Zapraszamy na pajdę świeżego chleba doprawionego garścią soczystych plotek i szczyptą przesądów!
Oto Jemiołki Górne i Dolne. Wieś, do której prowadzą dwa gościńce, a w kościele wiszą dwa obrazy Madonny. Do jednego modlą się potomkowie szlachty, do drugiego włościan. Bo mieszkańcy od wieków są podzieleni na "lepszych" i "gorszych"...
Jedynie na rozdrożu nie ma podziałów – to miejsce przyciąga wioskowych "odmieńców". Spotykają się tutaj obdarzona darem widzenia przyszłości Gaja, znający mnóstwo opowieści stary Walenty, wiecznie milczący kościelny Knut, rozgadana babcia Pogoda oraz Fabian – wioskowy głupek. Każdy z nich nosi w sobie jakieś tajemnice. Czy odkryje je dobroduszna i wrażliwa Gaja? Czy uda jej się pogodzić zwaśnionych mieszkańców wsi?
Witajcie w sielskich Jemiołkach! Poczujcie atmosferę nadchodzących wyborów na sołtysa. Rozejrzyjcie się po domach otoczonych malwami. Poznajcie plejadę barwnych postaci i skrzące humorem dialogi prowadzone przy płocie czy sklepowej ladzie.
Bardzo zaskoczyła mnie ta książka. Nie można się od niej oderwać. Wspaniała książka na koniec lata. Mam nadzieję, że niedługo znowu zostaniemy zabrani do Jemiołek, aby poznać więcej historii i dalsze losy bohaterów. ✨
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, bardzo lubię historie jakie tworzy Pani Renata, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok jej najnowszej powieści - "Na dwoje babka wróżyła" rozpoczynającą serię #jemiołki. Na początku muszę jeszcze wspomnieć, że książka ma cudowną, kwiecistą okładkę, która bezapelacyjnie przyciąga wzrok. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko. Ja perypetie mieszkańców Jemiołek pochłonęłam w jeden wieczór. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i równie dobrze poprowadzona, a bohaterowie zostali naprawdę ciekawie wykreowani, to bardzo różnorodne postaci, z którymi śmiało moglibyśmy się utożsamić w wielu kwestiach oraz takie, które z powodzeniem moglibyśmy spotkać w rzeczywistości. Na kartach powieści poznajemy kilkoro główniejszych bohaterów - Gaja, babcia Pogoda, Walenty, kościelny Knut czy Fabian, każda z tych postaci zyskała moją sympatię i byłam szalenie ciekawa jak autorka poprowadzi ich losy oraz relację.Pisarka świetnie oddała scenerię i małomiasteczkowy klimat Jemiołek, gdzie wszyscy się znają, chcieli by wszystko o sobie wiedzieć, nie pałają do siebie od pokoleń zbytnią sympatią i jednocześnie w razie poważnych problemów starają się sobie pomóc. Bardzo lubię takie nietuzinkowe i pełne sprzeczności społeczności, po których tak naprawdę nie wiadomo czego się spodziewać. Oczami wyobraźni przenosiłam się we wspomniane przez Panią Renatę miejsca i chłonęłam ich urokliwość. Tutaj naprawdę wiele się dzieje, nie pozwalając Czytelnikowi nawet na chwilę nudy - tajemnice, dramaty i ploteczki są tutaj na porządku dziennym wywołując zarówno w bohaterach jak i Czytelniku wiele skrajnych emocji. Zdarzały się także momenty, w których śmiałam się w głos czytając niektóre dialogi. "Na dwoje babka wróżyła" to ciepła, emocjonująca, miejscami poruszająca i wartościowa historia pełna życiowych mądrości, doświadczeń i prawd, która skłania do refleksji i z którą naprawdę miło spędziłam czas. Czekam na dalsze losy mieszkańców Jemiołek, bo myślę, że jeszcze sporo w ich życiu może się wydarzyć. Polecam.
Autorka zabrała mnie do niewielkiej miejscowości Jemiołki, które dzielą się na Jemiołki Górne, w których mieszka szlachta, oraz na Jemiołki Dolne, w których mieszkają włościanie. Mieszkańcy tych dwóch gościńców modlą się jednym kościele do dwóch różnych obrazów Madonny. Niestety, ale od wieków mieszkańcy podzieleni są na „lepszych” i gorszych”. Taki podział nie podoba się Gai. Dziewczynka ma dwie starsze siostry oraz dar przewidywania przyszłości. Ten dar przynosił jej wiele przykrości, ponieważ ludzie boją się jej. Ale są tacy, którzy czują coś do niej więcej. Oprócz Gai i jej sióstr poznamy Walentego, kościelnego Knuta, babcię Pogodną oraz Fabian. Każda z tych postaci jest mniej lub bardziej rozgadana, ale na pewno nosi w sobie jakąś tajemnicę. Gaja chce pogodzić zwaśnionych ludzi. Czy się jej to uda? Muszę przyznać, że czas spędzony z książka był bardzo miło spędzonym czasem. Autorka posiada lekko pióro, a bohaterowie są bardzo barwnymi postaciami, które dostarczają wielu emocji. Ich dialogi nie jeden raz sprawiły, że parsknęłam śmiechem. Były również tutaj momenty smutne czy z nutką napięcia spowodowaną tajemnicami mieszkańców wsi. Nie da się też ukryć, że wielkim wydarzeniem było jest i będą wybory na nowego sołtysa. Pani Renata świetnie oddała atmosferę nadchodzących takich wyborów. Jeśli szukacie lekkiej, zabawnej i klimatycznej powieści bardzo polecam „Na dwoje babka wróżyła”. Książka jest idealna na letnie wieczory.
Witajcie w sielskich Jemiołkach! Poczujcie atmosferę nadchodzących wyborów na sołtysa. Rozejrzyjcie się po domach otoczonych malwami. Poznajcie plejadę barwnych postaci i skrzące humorem dialogi prowadzone przy płocie czy sklepowej ladzie.
To historia, której czaru i uroku nie można odmówić, jednak pod tą lukrowaną otoczką skrywa się dużo prawdy, bowiem Jemiołki doskonale odzwierciedlają nasze społeczeństwo. Dzielą się na Górne i Dolne, a i mieszkańcy wsi są podzieleni na tych "lepszych" i "gorszych". I choć z pozoru może się to wydać zabawne, to jednak jako odwieczna mieszkanka niewielkiej miejscowości muszę przyznać, że takie podziały mają miejsce. Lepsi to ci, którzy zajmują prominentne stanowiska i trzepią kasę, reszta jest tylko tłem. Na szczęście jest też kilku odmieńców, i to dzięki nim powieść nabiera rumieńców.
"Na dwoje babka wróżyła" to pierwsza część cyklu "Jemiołki" autorstwa Renaty Kosin. Swojska i życiowa doskonale obrazuje sielskie życie wsi i stosunki międzysąsiedzkie, gdzie dawne spory wciąż żyją w sercach mieszkańców, tradycja ściera się ze współczesnością, a wiara w przesądy i zabobony stoi na równi z bojaźnią bożą.
Serial Ranczo na papierze <3 To było świetne! Wiejski klimat, spokój, sielanka, ale jednocześnie szczypta magii, tajemnica, intrygi, zwyczajne ludzkie problemy polskiej wsi. Uwielbiam otoczkę tej książki, same historie poszczególnych bohaterów też bardzo ciekawe i jestem mocno zainteresowana, jak one rozwiną się w dalszych tomach. Początkowo nie mogłam się odnaleźć w bohaterach, mnogość nazwisk mnie lekko pokonała, ale z każdym rozdziałem było lepiej i bardzo polubiłam się z Jemiołkami i Gają - główną bohaterką ;)
No, taka sobie tą książka. Napisana beznadziejnie, ale z ciekawym pomysłem na fabułę. Niedopracowanym miejscami, ale ciekawym. A pomysł z domem wariatów to już nawet nie wiem jak skomentować.