(Polish) Książka autora Afryki Kazika, pod honorowym patronatem pani generałowej Ireny Anders, niezwykle ciekawie i zabawnie opowiada prawdziwą historię niedźwiedzia Wojtka - czworonożnego przyjaciela żołnierzy z Armii Andersa, który przebył z nimi cały szlak bojowy przez Iran, Irak, Palestynę, Egipt do Włoch. Brał udział w bitwie pod Monte Cassino, pomagał nosić ciężkie skrzynie z amunicją, dzięki czemu został uwieczniony w oficjalnym emblemacie 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii 2. Korpusu Polskiego.
Autor książek podróżniczych i historycznych dla dzieci, miłośnik bliskich i dalekich podróży, kolekcjoner płyt i książek. Mieszka w Borówcu pod Poznaniem z żoną i synami Jonaszem i Jeremim.
2,5 Sama nie wiem, jak ocenić tę książkę. Warto zaznaczyć, że jest to lektura szkolna w klasach 1-3. Chyba właśnie dlatego mam z nią pewien problem.
"Dziadek i Niedźwiadek" w moim odczuciu była po prostu okej. Całkiem sympatyczna historia misia, do tego ciekawa, bo oparta na faktach. Napisana łatwym do zrozumienia językiem. Ilustracje może nie w moim guście, ale do tej opowieści nawet, anwet pasowały.
Co mi zatem przeszkadzało w tej książce? Po pierwsze, ukazanie wojny. Widziałam jakąś opinię, że nie tak wygląda wojna, że nie powinno się jej sprowadzać do radosnych chwil i trochę się z tym zgadzam, choć z drugiej strony, pewnie niedźwiedź rzeczywiście przyniósł żołnierzom tyle szczęścia. Druga sprawa to ten cały niedźwiedź. Na zdjęciach umieszczonych w książce ciągle jest na łańcuchu a w opowieści nie ma o tym ani słowa. Mnie to uderzyło, bo była mowa o tym, że chyba małpa była uwiązana, natomiast o naszym Niedźwiadku ani słowa w tekście. Chyba, że coś mi umknęło? Możecie mnie poprawić.
Książka napisana bardzo sprawnie i lekko. Z pewnością ma walory edukacyjne, jeśli chodzi o aspekt historyczny i dzieje Armii Andersa. Moje wątpliwości budzi przedstawianie wojny jako czasu braterstwa i wesołych psikusów, a niedźwiedzia Wojtka jako ożywionej maskotki bez instynktu, kolejnego wesołego kompana wojaczki. O ile w tekście sporadycznie pojawiają się smutne i trudne strony wojny - tęsknota, rany, ruiny, śmierć żołnierzy - to fakt udomowienia niedźwiedzia i późniejszego oddania go do zoo jest przedstawiony całkowicie bezkrytycznie. Wojtek nigdy nie jest groźny, nie jest niebezpieczny, nie ma innych potrzeb niż dobre jedzenie i kąpiel w balii. Zamieszczone w książce historyczne zdjęcia ukazują nam jednak zwierzę, które zawsze ma na sobie obrożę z łańcuchem. Po co mu ten łańcuch i obroża, skoro zawsze było tak pięknie? Otrzymujemy ładną bajkę o wesołych przygodach, które dobrze się kończą - nie znajduję tu najmniejszej próby zniuansowania tej opowieści. Dodatkowy minus za naprawdę kiepskie ilustracje :P
To książka dla dzieci. Pozycja ta jest lekturą w młodszych klasach SP i dzięki temu wspólnie z synem ją przeczytałam Uwielbiam pióro Łukasza Wierzbickiego. Wcześniej miałam okazję czytać a w zasadzie słuchać zachwycającej Afryki Kazika, która również jest lekturą Czytałam również Drzewo o słowiańskiej mitologii i również polecam
Jestem szczęśliwa że takie wartościowe, pięknie napisane pozycje jak Dziadek i niedźwiadek są lekturami. To jest książka, która bawiąc uczy w zupełnie nienachalny, niewymuszony sposób. To jest taka książka, dzięki której można polubić czytanie. Dzięki tej lekturze utrwalamy pamięć o tych, o których nie powinniśmy pamiętać. Mnie ogromnie to wzrusza, a przy tym jest po prostu dobrze napisane O niedźwiedziu Wojtku chyba każdy słyszał (?) Tutaj jego historia jest opowiedziana w sposób prosty dla dzieci do jakich ta książka jest adresowana, ale jednocześnie z ogromnym szacunkiem do faktów Ogrom uznania, za słowo wstępne, słowniczek, zdjęcia. Może te faktograficzne fragmenty nie są aż tak ważne dla dzieci z klas 1-3 ale dla mnie jako rodzica były niezwykle cenne
Przeczytana po wypożyczeniu z biblioteki ale na pewno trafi na nasze domowe półki. Podobnie jak wszystkie książki tego autora
O historii trzeba pamiętać. Należy edukować dzieci, aby pielęgnować w ich umysłach pamięć o naszych poległych przodkach w walce o Polskę, ale… sprowadzanie wojny do pozytywnych aspektów tamtych czasów, przedstawianie historii, jako miło spędzonych chwil z niedźwiadkiem, bez jednoznacznej przestrogi o katastrofalnych skutkach konfliktów zbrojnych, o ludzkim cierpieniu, o krzywdach i o w pewnym rodzaju brutalności, bo takie właśnie są wszystkie wojny jest sporym nadużyciem! Nie powinno się sprowadzać jakiejkolwiek wojny do miłych wspomnień, bo to zło samo w sobie! Nie budujmy w podświadomości młodego odbiorcy żadnych pozytywnych skojarzeń z wojną! Nigdy!
Historia Wojtka - niedźwiedzia brunatnego, który był najpierw kompanem, a później żołnierzem polskiej armii. Dostajemy w tej książce sporą dawkę wiedzy historycznej, geograficznej oraz przyrodniczej przedstawionej w bardzo lekki i przyjemny sposób. Jest to bardzo ciepła i piękna opowieść o przyjaźni, oddaniu, bohaterstwie. Polecam :) (lektura w 3 klasie mojego najstarszego syna :))
Świetnie przedstawiona historia misia Wojtka podróżującego z polskimi żołnierzami w trakcie II wojny światowej. Dzieciom bardzo się podobała ta książka. W Szczecinie powstał jakiś czas temu skwer misia Wojtka i wybranie się tam było świetnym uzupełnieniem tej książki (są tam wystawione zdjęcia misia upamiętniające opisaną podróż).
Boże KOCHAM mimo, że to książka o wojnie, dość lekko się jeszcze czytało. Myślę, że to bardzo fajna książka dla dzieci, które dopiero zaczynają czytać i poznają historię Polski. Niedźwiedzia Wojtka poznałam już wcześniej, na lekcjach historii, ale także na wycieczce z rodzicami gdzie stał jego pomnik. Cudowna i wzruszająca historia 😍💞🥹
urocza ksiazka idealna dla dzieci i nie tylko rozumiem ze niektorzy uwazaja ze za malo brutlanosci wojny tu jest i ze pokazuje tylko jakies dobre momenty podczas wojny ale to doslownie jest ksiazka dla dzieci (1-3 klasy), let them be kids nie musza od razu poznawac okrucienstwa swiata