This land does not welcome strangers. Traditions and laws of warriors are everything. You can't be different. You have to fit in. You have a role to fulfill. Your tribe is everything. The Chosen People destined to rule the world. Brotherhood. Loyalty. Strength. Those are the only values to live by. And if you disobey, you have to pay the price. But what if... What if you are one of the lost travelers who suddenly found themselves in the unknown territory? What if you are one of the cursed nonhumans, despised and feared by the mighty tribe? What if you are a girl, who is not accustomed to taking orders? What if you are a... talking horse? And what does a dead, but very much present in spirit dragon have to do with all of this? Welcome to the realm of The Lizard! Buckle up. The journey will be bumpy!
Born on the edge of Europe's oldest forest in Poland, Ula's childhood passion for legends and myths led her to pursue cultural anthropology, immersing herself in the diverse worlds of different cultures. She embarked on a life journey that took her across 3 continents and 10 countries, from the enchanting lands of Africa to the Far East, channeling her experiences into the captivating realm of fantasy in her books.
A devoted fan of comic books, crime stories, and thrillers, Ula's writing style bears the traces of these influences, infusing her narratives with excitement and intrigue. A lover of outdoor adventures, she carries her trusty notebook wherever she goes, penning her stories atop majestic mountains or on tranquil beaches.
Fueling her imagination with the past, Ula delights in reimagining the reality and history of diverse lands and cultures. Playfully asking "what if?" questions, she invites readers to embark on journeys of wonder through her vivid storytelling.
Through her books, Ula crafts a bridge between cultures, transporting readers to extraordinary worlds, and encouraging them to embrace the beauty of diversity. Join her on an exhilarating literary odyssey, where reality intertwines with imagination, and the possibilities are as limitless as the human spirit.
Książkę czytało mi się naprawdę szybko. Świat jest dosyć prosty (co wcale nie jest minusem), nie trzeba robić notatek o świecie, czy bohaterach, by wszystko rozumieć. Cieszę się z tego, że są smoki, elfy i uwaga – KRASNOLUDY. Obecność krasnoludów zawsze jest u mnie plusem, choć chciałabym, by w kolejnych tomach rzeczywiście się pojawiły a nie tylko w dialogach – co patrząc na epilog, jest całkiem możliwe i mnie to cieszy. Czytając książkę bardzo mocno denerwowała mnie główna bohaterka, która przez większość czasu wydawała mi się dosyć naiwna, a momentami wręcz bierna. Narzekała na to, że została porwana, ale mało planowała, co z tym fantem zrobić. Zabrakło mi tych opisów, by uwierzyć w jej bystrość, o której tak często wspominały postaci drugoplanowe. Eli jest raczej bohaterką, która jest przez wszystkich lubiana, lepsza w walce od wojowników, potrafi sama pokonać wielu przeciwników naraz. Aż do samej końcówki miałam wrażenie, że jej wszystko wychodzi – ostatnie sto stron zmieniło moje podejście i trochę żałuję, że wcześniej tak nie było. Lubię motyw przepowiedni, wybrańców w fantastyce, więc ucieszyłam się, czytając w opisie, że takie elementy wystąpią, chociaż po przeczytaniu książki mam trochę wątpliwości, czy rzeczywiście wiem, dlaczego Eli jest wyjątkowa (oprócz niewiadomego pochodzenia jakiejś mocy i tego, że ,,siły wyższe” z jakiegoś powodu – nie wiem jakiego – chcą jej pomóc). Możliwe, że dowiemy się więcej w kolejnych częściach albo że po prostu coś mi umknęło. Z drugiej strony, w ,,Jaszczurce” są naprawdę ciekawe postaci drugoplanowe. Dobrze mi się czytało fragmenty z ich perspektywy. Od strony psychologicznej, z zainteresowaniem śledziłam Anni, która miała ogromną chęć popisania się przed swoim panem, wręcz z dziecięcym podekscytowaniem podchodziła do momentów, kiedy dostrzegała swoją szansę, oraz Jora, którego wiara w pewną rzecz doprowadziła w sumie do czegoś dobrego. To tylko przykłady, ale jak mówiłam – generalnie postaci drugoplanowe śledziłam z większą chęcią. To, co mi przeszkadzało, to dosyć oczywisty przekaz, że to jest złe, kiedy kobiety oraz inne rasy, nie są równe innym (w domyśle Ha’ami – mężczyznom). Przez większość książki było to dla mnie aż zbyt nachalne – wolałabym sama odkryć to, co chciała przekazać autorka, a jakby ktoś miał wątpliwości, czy kobiety są równe Ha’ami, to po ok. 153 stronach w dialogu Eli pyta się o to i jest jak krowie na rowie powiedziane, że nie. Przez większość książki – do ostatnich stu stron - miałam wrażenie, że jest to bardziej YA fantasy (ale tak bardziej 14-15 lat), więc być może w takim przedziale wiekowym to by było dobrym zabiegiem. Podsumowując, oceniłabym ,,Jaszczurkę” na coś pomiędzy ,,okay” a ,,podobała mi się”, choć końcówka była naprawdę dobra i po niej zyskałam nadzieję, że dalsze części mogą mi się bardziej spodobać i mimo wszystko chcę kontynuować czytanie tej serii.
Współpraca recenzencka z BookEdit oraz autorką Ulą Gudel.
Tyle czasu zabierałam się za przeczytanie pierwszego tomu „Jaszczurki”, że zdążył pojawić się już kolejny 😅. Jestem jednak całkiem zadowolona, że postanowiłam sięgnąć po tę pozycję dopiero teraz, bo dzięki temu nie muszę wyczekiwać w napięciu kolejnej części. Myślę, że mogłoby to być dla mnie dość ciężkie, bo pod koniec dzieją się same najciekawsze rzeczy, a akcja nabiera przewrotnego tempa! Przez całą książkę poznajemy prawa i tradycje plemienia Ha’ami, które stale mnie zaskakiwały. Słabe ogniwa są pozostawiane na pastwę losu w lesie, stałe związki nie istnieją, a większość spraw rozwiązuje się w walce. Brutalność tych mężczyzn i to jak wielu z nich ślepo podążało za wszystkimi zasadami, wielokrotnie w moich oczach czyniło ich bezdusznymi osobami. Jednak bardzo cieszę się, że został tutaj ukazany również wątek, w którym okazuje się, że nie każdy Ha’ami jest takim sam, a co więcej, że również mają oni uczucia: „[…] zrozumiałem, że to, co celebruje moje plemię, to jedna wielka pomyłka”. Byłam zafascynowana całym tym światem i sposobem w jaki został on stworzony - pozwolił mi on na zupełne odcięcie się od rzeczywistości. Jedynym co mi przeszkadzało była mnogość imion, które zaczynały się na Ha, przez co wielokrotnie nie wiedziałam, o której postaci w danym momencie jest mowa. Zupełnym przeciwieństwem osób z plemienia jest tutaj prostolinijna i empatyczna Eli, która wprowadza do zamku prawdziwy zamęt. Zdecydowanie dołącza ona do grona moich ulubionych silnych bohaterek. Jej upór i siła, a także wyszkolenie w boju były godne podziwu. Autorka obdarzyła ją także ciętym językiem oraz znakomitym poczuciem humoru - czy to nie brzmi jak postać idealna? Towarzysz, z którym przywędrowała do ziem Ha’ami jest elfem (a wy wiecie jak ja uwielbiam te istoty!), więc pojawia nam się tutaj poniekąd wątek magiczny, związany z mocami. Nie zabrakło również gadającego konia (tak, dobrze czytacie) oraz smoka! „Jaszczurka” zawiera w sobie po prostu wszystkie motywy, które bardzo sobie cenię, w tym niewspomniane przeze mnie wcześniej: dworskie intrygi czy mnogość tajemnic. Uważam, że jest to niezwykle udany debiut, a także jedna z lepszych polskich książek z gatunku fantasy, jaką czytałam.
My opinion on the book The Lizard? When is the next part coming out! The book slowly but relentlessly draws you into the adventures of the small, inconspicuous, and unknown Eli, who gets trapped in the Stone Nest castle after illegally crossing the Ha'ami land with her companion, the Elf Tallen. We know nothing about these two, but delving into their stories reveals more and more about both Eli and Ha'ami society. The author slowly unveils Eli's secrets, yet she doesn't reveal all the cards, keeping the main character mysterious until the very end.
As for Ha'ami society, we learn a lot, such as how deeply they are bound by certain conventions, how their attachment to tradition and their way of life prevents them from experiencing true happiness, or how, due to their shared history, they despise elves and other non-humans.
Life in Ha'ami society is full of rules, with no place for the elderly, disabled, or weak. In the background, Eli's drama unfolds as she tries to help her friend Tallen, who is imprisoned by Ha'ami, tortured, and awaiting trial.
What made me love The Lizard? I see inspirations from Tolkien, whom I adore. Elves, dwarves, wars between humans and other tribes, the Stone Nest, the multi-level city – all of it reminds me of Tolkien's Gondor from "The Lord of the Rings," and it fills me with positive emotions. Additionally, Eli, presented as a small and young woman, turns out to be an incredible warrior, wise, empathetic, and full of tenderness for the surrounding world.
At first, I had the impression that the action was unfolding slowly, but it captivated me completely. The character of Eli is constructed perfectly, her mystery driving the book forward, pushing the reader to keep going to discover the girl's secrets. Will we find out? You'll have to determine that for yourselves, but I can assure you that "The Lizard" is time well spent.
Rare combination of action-packed, fun but also - thought-provoking book
We are entering a mysterious, dangerous world of Ha'ami warriors with Eli and Tallen, two lost wanderers captured by grim warriors and locked in the fortress of Stone Nest. From that moment on we are observing their efforts to break free, step by step learning more not only about them but also the land they entered. What I loved about the novel: the mix of mystery and action - from crime, through political intrigue to discovering relationships between different characters in the book! The story keeps you on the toes until the very end and leaves you craving for more! The range of characters who are complex, intriguing, and can really surprise you... can't decide who's my favorite. Probably Temina, the liquor-loving herbalist with surprisingly sober and pragmatic attitude to life. Realistic fight scenes and fun quirks that lighten the mood! The author's sense of humor makes you see she really enjoys the story herself. The world-building gives you something to reflect on - from social structure, slavery, loyalty, brotherhood... there's lots to stop and think about beyond the action-packed surface. Overall, truly recommended- not only for fantasy fans, but for anyone who is looking for an intriguing, skilfully written story of action and adventure. You will not put this book down!
"The Lizard" took me on a transformative journey that unfolded in many unexpected ways. The author's mastery lies in the skillful manipulation of the language, painting vivid imagery with her words.
I have enjoyed the multiple timelines and perspectives that created a rich mix of interconnected stories. Also, the themes of identity, transformation, and the blurred lines between reality and perception are explored in depth with thoughtfulness. I have personally become a fan of Eli, her past and inner demons, stand out as a particularly intriguing and multifaceted character. Her journey of self-discovery and the layers of her personality has created a special connection with me.
I would recommend “The Lizard” to anyone who loves self-discovery & transformation. With its compelling characters and thought-provoking themes, this will ignite your imagination and provoke introspection. I am sure that it will captivate everyone from the very first page until the final chapter.
Pierwsze pół książki szybko zaczęło mi się dłużyć, głównie za sprawą zbyt wielu perspektyw, które nie pozwalały się w pełni zaangażować w historię, a także nudzić przydługimi intrygami, z których nie wynikało wiele ponad brutalną siłę i dumę Ha'amich oraz ich głupich praw.
Natomiast za połową sytuacja znacznie się zmieniła i poprawiła. Intrygi stały się ciekawsze, bardziej wymagające i grożące niemałymi konsekwencjami. Fabuła przyspieszyła, a zarazem zmniejszyła się ilość perspektyw, co zdecydowanie wyszło na plus.
Gdyby cała książka była taka, jak końcówka, bez większych trudności zaliczyłaby się do topki roku. Ostatecznie podniosło to ocenę, jednak nie mogę pominąć tego, jak się zaczęła.
Wymaga także dobrej korekty, bo zagraniczne cudzysłowy i niezliczona ilość wielokropków chwilami sprawiały, że miałam dość.
Jeśli chodzi o ostateczną ocenę, waham się między 7 a 7,5/10.
The more the story unfolds, the more I want! Ula has created an intriguing fantasy world, the characters have depth, the story is action packed. This is the first part so we dont get many answers yet, but we get a glimpse of where the story might lead. Or not?;) I could not put the book down and now I am eagerly awaiting whats next;)
Jest to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku. Autorka wykreowała, mimo jego brutalności, świat tak przyjemny do poznawania go i czytania o nim, że nie byłam w stanie odkładać książki o późnych nocnych godzinach, gdy powinnam już spać. Główna bohaterka, Eli, jest świetnie napisaną postacią. Umie wyrazić sprzeciw, oczekiwać sprawiedliwości, a przede wszystkim jest honorowa, uczuciowa i naprawdę empatyczna. Relacje między bohaterami nie są kreowane na siłę, wszystkie wynikają z konkretnych wydarzeń i są uzasadnione (a poza tym część z nich jest opisana w naprawdę uroczy sposób). Z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. 🙂
„Znowu był małym chłopcem uganiającym się za ptakami i marzył, by mieć skrzydła jak one. Wracał do domu na wieczerzę, a jego droga matka witała go mocnym uściskiem z bezgraniczną czułością."
Ostatnio w kręgach polskich autorów fantasy cieszę się dość udaną passą. Trafiam wyłącznie na przyjemne pozycje (i oby tak zostało), które doskonale umilają mi długie, wietrzne wieczory. „Jaszczurka", pierwszy tom cyklu „Dziewczyna Bez Imienia", trafiła do moich rąk dzięki współpracy barterowej z autorką Ułą Gudel. Już na samym początku moją uwagę przyciągnęła oprawa graficzna. To fenomenalna praca, świetna kolorystyka – po prostu przyjemnie jest spoglądać na dobrze wykonaną okładkę. Nie emanuje tandetnym, darmowym stockiem. Widać, że autorka przykłada dużą wagę do najmniejszych detali. A co z samą treścią? O tym przekonacie się, czytając moją najnowszą recenzję!
Zacznijmy od samego początku. Zafascynował mnie pomysł na połączenie surowych reguł, charakterystycznych dla społeczeństwa Sparty, z elementami środkowoafrykańskich legend i dalekowschodnich tradycji. To niecodzienne zestawienie tropów sprawiło, że od razu poczułam mocne zainteresowanie książką. Mimo dużej ciekawości obawiałam się, że ta odmienna kombinacja tropów może prowadzić do rozjechania się fabuły i braku spójności między tak różnymi koncepcjami. Moje obawy okazały się bezpodstawne. „Jaszczurka" zabrała mnie w podróż taką świeżą i odmienną od tego, co czytałam w tym roku.
Książkę czytało mi się wyjątkowo szybko, co ostatnio rzadko się zdarza, przez masę obowiązków. Świat ukazany w „Jaszczurce" nie jest zbyt skomplikowany, co wcale nie wpływa negatywnie na jakość tej historii. W tym przypadku nie widzę potrzeby stwarzania rozbudowanego świata. To, co dotychczas udało mi się odkryć, jest całkowicie wystarczające, aby poczuć klimat opowieści. Ogromny atut dla obecności smoków, elfów i krasnoludów. Choć przedstawienie ras nieludzkich mocno przypomina klasyczny wizerunek (nie zakochują się w ludziach, praktykują medytację itp.) tych stworzeń, mam nadzieję, że autorka w kolejnych tomach zaskoczy mnie czymś, co będzie dla nich wyjątkowe!
Bohaterowie w „Jaszczurce" byli całkiem przyzwoici. Szczególnie zachwycił mnie portret Ha’amich – ich tradycje, widoczne braterstwo i honor, z jakim podchodzą do stylu życia i obowiązków. Bez wątpienia, Ha’Teng i Ha’Akon zyskali moją największą sympatię. Niestety, główna bohaterka trochę przeciwstawia się umiejętnościom autorki, które dostrzegłam w męskich postaciach. Sposób przedstawienia Eli nie przypadł mi do gustu; nie przepadam za bohaterkami, które są biernie nastawione do swoich działań, zbyt wyidealizowane w swoich postawach, zwłaszcza za tymi, które wykonują pewne czynności, jednocześnie myśląc o czymś zupełnie innym. Brakowało mi pewnej siebie, ale nie idealnej, zwłaszcza po tym, co przeczytałam w momencie starcia Ha’Tenga i Eli, gdzie wyraźnie widać było determinację głównej bohaterki do działania.
Do ostatniej strony miałam wrażenie, że czegoś mi tu brakuje. Jakiegoś kluczowego elementu, który rzuciłby światło na pochodzenie Eli, czy jej prawdziwą tożsamość. Tutaj zabrakło tego kluczowego momentu, który lepiej by ukazał wyjątkowość Eli, zamiast prezentować jedynie jej idealność. Pomimo tajemniczego pochodzenia, mitycznej mocy, konotacji z elfami czy krasnoludami, brakowało głębszego spojrzenia na to, co ukształtowało ją do działania oraz kształtuje jej postawę. Możliwe, że więcej dowiem się w przyszłych tomach.
Niemniej, bawiłam się przednio czytając „Jaszczurkę” i pomimo tych kilku minusów, jestem bardzo ciekawa kontynuacji i tego, co stanie się dalej oraz czy Ha’Akon zasłuży sobie na swój honor i braterstwo. Podsumowując, „Jaszczurka” trzyma poziom pomiędzy „książka na wieczór, czy dwa”, a „podobała mi się, chcę więcej”. Ostatnie 50 stron to prawdziwa emocjonalna huśtawka. Końcówka w stylu cliffhangera, ale całkiem udanego. Dzięki temu z pewnością sięgnę po kolejne części tej historii, kontynuując przygodę w Kamiennym Gnieździe.
Nie spodziewałam się, że jeszcze w tym roku, jakaś książka wywoła we mnie burzę emocji i sprawi, że z moich oczu popłyną łzy. Tą książką jest „Jaszczurka” Uli Gudel. Zacznijmy od tego, że język i styl autorki są bardzo dobre, książkę czyta się szybko i z zaciekawieniem. Fabuła jest bardzo dobrze wykreowana i przemyślana. Wszystko jest ze sobą spójne, nie ma błędów logicznych ani dziur fabularnych. Świat stworzony w książce jest fascynujący. Autorka zrobiła niesamowite studium społeczności, pełnej swoich praw i tradycji. Kraj, do którego trafia główna bohaterka, jest pełen uprzedzeń i nienawiści, nastawiony na swoją wyższość nad innymi. Zasady panujące w społeczeństwie i tradycje są bardzo rygorystyczne, można śmiało stwierdzić, że wręcz nazistowskie. Nie uznają słabości, nie znają litości, kierują się poglądem, że przetrwa najsilniejszy, a słabych należy eliminować. Jednak nawet w tak hermetycznej i pełnej uprzedzeń społeczności, znajdą się wyjątki. Dodatkowo autorka wprowadziła intrygę, która urozmaica fabułę i pokazuje, jak bardzo Ha’amich boją się tych z zewnątrz. Oprócz swoistego przeglądu społecznego, mamy również wątek par homoseksualnych. Jest ona bardzo delikatnie zarysowany i stanowi nieznaczną część lektury. Osobiście czułam się zszokowana i przerażona tym, jakim narodem są Ha’ami, było to dla mnie, nie do pomyślenia będąc obywatelką wolnego kraju. Ich zasady i tradycje były dla mnie brutalne i pełne barbarzyństwa. Akcja książki nie jest szybka, jednak autorka potrafi budować napięcie. Można zauważyć, że ten tom jest wprowadzeniem do dalszego prowadzenia historii. Przedstawieniem świata, rozpoczęcia pewnych wątków przed wrzuceniem czytelnika we właściwą akcję. Samo zakończenie wywołało we mnie burzę emocji i wycisnęło łzy. Bardzo trudno było mi dojść do siebie po zakończeniu lektury, potrzebowałam chwilę czasu, aby ochłonąć i przejść nad wydarzeniami do porządku dziennego. Na tyle zaangażowałam się w historię, że potrzebowałam wyjść ze świata stworzonego przez autorkę i powrócić do rzeczywistości. Kreacja bohaterów jest na wysokim poziomie, przede wszystkim nie są oni papierowi. Postacie są elastyczne względem fabuły, mają określony zestaw cech, a ich charakter widać w czynach. Autorka nic nie pozostawiła przypadkowi i prowadziła bohaterów w sposób przemyślany i logiczny. Główna bohaterka – Eli, jest pełną empatii, ciepła i szacunku młodą kobietą, jednakże nie jest ona bezbronna i potrafi walczyć o swoje. Bardzo ją polubiłam i z chęcią śledziłam jej losy. Pozostali bohaterowie są również barwnymi i intrygującymi postaciami, jednych się wręcz nienawidzi, a innym współczuje. Autorka w fascynujący sposób podeszła do przedstawienia relacji panujących między bohaterami. Ukazała nam nie tylko społeczność, ale również relacje w niej panujące. Pokazała jaką pozycję mają kobiety wśród Ha’amich, jak wygląda relacja między mężczyznami i tzw. braćmi z wyboru. Było to fascynujące, ponieważ w tej społeczności związki jako forma długiej relacji łączącej dwie konkretne osoby, nie istniała. Ha’amich nie wiązali się na stałe i nie zakładali rodzin. Sposób, w jaki żyli, był bardzo rozwiązły. Również w bardzo odmienny sposób podchodzono do posiadania dzieci i relacji matka – dziecko oraz ojciec – dziecko. Podsumowując, bardzo się cieszę, że miałam przyjemność przeczytać tę książkę, ponieważ była to fascynująca podróż. Polecam ją wszystkim, aby mogli poznać odmienny świat i kulturę, aby mogli przeżyć przygodę pełną wybojów. Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po książkę, a ja z niecierpliwością wyczekuję kolejnych części.
"Jaszczurka", pierwszy tom serii "Dziewczyna Bez Imienia" autorstwa Uli Gudel, to pełen magii i tajemniczy świat, który wciąga czytelnika od pierwszych stron. Historia rozwija się w krainie Ha’ami, gdzie dumne plemię Ha’ami panuje nad surowym terenem, kierując się twardymi prawami i rygorystycznymi tradycjami.
Fabuła rozwija się w malowniczym otoczeniu Ha’ami, gdzie każdy członek społeczności ma swoje miejsce i role z góry określone przez twarde prawa i tradycje. Ula Gudel mistrzowsko kreuje atmosferę plemiennej kultury, ukazując zarówno dumę, jak i surowość tego społeczeństwa. Plemienne obyczaje, reguły Przodków i rytm życia Ha’ami stają się integralną częścią historii, nadając jej głębię i autentyczność. Narracja zyskuje na intensywności, gdy na ziemie Ha’ami wkraczają tajemniczy nieczłowiek i dziewczyna o wyjątkowych umiejętnościach. To wydarzenie burzy spokój społeczności, rzucając ją w wir konfliktów i zawirowań. Gudel błyskotliwie oddaje napięcie i dramatyzm sytuacji, wplatając w fabułę elementy magii i dawno zapomnianych sił. Jednym z najmocniejszych aspektów "Jaszczurki" jest sposób, w jaki autorka konstruuje postacie. Czytelnik z łatwością nawiązuje emocjonalne więzi z Ha’akonem i innymi bohaterami, a ich wewnętrzne konflikty dodają głębi fabule. Tajemnicza dziewczyna Eli i nieczłowiek elf o imieniu Tallen stają się kluczowymi elementami, odkrywając przed czytelnikiem sekrety i konflikty, które mogą zmienić losy Ha’ami. Warto zauważyć, że styl pisarski Uli Gudel jest płynny i angażujący. Opisy śnieżnych krajobrazów oraz zwyczajów i obrzędów Ha’ami ożywiają świat stworzony przez autorkę. Dialogi są błyskotliwe i autentyczne, co dodaje realizmu postaciom i ich relacjom.
"Jaszczurka" to pasjonująca podróż przez świat surowego plemienia, gdzie nie tylko walka o przetrwanie, lecz także zmaganie się z własnymi przekonaniami i tradycjami stają się kluczowym elementem fabuły. Ula Gudel stworzyła opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony, nie pozwalając mu oderwać się od książki aż do zaskakującego finału. Niecierpliwie czekam na kolejne tomy serii, by zagłębić się w dalsze losy Ha’ami i ich niezwykłych bohaterów.
Książkę charakteryzuje wyjątkowo rozwinięty świat, który poznajemy razem z główną bohaterką - Eli. Jest ona młodą kobietą, która ostatnie lata żyła z elfami i krasnoludami a teraz trafia na ziemię ludu Ha'ami - ich kultura i tradycje są zupełnie nieznane głównej bohaterce, a jej przygoda tam zaczyna się od złamania z jednej z ich zasad. Później łamie ich jeszcze więcej i często były to momenty, które naprawdę mnie bawiły w tej historii! Początkowo akcja książki pływanie w delikatnym tempie, całą książkę odebrałam jak wprowadzenie w nowy świat, ale im więcej stron przeczytanych, tym więcej dzieje się w fabule. Znajdziecie tam przede wszystkim intrygi i politykę, dużo okrucieństwa, ponieważ lud Ha'ami szczyci się walką i siłą. Ci wielcy, silni i zadufani w sobie wojownicy nie raz zostaną zaskoczeni przez drobną Jaszczurkę. Jednym z minusów było dla mnie to, że książka dzieje się w obrębie jednego miejsca, które owszem poznajemy coraz dokładniej, ale muszę przyznać, że miałam przez to niedosyt - jednak mimo ograniczonej przestrzeni fabuły absolutnie nie nudziłam się czytając i jestem naprawdę zadowolona z tej przygody. Z kolei największym plusem i czymś co uwielbiam w tej książce są bohaterowie - uwielbiam Eli (w końcu bohaterka, która mnie nie denerwuje) - jest szczera, wielkoduszna, dobra i bystra, ale jest też po prostu młodą, zagubioną dziewczyną, lojalną i gotową walczyć o bliskich. Bardzo mi się podobała historia Ha'akona, który co prawda niejednokrotnie mnie irytował swoim postępowaniem, ale cieszę się, że dokładnie dowiadujemy się w tej książce z czego wynikają jego decyzje. Uwielbiam też jego relacje z siostrą! A skoro jesteśmy przy niej to Temina jest zdecydowanie barwną postacią! Co do Ha'tenga - jeju jak ten gość mnie wkurza! No naprawdę to ta postać przez, którą ma się ochotę rzucać książką! (Nie rzucałam, bo szkoda mi książki, ale you know what I mean),z drugiej jednak strony były momenty kiedy było mi go po prostu żal, jednak szybko to uczucie znów zmieniało się w niechęć XD. Mam nadzieję, że nie zdradziłam zbyt wiele i zachęciłam was do lektury, bo "Jaszczurka" to zdecydowanie ciekawa książka z gatunku high fantasy. (współpraca recenzencka)
W świecie Jaszczurki mamy różne rasy. Ale w tej części pierwsze skrzypce gra plemię Ha'ami, które jest dumne, wojownicze i lubi mieć władzę. Jest to coś na wzór starożytnej Sparty. Nie ma tam miejsca na słabości, a każdy musi znać swoje miejsce. Plemię nie darzy sypmatią nieludzi, a taki ktoś właśnie do nich trafia.
I tu mamy naszą bohaterkę Eli, która wraz ze swoim towarzyszem podczas śnieżnej nocy trafiają na ziemie plemienia Ha'ami i zostają przez nich uwięzieni. Eli musi wykombinować jak się wydostać, uratować przyjaciela, a po drodze nie umrzeć. Ale jak to zrobić w tak surowym miejscu? Ich przybycie zmieni świat Ha'ami i nic nie będzie takie jak poprzednio.
Książka, która jest dla mnie trudna do opisania. Bo nie jest to zła książka, ale klimat intryg nie skradł mojego serca. Nasza bohaterka nie jest mam wrażenie zbyt rozgarnięta, bo niby próbuje się wydostać z tego plemienia, a jednocześnie gra jak jej powiedzą i mało co kombinuję na temat swojej sytuacji. Ogólnie ciężko było mi jakkolwiek wczuć się w więź z nią i nie zbyt obchodziły mnie jej losy. Postacie drugoplanowe są nieco lepsze, ale jest jeden minus...imiona. Bo jak rozumiem to, że plemię i imiona są podobne, to tu jest to aż nadto podobne i mi osobiście często myliło się kto jest kim. Ale wojownicy mieli tatuaże, więc był to jakiś wyznacznik na szczęście. Sam jednak motyw plemienia jest dla ciekawy, mamy też smoka 🤩.
Ogólnie to mamy tu proste fantasy, z prostym motywem, niby jest jakaś intryga, ale mnie osobiście mało wciągnęła. Troszkę książka się dłuży i ostatnie 100-150 stron daję nieco kopa. Czy polecam? Poleciłbym to komuś kto nie chcę książki wymagającej, lub zaczyna z fantasy i to jest taka lekka książka na początek. Dla mnie osobiście ksi��żka jest okej, nie zapadnie mi w pamięć, ale nie jest ona w kategorii złych. Było to napewno ciekawe, bo nie czytałem niczego o takich dworskich intrygach i z żeńską bohaterką w roli głównej.
Zacznijmy od fantastycznie wykreowanego świata, w którym jestem absolutnie zakochana. Mało jest książek, których akcja dzieje się w krainie pokrytej śniegiem. Świat przedstawiony przez autorkę jest naprawdę cudownym miejscem.
Odkrywany stopniowo zapewnia zdecydowanie masę frajdy dla czytelnika. Zamieszkują go różne rasy stworzeń, jak na przykład dobrze znane fanom fantastyki elfy. Nie dowiemy się o nich niczego nowego, co byśmy już nie wiedzieli, lecz rasa Ha'amich stworzona przez Panią Ulę jest czymś nowym i ciekawym. Zauważalne jest podobieństw do Spartan⚔️ i innych kultur, co jest wspomniane w książce, a czego nie uważam za minus. Oprócz tego, pojawiła się wzmianka o krasnoludach i fantastycznych stworzeniach, smokach.
Powieść jest bardzo prosta. Typowa książka fantastyczna z dobrze napisanymi scenami walki. Co prawda nie polubiłam głównej bohaterki, bo wszystko przychodziło jej zbyt łatwo przez pierwszą część książki. Jednak pod koniec nareszcie los rzucał jej kłody pod nogi.
Początek książki, pomimo ciągłej akcji wydawał mi się trochę rozwleczony, ale przez ostatnie sto stron nie sposób było się oderwać i mówię to bardzo szczerze. W historii nie zabrakło humoru i poruszaniu wątków np. przyjaźni, równości czy związków homoseksualnych.
Podsumowując! Powieść polecam osobom wkraczającym w ten niezwykły gatunek książek. "Jaszczurka" ma wiele do zaoferowania (naprawdę uwielbiam ten świat) i jest napisana przyjemnym językiem. W szczególności spodoba się młodzieży, która pragnie wyrwać się z nudów zwykłego dnia, ale znajdzie też starszych zwolenników, którzy lubią twórczość Tolkiena.
"Jaszczurka" Uli Gudel to pierwszy tom z cyklu "Dziewczyna bez imienia"... pełen magii i tajemniczy świat, który wciąga czytelnika od pierwszych stron. Akcja dzieje się w krainie Ha'ami, gdzie każdy członek społeczności ma swoje miejsce i role określone z góry przez twarde prawa i tradycje. Za ich złamanie grozić może nawet kara śmierci. Nieświadoma czyhającego niebezpieczeństwa Eli, wkracza w ten mroczny kraj wraz z przyjacielem elfem Tallenem i ukochanym koniem Simronilem. Okazuje się, że na samym wstępie dziewczyna łamie prawo Ha'ami - za jazdę konną zostaje pojmana i uwięziona. Jej towarzysz zostaje wtrącony do lochu, jest bity i okaleczony z powodu, że jest nieczłowiekiem. Eli za wszelką cenę próbuje uwolnić swojego przyjaciela, wchodząc w układ z władcą zamku. Książka osadzona jest w oryginalnym, pełnym magii świecie. Czytelnik śledzi zmagania bohaterów, ich wewnętrzne konflikty, poczucie winy i traumy, a także siły przyjaźni, która pomaga im iść naprzód. Porusza także głębokie tematy jak wiara, nadzieja, siła, adaptacja zmian, znoszenie ograniczeń i walka o własne przekonania. Akcja książki ma swój bieg i zaskakuje tempem oraz tajemnicami, których fabuła ujawnia z czasem coraz więcej. Bohaterowie mają bogate osobowości i już od pierwszego spotkania z nimi czytelnik może podejrzewać jakimi wartościami będzie się kierować dana postać. Uważam, że jest to niezwykle udany debiut, a także jedna z lepszych polskich książek z gatunku fantasy, jaką czytałam. Polecam gorąco! Gwarantuje, że zaskoczy was nie raz.
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo autorce.
Autorka stworzyła ciekawy świat pełen różnych ras, od ludzi przez krasnoludy aż po elfy, ale i nie tylko. Stworzyła bardzo ciekawą krainę, gdzie niebezpiecznie jest być innym. Kultura plemienia, do którego trafia główna bohaterka jest bardzo oryginalna i mamy okazję poznawać ją krok po kroku. Dowiadujemy się o różnych niechęciach między ludźmi i innymi rasami, które wręcz podchodzą pod bardzo bestialskie traktowanie. Możemy śledzić jak powoli bohaterka stara się przystosować, choć zdecydowanie woli pozostać sobą i wierna swoim przyjaciołom. Postacie wykreowane w powieści są bardzo wyraziste i skomplikowane.
Historia i to jak została poprowadzona jest bardzo ciekawa. Z zainteresowaniem śledziłam kolejne wydarzenia i zastanawiałam się do czego może to wszystko prowadzić. Jest to wielowymiarowa historia, której chcemy odkryć genezę i jak nasza bohaterka znalazła się w tym miejscu, a co ważniejsze kim tak naprawdę jest. Dla mnie ta książka jest jedną z tych, których najchętniej bym nie odkładała i czytała aż poznam zakończenie by zaraz po nim od razu złapać za kontynuację.
Jak to w dobrej fantastyce bywa mamy tu poruszone ważne społecznie tematy, związane z uprzedzeniami, tym jak przeszłość wpływa na człowieka, ale nie tylko... Ale to musicie już odkryć sami.
Osobiście jestem zachwycona tą historią i z całego serca polecam Wam sięgnąć po tą książkę (jak i serię).
‘’ Jeśli mam zostać pożarta przez tygrysa, chciałabym być najgorszym posiłkiem w jego życiu. “ . ~ Jaszczurka - Ula Gudel ~ 🦎 Ha’ami. Plemię dumnych zdobywców, surowych wojowników, którym żaden lud nie jest w stanie się przeciwstawić. Nie znają litości ani dla obcych, ani dla siebie samych. Ich byt wyznaczają twarde prawa i rygorystyczne tradycje. Ha’akon, Pogromca Smoka, władca Kamiennego Gniazda, najbardziej na zachód wysuniętej twierdzy Ha’ami, pomimo młodego wieku cieszy się oddaniem swoich ludzi, którzy podziwiają go tak za odwagę w boju, jak i niezachwiane oddanie regułom Przodków. Niespodziewanie, wśród śnieżnej nocy na jego ziemiach pojawia się dwójka z pozoru przypadkowych wędrowców. Od setek lat niewidziany w tych stronach nieczłowiek i tajemnicze dziewczę o wyjątkowych umiejętnościach. 🦎 Pierwszy cykl “ Dziewczyny bez imienia” jest fajną i dobrą fantastyką. W powieści występuje smok, elf, gadający koń oraz wojownicy. Świat historii w książce rządzi się swoimi prawami. Autorka stworzyła genialny świat fantastyczny. Książka została przedstawiona z różnych perspektyw. Bohaterka wraz ze swoim przyjacielem trafiają do królestwa Ha’ami. Jednak okazuje się, że musi zostać dłużej w tym królestwie i uratować elfa przed śmiercią. Powieść ciekawa i wciągająca. Mega, fajny czas spędziłam z tą książką. Polecam zapoznać się z tą historią.
Zarys fabularny: Akcja rozpoczyna się, gdy na tereny ludu Ha’ami – żyjącego w zamkniętej, hermetycznej społeczności – trafia dwójka nieznajomych: elf i tajemnicza dziewczyna posługująca się imieniem Eli. Wkrótce okazuje się, że jej niezwykłe umiejętności sprawią, iż z postrzeganej początkowo jako intruz stanie się jedną z najbardziej pożądanych osób w całej wspólnocie – osobą, która może wpłynąć na losy plemienia.
Moja opinia: Konstrukcja fabularna zaproponowana przez autorkę jest niemal doskonała. Wielowymiarowe postaci, których losy śledzimy z rosnącym zaangażowaniem, dodatkowo zachęcają do zanurzenia się w świat Ha’ami, podporządkowany surowym zasadom. Próbująca odnaleźć się w tym świecie z pozoru zagubiona Eli to bohaterka, której nie sposób nie polubić. Mądra, waleczna, lojalna wobec swoich przyjaciół – wzbudziła moją sympatię od pierwszych stron. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autorka opisała rozwój jej relacji z Ha'akonem, który również jest interesującą postacią. Autorka kreśli surowy świat z dużą dbałością o szczegóły – łatwo poczuć klimat tej odizolowanej wspólnoty. Styl pisania jest płynny, język lekki, a humorystyczny wydźwięk niektórych dialogów zdecydowanie ubarwia całość lektury. Końcówka sprawiła, że praktycznie od razu sięgnęłam po kolejny tom. Polecam tę książkę nie tylko fanom fantasy – choć i oni znajdą tu smoka, przygodę i intrygi – ale wszystkim, którzy szukają w literaturze głębi i bohaterów, z którymi można się utożsamić.
Wow! Prepare to be transported to a realm filled with intrigue in 'The Lizard' by Ula Gudel, the first of ‘The Girl with No Name' series.
This was really a captivating journey through a meticulously crafted world that gradually reveals its intricacies. Gudel's skillful world-building immerses readers in a realm where every detail, even down to the how the measure years passing (their “BC/AD” point), holds significance. I loved the slow reveal of the extent and repercussions of Ha’ami colonization, and overall how political themes are cleverly woven into the narrative, adding depth and culminating in a satisfying conclusion.
The different elements evolve in a way that feels realistic (the birth of revolutionary ideas, rumors about Eli’s identity, Ha’akon’s emotional journey) and resonated, contributing to the story’s complexity (there is no “black and white”).
Spark, the dragon with sass, steals the show for me - such an original and refreshing voice!
The story's ending ties everything together seamlessly and sets the stage for an enthralling series that promises even more depth and intrigue.
Fans of fantasy and political intrigue alike will find much to love in this captivating debut.
I've had the pleasure of reading this book with my teenage daughter, and it has captured both our hearts, though for different reasons. To me, 'The Lizard' is not only a journey through a captivating fantasy realm inhabited by humans and non-humans; it is also a reflection of today’s real-world problems, such as authoritarian regimes, discrimination of the weaker, or gender inequality. What truly impresses me is how these weighty subjects are interwoven into the fantasy land of Ha'ami and into the storyline full of breathtaking adventures with twists and turns. I am also a big fan of the author’s sense of humor, which makes every page a delight to read. To my daughter, the main character, Eli, has become a symbol of girls' empowerment. She identifies with Eli’s determination to stay true to herself, to fight for what she believes in, and to not let anyone discriminate against her because of her gender. Eli inspired my daughter to understand that the more you help others, the stronger you become. ‘The Lizard' is not only a page-turner; it’s a beautifully written book, full of magic, secrets, and hidden life lessons to be discovered.
In this land strangers are not welcomed. Traditions and laws have been developed over time. They are for the warriors and warriors are everything. You must fit int. You can't be different. You are here for a reason. for a purpose and you must fulfill your role. You are part of a tribe, You belong and you must follow all that is required of you, You have a role to fulfill. Your tribe is everything. You are part of The Chosen People destined to rule the world. Brotherhood. Loyalty. Strength. Those are the only values to live by. If you disobey, you have to pay the price.
But what if this is not your land, these are not your people? What will become of you? This is an extraordinary novel one you will not want to miss. I received this novel from BookSprout. This is my true and honest review.
I received a free copy of this book and am voluntarily leaving a review.
A very well written book on what is sure to be a fantastic series. It keeps you guessing right till the end! The outstanding character development and details transport you straight into Eli's world and you just can't help but be invested in her plight.
The stark difference between the highly disciplined, rules oriented warrior nation of Ha'amis and the soft spoken and wise elven community sets the tone for the story.
I particularly liked how the seemingly one dimensional characters were later shown to be much more multi dimensional and relatable as their background stories came to light.
I have so many questions regarding the cliffhanger at the end of the book. Just can't wait for the next part in the series.
As a non-fiction reader, coming across the Lizard was a truly refreshing experience with moments to reflect, laugh and even wipe some tears. The detailed characters and world Ula Gudel created made reading enjoyable and (maybe too) fast. I really look forward to the next part and continuing my journey with Eli, the green-eyed warrior. Hope not to wait too long!
Very gripping from beginning to end. Captivating characters, detailed world-building, action-packed plot.
One star knocked down, because the book ends with a cliffhanger. This is merely the first part of what announces itself to be a promising saga. I’m looking forward to the next book, but if you’re looking for a satisfying end, this isn’t it.
bardzo przyjemne high fantasy, przez pierwsze 100 stron nie wiedziałam co się dzieje ale to cechuje każda dobrą fantastykę, niektóre sceny są dość drastyczne więc jak jesteście wrażliwi to uważajcie, jedyne co mnie drażniło to to jak długie były rozdziały
Historia prosta, ale solidnie napisana. Nie razi żadną głupotą, ale nie jest to też niezapomniana przygoda. W audiobooku to idealny wypełniacz do sprzątania.