Książka z tych, które wciągają i szybko i przyjemnie się czyta :) Jak zwykle cytaty:
"Uzdrowienie błędnych przeświadczeń wymaga nie tylko intencji i świadomości, lecz także przeżycia pozytywnych sytuacji, które obnażają ich nieprawdziwość. Najłatwiej jest je kreować, gdy zachowujemy się "tak, jakby" - tak, jakbyśmy naprawdę czuli się wartościowi, jakbyśmy wiedzieli, że jesteśmy silni, że miłość jest bezpieczna, a życie pełne radości. Wraz z upływem czasu oraz dzięki wielokrotnemu przeżyciu pozytywnych doświadczeń, transformujemy nasze fałszywe przekonania. Co najważniejsze, nie możemy ich przekształcić, zmuszając się do zmiany myślenia. Wymaga to zmiany odczuć. Czy czuję, że jestem wartościowy, silny i wiem, że nie jestem sam? Czy czuję obecność Ducha i Miłości, jaką obdarzył mnie Wszechświat? Czy odczuwam radość i zaufanie do życia? Aby naprawdę uwolnić błędne przekonania, należy dokonać zmiany na poziomie odczuwania. Może to być praca na całe życie.
W jaki sposób możemy uzdrowić swoje fałszywe przekonania, skoro świat zewnętrzny wciąż nam je odzwierciedla i stale doświadczamy sytuacji, a nawet przeżywamy całe wcielenia, które potwierdzają nam prawdziwość tych przekonań? Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy zrozumieć, że cierpienie wynika z opowieści, które sami sobie opowiadamy. Sytuacja, w której partner od nas odchodzi, nie jest sama w sobie ani dobra, ani zła. Jeśli jednak zaczniemy myśleć: "Nikt mnie nigdy nie pokocha" lub "Nigdy nie będę szczęśliwy", tworzymy opowieść, która wywołuje cierpienie. Zanim jeszcze umysł wymyśli taką historię, znajdujemy się w momencie, który Jeszua nazywa momentem wyboru. Podejmujemy wtedy decyzję odnośnie do tego, jaka będzie nasza odpowiedź na daną sytuację zewnętrzną. Reagujemy na nią z pewnego miejsca w swoim wnętrzu. Gdy uświadamiamy sobie istnienie tej wewnętrznej przestrzeni, zdajemy sobie również sprawę z tego, kim naprawdę jesteśmy. Nie jesteśmy ofiarami ale potężnymi twórcami. Świadomość tego przynosi nam uzdrowienie."
(s.56)
"Jesteście tu po to, by przekonać się, jak to jest być człowiekiem, (...)"
(s. 79)
- fajna i krótka odpowiedź na pytanie po co żyjemy :)
"Nasze myśli i słowa (wypowiadane na głos lub zapisywane) są energią, która przenika wszystkie wymiary."
(s. 170)
- zwłaszcza to o tych słowach zapisywanych mi się podoba :P
"Większość lekcji przyswajanych na Ziemi sprowadza się do rezygnacji z poglądu: 'Nie jestem wystarczająco dobry/dobra'. Dusza wie, że jest samowystarczalna, nawet w najtrudniejszych wcieleniach, chociaż jej różne osobowości mogą o tym zapominać. Ona jest częścią całości, połączoną ze >Wszystkim, co istnieje,< z każdym przejawem Miłości Wszechświata. Miłość jest zawsze samowystarczalna. Jeśli uważasz, że nie jesteś wystarczająco dobry, to dlatego, że myślisz, że nie jesteś kochany, kochający lub nie można cię kochać."
(s. 194)
"Nie ma potrzeby osądzania naturalnego przerwania ciąży ani aborcji."
(s. 202)
- BARDZO mi się podoba to zdanie, jest idealne. Oczywiście jest konkluzją całego wyjaśnienia, że dusza najprawdopodobniej chciała się wcielić w płód, który będzie poddany aborcji i że z takiego punktu widzenia nie ma w tym nic złego, ale mnie się ogólnie podoba ta konstrukcja gramatyczna: "nie ma potrzeby" - właśnie tak zawsze to czułem. Po prostu nie mam potrzeby zajmowania się kwestią aborcji (tzn. oceniania jej w żaden sposób), bo właśnie tak uważam, że nie ma takiej potrzeby.
"Przeciętny człowiek prawdopodobnie uznałby wyobraźnię i sny za zjawiska nierzeczywiste. Dla nas są one jednak jak najbardziej rzeczywiste.
Nasze przyszłe jaźnie potwierdziły tym samym koncepcję, z którą zapoznałem się w trakcie sesji channelingu - wyobraźnia jest rzeczywista. To, co sobie wizualizujemy, naprawdę się wydarza. Taka jest moc ludzkiego umysłu. Początkowo nasze wyobrażenia rozgrywają się w wymiarze niefizycznym. Jeśli jednak stale sobie coś wizualizujemy, a w dodatku zasilamy wyobrażenia silnymi uczuciami, możemy przyciągnąć je do swojego fizycznego świata. Jak powiedział wielki jasnowidz Edgar Cayce: 'Umysł jest budowniczym'."
(s. 262)
- podoba mi się ta koncepcja rzeczywistości niefizycznych, w których dzieje się to co sobie wyobrażamy/śnimy :)
"Większość z nas miewała takie momenty, w których czuliśmy się mali i nieważni, zastanawialiśmy się nad prawdziwą wartością naszego życia oraz nad tym, czy to, co robimy, ma naprawdę jakieś znaczenie. Do nas wszystkich przemówiły nasze przyszłe jaźnie: 'Wasze życie ma znaczenie. Jesteście niezwykle ważni. To właśnie przez was, przez jaźń fizyczną, wasza dusza rozwija się, a wraz z nią ewoluuje cały Wszechświat'."
(s. 262-263)
- trochę jak nawiązanie do książki "Gdy wszystko się zmienia, zmień wszystko" ;)
"Jeśli kiedykolwiek cierpieliście na choroby psychiczne lub potępialiście samych siebie, uważając się za kogoś "złego" lub "wypaczonego", wiedzcie, że Duch podziwia wasze transcendentne piękno. Jeśli sądzicie, że jesteście słabi, uświadomcie sobie teraz, że przewodnicy i aniołowie podziwiają waszą niezwykłą moc. A jeśli uważacie, że jesteście nic nie warci, poczujcie w tym momencie nieskończoną wdzięczność swojej duszy oraz innych jej wcieleń, którym pomaga się uzdrowić. Jesteście niezwykle wartościowi, a energia waszego uzdrowienia dociera do odległych zakątków Wszechświata. Wszystko inne jest fikcją i zadaje kłam waszej wspaniałości."
(s. 285)
:)