Jump to ratings and reviews
Rate this book

Najważniejsze to przeżyć

Rate this book
Wojna się skończyła. Do zrujnowanej Warszawy wracają ludzie, których życie też legło w gruzach. Ale przeżyli. I to jest najważniejsze...

II wojna światowa w przerażający sposób zmieniła życie setek tysięcy mieszkańców Warszawy, miasta, które po upadku powstania przypominało morze gruzów. Jedni zdołali przeżyć, innym się to nie udało. Zginęli na ulicach miasta, zostali zamęczeni na Pawiaku lub w obozach koncentracyjnych. Ci, którym udało się ocaleć, próbują po wojnie układać sobie życie na nowo.

Do zrujnowanej stolicy wraca rodzina Pataczków. Kamienica przy Marszałkowskiej, w której kiedyś mieszkali, cudem ocalała. Ojciec, lekarz, natychmiast podejmuje pracę w szpitalu. Matka, przedwojenna nauczycielka, próbuje odnaleźć się jako dziennikarka szukająca śladów nadziei wśród ruin. Starsza córka, Tereska, pomaga odgruzowywać Politechnikę, licząc, że dzięki temu odzyska przedwojenną miłość. Jest jeszcze ta młodsza – Mirka. I to w niej jest największa nadzieja. To ona bowiem znajduje w sobie dość odwagi i siły, by co dzień udowadniać, że najważniejsze to przeżyć. I żyć dalej...

Najważniejsze to przeżyć – najbardziej poruszająca po Stuleciu Winnych powieść Ałbeny Grabowskiej. Opowieść o sile rodziny, miłości i życia.

320 pages, Paperback

First published September 5, 2023

4 people are currently reading
150 people want to read

About the author

Ałbena Grabowska

39 books99 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
118 (42%)
4 stars
110 (40%)
3 stars
41 (14%)
2 stars
5 (1%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 37 reviews
Profile Image for Agnieszka Grudzień.
390 reviews9 followers
December 5, 2023
4.5⭐️ Świetnie napisana książka. Bardzo podoba mi się pomysł na fabułę - to, że akcja dzieje się po Powstaniu Warszawskim i po zakończeniu wojny.
Profile Image for Spotkania_książkowe.
50 reviews6 followers
October 29, 2023
Tam gdzie zwykle kończą się opowieści w innych książkach, tam zaczyna się historia rodziny Pataczków wracających do zrujnowanej Warszawy. 

Pan Pataczek jest lekarzem, który od razu zaczyna pracę w szpitalu. Pani Pataczek przedwojenna nauczycielka języka polskiego, znajduje zatrudnienie w gazecie i opisuje codzienne życie mieszkańców próbujących odbudować nie tylko swoje miasto, ale i swoje życie. Starsza córka Tereska, pełna złości na rodziców, którzy nie pozwolili jej walczyć w Powstaniu Warszawskim, często działająca pod wpływem impulsu, egocentryczna, niejednokrotnie kierująca się niskimi pobudkami, odgruzowuje Politechnikę licząc na to, że będąc blisko swojego ukochanego, odzyska jego uczucie.

I najmłodsza Mirka, która mimo bólu po utraconym przyjacielu z dzieciństwa, najszybciej odnajduje się w nowej sytuacji. Dzięki swojej samodzielności, umiejętnościom, sprytowi, otwartości na innych, empatii, wydaje się być najbardziej pozytywną postacią tej historii, ale nie zapominajmy też o “adoptowanej” babci hrabinie, pogodzonej z losem i będącej dobrym duchem swojej nowej rodziny.

Można byłoby przypuszczać, że to historia pozytywna, dająca nadzieję, historia odbudowy miasta, jednak Grabowska szybko i brutalnie odziera nas ze złudzeń, bo to, że przeżyło się wojnę nie oznacza szczęśliwego życia w wyzwolonym kraju. Wojenne traumy, miasto śmierdzące od gnijących trupów, ekshumacje, wyjące matki nad odgrzebanymi ze wspólnych grobów ciałami dzieci, wspomnienia z pacyfikacji Woli, ukrywające się w ruinach sieroty, które nie chcą zostać zabrane do domów dziecka, dla prawie każdego utrata całego dorobku życia, bieda, brak pracy, kalectwo, powracający z obozów ludzie, którzy zobaczyli i przeżyli piekło.

Czytając tę opowieść, co chwilę zadawałam sobie pytanie, skąd ludzie brali silną wolę do działania, wiarę, że wszystko da się odbudować, że rany zadane przez wojnę kiedyś się zabliźnią?

“Najważniejsze to przeżyć” jest kolejną książką Ałbeny Grabowskiej, którą po prostu trzeba przeczytać, żeby poznać kawałek historii tej mniej znanej, a jeśli znanej, to z propagandowej socjalistycznej Kroniki Filmowej pełnej robotniczego zapału
Profile Image for Anna.
251 reviews14 followers
November 7, 2024
Pokochałam za Stulecie Winnych, by później powoli odkrywać inne książki.
Piękna i bardzo bolesna perspektywa powojennej Warszawy, która próbuje wstać z kolan.
Cztery perspektywy i pytanie czy na pewno najważniejsze to przeżyć?
Uroniłam łzę, bo takiego zakończenia się nie spodziewałam. Chciałoby się powiedzieć, że jeszcze bym chciała jedno zdanie, dwa, dziesięć, sto, a ta historia dobiegła końca.
Profile Image for Justyna (book_holiczka_).
224 reviews4 followers
February 4, 2024
Co by nie napisała Pani Grabowska, ja pochłaniam to bez mrugnięcia! Tutaj mamy powojenną Warszawę, która próbuję się odbudować, tak jak i losy jej mieszkańców. Historia rodziny Pataczków być może jest jak każda inna, lecz ma w sobie coś przyciągającego. Charyzma małej Mirki mnie zachwyca, a koniec powieści wgniata w fotel i zaskakuje na maksa.
Fani Stulecia Winnych mogą znaleźć tu kilka drobnych nawiązań ;)
184 reviews3 followers
September 2, 2023
Lubię powieści Ałbeny Grabowskiej.
Może i mało profesjonalne takie uzewnętrznianie się na wstępie, ale takie są fakty. Muszę zaznaczyć, ze nie znam wszystkich jej powieści – bliżej mi do „Stulecia winnych” i cyklu „Uczniowie Hipokratesa”, niż do wcześniejszych powieści autorki. Stałym elementem jej powieści jest sięganie do wydarzeń z czasów przeszłych, dobrze czuje się w tematyce około wojennej, cudownie oddając klimat i kreując bohaterów iście z epoki.
Główną bohaterką najnowszej powieści „Najważniejsze to przeżyć” jest kilkunastoletnia dziewczynka Mirka Pataczkówna. Razem z rodzicami i siostrą wraca do zrujnowanej stolicy, do kamienicy przy Marszałkowskiej. Ich mieszkanie nie przypomina dawnego lokum, kolejne warszawskie budynki czekają na rozminowanie i odgruzowanie, inni mieszkańcy na gruzach szukają swoich bliskich. Ojciec – lekarz – wraca do pracy w szpitalu, przyjmując kolejne wielogodzinne dyżury, podejmując się działań szeroko wykraczających poza jego specjalizację. Matka – nauczycielka – zatrudnia się w lokalnej gazecie; jej zadaniem ma być dokumentowanie za pomocą słowa jak ludzie radzą sobie z odbudowywaniem życia. Starsza siostra Tereska, nie mogąc pogodzić się z utratą przedwojennej miłości, pomaga w odgruzowywaniu Politechniki, licząc że będąc blisko ukochanego roznieci w nim dawne uczucia. A Mirka? Ta nad wyraz inteligentna i bystra dziewczynka ciągle podejmuje się nowych zajęć – obszywa guziki, pomaga bliższym i dalszym znajomym, szuka zaginionych, szyje i handluje czym się da. Dzięki temu próbuje odzyskać choć namiastkę normalności.
Choć dla bohaterów wojna pozostała jedynie złym wspomnieniem w codziennej egzystencji towarzyszą im pytania: Jak istnieć bez tych, których utraciliśmy? Jak mieszkać kiedy praktycznie wszędzie leżą trupy? Jak zapomnieć?
Tytuł trafia w sedno – bohaterowie wielokrotnie powtarzają, że „dobrze, że przeżył”, „teraz to jakoś będzie” czy „ważne że żyje”. Praktycznie nie ma osoby, która w wojnie kogoś nie straciła. Teraz próbują poradzić sobie nie tylko ze stratą ale i ze zbudowaniem życia na nowo. Powieść składa się z krótkich rozdziałów, główną oś stanowią wydarzenia towarzyszące Mirce, nie brakuje tych gdzie narratorem jest ojciec, matka czy pamiętnik Tereski. Mimo trudnej i smutnej tematyki, powieść czyta się szybko i łatwo, głównie za sprawą perypetii Mirki.
Nie chcąc zdradzać za dużo – to jedna z tych książek, kiedy nie wiesz czego się spodziewać, a kiedy wydaje Ci się, że wszystko już wiesz, nagle coś zburzy porządek rzeczy. „Najważniejsze to przeżyć” ukazuje inną twarz wojny, a właściwie krajobraz tuż po. To mądra i potrzebna, a do tego świetnie napisana powieść – polecam!

Profile Image for kociefutro.
196 reviews48 followers
September 29, 2023
To jest jedna z tych książek w które wpada się po uszy od pierwszych stron. Poznajemy rodzinę, której udało przeżyć się wojnę po której wróciła do Warszawy z nadzieją na lepsze jutro. Żyjemy razem z bohaterami z dnia na dzień poznając ich najskrytsze myśli, emocje i przeżycia. Rozdziały podzielone są tak, że oglądamy świat oczami każdego z członków rodziny. Początkowo nie byłam pewna czy mi się to podoba, ale bardzo szybo polubiłam się z tym zamysłem. Bo po mimo że rodzina ocalała w komplecie to każde przeżywało swoje chwile dość samotnie starając się przyzwyczaić do nowej rzeczywistości.

Ogromny plus za naprawdę adekwatnie opisane życie po wojnie w Warszawie, która była niemalże zrównana z ziemią. Cała ta nadzieja, która była w ludziach a jednocześnie zrezygnowanie i znieczulenie - bardzo czuć to przez całą książkę. I to chyba właśnie dobór czasu akcji książki jest czymś za co lubię ją najbardziej.

Bardzo nią żyłam i przeżywałam wszystkie wydarzenia oraz emocje z bohaterami. Mimo, że wcale nie działo się w tej książce aż tyle(poza zakończeniem 👀 big side eye), była niesamowicie ciekawa a ja bardzo przywiązałam się do Mirki i Azora. Poza tym chyba po prostu lubię styl pani Ałbeny.
Profile Image for Ksiazkamikaze.
389 reviews210 followers
September 7, 2023
Bardzo dobra książka, ale to zakończenie 🙈 Może w życiu czasem tak jest: bez puenty. Ale w powieści jednak jakaś by się przydała 🤡
Profile Image for mag_rzska.
399 reviews3 followers
September 10, 2023
Dzięki udziałowi w akcji recenzenckiej LubimyCzytać & Wydawnictwa Rebis wreszcie zdecydowałam się przeczytać książkę Ałbeny Grabowskiej, choć koleżanki od dłuższego czasu mnie namawiały, zachwycone jej pisarstwem. "Najważniejsze to przeżyć" to historia rodziny, która wraca po wojnie do Warszawy. Rodzice (lekarz i nauczycielka) zaangażowani w konspirację musieli uciekać z miasta, nie brali udziału w powstaniu. Ich nastoletnie córki Mirka i Tereska też nie, więc przeżyli. Ale po powrocie dziewczyny dopytują się o koleżanki i kolegów, i dowiadują się większość z nich zginęła. Niektóre wiadomości okazują się nieprawdziwe, bo ludzie się odnajdują. Ojciec wraca do szpitala, przyjmując pacjentów poznaje ich historie. Matka zostaje dziennikarką. Pisze reportaże o wojennych losach warszawiaków i o tym jak sobie radzą w zrujnowanym mieście. Z tych opowieści, że spojrzenia dojrzałości i młodości autorka buduje obraz odradzającego się życia. Wojna zburzyła tak wiele planów, marzeń, przyniosła tyle dramatów, rozpaczy. Czy jej koniec oznacza powrót do dawnego życia? Otrząsamy się, zostawiamy wszystko za sobą i cieszymy, że przeżyliśmy? Nie da się, trauma jest zbyt duża. A czasem trzeba radykalnych zmian. Ile rzeczy wybucha, czasem dosłownie, bo wśród gruzów pełno jest niewypałów. Bardzo dobra, wartościowa powieść, pełna emocji. Pięknie napisana, przemawiająca do czytelnika. Mnie szczególnie angażująca, bo
mój partner, już trochę po wojnie, bawiąc się z kolegami nad Wisłą znalazł niewybuch, stracił oko i dłoń.
Profile Image for Filon.
110 reviews1 follower
June 17, 2024
Wartościowa, dobrze napisana, zaskakująca, potrzebna. Wow 💔
262 reviews1 follower
September 8, 2023
Rodzinie Mirki udało się przeżyć wojnę, gdy wreszcie nadchodzi długo wyczekiwana wiadomość o kapitulacji Niemców opuszczają wcale nie tak gościnną i sielską wieś by powrócić do Warszawy.
Tyle, że Warszawy już nie ma, a przynajmniej nie ma jej takiej, jaką zapamiętali. Domy i kamienice leżą w ruinach, uczelnie zasypuje gruz strzaskanych pociskami ścian, ogród botaniczny został zrównany z ziemią, a gdzie nie stanąć wszędzie tylko śmierć i zniszczenie. Czy można mówić o szczęściu w nieszczęściu, gdy rodzina odkrywa, że ich dom ostał się prawie cały?
Nie da się ukryć, że w czasie wojny Warszawa poniosła ogromne straty nie tylko w ludności, której przecież tak wiele zginęło ale także w infrastrukturze. Rodzina Mirki powraca na gruzy dawnego życia i usilnie próbuje na nowo poukładać sobie świat. Tyle, że wcale nie tak łatwo jest się pogodzić ze wszystkim co się utraciło. Czasem może i „najważniejsze to przeżyć” ale by to życie kontynuować, potrzebna jest nadzieja, która będzie trzymać człowieka w pionie. A nadzieja w powojennej Warszawie jest jak tombak. Niby świeci jak złoto, jednak w środku to tylko dobrze utkane kłamstwo.
Niezwykle poruszyła mnie ta książka. Mirka, która jest osią całej opowieści to jeszcze dziewczynka, ledwo dwunastoletnia panienka, która powinna wyszywać serwetki i uczyć się geografii, jednak wojna odarła ją z bezpiecznej i ugładzonej przyszłości. Dziewczyna po powrocie do Warszawy jak tylko może stara się pomagać rodzinie. Obszywa guziki, szuka porzuconych skarbów w gruzach budynków, codziennie ryzykując życiem przemierza zniszczone miasto, by zapewnić byt domownikom. Mirka jest zbyt pewna siebie, zbyt pyskata, zbyt odważna i zbyt twarda, ale nikt jej nie pytał o zdanie. Twarde czasy kształtują twardych ludzi, a jeśli ona nie zadba o rodzinę, to kto? Ojciec, dla którego liczą się tylko jego pacjenci? Matka mimoza, która naiwnie wierzy, że wszystko poukłada się samo? A może siostra, niedojrzała egoistka? Jednak Mirka się nie skarży: Najważniejsze to przeżyć, a potem już jakoś będzie – powtarza i nie zatrzymuje się nawet na chwile.
Powieści o tematyce wojennej i około wojennej to zwykle trudny temat, wiele w nich bólu i zmarnowanych żyć. Nawet jeśli nie są pisane na faktach, nikt nie może zaręczyć, że kiedyś po gruzach Warszawy nie biegała jakaś Mireczka i nie szukała skarbów, za które mogłaby wyżywić rodzinę i pomóc przyjaciołom. Zaś Ałbena Grabowska wzięła to wspomnienie dziewczynki, te wizję i dała jej życie, sprawiając że historia spisana na kartach nagle zaczęła wydawać się opowieścią o żywych ludziach.
Czytając Najważniejsze to przeżyć przez cały czas towarzyszyłam głównej bohaterce w jej poszukiwaniach. Razem z nią unikałam min i cieszyłam się znalezionymi drobiazgami, targowałam się z przekupkami i tęskniłam za przyjaciółmi, którzy zginęli. Mireczka bowiem to taka postać, która potrafi chwycić człowieka za serce i całą zapisaną opowieść wyszeptać do ucha jak najlepsza przyjaciółka. Z resztą nie tylko ona, autorka w swojej powieści stworzyła cała gamę postaci od tych, których polubienie nie wymaga od człowieka ani odrobiny wysiłku jak Mirka, Alek, Stefan czy Renata przez te nieco bardziej wymagające, aż do tych, których czytelnik wcale nie będzie chciał poznawać bliżej - jednak ich obecność w opowieści jest nieodzowna, bo tylko dzięki temu dostrzegamy jak bardzo pozytywni i dobrzy są ci pierwsi.
Dla mnie to mocne 9/10. Najważniejsze to przeżyć to pełna ciepła, nadziei i odwagi opowieść o próbach odbudowania życia i poskładania świata na nowo po okropieństwach jakie przyniosła II Wojna Światowa. To historia Mirki – dziewczynki, która musiała dorosnąć bardzo wcześnie, by sprostać trudom nowego życia. Dzieciaka, który nie tylko przeżył ale i zamierzał żyć. Panienki, która odnalazła w sobie siłę i nadzieję, której zabrakło nie jednemu dorosłemu…
Zdecydowanie polecam

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis
#współpracareklamowa
#współpracarecenzencka
#współpracabarterowa
Profile Image for Wybredna.
272 reviews3 followers
September 14, 2023
Nie jestem pewna, czego spodziewałam się po tej książce, ale z pewnośnią nie tak pięknej i poruszającej historii o życiu zwykłych ludzi. I gdybym miała określić tę powieść jednym słowem, to powiedziałabym właśnie, że była "poruszająca", niezwykle.

Słowa "najważniejsze to przeżyć" przewijały się na wielu stronach i w wielu dialogach, ale ich interpretacja niekiedy bywała różna przez ludzi skrzywdzonych wojną. Dla kogo miały żyć matki bez dzieci? Dla kogo dzieci bez rodziców? Dla kogo mąż bez żony? Każdy z mieszkańców Warszawy miał swoją własną, przygnębiającą historię i stratę bliskich do opłakiwania, tak jak rodzina Pataczków, której powrót do stolicy został opisany przez autorkę.

Główni bohaterowie nie ucierpieli tak jak ich sąsiedzi i rodzina. Wszyscy zdołali wrócić do swojego mieszkania oraz nie odnieść większych obrażeń, w głównej mierze dzięki temu, że uciekli przed wybuchem powstania warszawskiego. Nie oznacza to jednak, że pozostali uśmiechnięci, pełni optymizmu i bez traum związanych z wszechobecnym widokiem śmierci. Przez całą książkę mamy styczność z ich rozterkami, próbami rozpoczęcia życia na nowo i pogodzenia się z nieodwracalnymi zmianami, jakie zaszły w nich, sąsiadach i w Polsce, w której się wychowali.

Nie jest to historia pełna zwrotów akcji. Toczy się ona powoli, spokojnie i opisuje po prostu życie Warszawiaków. Niemniej jednak, nie jest nużąca, wręcz przeciwnie - niekiedy musiałam robić sobie od niej przerwę, ponieważ emocje jakie mi towarzyszyły podczas czytania, nie ułatwiały jej odbioru. Opisy okrucieństw jakich dopuścili się Niemcy, samosądów Polaków i brutalnej wojennej oraz powojennej rzeczywistości sprawiały, że łzy stawały mi w oczach. Realizm tej powieści niezwykle mnie zaskoczył i nie zdziwiłabym się, gdyby część przedstawionych ludzkich tragedii zdarzyła się naprawdę.

Do gustu przypadła mi postać Mirki, zaradnej dwunastoletniej dziewczynki, która pod wpływem wojny dojrzała nad wyraz szybko. Bez strachu, lecz z rozsądkiem chodziła po zrujnowanej Warszawie, pomagała ludziom na którym jej zależało i nie wahała się wypowiedzieć na głos swoje zdanie. Jest to bohaterka, którą zapamiętam na długo z uwagi na bardzo unikatowy charakter.

Na słowa pochwały zasługuje także okładka, której przyjrzałam się niemal na końcu czytania. Choć na pierwszy rzut oka widoczne są tylko czerwone maki, to za nimi można zauważyć zbombardowane budynki. Uświadamiając to sobie, od razu nasunął mi się cytat "na zgliszczach najpiękniejszy wyrasta owoc" Mai Kossakowskiej, który idealnie oddaje metaforyczne znaczenie opowieści Pataczków i tego, jak próbowali ułożyć sobie nowe życie w miejscu, które nie nadawało się do niego.

A co do zakończenia... Ciężko się po nim pozbierać. Na przestrzeni kilku stron wydarzyło się tyle szokujących, przygnębiających i wzruszających scen, że za kilka dni będę musiała jeszcze raz je przeczytać, aby ponownie je przemyśleć.

Tak, słowo "poruszająca" idealnie opisuje tę powieść.
Profile Image for Nina.
1,712 reviews42 followers
May 21, 2024
W historii rodziny, która po klęsce Hitlera wraca na gruzy Warszawy, autorka przywołuje przykłady najbardziej makabrycznych śladów i pozostałości koszmarnego krajobrazu po bitwie, tkwiące w ruinach i w ludziach. Jednak w przemyślny i mądry sposób udaje jej się unikać patosu i druzgocącej beznadziei. W konsekwencji, wzruszenie na przemian z przerażeniem i podziwem ściskają za gardło

Pataczkowie, ostrzeżeni o kotle w mieszkaniu przy Marszałkowskiej, uciekli na wieś, dlatego wszyscy przeżyli. Po powrocie ojciec, Tadeusz, jako chirurg ma w szpitalu pełne ręce roboty. Matka, nauczycielka języka polskiego, Irena, o pracy w swoim zawodzie przynajmniej na razie nie może marzyć, ale udaje jej się znaleźć zatrudnienie w gazecie, dla której pisze reportaże z miasta. W dziewiętnastoletniej Teresie cały czas buzują pretensje do rodziców, którzy skutecznie powstrzymali ją przed udziałem w powstaniu warszawskim, co doprowadziło, w jej mniemaniu, do utraty ukochanego; nawet angażując się w odgruzowanie politechniki myśli jedynie o jego odzyskaniu. Tymczasem młodsza Pataczkówna, trzynastoletnia Mirka jest nie tylko zwornikiem losów rodziny, ich przyjaciół i znajomych, działa przy tym jak gejzer pomysłowości i zaradności, ale co najważniejsze, dzięki swej empatii i zmysłowi obserwacji, pełni również rolę swoistego rzecznika Warszawiaków anno domini 1945.

Ałbena Grabowska rozpisała bowiem treść powieści na czterogłos, czyli czterdzieści krótkich rozdziałów, oddając po kolei głos wszystkim członkom rodziny Pataczków, pod hasłami: Mirka, Pamiętnik Tereski, Pacjent/ka X.Y. l. xx, „Kurier Poranny”. Taka forma przemiennych punktów widzenia nie tylko umożliwiła wprowadzanie nowych treści, zróżnicowała także style i osobowości głównych bohaterów oraz osób lub wspomnień o nich, z jakimi zetknęli się na swej drodze.

Naturalnie znajduje to odzwierciedlenie w wersji audio książki. Czworo lektorów audiobooka, Mariusz Bonaszewski, Aleksandra Radwan, Lidia Sadowa i … Ałbena Grabowska idealnie wpisuje się w swoje role wzmacniając, moim zdaniem, zamysł autorki i siłę rażenia książki. Gorąco polecam!
Profile Image for 365_ksiazek.
622 reviews42 followers
November 25, 2024
Warszawa po zakończonej wojnie i Powstaniu Warszawskim. Zniszczona i zrównana z ziemią. Tymczasem na gruzy wraca życia. Polska wstaje z kolan, podnosi się z wielkim mozołem. Jedni szukają swoich domów, inni zaginionych członków rodzin, przyjaciół i sąsiadów. Ludzie próbują żyć jak dawniej. Na tyle, na ile jest to możliwe. Mimo smutku, ci którzy przeżyli, starają się żyć pomimo i na przekór wszystkiemu. Pod gruzami legło ich życie, tam zginęli ich bliscy, a oni mimo wszystko, walczą o lepsze jutro.
Wraca też rodzina Pataczków. Ich dom cudem ocalała. Każde z nich na swój sposób próbuje odnaleźć się w tej nowej rzeczywistością.

Z jednej strony mamy tu brutalny obraz wojny, z drugiej nadzieję i wdzięczność za życie.

Bardzo sprawnie napisana powieść. Coś dla miłośników literatury obyczajowej, powieści historycznych i literatury wojennej.

„Alek wrócił niczym bohater, w glorii chwały. W środku dnia, w pełnym słońcu. Witaliśmy go jak greckiego herosa. Był zaskoczony, poznałam to po jego pełnej zakłopotania minie. Może nie cieszył się, że trzy piękne dziewczyny, w tym moja siostra, rzucają mu się na szyję i obsypują kwiatami. Kwiaty nie pasowały do gruzów”. Tamże, s. 28.

„Nie mieliśmy na nic wpływu. Właściwie nie zastanawiałam się tak do końca, dlaczego mamy pisać o Robinsonach stolicy. Czy to ku pokrzepieniu serc tych, którzy stracili domy i rodziny, czy też aby zapewniać ludzi, że gruzy kiedyś znikną, a Warszawa będzie taka piękna, jak była przed wojną. Chyba nikt w to nie wierzył". Tamże, s. 166-167.
652 reviews3 followers
September 10, 2023
„Najważniejsze to przeżyć” to powieść, która bardzo porusza. Opowiada o losie ludzi, którzy po II Wojnie Światowej wrócili do zrujnowanej Warszawy. Nie tylko miasto legło w gruzach, ale również ich życie.
Do Warszawy, która obróciła się w gruz wraca rodzina Pataczków. Ich dawny dom przy ulicy Marszałkowskiej jakiś cudem ocalał. Narracja książki jest z punktu widzenia różnych członków rodziny, dzięki czemu możemy bardziej poznać punkt widzenia każdej z tej osoby. Mama to dziennikarka, spisująca los ludzi, którzy przeżyli. Tata jest lekarzem. Ich starsza córka, Tereska jest w okresie dojrzewania i czuje się trochę odepchnięta przez rówieśników. Jest i najmłodsze dziecko, którego wypowiedzi poruszają najbardziej. To ona nauczyła innych żyć. To ona pokazała swoją postawą, że najważniejsze to przeżyć. Mira ma zaledwie 12 lat, ale przez wojenną zawieruchę dojrzała szybciej. Jej wypowiedzi na długo zostaną
„Najważniejsze to przeżyć” to książka wobec, której nie można przejść obojętnie. To nie opis brutalnych scen jakie miały miejsce w czasie II Wojny Światowej, ale prawdziwe życie tych, którzy przeżyli przesłuchania na Pawiaku lub obozy koncentracyjne. Ból, cierpienie, uczucie niesprawiedliwości, ale również nadzieja i miłość. To wszystko znajdziecie w tej książce.
Jeśli lubicie powieści historyczne to bardzo polecam „Najważniejsze to przeżyć”
680 reviews2 followers
Read
September 16, 2023
Mało kto pisze tak jak ta autorka i mało kto potrafi uderzyć w mój najczulszy punkt zarówno tak lekko jak i dosadnie. Historia, którą nam serwuje pani Ałbena jest niewiarygodnie piękna i życiowa. Ścisnęła moje serducho i pogruchotała je. Dawno, a może nawet nigdy nie spotkałam w książce takiej bohaterki jak jej Mirka. Niesamowita dziewczynka, tak bardzo nieszablonowa, ciekawa, impulsywna, ale i mądra, pełna przywarów. Ma dosłownie wszystko. Czytając tę książkę tyle razy ogarnęło mnie wzruszenie, zachwyt i nostalgia, że trudno to zliczyć. Z pewnością to jedna z piękniejszych wojennych książek jakie przeczytałam, a wiecie że przeczytałam ich setki. Nie zliczę też ile ciekawostek z niej wyniosłam. Ta pozycja jest tak niesamowicie precyzyjnie utkana i każdy z bohaterów ma tutaj swój głos. Już za sam finał można nazwać ją majstersztykiem. Jestem zachwycona i zakochana! 9⭐️.

To przede wszystkim historia ludzi. Ludzi, którzy walczyli w powstaniu, czy brali udział w czynnej walce o Polskę. O ludziach, którzy nie podjęli tej walki. O matkach, których dzieci zginęły i o ojcach, którzy zabronili iść młodym do powstania. To historia o człowieczeństwie i jego braku, o tym jak to jest stracić bliskich, ale i o tym czy zawsze NAJWAŻNIEJSZE JEST BY PRZEŻYĆ. Jaką cenę można zapłacić za życie i czy zawsze warto ją ponieść?
Profile Image for Pipczyk Szczur.
7 reviews
April 3, 2024
Początkowo ta historia wydaje się mieć wręcz optymistyczny wydźwięk - rodzina, która przetrwała wojnę na wsi wraca do zrujnowanej Warszawy i stara się zacząć od początku normalne - cokolwiek to oznacza - życie. Każdy z członków rodziny, mimo problemów i traum (ale po wojnie przecież każdy ma jakieś traumy) radzi sobie jak może, ale im dalej brniemy w treść książki, tym wszystko staje się bardziej skomplikowane i depresyjne.

Kiedy czytam autentyczne obozowe wspomnienia, wiem że w 99,9% przypadków dana sytuacja skończy się tragicznie. Ale z drugiej strony... Ok, to beletrystyka, ale przecież nie o tęczowych jednorożcach, tylko o naprawdę trudnych pod każdym względem i niejednoznacznych czasach. I takie tragiczne rzeczy jak w finale książki przecież jak najbardziej się wtedy zdarzały, chociaż pewnie łatwiej pogodzić się z takimi sytuacjami podczas trwania wojny, niż tuż po jej zakończeniu...
Profile Image for L.L..
1,026 reviews19 followers
April 17, 2024
Znów się spodziewałem czegoś wybitnego, a dostałem... powieść poprawną, właściwie w porządku ale no nie znalazłem w niej tego czegoś... ot taka sobie historia, która mnie nawet specjalnie nie poruszyła. To znaczy temat i świat opisany to tematy ważne i być może dla kogoś nowe będą te realia wczesno-powojenne, ale ja nie tak dawno czytałem coś podobnego, książkę po niemiecku ze wspomnieniami z powojennej Bremy, tyle że prawdziwymi, całkiem sporo treści się powtarza, może dlatego ta nie zrobiła na mnie aż takiego wrażenia... Można przeczytać, ale mnie się szczerze mówiąc dosyć dłużyła i ta mieszana narracja była też taka sobie...

(czytana/słuchana: 16-17.04.2024, Legimi)
3/5 [6/10]
Profile Image for Hanna.
43 reviews
September 11, 2024
To jedna z tych książek, która odbiera mowę. Czytając ją zdałam sobie sprawę, że nigdy nie zastanawiałam się jak wyglądał powrót do rzeczywistości polskich rodzin tuż po zakończeniu wojny. Nie zastanawiałam się nad tym, że ich domy zostały doszczętnie zniszczone, miejsca pracy przestały istnieć, a członkowie rodziny zostali pod gruzami. Opowieść ta szarpnęła mnie za serce, tym bardziej, że to perspektywa małej dziewczynki, nad wyraz dojrzałej ale jednak dziecka. To jedna z tych książek, która zostaje w pamięci na długo czas.
Profile Image for Kamila Mazur.
33 reviews2 followers
August 29, 2024
Bardzo polecam, świetna książka o czasach powojennej Warszawy o których mam wrażenie mówi się w literaturze dużo mniej niż o samej II wojnie światowej. Tematyka trudna, jednocześnie mimo to szybko się ją czyta. Zakończenie niezwykle zaskakujące, nie będę zdradzać jakie. Oceniam na 4,5 bardzo polecam.
Profile Image for Agnieszka Prasek.
24 reviews
October 2, 2024
4.5 za troszkę zaniedbane (w mojej opinii) postacie rodziców, jednak naprawdę wciągała, serdecznie polecam audiobook na Legimi, prawie jak słuchać samych bohaterów :)
W większości obrazów i lektur poznajemy bohaterów w trakcie walk, tu dostajemy rzeczywistość po i próbę odpowiedzi na pytanie co dalej jeśli udało się przeżyć.
Profile Image for Magdalena.
118 reviews
September 28, 2024
Przepięknie napisana historia życia w powojennej Warszawie, wśród ruin i traumy. To był świetny pomysł, żeby pokazać ten świat pełen gruzów i śmierci oczami dziecka - jest dzięki temu bardziej znośny, bardziej normalny.
Profile Image for Izabela Wójcik.
46 reviews
December 25, 2023
Można napisać ciekawą obyczajówkę, holo-fikcję, bez setek kłamstw i wycierania sobie okładki dramatyzmem pasiaków? Można, dziękuję.
Displaying 1 - 30 of 37 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.