Jump to ratings and reviews
Rate this book

Mountain View

Rate this book
„Jeden obraz prowadzi do następnego” – tak można by w największym, zdecydowanie zbyt dużym skrócie opisać efekty poetyckiej pracy Marcina Czerkasowa. Obszerny tom „Mountain View” proponuje kalejdoskop tychże, ale już od pierwszego wiersza czuć, że coś tu nie gra. Elementy tworzące obrazy – układające się z kolei w drobne historie, absurdalne zestawienia, śmiałe dociekania czy notatki z bezosobistego dziennika – zmontowano z obiektów różnej skali, a szereg przesunięć kategorii tych obiektów, na zasadzie glitchu wpisanego w niemal każdą strofę, odrealnia ledwo co uchwycone w lekturze narracje. Nie są to obiekty przypadkowe. Odnoszą do aktualnych i możliwych realiów politycznych, tendencji społecznych, tyle komunikowalnych, co zużytych pragnień jednostek oraz kontrkulturowych estetyk. Są nie tyle krzywym zwierciadłem, co lustrem stworzonym z wielu warstw, z których część dawno uległa rozbiciu. Posługiwanie się nim, a więc i wielokrotna lektura, jest gestem skupienia, a być może i niezgody – odmowy wobec punktu spojrzenia, który kapitał i spektakl uznają za dogodny w warunkach nadciągającej katastrofy.

92 pages, Paperback

Published January 1, 2022

2 people are currently reading
5 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
6 (30%)
4 stars
7 (35%)
3 stars
3 (15%)
2 stars
3 (15%)
1 star
1 (5%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for julia.
121 reviews5 followers
Read
March 14, 2025
jprdl, marcin, ja też nie rozumiem

tyle słów, wszędzie słowa, albo raczej półsłówa, bo ze znakami nie szło żadne znaczenie.
kojarzycie, jak ludzie śmieją się z Tołstoja, że co on takiego mógł mieć do powiedzenia, że napisał „Wojnę i pokój”, na które trzeba poświęcić chyba milion lat, żeby to przeczytać? to ja miałam tak samo z tym tomikiem.
jednak ostatecznie dalej nie wiem. cóż, on sam nie wie, więc tym bardziej nie czuję się zobowiązana. nie jestem w stanie powiedzieć o czym to było i chociaż lubię często to uczucie, to tym razem niesie ono ze sobą rozczarowanie.

wniosek: lepiej przeczytać „Wojnę i pokój”
Profile Image for Kasiczka:) .
275 reviews
April 23, 2024
kocham kiedy penis jest jak dachy samochodów i gdy sika się na śnieg latem
Profile Image for Mikołaj Stachowiak.
159 reviews8 followers
December 4, 2024
boze wreszcie moge dac czemus jedynke. bro zajebal relem na koniec - "nie rozumiem niczego, co zostalo napisane wczesniej". co to byl za pseudointelektualny belkot. rozumiem ogolna intencje autora ale pls, to byl przerost tresci nad trescia, tresci nad forma, formy nad trescia. LOSOWE SLOWA GENERATOR????????? boze jak ja nienawidze tego gowna (ps za jakis tydzien mam spotkanie z autorem na ktorym bede udawac ze mi sie podobalo😔😔😔)
Profile Image for Jijulka.
58 reviews
March 17, 2025
Jak już pewnie wiecie, nie jestem fanką męskiej poezji współczesnej, ale nie było źle. Pare wersów zapadło mi w pamięć, reszta to rozciągnięte na 80 stronach flaki z olejem, kapitalizm i globalne ocieplenie. Za te pare wersów daje 2.5, bo żeby mnie z męskiej poezji współczesnej coś ruszyło to muszą anioły z bram niebios zstąpić
Profile Image for yamasavva.
89 reviews6 followers
December 16, 2024
"w końcu powiedzieć coś dzisiaj, nie mówiąc właściwie niczego, to w tym biznesie rzecz najważniejsza, prawda?"
Profile Image for MaZak.
98 reviews1 follower
December 10, 2024
3,5
„A kiedy świat zbacza na manowce, sprawy wypadają z torów,
wychodzę na dach poczytać gazety dla aligatorów.” <3
Czasami brzmiało jak bełkot, ale taki fajny.
Najbardziej urzekły mnie początkowe wiersze oraz Blady Dom i Człowiek z Florydy.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.