Z KLASYCZNEGO JĘZYKA CHIŃSKIEGO TŁUMACZYŁ Marcin Jacoby
Gdy wewnątrz nie szacuje się odpowiednio swoich sił, a na zewnątrz opiera się na władcach innych państw, nie uniknie się nieszczęścia utraty ziem. To ważna lekcja historii, która powinna służyć za ostrzeżenie.
Strategie walczących państw do tej pory nigdy, poza niewielkimi fragmentami, nie były tłumaczone na język polski.
Dzieło to, w doskonałym przekładzie dra hab. Marcina Jacoby’ego, prof. Uniwersytetu SWPS, specjalizującego się w historii i teorii chińskiej sztuki dawnej oraz w chińskiej literaturze klasycznej, jest jednym z fundamentów kultury Chin – fundamentem dla władców i erudytów nieco niewygodnym, gdyż pokazującym oblicza starożytnej polityki chińskiej, o których konfucjańscy uczeni woleliby milczeć. Ale nawet oni, choć Strategii walczących państw nie włączyli do żadnego kanonu literatury starożytnej, dzieło to świetnie znali i czytali ochoczo, nierzadko pewnie z mieszaniną fascynacji i oburzenia, zachwytu i moralnego obrzydzenia. Zadziwiające, jak wiele z tych koncepcji, planów i forteli - wykorzystywanych w jawnej i ukrytej rywalizacji politycznej – wydaje się dziś niezwykle aktualnych, a wiele sentencji – wartych głębokiego przemyślenia.
⚔️ „Strategie Walczących Państw” to anegdoty z okresu Walczących Państw, który trwał od 480 do 221 r.p.n.e i zakończył się zjednoczeniem Chin.
⚔️ Tekst z klasycznego chińskiego przetłumaczył prof. Marcin Jacoby, który był również inicjatorem tego projektu. Przetłumaczenie dzieła zajęło mu długie lata, o czym pisze we wstępnie do polskiej wersji „Strategii…”. Książka pełna jest także przypisów tłumacza, które utwierdzają nas w przekonaniu, jak ogromną wiedzę posiada prof. Jacoby. Uważam, że polskie środowisko sinologiczne powinno być dumne z tego, że mamy dostęp do tego tekstu w przekładzie bezpośrednim.
⚔️ „Strategie Walczących Państw” obrazują nam sztukę perswazji w Chinach sprzed okresu cesarskiego. Nic więc dziwnego, że tekst wcale nie skupia się na władcach, ale raczej na ich doradcach i myślicielach, którzy – jako mistrzowie perswazji – nierzadko wpływali na decyzje rządzących.
⚔️ Li Gefei, erudyta z epoki Song (a także ojciec poetki Li Qingzhao!), pisze: „To, co opisane jest w Strategiach Walczących Państw to przede wszystkim nauki perswazyjne szkoły strategów dotyczące tego, jak #klasyka oszukać innych i jak wygrać z konkurencją. Opisywane działania są niskie i niezgodne z drogą moralną. Jednak czytelnik zachwyca się tymi perswazjami, zapominając o tym, jak niskich czynów dotyczą. Dzieje się tak z powodu wysokich walorów literackich tekstu”. I ma rację!
⚔️ Bo „Strategie…” to nie tylko tekst akademicki, to także zbiór niesamowicie interesujących (w głównej mierze) dialogów, które nawet dzisiaj mogą być przykładem tego, jak zręcznie prowadzić negocjacje tudzież dysputy.
⚔️ Na pochwałę zasługuje także samo Wydawnictwo Dialog, które nieustannie zaskakuje mnie tym, jak różnorodne i jakościowe teksty wydaje. Jeśli nie uważacie, że jesteście grupą docelową „Strategii…”, to zainteresujcie się po prostu działalnością Wydawnictwa Dialog, bo na pewno znajdziecie u nich coś dla siebie!
Książka fenomen. Zbiór 66 rozdziałów podzielonych na 12 państw z okresu walczących państw (480 r.p.n.e - 221 r.p.n.e), w skład których wchodzą anegdoty, rozmowy możnych, polityczne i filozoficzne dysputy - ogromna skarbnica wiedzy przybliżona polskiemu czytelnikowi przez Marcina Jacobego, sinologa i znawcę klasycznego języka chińskiego.
"Strategie Walczących Państw" od setek lat przysparzają badaczom problemów i są prawdziwym polem do rozwoju, badań i poznawania Chin sprzed zjednoczenia ich przez Qin Shi Huanga. Ogrom przełożeń, wydań, poprawek i komentarzy do nich daje idealny wgląd w wartość dzieła i to, jak bardzo wpłynęło na to, jak widzimy Chiny współcześnie.
Rozdziały w książce podzielone są na konkretne państwa, a historie w nich zawarte ułożone są chronologicznie. Co ciekawe, przy każdym wprowadzeniu do rozdziału dostajemy dokładną informację dotyczącą liczby rozdziałów w oryginale (449 rozdziałów) jak i liczbę znaków użytą do ich spisania. Przy każdej historii znajduje się krótkie wprowadzenie, które w jakiś sposób streszcza treść (co przy tych krótszych historiach wygląda czasami komicznie, bo wprowadzenia do nich czasami są dłuższe od samej treści).
Nie ma tutaj co oceniać treści, bo jest to bardzo uogólniony zbiór, z wieloma ciekawymi jak i mało interesującymi historiami, ale część z nich naprawdę wnosi do historii coś więcej i staje się kanwą dla wielu dzisiejszych odniesień i przypowiastek. Osobiście podobało mi się podejście władców do niżej postawionych osób - byli oni nie tylko wyrozumiali, ale potrafili zrozumieć swój błąd, przyjąć krytykę i wyciągnąć z niej wnioski. Jest to dosyć nieprawdopodobne przy tak chaotycznych, niebezpiecznych i nieprzewidywalnych czasach (pierwszy przykład, który przychodzi mi do głowy - Bai Qi i pogrzebanie żywcem 400 tysięcy żołnierzy Zhao).
Sama książka ma ogromny próg wejścia i zdecydowanie nie jest dla każdego. Bardzo wiele (chociaż to za słabe określenie) postaci, miejsc, niesamowita ilość wydarzeń i dat wydaje się niemożliwa do przyswojenia. Tutaj pojawia się Marcin Jacoby i jego genialne przypisy, które niejednokrotnie uratują czytelnika, podsuwając mu informacje o danej postaci czy wydarzeniu, do którego niejednoznacznie odnosi się bohater historii (poza ratowaniem zdarza mu się także jeszcze bardziej mącić, ale to już te rzadsze przypadki). Przypisy znajdują się praktycznie na każdej stronie, niejednokrotnie zajmują one ponad połowę strony.
"Zhanguo Ce" ma historię kończącą, będącą podsumowaniem całości, ale tak naprawdę dopiero rozdział dotyczący kolofonów i komentarzy do poszczególnych wydań pokazuje, jak monumentalne jest to dzieło i jakie były skutki zawartych w historiach wydarzeń.
"Strategie walczących państw" to książka, która sama w sobie jest fenomenem - klasyczny chiński tekst pochodzący z okresu przedcesarskiego, który doczekał się licznych komentarzy i opracowań na przestrzeni wieków. Ten zbiór politycznych anegdot ujętych w krótkie formy narracyjne jest z jednej strony literackim i historycznym skarbem, z drugiej zaś strony tekstem niewygodnym z perspektywy konfucjańskiej. Czytając odniosłam wrażenie, że żaden z redaktorów "Strategii walczących państw" nie mógł pozostawić tekstu samego, nieopatrzonego komentarzem dlaczego tekst przedstawiający fortele w rywalizacji politycznej z pespektywy "tradycyjnej chińskiej obyczajowości" (czyli konfucjańskiej), a więc tekst deprawujący i niemoralny powinien istnieć w kulturze, a nie odejść w zapomnienie. Marcin Jacoby dokonał tytanicznej pracy tłumacząc "Strategie walczących państw" z klasycznego języka chińskiego - a dokładnie opracowanie Wang Yandonga zawierające wybór 66 anegdot, każda poprzedzona wstępem redaktora. Ale Marcin Jacoby nie ograniczył się wyłącznie do tego opracowania, konfrontując je z innymi - dzięki czemu w przypisach odnajdziemy odpowiednie adnotacje dotyczące różnic. Zresztą przypisy stanowią ogromną wartość dodaną tego opracowania - tłumacz skrupulatnie wyjaśnia polskiemu czytelnikowi każde nazwisko czy wyrażenie, które mogłoby nie zostać zrozumiane - co więcej podaje zapis znakami chińskimi, co dla każdego sinologa będzie wiosenką na torcie. "Strategie walczących państw" w tłumaczeniu Marcina Jacoby'ego to fascynujące spojrzenie na przedcesarskie Chiny, z czego komentarze do tekstu są równie interesujące, co same anegdoty!
Pierwsze 73 strony stanowią wprowadzenie do "Strategii walczących państw" - i wbrew temu, co może się wydawać, wprowadzenie to jest niezwykle intrygujące. Od słów tłumacza, który nakreśla stojące przed nim wyzwania po wprowadzenie redaktora Wanga Yandonga (które bazuje na wprowadzeniu Zhang Qingchanga) dowiadujemy się, czym są "strategie walczących państw". Pozostawienie wstępu skierowanego do chińskich czytelników, uzupełnionego o komentarze w przypisach tłumacza są świetnym pomysłem - dzięki temu mamy wgląd w fenomen "Strategii walczących państw" jako książki z jednej strony stanowiącej "klasyk" literatury, z drugiej zaś tekst niezwykle niewygodny. Z tego powodu przez wieki ten klasyczny tekst był redagowany, obrastał literaturą krytyczną i komentarzami, charakterystycznymi dla danego momentu historycznego. Dodatkowo w polskim wydaniu przetłumaczony został także aneks, zawierający komentarze i przedmowy z różnych wydań.
Fascynujące dzieje tekstu i skomplikowany do niego stosunek ukazuje fragment wprowadzenia, opisujący okres Walczących Państw: "najbardziej zaskakujące jest to, że wielkie dokonania myśli i piękno nadziei tamtych czasów nadal pomagają nam we współczesnych Chinach i na świecie, a jednocześnie brud i podłość tamtych czasów do dziś nie zostały wyeliminowane". "Strategie walczących państw" wpłynęły na późniejszą literaturę, jednocześnie "zbyt szczegółowo obnażają demoralizację warstw rządzących".
Na sam tekst "Strategii" składa się wybór anegdot podzielonych na poszczególne państwa. I nawet tutaj pojawił się pewien problem - teksty zapisywane na tabliczkach uległy pomieszaniu i próbując je odtworzyć należało je uporządkować. Z tego względu pojawiają się wersje, w których niektóre teksty przypasowane są do innych państw lub następują powtórzenia. Teksty są raczej krótkie i opatrzone wprowadzeniem redaktora, który nakreśla pewną możliwą interpretację. Co ciekawe, niektóre z anegdot dotyczą kobiet-przywódczyń, które w kolejnych latach zniknęły z kart historii za sprawą zmieniającej się obyczajowości - konfucjanizmu, który zamykał kobiety w czterech ścianach i odcinał je od polityki, która miała być domeną mężczyzn. Opisywane strategie w jednym z komentarzy erudyty z czasów epoki Song zostały określone jako "otwieranie i zamykanie", co ma oznaczać perswazję polityczną w kategoriach filozoficzno-strategicznych. Oprócz tekstu o walorach literackich, historycznych, a także prezentujących sztukę perswazji, "Strategie" przeszły do chińskiej codzienności w postaci przysłów i powiedzeń. W ten sposób jest to tekst ciągle żywy w chińskiej kulturze.
Lektura "Strategii walczących państw" nie należy do łatwych, wymagając skupienia. Liczba niezwykle podobnych nazwisk może przysporzyć o ból głowy, a próby spamiętania wszystkiego wydają się niemożliwe. Na szczęście opracowanie zostało przygotowane w ten sposób, aby ułatwić czytanie i dostosować je do naszych potrzeb. Tłumacz nie boi się odsyłać do wcześniejszych przypisów i przypominać, kto jest kim. Jednocześnie sinolog poszukujących dodatkowych informacji znajdzie coś dla siebie - przypisy wyjaśniające chociażby niektóre znaki - które osoba niezainteresowana może po prostu ominąć, szczególnie, że ta część znajduje się na końcu książki. Pomocna jest także mapa na wklejce, ukazująca podział państw ok. 250 r. p.n.e.
"Strategie walczących państw" to na pewno tekst specyficzny, przygotowany z myślą o węższym gronie odbiorców - zainteresowanych Chinami czy politycznymi strategiami. W moim odczuci zaprezentowanie polskim odbiorcom nie tylko samych anegdot, ale i licznych komentarzy/wprowadzeń sprawia, że jest to fascynujące opracowanie także dla tych, którzy interesują się zmieniającym się odbiorem tekstów kultury na przestrzeni wieków. Choć opisane strategie budziły niesmak konfucjańskich uczonych, to wiele z obserwacji zapisanych na kartach (czy może deszczułkach) "Strategii" pozostają aktualne do dziś - i to nie tylko w Państwie Środka. Fortele zawsze będą stanowić podstawę politycznej gry, szczególnie jeśli na szali jest przetrwanie państwa. Jedyne co umyka polskiemu odbiorcy to piękno literackie zawarte w klasycznych znakach - mimo to z łatwością można docenić kunszt sztuki perswazyjnej ujętej w anegdotach. Gorąco polecam wszystkim zainteresowanym tematem!