Ta książka przygniata. Mimo że fanpejdż autora obserwuję od lat i o wszystkich tych aferach przeczytałam już ze szczegółami wcześniej, zebrane w jednej książce dają okropnie ponury obraz tego, co może się wydarzyć już w najbliższych miesiącach. I bardzo ponury obraz tego, co się dzieje, a co nie dociera do znacznej części społeczeństwa, a jak już dotrze, to jest negowane, bo przecież skoro PiS mówi, że jest taki katolicki i taki dobry to przecież nie kłamie. Prawda?... Prawda?...
Przeraża mnie, że zanim trafiłam na fanpejdż na fejsie nie miałam o tym wszystkim bladego pojęcia. Że nie wiedziałam gdzie szukać tych informacji.
Ktoś tu niżej zarzucił, że książka nie jest obiektywna, ale śmiem się nie zgodzić. Fakty są podane na stole, z masą przypisów. Książka jest spisana naturalnym językiem, jakby ktoś to spisał na zasadzie najsuchszych faktów, nie dałoby się tego czytać. Ale to nie znaczy, że jest w 100% stronnicza, bo autor szczerze mówi, że nie tylko PiS należy się krytyka i że są rzeczy, które gdzieś tam wyszły - choć dużo ich nie było.
Plan na najblizszy tydzień: pokazać tę książkę tylu ludziom, ilu jest fizycznie możliwe.