Ciekawe opowiadania, które sięgają od teorii spiskowych, przez inspiracje Wellsa, czy wręcz historie niczym z "Perypherala" ojca cyberpunku. Mamy typowy found manuskrypt, gadające głowy, ale Zajdel, nawet jeśli mocno się powtarza w formie, potrafi zbudować i utrzymać napięcie. Niestety im dalej, tym bardziej widać powtarzalność, ale nie da się inaczej, chyba że by czytać w dużych odstępach czasu. Gdyby czytać pojedynczo byłyby one naprawdę zabawne lub odkrywcze, ciągiem jak ja, każde następne trochę bledną. Nie znaczy, że są złe. Po prostu śpieszenie się tak nie zawsze służy lekturze.
Można jednak przyjrzeć się paru ciekawszym pozycjom, które pokazują szeroki zakres zainteresowań naszego pisarza SF.
Relacja z pierwszej ręki
Zamykające opowiadanie zbiór, które jednocześnie retelling science fiction jednej z najbardziej znanych historii w ludzkości. Możnaby rzucić parę porównań, ale lepiej samemu odkryć, o czym opowiada.
Uranofagia
Krótkie i zabawne opowiadanie o obżarstwie. Jednocześnie przedstawiające pewną odmiany kryzysu samotności, czy prezentuje też ciekawych obcych.
Jad mantezji
Opowiadanie, które przedstawia w fantastycznych warunkach ludzką małość. Bohater nie jest dobry i dostaje okazje za okazją. Z każdej z nich korzysta, ale inni ludzie okazują się nie mieć w sobie tyle jadu co on.
Felicitas
W sumie to jedno opowiadanie składające się z kilku. Tak nawet było podzielone w plikach audio i trzeba się było domyślić, że to jedno. Opowiada historię jednej firmy zapewniającej tytułowe szczęście przez różne podejrzane działania. Zazwyczaj łączą się ze spikaniem ludzi lub manipulowanie nimi w inny sposób. Do ostatniej części nie wiadomo, czy to coś fantastycznego, naukowego, czy też zwykłe sztuczki.
Bunt
Nasz bohater ląduje na obcej planecie. Okazuje się, że dominujący tam gatunek rozdzielił się na: mądrych, ale słabych i silnych, ale głupich. Na przestrach mądrych głupi planują bunt. Nasz bohater oferuje jednak pokojowe rozwiązanie – biurokracje.
Dyżur
Innym powracającym tematem jest kwestia organizacji nauki. Czy to parcie na wyniki i inne problemy świata naukowego, czy też sposoby przekazywania wiedzy. To pierwsze opowiadanie należy do ostatniej kategorii. Główny bohater jest zwykłym trybikiem w maszynie naukowej i na swoim dyżurze ma już dość.
Egipski kot
Zajdel nie boi się też sięgać do przeszłości. Dostajemy historię pewnego starożytnego posążka, który podobno miał kiedyś specjalne właściwości. Osoby znające się na fizyce mogą domyślić się, skąd one pochodzą, ale autor nadal potrafi zaskoczyć plot twistem.
KONIEC