Jump to ratings and reviews
Rate this book

Opowiadania

Rate this book
Spis treści:

Baza Sokołowska
Gawęda staromiejska
Targ niewolników
Dom mojej matki
Robotnicy
Okno
List
Finis perfectus
Dwaj mężczyźni na drodze
Żołnierz
Kancik, czyli wszystko się zmieniło
Pijany o dwunastej w południe
Odlatujemy w niebo
Pierwszy krok w chmurach
Śliczna dziewczyna
Najświętsze słowa naszego życia
Lombard złudzeń
Pętla
Wielki Strach
Namiętności
Amor nie przyszedł dziś wieczorem
Krzyż
Zbieg
Port pragnień
Planktony doktora X
Miesiąc Matki Boskiej
Szukając gwiazd
Powiedz im, kim byłem
W dzień śmierci Jego
Opowiem wam o Esther

488 pages, Paperback

First published January 1, 1995

Loading...
Loading...

About the author

Marek Hłasko

66 books199 followers
One of the most popular Polish writers of the 20th century. Author of numerous short stories and novels. Some of his works were adapted into films. His works were ruled by the idea of an evil dominating over good, inevitable loss of ideas in clash with the reality, as well as with the masculinist point of view. He wrote about protest of a moral nature. In his works he depicted the lives of the lower classes as dominated by hopelessness and cynicism. His characters dream about changes which come out to be vain.
After initial approval of his talent, his nonconformism and critique of communism forced him to leave Poland, and he spent the rest of his life abroad (mainly in Israel, Germany and U.S.A.) He died in Wiesbaden (Germany) in 1969. The circumstances of his death remain unknown. One hypothesis is that he mixed alcohol with sedative drugs.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
67 (37%)
4 stars
84 (46%)
3 stars
25 (13%)
2 stars
4 (2%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Wojciechus Wroobellus.
129 reviews3 followers
November 24, 2024
Uff, przeczytałem wszystkie opowiadanka w tym zbiorze. „Opowiadanka”, bo chyba każde poza „W dzień śmierci jego” to historie bardzo proste, do pochłonięcia w kilkanaście minut. Na początku - pierwsze pięć opowiadań - urzekła mnie prostota i klarowność myśli oraz sugestywność obrazów. Obdrapane kamienice, stacje kolejowe w małych miasteczkach, zapomniane wsie i ludzie dryfujący przez bezlitosne życie, zbłąkani, próbujący poskładać opowieść o własnym nieszczęściu.
Jednak wraz z kolejnymi, które w coraz pełniejszej krasie ukazywały seksizm i generalne barbarzyństwo świata opisywanego przez Hłaskę, zniechęcałem się bardziej i bardziej. Aż myślałem, że nie dam rady. Skończyłem, bo wygrało poczucie obowiązku do kończenia książek.
Ostatecznie bardzo mi szkoda samego autora i rzeczywistości, w której wyrósł. Częściowo to pewnie czysta literatura i stylizacja na kozaka jak z kina noir, ale ogólne wrażenie jest takie, że lata powojenne w Polsce to musiał być brutalny świat, którego wiele osób nie przetrwało. Wystarczy powiedzieć, że powracają motywy alkoholizmu, mężczyzn całkowicie wykolejonych przez nałóg, niesprawiedliwie osadzonych w więzieniach na kilkanaście lat, samotnych, sfrustrowanych i agresywnych. Do tego ta, mam wrażenie kondensująca się wraz z końcowymi opowiadaniami, mizoginia momentami aż wylewająca się ze stron. Trudne do było do przyswojenia.
Doświadczenie tej lektury traktuję jako transfer z umysłu zagubionego powojennego młodzieńca, taki list w butelce z lat pięćdziesiątych, czasów które (oby) szczęśliwie nie wrócą.
3 reviews
September 4, 2026
Męczące.

Opowiadania Hłaski są powtarzalne i przewidywalne. Pierwsze kilka zaskakuje swoją brutalnością, bezkompromisowością i surowością przedstawianego świata. Jednak z czasem zmysły tępieją i ciągle te same zabiegi przestają wywierać wrażenie i zaczynają nużyć.

Każdy kolejny bohater wydaje się kopią poprzedniego: każda kobieta jest "kurwą", a każdy mężczyzna – alkoholikiem zagubionym w nowej, powojennej rzeczywistości. Powtarzają się nawet dosłowne opisy postaci: "niski, krępy mężczyzna" jest chyba nicią łączącą połowę opowiadań w jedno uniwersum. Powtarzają się też zabiegi stylistyczne. Np. nagle urwany akapit w kulminacyjnym momencie oznacza niechybną śmierć danej postaci, ale wybrzmiewa to wprost dopiero pod koniec opowiadania, nieudolnie usiłując trzymać czytelnika w napięciu.

Z innej strony, wyraźnie dostrzegalne jest dojrzewanie stylistyczne Hłaski. Przeżute i przegadane morały z pierwszej połowy opowiadań stopniowo ustępują miejsca milczeniu i sugestii w drugiej połowie. Dialogi przestają być przesadnie naładowane treścią i dramatyzmem. Stają się naturalniejsze, zjadliwsze. Nie pojawiają się zbędni bohaterowie. Fabuła staje się mniej prostolinijna. Wobec tego najbardziej mi zaimponowały: "Szukając gwiazd", "Powiedz im, kim byłem", "W dzień śmierci Jego".

Wszystkie opowiadania łączy rzadki talent komponowania hemingwayowksich "najprawdziwszych zdań".

"Przecież formę się odrzuca, forma przeważnie idzie na szmelc, a odlew idzie między ludzi i ten dopiero mówi o formie" – Baza Sokołowska

"Wy, gówniarze, musicie mówić do mnie mistrzu. Ja jestem człowiek od delikatnej roboty. Jeśli mnie tu szlag trafi, to wszyscy zdechniecie w grzechu, bo kościoły zamkną – kościół bez muzyki nie ma u Boga żadnej załogi, choćbyście nawet po dziesięć złotych na tacę dawali!" – Kancik, czyli wszystko się zmieniło

"Teraz pachniał za to; używał jakiejś wody kolońskiej tak silnej, iż człowiek miał wrażenie, że zakwitło całe pole kwiatów z oleodruku" – W dzień śmierci Jego

Podejrzewam, że – gdyby nie przedwczesna śmierć autora – doczekalibyśmy bardziej dojrzałych i różnorodnych tekstów.

P.S. w wydaniu "Czytelnika" w tekstach roi się od literówek.
Profile Image for Natt.
10 reviews
Read
September 16, 2026
“Wszystko wiesz - powiedział Kuba z nienawiścią. -Ja wiem, że ty wszystko wiesz. Ty jesteś tak zwana mądra kobieta, o ile takie w ogóle istnieją. To znaczy najbardziej nieszczęśliwa. Dlatego że jesteś mądra. Że wszystko rozumiesz, że wszystko wybaczasz, że wszystko potrafisz mądrze ustawiać. Za mądrość płaci się cierpieniem, Krystyno. Biedne nieszczęśliwe, mądre kobiety. Żal mi was, bo prawie zawsze giniecie przez głupców. Jesteś mądra, Krystyno. Jesteś piekielnie mądra, ty idiotko”


dla “pętli” to przeczytałam, a zakończyła się moja historia z autorem miłością wysokokaloryczną
Profile Image for Karolina.
92 reviews
September 29, 2024
Nie wszystkie opowiadania mnie chwyciły. Ale te, które chwyciły, chwyciły mocno. Czułam się mądrze (?), gdy je czytałam. Była tam głębia. Było gdzie nurkować.
Czytanie płynęło.
Chcę więcej.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews