Jest rok 1981. Na świat przychodzi Mateusz Rosiński. Poród był trudny, jednak nikt jeszcze nie stwierdził u dziecka jakiejkolwiek choroby. Diagnoza - porażenie mózgowe - zostanie postawiona później, a jej konsekwencje zaważą na całym życiu Mateusza. Według lekarzy chłopiec będzie wiódł całkowicie bierny żywot. Nigdy nie będzie mówił, chodził, ale przede wszystkim nigdy nie zrozumie tego, co dzieje się wokół niego. Jest jednak inaczej. Chłopiec prawidłowo rozwija się intelektualnie, jednak jego ułomne ciało nie pozwala mu na komunikację z otaczającym go światem. Przez lata Mateusz obserwuje zmagania swoich rodziców zarówno z trudną sytuacją polityczną w Polsce, jak i z ich własnym dramatem, jakim jest choroba ukochanego syna. Obserwuje jak dorasta i zaczyna dorosłe życie jego rodzeństwo, wielokrotnie próbując zamanifestować swoje zdanie i przekazać światu wiadomość – nie jestem rośliną.
Bardzo wzruszająca opowieść napisana w sposób, który najbardziej lubię, bo mimo choroby i nieciekawych wydarzeń w życiu bohatera ... opowiadana jest tak, ze wybuchasz śmiechem, czytając o tych dobrych ;)
Jest to historia na faktach. Opisana bardzo prostym językiem. Chciałabym aby lektura była odpowiednia dla każdego ponieważ przekazuje wiele wartości i inspirującego bohatera, ale pojawiały się sceny seksu lub inne tego typu sytuacje. Dlatego, według oczywiście mnie, polecam od 13 lat :). Piękna historia. Nie mogłam się oderwać!