To może być Twój sąsiad, najlepszy przyjaciel, bliski krewny. Czy to możesz być TY?
Codziennie na swojej drodze spotykamy osoby gotowe na wszystko. Molestowana siedemnastolatka, pozbawiony skrupułów mężczyzna, młody chłopak łatwo wpadający w szał.
Czy tylko psychopaci mogą mordować? A może wszyscy jesteśmy potencjalnymi zbrodniarzami? Dlaczego zabijamy?
Skazani z paragrafu 148 kodeksu karnego mówią o sobie i swoich zbrodniach. Jakie mieli motywy, o czym myślą w swoich celach, czy mają wyrzuty sumienia. Okazuje się, że są rzeczy, o których boją się mówić nawet mordercy.
Historie zbrodni, które fascynują i przerażają. Szczerze, bez usprawiedliwiania i potępiania.
Z tej książki wynika, że portret psychologiczny polskiego mordercy to alkoholik z patologicznej rodziny. Czyli połowa Polaków w Polsce to potencjalni zabójcy XDD a tak na serio, mało analityczne, płytkie i ubogie dziełko, z którego niewiele wynika. zamiast krótkich opowiadań wolałbym jeden wywiad, ale porządnie opracowany. takie 2,5/5. na plus, że szybko się czyta.
"– Ktoś powiedział, że sprawiedliwość najłatwiej znaleźć w słowniku pod literą „s”."
„Każdy może zabić” Krystyny Rożnowskiej to kilkanaście rozmów z mordercami zamkniętych w niespełna trzystu stronicowej książce. Głównie autorka rozmawiał z mężczyznami, choć i kobiety odpowiadają za zbrodnię z paragrafu 148 KK. Dzięki tej książce możemy stworzyć sobie pewnego rodzaju obraz przestępcy, musimy jednak wiedzieć, że będzie on wybiórczy i niemiarodajny. To tylko znikoma część osadzonych i skazanych na długie wyroki. Takich historii jest o wiele więcej, jedno życie to za mało, żeby je wszystkie poznać. Po poznaniu historii zawartych w „Każdy może zabić” na pierwszym miejscu ulokujemy ludzi wychowywanych w patologicznych rodzinach, gdzie pozbawieni wzorców, zmuszeni walczyć o lepszy smakołyk, dzień w dzień marzący o lepszym życiu w końcu po to sięgają, ale kosztem życia innego człowieka. Zabijają dla zysku. Drugie miejsce to ci którzy zabijają przez i dla alkoholu. Brak kontroli, brak trzeźwej oceny sytuacjo, błahostka, chwila zazdrości czy zwykłe ludzkie nieporozumienie popycha ich do najgorszego czynu wobec drugiego człowieka. Trzecie miejsce jest dla tych którzy zabijają można powiedzieć przez przypadek. Mieli dobre życie, niczego im nie brakowało, starali się robić plany, po prostu dobrze żyć, aż tu nagle puściły im nerwy, stanął im przed oczami szybki sposób na zys i pach dobre życie legło w gruzach. Mogę powiedzieć, że jestem wielbicielką gatunku true crime i wszelkiej maści rozmów z przestępcami, mordercami. „Każdy może zabić” to opowieści ludzi zamkniętych na wiele lat za kratami, są one przedstawione w formie wywiadu czy rozmowy autorki z osadzonymi. Dla mnie była to ciekawa podróż przez różne życiorysy, dały mi do myślenia, uświadomiły kilka rzeczy. Jeśli więc lubicie tego typu historie to myślę, że ta książka Was nie zawiedzie.
Jako czytelnik uwielbiam sięgać po różne książki, choć szczególne miejsce w mojej biblioteczce zajmują kryminały i thrillery, to również literatura faktu jest czymś, co bardzo chętnie czytam. Co prawda nie każda książka w tym gatunku mi się podoba, bo jednak lubię, jeśli autor zagłębia się bardzo mocno w daną tematykę, a co za tym idzie, może się okazać, że jedna książka to za mało, to jednak ciekawostki, jakie można w nich znaleźć są niesamowicie ciekawe. I w ten sposób w moje ręce trafiła "Każdy może zabić", a moja nadzieja na to, że w środku znajdę choćby studium ludzkiej psychiki była ogromna. Czy znalazłam w niej to, czego szukałam?
W tej książce otrzymujemy opowieści osób, które zostały skazane. I padają pytania, na które każdy czytelnik będzie próbował sobie odpowiedzieć, a mianowicie czy potrafiłby zabić, czy potrafiłby rozpoznać mordercę? To może być codziennie mijany sąsiad, prawda? Osiemnaście osób opowiedziało o tym dlaczego zabijamy, a odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Do więzień nie trafiają tylko psychopaci, ale także osoby, które pozbawiły życia poprzez ogromne emocje, z którymi być może sobie nie radzili, a niektórzy chcąc zdobyć pieniądze. No bo, tak szczerze, nie słyszeliście nigdy o tym, że napadnięto jakąś osobę tylko po to, żeby ukraść jej portfel? I co, jeśli taka osoba zacznie walczyć, a rabuś ją chcący lub niechcący po prostu zabije?
Ludzie, którzy się wypowiedzieli w tym temacie potrafią zaskoczyć, ale zdecydowanie zmuszają również do zastanowienia się nad tym, czy osoba, która została skazana i dosiaduje wyrok jest zła, jest psychopatą i czy zabiłaby z premedytacją kolejny raz? To często przecież nie są seryjni mordercy.
I jak fascynują mnie wywiady z właśnie seryjniakami, którzy często są obrzydliwie pewni siebie, a przy tym nie czują żadnej skruchy, tak osoba, która zabiła np. gwałciciela już w głowie stawia znaki zapytania. Człowiek się zastanawia czy traktować ją jako zło, choć bardziej oczywistym jest zdecydowanie czy słusznie odbywa karę pozbawienia wolności.
Ta książka jest takim właśnie jednym wielkim znakiem zapytania, za którym kryje się mnóstwo niewiadomych, powoduje też, że odczuwa się pewnego rodzaju niepewność, co do własnych poglądów. To jak z karą śmierci, jedni będą przeciwni, inni będą za, a trafią się takie osoby, które wcale by takiej kary nie wprowadziły dopóki nie zobaczą do czego zdolny jest człowiek na własne oczy.
Ciekawy pomysł na reportaż, choć zabrakło mi zgłębienia dokładniej tematu. Mi osobiście nie wystarczają same rozmowy czy wywiady, chciałabym by autorka trochę bardziej weszła w ten świat więzienia, mordowania, psychologii, a tu trochę tego za mało. Mimo to, jest to książka, którą będę polecać osobom, które chciałyby poznać historie osób skazanych z artykułu 148 kodeksu karnego...
Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Mando.
Książka bardzo nudna,schematyczna.Nie rozbudowane opisy osób skazanych,interpretacja ich zachowania bardzo uboga.Nie dałam rady przeczytać całej.Jeśli interesujesz się umysłami modrerców,przestępców to zdecydowanie bardziej polecam Mindhunter.
czyta się bardzo szybko, ale dla osob, które maja styczność z tego tylu literaturą, odradzam, nic odkrywczego, każdy rozdział jest o dokładnie tym samym, ten sam schemat, nie polecam