Nie jestem wielkim fanem Vader, ale zawsze miałem do zespołu (czy może bardziej do lidera, Petera) ogromny szacunek za to co osiągnął ze swoim bandem i jak przetarł de facto drogę polskiemu metalowi na wyżyny popularności wśród fanów z całego świata. Z ogromnym zainteresowaniem przeczytałem tę biografię. Jest napisana w przystępny sposób, charakterystycznym lekkim stylem Szubrychta. Chociaż ominąłem kilka fragmentów (mądrze oddzielonych od poszczególnych rozdziałów jako appendixy), to z zainteresowaniem przeczytałem historię o ambicji i determinacji Generała, który ciągnie już swój oddział od 35 lat. Wprawdzie dziś jest osobą nieco oderwaną od rzeczywistości sceny metalowej, raczej dinozaurem, to zadziwia wciąż jego determinacja i dążenie do celu, mimo wielu przeciwności, których również na łamach książki nie brakuje. Opowieść zaspokaja ciekawość i czyta się ją bardzo dobrze. Myślę też, że kilka osób się zainspiruje postawą Piotra Wiwczarka, szefa Vader. Warte polecenia!