Jump to ratings and reviews
Rate this book

Lebenslang Lebensborn: Die Wunschkinder der SS und was aus ihnen wurde

Rate this book
Musterexemplare der »arischen Rasse« sollten sie werden. Viele von ihnen belastet das Stigma Lebensborn bis heute: In ergreifenden Porträts erzählen die Journalistin Dorothee Schmitz-Köster und der Fotograf Tristan Vankann vom Schicksal der Kinder, die das gigantische Rasseprojekt der SS für sich vereinnahmte.

Groß – blond – blauäugig, so sollten sie aussehen, die Kinder, die in den Lebensborn-Heimen auf die Welt kamen, die der SS-Organisation übergeben wurden oder die in ihre Hände gerieten, nachdem sie verschleppt und zwangsgermanisiert worden waren. Der Plan: Ob deutscher oder ausländischer Herkunft, sie sollten die »arische Rasse« vergrößern und eine neue Elite bilden. Die meisten der 18.000 Betroffenen sprechen bis heute nicht über ihre Lebensborn-Zeit – um sich und ihre Mütter zu schützen, aus Scham oder weil ihre Herkunft so konsequent verschwiegen wurde, dass sie ahnungslos sind. Doch einige gehen inzwischen an die Öffentlichkeit. Die Journalistin Dorothee Schmitz-Köster zeichnet in 20 Porträts ihre Schicksale nach. Und der Fotograf Tristan Vankann zeigt in bewegenden Aufnahmen die Gesichter von Lebensborn-Kindern heute.

425 pages, Kindle Edition

First published September 10, 2012

1 person is currently reading
14 people want to read

About the author

Dorothee Schmitz-Köster

12 books3 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (9%)
4 stars
7 (33%)
3 stars
6 (28%)
2 stars
5 (23%)
1 star
1 (4%)
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
Profile Image for Nina.
1,719 reviews42 followers
February 15, 2017
Życiorysów jest dwadzieścia, ludzi którym bardzo różnie ułożyło się życie i różne też mają wspomnienia z dzieciństwa. Oprócz dziewczynki, u której zdiagnozowano "zespół mongoidalny" i w związku z tym w specjalnym ośrodku "zmarła na zapalenie płuc" w wieku kilkunastu miesięcy, z innymi, starszymi dziś osobami, autorka przeprowadziła wiele rozmów. W znakomitej większości są to dzieci, których biologicznymi rodzicami byli Niemcy. Dzieci, które trafiły do programu Lebensborn z okupowanych państw w celu germanizacji jest czworo, Polka, dwoje Norwegów i Słowenka, która zresztą również sama opisała swój los w Zapomnianych dzieciach Hitlera.

Program, wymyślony przez Heinricha Himmlera, miał być jednym ze środków zaradczych na niski przyrost naturalny. Miał skłonić kobiety niemieckie, których dzieci poczęte zostały w nieformalnych związkach do ich urodzenia w dobrych i zapewniających pełną dyskrecję warunkach. Oczywiście państwo dawało taką możliwość tylko wybranym rodzicom, którzy potrafili udokumentować czyste aryjskie pochodzenie. Po wybuchu wojny, przewidując straty na frontach, co jeszcze może pogorszyć wskaźniki demograficzne, Himmler zdecydował, że program powinien także objąć dzieci z odpowiednimi nordyckimi cechami z krajów podbitych, szczególnie, choć nie tylko te, których biologicznymi ojcami byli niemieccy okupanci. Po pobycie na ogół w więcej niż jednym ośrodku Lebensborn dzieci trafiały do rodzin zastępczych. Tylko nieliczni spośród rozmówców autorki wspominają swoich przybranych rodziców z prawdziwym sentymentem.

Główną troską autorki jest nie tyle opisanie szczegółów mechanizmu Lebensborn (te często relacjonowane są w przypisach i odsyłane do bibliografii), ile ujawnienie wpływu tego nieludzkiego systemu na psychikę i tożsamość człowieka. W rozdziale "Brzemię Lebensbornu" wylicza jego syndromy: brzemię bycia niechcianym, brzemię milczenia, niewiedzy o własnym pochodzeniu, brzemię plotki, posiadania rodziców-nazistów, bycia zależnym od organizacji SS. - Czy jestem dzieckiem miłości? Wypadkiem przy pracy? Czy może zostałem spłodzony dla Führera? - zastanawia się jeden z bohaterów.

Warto zaznaczyć jednak, że autorka stanowczo odrzuca opinię, jakoby domy Lebensbornu były ośrodkami hodowli ludzi, burdelami służącymi poczęciu prawdziwie aryjskiej rasy panów. Natomiast jej uwagi zamieszczone w ostatnim rozdziale "Piętno Lebensbornu" są dla mnie, delikatnie rzecz ujmując, nie całkiem uprawnione. Nawiązując raz jeszcze do najcięższego jej zdaniem brzemienia tajemnicy i milczenia, które ciąży nad życiem dzieci Lebensbornu, apeluje, aby przy obecnie stosowanych metodach reprodukcji dzieci nie wpadały w podobną "pułapkę milczenia". Wymienia przy tym sztuczne zapłodnienie, zapłodnienie in vitro, surogatki, okno życia i anonimowy poród. Nawet jeśli jest truizmem, który autorka przypomina, że każdy ma prawo do poznania własnych korzeni, to czynienie podobnych porównań mocno mi zazgrzytało.
Profile Image for denudatio_pulpae.
1,592 reviews35 followers
November 15, 2019
Książka "Dzieci Hitlera. Losy urodzonych w Lebensborn" opowiada dokładnie o tym, o czym mówi tytuł, co dość zaskakująco okazało się małym minusem tego opracowania. Spodziewałam się po prostu szerszego potraktowania tematu domów Lebenbornu, a poza historiami życia dzieci w nich urodzonych, niewiele można się o tym temacie z książki dowiedzieć. Oczywiście czytałam opowieść o losach tych dzieci z ciekawością, ale zabrakło mi trochę faktów na temat samych ośrodków i ich działalności.

W książce jest obalany mit, bardzo z resztą krzywdzący osoby urodzone w domach Lebensbornu, czyli "hodowanie" aryjskich dzieci poprzez kojarzenie par SS-manów i niemieckich kobiet w tych ośrodkach. Większość z urodzonych tam dzieci właśnie z tego powodu nie chce przyznawać się do swojego pochodzenia. Historie ich narodzin są zazwyczaj bardziej prozaiczne: niechciane ciąże, wstyd dla rodziny i chęć ukrycia się przed światem do czasu rozwiązania - takie problemy zmuszały kobiety do szukania pomocy w domach Lebensbornu. Nie są to przecież rzeczy, których w tych czasach nie ma, ale ośrodki obrosły już swego rodzaju legendą. Podziwiam pracę autorki, której udało się namówić dzieci Lebensbornu do opowiedzenia swojej historii.
Displaying 1 - 2 of 2 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.