawdy. W naturze ludzkiej nigdy nie zanika ponadto zdolność do przeciwstawiania się błędom i do szukania drogi wiodącej do prawdy. Nigdy też w tych sprawach nie zabraknie człowiekowi pomocy najmędrszego Boga.”

Co istotne, Jan XXIII wskazuje też, że ludzie posiadając ciało i duszę nieśmiertelną nie mogą w tym życiu doczesnym ani zaspokoić w pełni swych potrzeb, ani osiągnąć doskonałego szczęścia. W związku z tym każdego dnia należy dążyć do dobra wspólnego za pomocą tego rodzaju metod i środków, które by nie tylko nie przeszkadzały wiecznemu zbawieniu ludzi, ale nawet dopomagały do jego osiągnięcia.
Nie będzie natomiast pokoju w powszechnej społeczności ludzkiej, jeśli nie zakorzeni się on głęboko w sercu każdego człowieka, to znaczy, jeśli każdy nie zechce we własnym wnętrzu porządku nakazywanego przez Boga.
Profile Image for Zachary.
359 reviews50 followers
July 26, 2024
Pacem in terris participates in the Roman Catholic social encyclical tradition established by Pope Leo XIII with Rerum novarum that seeks, in view of the complexities of modernity and the moral issues its social, economic, and political structures disclose, to respond to the modern world equipped with scriptural interpretation and natural law resources as the Church has articulated these concepts over the centuries. It is a monumental text that Russell Hittinger describes “as a kind of magna charta of the Catholic Church’s position on human rights and natural law” (“Quinquagesimo Ante,” 39). Pacem in terris was the first papal encyclical addressed to “all men of good will” and not just Catholics, and thus the first to employ a natural law framework with the explicit intent to promote collaboration between the Church and non-Catholics to address a wide array of moral, social, and political issues. That is to say, while Pacem in terris no doubt exhibits a broader trend in twentieth-century Catholic social doctrine in its heavy reliance on scripture, John XXIII is well aware that scripture alone does not provide a blueprint for how to live a moral life amidst the complexities of modernity. Beyond this, not everyone accepts the authority of divine revelation, whereas every human person can, by virtue of their natural reason, discern and comprehend the basic principles of natural law. Because the concept of natural law allows John XXIII to presuppose the reality of universal truth epistemically available to all people, it is crucial to Pope John’s attempt in Pacem in terris to communicate with the world outside the Church.

There are several critics within Christianity of the natural law tradition, who either insist on some version of sola scriptura or else, like Stanley Hauerwas, maintain that the idea of natural law, to the extent that it derives from a speculative metaphysical claim about God, departs from the central Christian story of the Incarnation and therefore subordinates revelation to philosophical discourse alien to Christianity. To such critics, John XXIII implicitly denies that natural law morality is alien to the biblical tradition. At its outset, Pacem in terris immediately locates the source for the notion of natural law in the creation story as told by Genesis and subsequently interpreted by Paul in Romans: insofar as humans are made in the divine likeness by their Creator, they “show the work of the law written on their hearts. Their conscience bears witness to them,” as Paul writes (Rom. 2:15). Thus, John XXIII can claim with biblical authority that “the Father of the universe has inscribed [the natural law] in man’s [sic.] nature, and that is where we must look for [it]; there and nowhere else” (6). Natural law in Pacem in terris therefore serves as a parallel source of moral norms comprehensible to those who may not share the Catholic Church’s particular interpretation of scripture or its “thick” metaphysical commitments. In this way, the Church can speak to the world and seek to transform it; it can “translate” ideas from divine relation into claims about inalienable natural rights that reasonable people outside the Catholic tradition should be able to make sense of.

Pacem in terris seeks to demonstrate that, to whatever extent human rights discourse makes sense beyond a Christian context, it is ultimately rooted in fundamental claims about natural human sociality: John XXIII identifies some twenty-five individual human rights that, he claims, necessarily derive from human nature. These include the right to life, to bodily integrity, to the means necessary for the proper development of life, to respect for one’s person and reputation, to the freedom to seek the truth and express one’s opinions, to worship God in accordance with one’s conscience, both privately and publicly, to choose for oneself the kind of life which one desires, to the support and education of one’s children, to work, to just compensation, to private property, to association, to freely move and reside within one’s own state, to emigrate to other countries and take up residence there, to actively participate in public life, and to the legal protection of one’s natural rights—to name the most prominent examples. As Russell Hittinger notes, this litany of human rights “was not a sudden eruption of rights talk in magisterial documents. Of the twenty-five rights, the citations are to St. Paul, Church fathers, Thomas Aquinas, and to the encyclicals of modern popes.” Only two of the rights named are unprecedented in Catholic social doctrine: the right of religious conscience, a precursor to the Second Vatican Council’s Declaration on Religious Freedom, and the rights of women in the modern world (“Quinquagesimo Ante,” 45).

Crucially, Pope John insists that all twenty-five individual human rights “are inextricably bound up with as many duties, all applying to one and the same person. These rights and duties derive their origin, their sustenance, and their indestructibility from the natural law” (28). For example, the right to life corresponds with the duty to preserve one’s life, the right to just compensation with the duty to live in a suitable manner, and the right to freely seek the truth with a duty to commit oneself to a more comprehensive search for it. Moreover, each natural right corresponds with a duty to respect and protect that right in other people. This reciprocity of rights and duties in Catholic social doctrine is critically important to keep in mind; from a Catholic moral perspective, just as one can and should defend one’s own rights, one must also perform the duties concomitant with those rights and promote the natural rights of all people.

Yet that is not all. For John XXIII does not merely defend the idea of individual human rights, but also insists that the natural law confers rights and duties on various collectives as well. He thus speaks of the rights of the nation state, which in turn establishes the parameters for how different nation-states should interact with one another at the international level. Pope John claims that “all states are by nature equal in dignity” and each therefore “has the right to exist, to develop, and to possess the necessary means and accept a primary responsibility for its own development.” Each also has the right to respect for its reputation (86, 92). The duty to protect and promote the rights of citizens and the rights of other nations corresponds with these collective rights, hence no nation is permitted to improve itself “by the use of methods which involve other nations in injury and unjust oppression” (92). Likewise, just as the political authority in a nation is duty-bound to promote the common good within that nation, it must also promote the common good of the universal human community in its relations with other states.

Even from a Christian point of view, there are defensible reasons to be concerned with human rights discourse: as Rowan Williams reminds us, “the idea of a list of entitlements dropped, as it were, into the cradle of each individual” is vulnerable to accusations of contractual contingency, moral abstraction, or lack of metaethical justification (Faith in the Public Square, 150). There is also the concern that talk of human rights obfuscates the centrality of the common good. In Pacem in terris, John XXIII seems all too well aware of these various criticisms. That is, he explicitly demonstrates that while the natural rights of an individual cannot simply be overridden for the sake of the common good (a standard liberal principle), the human person is nevertheless not merely an autonomous monad who contracts with others. “We must,” John writes, “reject the view that the will of the individual or the group is the primary and only source of a citizen’s rights and duties” (78). Human rights and their concomitant responsibilities are not the product of the social contract. Rather, because the human person is naturally social and always exists in relations, she possesses natural rights associated with her natural relationality. The inalienable rights that attach to the human individual therefore exist prior to the constitutional state and consequently limit the state, which, in accordance with its mission to ensure the common good, must nevertheless seek to protect these rights.

Clearly, then, the human rights advocated by Pacem in terris are not contractually contingent or arbitrarily ensured by the whims of the state. They flow from the natural law by which human reason participates in the eternal law of God, the personal and transcendent source of the moral order and its universal, absolute, and immutable first principles (38). Human rights on this account can hardly be said to lack a metaethical justification. Moreover, for John XXIII and the Catholic Church, individual and collective rights are also compatible with the common good as the normative standard for the exercise of political authority. In fact, in Pacem in terris, Pope John identifies the promotion of the common good with the defense and protection of individual and collective rights: “It is generally accepted today that the common good is best safeguarded when personal rights and duties are guaranteed. The chief concern of civil authorities must therefore be to ensure that these rights are recognized, respected, co-ordinated, defended and promoted, and that each individual is enabled to perform his duties more easily” (60). In short, John XXIII successfully answers critics skeptical of human rights for their supposed arbitrariness or emphasis on individuality over and above the collective. Pacem in terris therefore offers a defensible natural law account of human rights that Catholics and “all people of good will” should take seriously.
Profile Image for Danna.
240 reviews
February 26, 2022
It felt fitting to finish this particular document given the current events. Overall a bit general in nature. Boy oh boy tho the ending 2 pages of encyclicals are always true fire

Some quotes:

If we look upon the dignity of the human person in the light of divinely revealed truth, we cannot help but esteem it far more highly; for men are redeemed by the blood of Jesus Christ, they are by grace the children and friends of God and heirs of eternal glory.

When men are brought to a better knowledge of the true God who is personal and transcendent, they make the ties that bond them to God the solid foundation and supreme criterion of their lives, both of that life which they live interiorly in the depths of their own souls and of that in which they are united to other men in society.

The same natural law, which governs relations between individual human beings, serves also to regulate the relations of nations with one another.

It is obvious that individual countries cannot rightly seek their own interests and develop themselves in isolation from the rest, for the prosperity and development of one country follows partly in the train of the prosperity and progress of all the rest and partly produces that prosperity and progress.

It is not enough to be illuminated with the gift of faith and enkindled with the desire of forwarding a good cause. It is necessary to take an active part in the various organizations and influence them from within.

Order founded on truth, built according to justice, vivified by charity, and put into practice in freedom.
Profile Image for OSCAR.
535 reviews6 followers
November 11, 2025
Esta encíclica es un intento por establecer una correcta ordenación tanto de los individuos como de las naciones. Si bien, hubo esbozos por trazar los derechos de los fieles católicos, en "Pacem in terris" por primera vez, la Iglesia romana sanciona los derechos humanos, en específico, los mencionados en la declaración universal homónima de 1948.

Desde el Concilio Vaticano II en adelante se consolidó la tendencia a ver en Naciones Unidas un paso necesario para la estabilidad global, con lo cual se dejó de lado cierto recelo respecto de un poder omnímodo universal. Sin embargo, en este documento, las Naciones Unidas se consideran, al menos esa es la intención de Juan XXIII, como una autoridad mundial. Claro, aquella organización internacional tendría un papel subsidiario.

Cada rubro tratado por el Papa buscó derrumbar la reticencia de los católicos para cooperar con el mundo moderno. Sorprende que varios grupos tradicionalistas, condenando el comunitarismo y el solipsismo católico, hayan condenado esta vena netamente "política" del Papa "bueno".

A pesar de su extensión, la encíclica no resulta árida en su lectura. Sin revisarla, no se comprenden documentos del magisterio posterior, como "Populorum progressio", de su sucesor, Pablo VI.
Profile Image for Pierrot Seban.
Author 3 books3 followers
February 20, 2023
Le deuxième encyclique que je lis, après le Laudato Si : sur la préservation de notre maison commune, du pape François. Je suis tombé dessus par hasard. Très général, ne prend pas vraiment soin de justifier ses propres principes (c'est plus une exposition synthétique de thèses que la justification de quoi que ce soit), et ça donne un peu l'impression d'une église à la traîne ou réagissant à un état du monde indépendant d'elle, mais à ce titre on peut pas dire qu'elle réagisse mal et c'est un document très intéressant notant le bilan fait par la papauté à ce moment sur les questions économiques et politiques au niveau mondial.
Profile Image for Peter Nguyen.
134 reviews10 followers
March 31, 2022
A good primer on natural law and human rights; I was a bit disappointed that there wasn't more discussion on the duties required of individuals in regard to the state or to the common good (but Pope St. John XXIII correctly addresses that the rights of man come with duties as well). I felt that the beginning and end of this encyclical were the strongest, but John XIII was very optimistic on the collaboration among nations and their trend toward the promotion of human dignity.
Profile Image for Marta.
35 reviews6 followers
March 7, 2017
Recomendable lectura para los tiempos que corren.
Profile Image for Gina.
133 reviews7 followers
September 21, 2020
Frustratingly, the footnotes on the Kindle edition don’t work properly so it wasn’t possible to click through to check where quotes and references came from.

Profile Image for Justin Matelski.
13 reviews
November 24, 2020
Starts with a great overview of catholic social teaching and then gets into the meat. The importance of humility, patience and searching for the common good makes it a timeless read.
19 reviews2 followers
March 2, 2016
Pacem in Terris is a major document in a line of documents that establish Catholic Social Teaching. This one was written by St. John XXIII in the aftermath of world war II. As a result it focuses heavily on the importance of dialogue, the dignity of man, and recourse to means of cooperation among nations that respect the moral and religious nature of man.

He speaks quite forcefully of the need for international authority to coordinate development on the global level because of the increasing connection of the whole world such that one state cannot take actions that do not involve the others. He also makes constant pleas for the poorer nations of the world to be assisted by the rich.

Another major section includes the relationship between rights and duties both on the part of individuals and on the part of nations. This kind of framework would greatly assist both international relations and the development of a truly human economy.
Profile Image for Javier Pérez.
88 reviews4 followers
January 8, 2020
Lo he leído para un reseña de la carrera. Hay que, sin duda, mirarlo con las gafas del 1963, y no con las de la actualidad. Hay algunas que sí son aplicables a hoy en día pero otras ni soñarlo.

Da por hecho que el ser humano es bueno por naturaleza. Es un manual de como el mundo funcionaría bien.

Enseña la posición de la Iglesia durante la Guerra Fría. Como lectura por disfrute (que no lo es hoy en día) doy una (1) estrella, como lectura en un contexto de estudio histórico le doy cuatro (4).
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Michael.
1,803 reviews5 followers
June 1, 2011
Like me, I'm sure that you read fifty year old Papal encylicals for fun...oh,wait: no you don't. The title in English is "Peace on Earth." Remarkable how little has changed since 1963, when this letter to the world was written. I enjoyed reading this, although I've read about it so many times that I felt as though I had read it before.

In any event: peace is good. Sign me up.
Profile Image for M..
738 reviews159 followers
September 1, 2015
Another amazing encyclical by John XXIII covering topics of great actuality with prudence and wisdom. The coexistence of Church, society, the state, minorities... a lot of politicians, and common civilian Catholic laity could learn a thing or two from it.
Profile Image for Kyle.
8 reviews
September 25, 2016
There are some great ideas for social progress in this writing. Sadly they tend to get lost in the perpetuation of fairy tales about magic men in the sky.
Profile Image for Gabriel .
75 reviews4 followers
December 28, 2019
Me parece que no termina de decir mucho. El tema de las armas y la rivalidad entre naciones me parece lo más importante. Debería ver el contexto histórico en el que fue escrita.
Displaying 1 - 17 of 17 reviews