Porządne opracowanie i urocze złośliwości we wstępie i przypisach!
Czuję się też w pełni usprawiedliwiona nabijając się z tego, jak bardzo tłumaczenia poezji z lat 60 obecnie trącą myszką, bo i Stanisław Kryński nie szczędzi krytyki swoim poprzednikom - krąg życia niech trwa!