Książka oferuje przegląd myśli autorytarnej. Napisana w sposób bardzo przystępny i tak, że może służyć za model, jak pisać prace naukowe - każdy rozdział łączy się z poprzednim, ale stanowi odrębną całość, a więc zaczyna się powtórką poprzedniego i kończy podsumowaniem w taki sposób, że kolejni myśliciele w nurcie antyautorytarnym są ze sobą zestawiani. Brakuje kobiet w opracowaniu. Znajoma uznała połączenie Bakunina z Lacanem za nietypowe. Ja za mało wiem, żeby dokonać takiej oceny, ale Newman opisuje przekonywującą etykę i praktykę post-anarchizmu, która inspiruje się różnymi anty-autorytarnymi myślicielami począwszy od Marksa, przez Bakunina, Stirnera, Foucaulta, Deleuze'a i Guatariego, Deridę do Lacana. Przy tym dokonuje solidnej analizy wskazując na zalety różnych stanowisk, ale nie pomijając trudności czy nieścisłości.
Etyka postanarchizmu, która mogłaby służyć w polityce miałaby być nieesencjalistyczna, a zatem niezbinaryzowana. Proponuje singularyzm - jako poszanowanie i afirmowanie indywidualności i różnorodności, przy czym żeni anarchizm z poststrukturalizmem. W ten sposób, jak twierdzi demokratyzuje myśl antyautorytarną: ma być ona demokracją podmiotowości, a nie opartą na podmiotowości. Oznacza to, że do praktyki demokratycznej potrzeba otwartej podmiotowości, która może przyjąć kolejne podmiotowości/indywidualności, czy tez odnosić się do kolejnych problemów, które będą się pojawiać.