„Night Club Vol. 1” Marka Millara i Juanana Ramireza to nietypowe podejście do wampirzej mitologii, które stawia przed czytelnikami mieszankę superbohaterskiej akcji i odrobinę horroru. Komiks przedstawia losy nastoletniego Danny'ego i jego przyjaciół, Sama i Amy, którzy, chcąc zdobyć sławę na YouTube, próbują swoich sił w parkourze. W trakcie jednej z prób Danny ulega poważnemu wypadkowi, ale zyskuje szansę na nowe życie – w szpitalu zostaje przemieniony w wampira przez detektywa Laskarasa. Laskaras oferuje mu mocne w zamian za wsparcie w walce przeciwko.... Zamiast kryć się w cieniu, Danny postanawia wykorzystać swoje nowe zdolności w zgodzie ze swoimi marzeniami o byciu superbohaterem.
Millar buduje intrygę, zestawiając ze sobą tradycyjne elementy wampirzego horroru z koncepcją superhero. Fabuła momentami wydaje się przewidywalna czy nawet absurdalną, to Millar mimo wszystko zgrabnie balansuje między akcją, a komedią, zapewniając przyzwoitą rozrywkę. Juanan Ramirez w pełni oddaje dynamiczną energię komiksu, ilustrując dramatyczne starcia i emocjonalne momenty, które wciągają czytelnika w świat „Night Club”.
Narracja skupia się na dylematach Danny'ego – młodego, nowo narodzonego wampira, który staje przed decyzją, czy używać swoich mocy dla dobra, czy podążyć mroczną ścieżką, którą obrali inni przedstawiciele jego “nowego” gatunku. Wprowadzenie maskujących strojów luchadores, aby ukryć ich wrażliwość na słońce, dodaje ciekawy twist i oszadza kulturowo bohaterów. Choć fabuła bywa przewidywalna i nie osiąga standardów wyznaczonych przez inne dzieła Millara, jest to komiks, który zaskakuje czytelników wartką akcją i przyjemną oprawą graficzną. Fabiana Mascolo wzbogaca atmosferę kolorami, które oddają nocne, mroczne scenerie i pozwalają czytelnikom wczuć się w klimat.
„Night Club Vol. 1” to pełen energii komiks o wampirzych superbohaterach, oferujący szybkie tempo, świetne ilustracje i humor, co czyni go wciągającą rozrywką. Tylko czekać na zapowiedzianą część drugą.
Przyjemność 4,1/5
Styl: 3,8/5
Historia: 4,2/5
Ocena 4,2/5