Traumy z dzieciństwa czasami wdzierają się tak głęboko w umysł, że nawet po latach jedynym sposobem, aby się ich pozbyć, jest ukaranie oprawcy.
Warszawą wstrząsa seria okrutnych zbrodni. Ktoś z niewiadomych powodów odcina kobietom części ciała: głowę, ucho, nogę Na czele śledztwa staje komisarz Maksymilian Obrębski, a wspiera go dwóch średnio ogarniętych policjantów z patrolu, którzy uzupełniają braki kadrowe. Czy uda im się dowiedzieć, kto za tym stoi? Czy będą w stanie uratować kolejne kobiety przed mordercą nazwanym przez prasę Brzytwą?
40. Raków to wciągająca powieść z pogranicza kryminału i thrillera psychologicznego, w której spotkasz aż dwóch morderców. Kto wie, być może jedną z tych osób nawet polubisz
Pióro autorki lubię i sobie cenię, a tu coś mi nie podeszło. Nawet konkretne coś, bo zakończenie. Cała książka świetna, ale zakończenie mnie rozczarowało niestety. Dlatego mam też problem z ocenieniem tej książki. Bo niby spoko, ale jednak to najważniejsze mi nie podeszło.
Jeśli szukacie thrillera, który wgniecie w fotel już od pierwszego rozdziału, to nie musicie szukać dalej. Jeśli szukacie książki, w której morderców jest dwóch, to nie musicie szukać dalej. Jeśli szukacie powieści, która będzie nie do odłożenia, będzie szokować i testować wasze poglądy na poruszane sprawy, to nie musicie szukać dalej.
"40.Raków" to książka, która wiele razy wywoływała dreszcze na moim ciele. Nieodkładalna, szokująca, wywołująca podziw dla wnikliwego zajrzenia w umysł bohaterów. Świetnie poprowadzona akcja, wiarygodne dialogi, plastyczny język. Fabuła prowadzona dwutorowo, ale autorka bardzo zręcznie i z przekonaniem połączyła wszystkie wątki i wyjaśniła sprawę specyficznego tytułu.
Warstwa psychologiczna książki zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Przygotowanie, kreacja postaci, wnikliwość i realność przedstawionych wydarzeń. Do tego to, jak odbierana jest dana postać przez czytelnika, ich myśli, zachowań sprawiło, że mam ogromną ochotę poznać inne pozycje, jakie wyszły spod pióra Agnieszki Peszek.
Ubolewam, że twórczość autorki jest tak mało znana w wydawniczym świecie, bo zdecydowanie zasługuje na rozgłos. Jestem pewna, że niedługo sięgnę po któryś z wcześniej wydanych tytułów. I jeśli utrzyma poziom to autorka trafi na listę moich ulubionych twórców thrillerów.
Bardzooo podobała mi się JEJ perspektywa, ale ogólnie cała książka również. Oczekiwałam, że ostatni rozdział będzie jakiś wow, jednak był dość spokojny. Chętnie zapoznam się z innymi książkami tej autorki.
Muszę przyznać, że po lekturze rewelacyjnego „Numeru 1”, moje oczekiwania wobec „40 raków” były ustawione niezwykle wysoko. To moje drugie spotkanie z twórczością Agnieszki Peszek i choć wiedziałam już, na co stać autorkę w jej najnowszej odsłonie cyklu „Ona”, powrót do początków tej historii okazał się doświadczeniem dość specyficznym. Na tle dopracowanego czwartego tomu, ta część wypada niestety nieco słabiej, choć wciąż ma w sobie ten mroczny magnetyzm, który nie pozwala odłożyć książki przed poznaniem finału.
Sama konstrukcja fabuły to prawdziwa jazda bez trzymanki, która wciąga i nie puszcza aż do ostatniej strony. Autorka zdecydowała się na świetny zabieg narracyjny, dzieląc opowieść na trzy perspektywy: śledczych, brutalnego mordercy zwanego „Brzytwą” oraz tajemniczej „Onej”. To właśnie te fragmenty poświęcone „Niej” - niechcianemu dziecku, mistrzyni niewidzialności ukształtowanej przez traumy i brak miłości - stanowią najmocniejszy filar tej książki. Psychologiczny portret postaci, która z ofiary staje się przebiegłą manipulantką, jest nakreślony z ogromną sugestywnością i wywołuje w czytelniku dreszcz niepokoju.
Warszawa w wydaniu Agnieszki Peszek jest duszna i niebezpieczna, a krwawe opisy zbrodni są na tyle sugestywne, że niemal czuć chłód metalu na skórze. Stylistycznie autorka stawia na prostotę i dynamizm - język jest klarowny, nieprzegadany, co sprawia, że przez historię wręcz się płynie. To idealna lektura dla kogoś, kto szuka emocji i tempa, a niekoniecznie barokowych ozdobników językowych.
Niestety, mimo wysokiego poziomu adrenaliny, podczas lektury natrafiłam na kilka momentów, które wywołały u mnie lekkie zgrzyty. O ile trójka policjantów - Obrębski, Bogucki i Jaworski - to postacie, które dają się lubić, o tyle ich kompetencje i niektóre wybory fabularne wydają się momentami nazbyt naciągane. Trudno przymknąć oko na fakt, że do najważniejszego śledztwa w stolicy przydziela się niemal przypadkowych mundurowych, a cała intryga opiera się na wręcz nieprawdopodobnych zbiegach okoliczności. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że świat przedstawiony jest zbyt mały - każdy zna każdego, a losy bohaterów splatają się w sposób, który mocno testuje naszą wiarę w realizm opowieści.
Największym mankamentem jest dla mnie jednak zakończenie. Po tak intensywnej drodze, finał następuje nagle i wydaje się nieco zbyt ogólny. Zabrakło mi mocnego, satysfakcjonującego domknięcia wątków, na które tak cierpliwie czekałam. Choć tożsamość mordercy udało mi się odgadnąć dość szybko, liczyłam na bardziej emocjonalną konfrontację, a nie tak gwałtowne ucięcie narracji.
Podsumowując, „40 raków” to solidny, krwisty kryminał z bardzo ciekawym tłem psychologicznym, który mimo pewnych niedociągnięć warsztatowych i logicznych, stanowi intrygujący wstęp do serii. Autorka ma niesamowity dar przykuwania uwagi czytelnika, nawet jeśli droga do celu bywa czasem wybrukowana drobnymi absurdami. Wiem, że w kolejnych tomach ta historia nabiera jeszcze większych rumieńców, więc mimo obecnego niedosytu, z pewnością nie poprzestanę na tym drugim spotkaniu z „Oną” i przeczytam a także zrecenzuję drugi i trzeci tom.
Twórczość Agnieszki Peszek to moje odkrycie zeszłej jesieni. „Cios za cios” to thriller, który zrobił na mnie ogromne wrażenie, po lekturze tej książki, wiedziałam, że jeszcze wrócę do twórczości autorki. „40. Raków” to książka, którą na bookstagramie polecało bardzo dużo osób, których recenzje sobie cenię, tak więc w momencie otrzymania propozycji zrecenzowania najnowszej książki autorki „3kąt”, która, nawiasem mówiąc, jest kontynuacją „40. Raków”, pomyślałam, że jest to idealny moment, by sięgnąć po tę książkę.
Traumy z dzieciństwa czasami wdzierają się tak głęboko w umysł, że nawet po latach jedynym sposobem, aby się ich pozbyć, jest ukaranie oprawcy.
W Warszawie dochodzi do serii okrutnych zbrodni. Ktoś z niewiadomych powodów odcina kobietom części ciała: głowę, ucho, nogę… Na czele śledztwa staje komisarz Maksymilian Obrębski, a wspiera go dwóch średnio ogarniętych policjantów z patrolu, którzy uzupełniają braki kadrowe. Czy uda im się dowiedzieć, kto za tym stoi? Czy będą w stanie uratować kolejne kobiety przed mordercą nazwanym przez prasę „Brzytwą”?
„40. Raków” to książka, którą przykuła moją uwagę już dość dawno. Po pierwsze, skusiła mnie do tego głównie okładka, mroczna i tajemnicza oraz opis, który tak naprawdę wiele nam nie zdradza z fabuły, a to dla mnie bardzo dużo znaczy. I tak jak wspomniałam we wstępie, kolejnym powodem, dla którego zdecydowałam się przeczytać tę książkę, były pozytywne opinie wielu osób. Sięgając po książkę, wiedziałam już, czego mniej więcej się spodziewać, poznałam styl autorki, który przypadł mi do gustu, więc czułam, że się nie zawiodę. „40. Raków” to thriller, w którym fabuła przedstawiona jest z dwóch perspektyw. W pierwszej poznajemy losy młodej dziewczyny, dość mocno doświadczonej przez los, w drugiej zaś śledzimy prowadzone przez policję dochodzenie, dotyczące pewnego mężczyzny. Lektura „40. Raków” dostarczyła mi mnóstwo emocji, jakie z reguły towarzyszą mi przy dobrze skonstruowanych thrillerach i kryminałach. Agnieszka Peszek zaserwowała mi niezwykle ciekawą historię, która wciągnęła mnie od pierwszych stron, a stopniowo budowane napięcie, które momentami powodowało gęsią skórkę, towarzyszyło mi do samego końca. „40. Raków” to nieszablonowy, bardzo mroczny thriller, w którym autorka umiejętnie przechwyciła elementy kryminału. To historia, w której Agnieszka Peszek porusza dość ważne w dzisiejszych czasach tematy dotyczące problemów społecznych, które zmuszają do przemyśleń i refleksji. To, co zrobiło na mnie duże wrażenie, to sposób ukazania przez autorkę, że wydarzenia z przeszłości mocno kształtują to, jakim człowiekiem będziemy w przyszłości. Całość to ciekawie skonstruowana intryga, pełna zwrotów akcji, brutalnych opisów zbrodni, której zakończenie zaskoczy najbardziej wymagających czytelników. Zachęcam do lektury.
Przyszła kolej na moją krótką recenzję, mam nadzieje, że wam się spodoba :) Tytuł książki 40. Raków nawiązuje do gry Scrabble, gdzie główna bohaterka rozgrywa partyjkę z patologiem Mirosławem Zawadą. W książce mamy narrację jedno i trzyosobową. W Warszawie giną piękne kobiety. Morderca bestialsko obcina im różne części ciała. Policjanci raz znajdują tułów raz nogę czy rękę. Losy jej nie były łatwe, od początku wiedziała, że jest niekochana. W swojej rodzinie była zwykłym popychadłem. W wieku siedemnastu lat ucieka z domu. Mając, szczęście poznaje bliźniaczo podobną dziewczynę. Pomysł przychodzi szybko, by jej ukraść tożsamość. Na początku prosi, by jej pomogła, gdy ta dziewczyna odmawia, postanawia zabić. Od tej pory jej życie to istna wendetta na ludziach, którzy ją skrzywdzili. On znudzony życiem postanawia oczyścić Warszawę z pięknych pustych kobiet. Morduję je w piwnicy swojego domu. Dekapituje im różne części ciała. Komisarz Otrębski i jego dwaj średnio rozgarnięci krawężnicy postanawiają rozwikłać zagadkę śmierci tych kobiet. Coś łączy ją z nim ? Tego się nie dowiecie, jak nie przeczytacie książki 40 Raków. Czy książka mi się podobała ? Twórczość pani Agnieszki Peszek nie była obca. Wcześniej przeczytałem znakomitą Narośl. Bardzo dobry, wciągający thriller a końcówka mnie urzekła. Po prostu petarda Teraz biorę się za kontynuację serii Ona.
Do książek Agnieszki Peszek długo się zabierałam. W końcu mój wybór padł na „40 Raków”. Tytuł nie wiele mi mówił, za to okładka przyciągała i hipnotyzowała. Historia niby jakich wiele naszym rodzimym rynku wydawniczym. Tajemnice z przeszłości, chora psychika, chęć zemsty, krzywda dziecka, lata kłamstw, brak miłości. Dwoje bohaterów on i ona, nie związani ze sobą, każdy z nich ma swoje życie, swoją przeszłość, swoje traumy, pozornie są ze sobą nie związani. On skrzywdzony, krzywdzi, ma rodzinę, ale tylko ją ma nie kocha. Ona nie ma nikogo, uciekła z domu, który tak naprawdę nie był dla niej domem, bo poznała tam tylko zło, poniżenie, traktowano ją gorzej jak zwierze. Uciekła. Nauczyła się żyć, nauczyła się mścić. „40 Raków” to historia nieoczywista, która wciąga powoli, nie od razu wiemy w co jesteśmy wciągnięci, autorka dozuje nam wrażenia. Na początku wydawało mi się, że ta historia do mnie nie przemówi. Jest tu mrocznie i brut-alnie, ale jakby opisywane wydarzenia nie składały mi się w całość. Dopiero zakończenie rozjaśniło wszystko, oczywiście bardzo mnie zaskakując, pozytywnie. Nie spodziewałam się, że będzie to tak wchodząca w psychikę i obrazująca ją historia, głównie z tej złej, mściwej strony. „40 Raków” to godny polecenia thriller, który zadowoli niejednego wymagającego czytelnika.
"Gdy pozbawisz kobietę głowy, ucha czy nogi, przestaje być już atrakcyjna. Stanie się pustą lalą. Kolejną do kolekcji."
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Agnieszki, do którego nakłoniło mnie całe mnóstwo pozytywnych recenzji. I z wielką przyjemnością dołączam do tego grona, a Panią Agnieszkę dopisuję do mojej listy ulubionych autorów.
Kryminał wciąga od pierwszych stron, gdy poznajemy naszego psychopatycznego mordercę. Równolegle do prowadzonego śledztwa toczą się dwa wątki. Jeden policyjno- obyczajowy, który nadaje całej historii fajne tło. Natomiast drugi wątek jest przerażający i bardzo tajemniczy. W sumie to taki od czapy, bo nijak się ma do głównej historii. Ale spokojnie. To też w końcu nabierze sensu. I to takiego, który jest kropką nad i. Ja z wielką przyjemnością i ciekawością, sięgam po 2 tom cyklu #ONA, a was czytelnicy zachęcam do lektury.
Najgorszy kryminał jaki czytałem od bardzo długiego czasu. 1/3 książki poświęcona psychopacie i opisom rozczłonkowywania zwłok. 1/3 poświęcona kobiecie, która przez większość fabuły zupełnie nie ma na nią wpływu i dopiero na koniec wpina się w pozostałe klocki. Zakończenie które jest bzdurne i zwyczajnie frustrujące. Policjanci, których wątki nie robią nic poza pokazaniem jacy są bezużyteczni. Tytuł z czapy o którym dowiemy się na 10 minut przed zakończeniem. Za dużo tu przemocy która do niczego w sumie nie prowadzi. Do końca leciałem już niestety tylko na autopilocie próbując wymyślić jak to wszystko może się skończyć. Nie jestem pewien czym dokładnie ta książka miała być, ale ja się zawiodłem.
„40. Raków” to połączenie kryminału i thrillera psychologicznego, z dobrze poprowadzoną warstwą psychologiczną, która przez większość czasu mnie przekonywała. Niestety, w miarę rozwoju fabuły moja uwaga zaczęła słabnąć, głównie ze względu na jednostajnie prowadzony wątek kryminalny, który nie zaskakiwał i tracił napięcie. Zakończenie również mnie nie usatysfakcjonowało. Miałam wrażenie, że autorka zbyt szybko chciała zamknąć historię, przez co zabrakło mu emocjonalnej głębi i odpowiedniego tempa.
Mięsiście, wciągająco. To drugie spotkanie z autorką, zapewne nie ostatnie. Jednak , po raz drugi najsłabsze ogniwo to pospieszne, niezbyt podbudowane psychologicznie zakończenie. Byłyby ocena 4/5 ale niestety zakończenie...
Liczyłam chyba na więcej.... lub inną konstrukcję, ale zanim przywykłam to się skończyło... albo jeszcze nie skończyło. Sięgnę zatem po następną . To pierwsze spotkanie z tą autorką i zobaczymy jak mi pójdzie następna część. Po rylu przychylnych recenzjach musi być lepiej przecież.....
Książka spoko, chociaż to taki typowy kryminał… za chwilę zapomnę o czym była. Zakończenie takie sobie, zupełnie od czapy. Mimo to polecam, wciągająca historia
40.raków zaintrygowało mnie od samego początku, zaledwie po przeczytaniu kilku pierwszych zdań wiedziałam, że muszę koniecznie poznać tą historię.
Książka przenosi nas do Warszawy, gdzie wraz z dwójką średnio rozgarniętych aspirantów policyjnych będziemy próbowali rozwiązać zagadkę okrutnych morderstw m atrakcyjnych kobiet. Oprócz postępów śledztwa możemy też przyjrzeć się z bliska oprawcom, poznać ich portrety psychologiczne i spróbować zrozumieć motywy popełnionych zbrodni.
Książka jest ciekawa i wciągająca, a fabuła umożliwia dogłębne poznanie postaci, samo zakończenie jest jakby niedomknięte i odrobinę mnie rozczarowało, ale to nie zmienia faktu, że książka przeczytałam z wielkim zainteresowaniem, więc polecam!