Jump to ratings and reviews
Rate this book

Dramaty. Złodziej, Klucznik, Drzewo, Requiem dla gospodyni

Rate this book
Wszystkie dramaty Wiesława Myśliwskiego

Co zrobić z rabusiem, który w czasie wojny kradnie kartofle z pola? Jak przekonać starego chłopa, by pozwolił ściąć drzewo, które od zawsze rosło przed jego domem? Czy zamiana ról między hrabią a klucznikiem jest w ogóle możliwa? Dlaczego nikt nie pojawia się na stypie mimo suto zastawionego stołu?

Każda powieść Wiesława Myśliwskiego – niekwestionowanego Mistrza polskiej prozy – to wydarzenie. Jego dramaty tymczasem pozostają w cieniu. A są to teksty, które przenika charakterystyczna dla Myśliwskiego uniwersalna i głęboka mądrość. W tych opowieściach powracają ważne dla autora tematy: odpowiedzialności człowieka za zło, spotkania nowego świata ze starym, nieuchronności historii, kresu kultury chłopskiej i jego konsekwencji.

Złodziej, Klucznik, Drzewo i Requiem dla gospodyni do tej pory rozproszone, po raz pierwszy zostały wydane w jednym tomie. Specjalnie na potrzeby niniejszego wydania Autor jeszcze raz przejrzał wszystkie teksty, wprowadzając poprawki, skracając lub dopisując, a w dwóch przypadkach – nawet zmieniając zakończenia. Dzięki temu czytelnik ma możliwość odkryć nowe literackie oblicze Wiesława Myśliwskiego.

496 pages, Hardcover

Published September 25, 2023

9 people are currently reading
156 people want to read

About the author

Wiesław Myśliwski

13 books286 followers
Wiesław Myśliwski is a Polish novelist. In his novels and plays Myśliwski concentrates on life in the Polish countryside. He is twice the winner of the Nike Award (Polish equivalent of the Booker Prize) for Widnokrąg (1996) and Traktat o łuskaniu fasoli (2006).

His first novel translated into English was The Palace, translated by Ursula Phillips. His novel Stone Upon Stone (Kamień na kamieniu), won the 2012 Best Translated Book Award, translated by Bill Johnston (Archipelago Books).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (31%)
4 stars
25 (49%)
3 stars
9 (17%)
2 stars
1 (1%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for spillingthematcha.
739 reviews1,143 followers
November 9, 2023
Dużo bardziej wolę Myśliwskiego jako powieściopisarza, jednak te dramaty mają w sobie coś ogromnie chwytającego za serce.
Profile Image for Kamil Dudar.
131 reviews14 followers
August 26, 2024
Złodziej , czyli mediator zła.
1. Spowiedź mordercy. Długi fragment pierwszego dramatu w tym zbiorze, w którym Walek opowiada o swoim frenetycznym wywodzie. Sumienie, piekło, Bóg, niebo, ja-morderca, ja-jedyny sprawiedliwy, świat bez sprawiedliwości. Na myśl przyszło mi tu skojarzenie z mickiewiczowską Wielką Improwizacją. Fragment ten jest świetnym studium pokornego, bogo(nie)bojnego, z (bez) sumieniem, mordercy. Dużo tu można interpretować, a więc zaczynajmy? Fragment ze stron 61-66.
1.1.Duma tragiczna. Ja! Ja! Ja! Walka rozpiera dumą ze swoich czynów. Szybsze były od myśli i sprawiedliwsze niż sprawiedliwość. Bohater jest tu pewny, że w oczach sprawiedliwości, ślepej i głupiej, jest on najsprawiedliwszy, pozbywa się głupców, ludzi (według niego) złych i być może, choć tutaj mogę iść zbyt daleko, szkodników.
1.2.Śmierć dobra a zła - ars bene moriendi. Ale zrywają się, skręcają, padają na kolana [...]. A może tak zawsze umierają szubrawcy? O, teraz mogę na śmierć patrzeć, jak na zachód słońca. Walek ukazuje tu dychotomię w sposobie umierania od zabójstwa. Ludzie źli - umierają powoli lecz gwałtownie, ich zachowanie jest burzliwe. Ludzie dobrzy - umierają tak: Zamknąć oczy i umrzeć. Zawiesić głowę i umrzeć. Zwalić się jak ze zmęczenia i umrzeć.
1.3.(Wielka Improwizacja) tradycyjnej polskiej rodziny. Śmiech jako panaceum na zło. Boże, Boże. Jeśli jeszcze potrafisz być Bogiem, daruj mi choć trochę przeznaczenia mojego. Ja już nie umiem się cieszyć. Zapomniałem, jak się cieszyć po ludzku. Może trzeba się po prostu śmiac. Zwyczajnie śmiać. Ten cytat od razu przynosi na myśl fragment innego utworu Myśliwskiego - Traktat o łuskaniu fasoli:
Widocznie śmiech nie od tego zależy, co pan widzi, słyszy. Śmiech to zdolność człowieka do obrony przed światem, przed sobą. Pozbawić go tej zdolności to uczynić go bezbronnym.
Następnie Walek próbuje się śmiać, najpierw cicho, powoli podnosząc głos. Ale jest to śmiech pusty. Nie działa. Walek smutnieje i rozpacza. Zorientował się, że zabójstwa nie dają mu szczęścia i nie wybawią go od grzechu, choć myślał przed kilkoma chwilami, że właśnie one, skazując zabitych na zejście do piekła, są najwyższą sprawiedliwością. A jednak nie.
2.Uniwersalność przekazu. Teraz powrócę do wcześniejszego momentu, czyli uniesienia się ojca. Przysłowiowy plaskacz jest rezultatem jego zdenerwowania. Jednakże szybko orientuje się, że syn, którego zranił, jest jednak jego synem i nie powinien był tego dokonać. Uświadamia sobie, jak wielki błąd popełnił. Przywodzi to na myśl stereotypową "tradycyjną polską rodzinę". Z tą różnicą, że ojciec świadomy jest swojego czynu. Po raz kolejny Myśliwski udowadnia, że jego pisarstwo jest pisarstwem totalnym, uniwersalnym i ponadczasowym. Niby w dramacie nie dzieje się nic szczególnego, ale ta przysłowiowa nuda pozwala na analizę codziennego życia i ukazanie zachowań zwykłych ludzi w zwykłych momentach.
3.Słowo a czyn i ich waga. Bo może każdy musi zabić? Może nie ma innego sposobu, żeby przekonać się, jak gorzko być człowiekiem. Może i ja zabiłem, nie wiem kogo, gdzie kiedy. Bo nie trzeba zaraz strzelać, żeby zabić. Zabijamy się słowami i płaczemy nad sobą, bo może takie już przekleństwo nasze? To i ty zabijesz. Nie płacz. Kolejny dowód na uniwersalność przekazu Myśliwskiego. Mimo że akcja dzieje się podczas II wojny światowej, na okupowanych przez Niemcy terenach, słowa te są szczególnie wymowne w dzisiejszym świecie. Ojciec orientuje się, że większym zabójstwem są słowa, mimo frenezji Walka, który ciągle chce wszystkich pozabijać, on jedyny wykazuje się mądrością, która zanika, gdy cała rodzina, prócz śpiącej matki, upije się.
4.(Nie)umiejętność rodzica. Ale nie tak łatwo być ojcem, kiedy nie wiadomo, jak być człowiekiem. Czy każdy nadaje się do bycia rodzicem? Sami nie wiemy jak postępować, a więc nie wiemy jak wychować nasze potomstwo. Motyw niezgranej rodziny przewija się tu przez cały utwór. Czy ojciec dobrze postępuje? Ocenę zostawmy sobie samemu, bez jej wypowiadania.
5.Walka z Bogiem trwa.Pan Bóg ją [ziemię] stworzył w jeden dzień, a ty męczysz się całe życie i gówno z niej masz. Zanikająca wiara w Boga, przepychanie się z nim, przeklinanie - to kolejny dowod na zatracenie wszystkich bohaterów utworu.
6. Walek morderca. WALEK (zataczając się, robi nagle ruch, jakby strzelał w stronę Złodzieja) Tra ta ta ta! Więc Walek aspiruje do bycia mordercą. Co chwilę kogoś chce zabić. Wódka jednak pozwala mu tylko udawać. Końcówka utworu pokazuje, że Walek tylko próbuje, a na koniec zabójstwo na prawdę nastanie: Michaś, Michaś! [...] Zabili moje dziecko! Niemcy rozprawili się z Michasiem. Koniec.
7.Narzędzie pozornie niewazne. Podobnie jak w Traktacie... jedno wydarzenie jest tylko pretekstem do rozmyślań nad życiem. Osoba Złodzieja nie gra tu większej roli - jest tylko narzędziem, stymulującym czyny osób dramatu.
8. Podsumowanie. Myśliwski diagnozuje działanie polskiej jednostki rodzinnej, która obarczona jest wieloma mankamentami. Umiejscowienie akcji dramatu w czasach wojennych i połączenie tego z morderczyni zapędami Walka pokazuje różnice między zabójstwem dobrym (według niego) i złym (dokonanym przez Niemców). Zakończenie to rozpad dialogu wywołany upojeniem alkoholowym. Jest to sposób na pokazanie, jak niezgoda i błędy mogą doprowadzić do tragicznych skutków. Częściowo można tu posunąć się to stwierdzenia, iż jest ono stosunkowo podobne do zakończenia dzieła Ionesco - Łysa śpiewaczka. Ojciec, Walek i Michaś prowadzą monolog, tworzący polifonię niezrozumiałych dźwięków. Jest to załamanie ścisłości dialogu, każdy już oderwany jest od rzeczywistości. Śpiewaczka prezentuje podobny skutek, słowa tracą znaczenie, są puste:
PAN MARTIN Juliusz!
PAN SMITH Słowacki!
PANI MARTIN, PAN SMITH Adam!
PANI SMITH, PAN MARTIN Mickiewicz!
PANI MARTIN, PAN SMITH Juliusz Mickiewicz!
PANI SMITH, PAN MARTIN Adam Słowacki!

(za: Łysa Śpiewaczka [w:] Eugene Ionesco. Teatr. Tom 1., Panstwowy Instytut Wydawniczy)
A więc jednak absurd tu się pojawia pod dużą przykrywką. Zaburzenie słów, zaburzenie rodziny, zaburzenie czynów - zaburzenie życia.
5* Kocham Myśliwskiego. Wow, nowość...
Klucznik
1. KLUCZNIK [...] Albo powiesić się i mieć raz święty spokój. / PIETREK (nieśmiało) Kleks, tata. / KLUCZNIK (z wściekłością) To go zliż. Pisz! Od razu z początku zburzona jest antyczna jedność stylu (pamiętajmy jednak, że wcale antyczna ona nie jest, tylko była notatką naniesioną w późniejszym czasie, mimo głupot przekazywanych na języku polskim - za wyjaśnienie dziękuję mojemu nauczycielowi 😉), wprowadza się duzą dysharmonię wagi wydarzeń. Zabieg ten jest jednym z moich ulubionych, może z powodu mojego zamiłowania do groteski.
2. Za cara to była, panie, rewolucja. [...] Skończyło się u białych, przeszło się do czerwonych.
DZIADEK [...] A w świat pójdziesz, i Boga nie ma. W świecie tylko rewolucja i kontrrewolucja.
BABKA Boga nie ma. Tfu! Bezbożnik.

DZIADEK Bo taka i rewolucja. Dobrze, że choć w tamtą [przeciw carowi] się rżnęło. Kto był burżuj, wróg ludu czy krwiopijca. Nawet sądów my im, panie, nie robili. Bo i po co? I tak do piekieł szli. Oj szli, szli, jak gęsi za wodą.
DZIADEK To brać [ziemię]. Rewolucja wam, panie, daje. A co rewolucja daje, nie kradzione.
CHŁOP I Rewolucja daje, ale sumienie trza mieć swoje.

Zestawienie rewolucjonisty z neutralnością reszty rodziny pokazuje kontrast poglądów obowiązujących w tamtym czasie. Czy rewolucja była potrzebna? To kolejny przykład analizy zmian w społeczeństwie i krytyki tychże. Tutaj symbolem zmiany jest rewolucja czerwonych.
3. Dusza po śmierci dopiero staje się osobna. A za życia jedna sitwa z ciałem. Metafizyczna dychotomia ciało-dusza jest nieodłącznym elementem rozważań filozoficznych przez całe dzieje tej nauki. Myśliwski także tutaj do niej nawiązuje. Klasycznie, mamy tu wiele niedopowiedzeń, co skłania do własnej interpretacji.
4. Myśmy zawsze umierali, wiedząc, kim jesteśmy, do samego końca. I nikt nas nie chciał z tego zwolnić. A on ma co, innymi drzwiami umierać? Nie ma innych drzwi. Musi się dowiedzieć.
Każdy jest równy wobec śmierci, nikt nie może uciec od jej istnienia. Nie można umierać inaczej, choć większość umiera nie dosięgając wewnętrznego zrozumienia swojej istoty. Aby umrzeć dobrze, trzeba ją poznać - a więc znowu ars bene moriendi.
5*
Drzewo, czyli Czekając na Godota albo Koniec Świata
Zacznijmy od cytaty z samego już zakończenia, ostatniej wypowiedzianej kwestii (więc spoiler, przepraszam):
ŚMIERĆ (do Dudy) Nie schodźcie, Marcinie. Waszego świata już nie ma. Ostało się tylko drzewo.
Spiritus movens tego dramatu, jak zawsze u Myśliwskiego, jest pozornie niewazne wydarzenie, które jest pretekstem do opowiedzenia o otaczającym nas świecie. Drzewo to dramat o końcu starego świata, drzewo jest tu jego symbolem. Droga jest zaś symbolem współczesności, której zadaniem jest zniszczenie starego porządku. Możemy tu zobaczyć wszystkie warstwy społeczne, ich charakterystyczne zachowania i poglądy. Mieszana jest tu konwencja realistyczna z fantastyczną, niektórzy są żywi, niektórzy są duchami. W pewnym momencie granica ta rozmywa się, ich status ontologiczny nie gra tu już większego znaczenia, poza stworzeniem limesu między wspomnieniem uprzedniego i nastaniem współczesnego. Dzięki temu zabiegowi autor ukazuje sprzeczności między wartościami, które obowiazują i obowiązywały w polskim społeczeństwie. Nowy świat jest tu końcem świata, który kończy wiejskie życie, wprowadzając unowocześnienia, które nie są tu zbytnio potrzebne. Upór Dudy, siedzącego na drzewie, jest symbolem sprzeciwu wobec obowiązującego kiedyś porządku. Od początku miał on linę na szyi, jakoby spodziewał się śmierci - symbolu końca "świata". Śmierć jednak pozwala mu zachować ten malutki kawałek, umożliwia zachowanie ostatniego elementu lepszego dla tego bohatera świata.
Cała opowieść jest więc analizą niszczycielskiego charakteru postępu, który nie zawsze jest oczekiwany i potrzebny. Trafna to diagnoza współczesności, opartej na szybkim zmienianiu otaczającej nas rzeczywistości. Ciągnie nas do nowości, a przecież niektóre elementy życia były już dla nas idealne. Co ciekawe, umarli są tu współcześni - a więc rewolucja umarła a stary porządek pozostał.
5*
Requiem dla gospodyni
Ostatni dramat w zbiorze jest najbardziej enigmatycznym dziełem Myśliwskiego. Przysłowiowym prowodyrem akcji jest tu śmierć Gospodyni. Dzieje się tu mało i dużo zarazem. Głównym elementem są tu perypetie przychodzących do Gospodarza ludzi, o różnym stanie i różnym pochodzeniu. Kontrast między Gospodarzem i jego rodziną a turystami, młodzieńcem, emerytem i businessmanem jest synonimiczny z różnicami społecznymi w dzisiejszym świecie. Po raz kolejny stary porządek jest tu jedynym normalnym i pozbawionym odchyleń i perwersji. Turyści odpowiadają tu wspolczesnej "chłopomanii", zakochaniu w Folklorze przez duże F. Idealizacją wiejskiego życia doprowadza do niezrozumienia jej prawdziwej istoty. Businessman to odpowiednik kapitalistycznego myślenia o świecie, Smarkula zaś - rozpadem wartości młodzieży. Młodzieniec to pasjonat, używając współczesnego potocznego języka - nerd. Emeryt zaś rozstał się ze statycznym życiem, podróżuje by czerpać przyjemność z książek, nie ma określonego celu podróży. Requiem... to kolejna analiza naszego świata i jego rozpadu.
4* Jakościowo nieco słabszy niż pozostałe dramaty, ale nadal zachwyca.
Profile Image for Marek Pawlowski.
450 reviews18 followers
October 25, 2025
Każdy z tych dramatów to prawdziwe dzieło sztuki — zarówno pod względem konstrukcji, jak i operowania piękną polszczyzną. Już nie mogę się doczekać, aż będę miał okazję zobaczyć je na deskach teatru. W szczególności „Drzewo”, które chyba najbardziej do mnie przemówiło spośród całej tej serii. Walka nowoczesności z tradycją, absurdalność sytuacji, genialnie nakreślone postacie — jak zawsze Myśliwski pozostaje na najwyższym poziomie polskiej literatury pięknej.

Each of these plays is a true work of art — both in its construction and in the masterful use of Polish language. I can’t wait for the opportunity to see them performed on stage. In particular, “The Tree”, which spoke to me the most out of the entire collection. The clash between modernity and tradition, the absurdity of the situations, the brilliantly crafted characters — as always, Myśliwski remains at the very pinnacle of Polish contemporary literature.
Profile Image for ewa.
102 reviews30 followers
January 10, 2025
niesamowicie trafne, uniwersalne, pełne inteligentnego dowcipu. wspaniale było przeczytać te dramaty ze znajomością wszystkich powieści i dostrzec jakim dopełnieniem siebie są te utwory.
Profile Image for Zena.
788 reviews11 followers
December 28, 2023
Miałam przyjemność wysłuchać książki jako słuchowiska w wykonaniu najlepszych polskich aktorów. Warto poświęcić czas. Wiele postaci, które niosą swój bagaż doświadczeń, do tego sporo momentów skłaniających do refleksji nad życiem i wyznawanymi wartościami
Displaying 1 - 10 of 10 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.