„Sonia stanowiła moją największą słabość. Była jedyną osobą, która mogła mnie zniszczyć, pogrążyć, nawet jeśli nie robiłaby tego specjalnie. Bratwa to moje życie, ale dla tej kobiety mógłbym zrzec się wszystkiego i posłać każdego mojego człowieka na śmierć.”
Joanna Chwistek powraca w nowym mafijnym wydaniu! „Sonia” to drugi tom serii „Niebezpieczny układ”, a jej głównych bohaterów mieliśmy okazję już poznać przy okazji historii Danielle i Aleksandra. Wydarzenia opisane w tej części mają miejsce bezpośrednio po akcji właściwej „Danielle”. Już tam dostajemy mały przedsmak tego, czego możemy się spodziewać w tej opowieści.
„Sonia” pod względem zawirowań fabularnych jest nieco spokojniejsza niż poprzedniczka. Nadrabia jednak aspektem emocjonalnym, cudownie wykreowaną relacją głównych bohaterów, a przy tym nie jest pozbawiona także trudnych tematów.
Sonia to bohaterka, która z miejsca budzi sympatię. Jest delikatna, co wynika z tego, jak została wychowana. Teraz kiedy przeprowadza się do Seattle, dostaje okazję, by w końcu rozwinąć skrzydła, zacząć żyć. Na kartach powieści obserwujemy jej niesamowitą przemianę. Z cichej myszki staje się kobietą, która nie boi się mówić, czego pragnie. Jest stanowcza w swoich przekonaniach i nawet tak dominujący mężczyzna jak Nikolai nie jest w stanie zmienić jej nastawienia. Co więcej — on nawet tego nie chce.
Asia stworzyła mi kolejnego książkowego męża. Nikolai zdobył moje serce oddaniem Soni, tym jak dbał o to, by była bezpieczna, ale jednocześnie mogła spełniać marzenia. Tym, jak przy niej trwał i ją zdobywał. Jestem zachwycona sposobem, w jaki została wykreowana ich relacja. Początkowo jest pełna napięcia, lecz podszyta jest także niepewnością Soni. Jednakże im lepiej się poznają, tym coraz bardziej wyczuwalne jest rodzące się uczucie. Cieszy mnie przeogromnie, że mimo pojawienia się go, Sonia nie utraciła samej siebie, a na jej oczy nie spadły klapki, przesłaniające rzeczywistość.
Ich relacja jest pełna namiętności, wsparcia, troski, oddania, a przede wszystkim prawdziwej miłości. Takiej, od której rośnie serce, a wewnątrz siebie odczuwa się przyjemne ciepło. I jak tu nie mieć wysokich standardów?
Wspominałam na początku, że w moim odczuciu akcja „Soni” jest nieco spokojniejsza. Nie znaczy to jednak, że czytelnikowi przyjdzie się nudzić. Już od samego początku, czytając prolog, pozostajemy w napięciu, oczekując momentu, gdy to wszystko się wyjaśni. Śledząc akcję poprzedzającą to wszystko, stale podskórnie czujemy, że to co, się wydarzy, w pewnym momencie nas uderzy. I tak się stało, bo ja odczułam to boleśnie, wylewałam łzy, zatracając się w akcji. Lecz to nie wszystko. Kto czytał pierwszy tom (tu uwaga na spoiler dla tych, co nie czytali), ten wie, że seria porusza temat handlu żywym towarem. Powieść nie jest pozbawiona scen bardziej przybliżających ten wątek, dlatego ostrzegam osoby wrażliwe — bądźcie na to gotowe. W powieściach Asi wątek mafijny jest jedynie tłem dla opowiadanych historii i nie inaczej jest także w przypadku „Soni”. Nie brak tu krwawych momentów, ale autorka skupia się przede wszystkim na Soni i Nikolaiu. I ja to uwielbiam!
Styl pisania autorki z powieści na powieść jest coraz lepszy, dostrzegalny jest ogromny progres, ale tym, co łączy wszystkie powieści Joanny Chwistek jest to, że od każdej z nich po prostu nie da się oderwać. Swoim historiom nadaje ona lekkość, a przy okazji od nich uzależnia. To dar, który nie każdy posiada.
„Uparcie trzymałam się myśli, że wolność to życie w pojedynkę, a tak naprawdę dopiero teraz zrozumiałam, że prawdziwa wolność jest wtedy, kiedy kochasz i jesteś kochany.”
„Sonia” to powieść, która pokazuje, że miłość nie jest ograniczeniem, że to właśnie ona jest przepustką do wolności. Joanna Chwistek oddała w nasze ręce historię, która chwyta za serce i na pewno nie puści. Ukazała dwa charaktery, które pomimo tak wielu różnic, stały się dla siebie idealnym uzupełnieniem. Zachwyca przemyślaną i ciekawą akcją, ale w głównej mierze daje to, co w powieściach kocham najbardziej — fenomenalnie działa na emocje i to jest największy atut tej historii.