Trzy przyjaciółki – Jagna, Marta i Magda – tworzą funeralne konsorcjum, złożone z zakładu pogrzebowego, kwiaciarni i firmy cateringowej. Marta Bandurska – właścicielka kwiaciarni Cuda-Wianki – czuje, że życie przecieka jej między palcami, blednie i traci barwy, mąż jej chyba nie kocha, a najgorsze, że starość czeka z rogiem, śmiejąc się urągliwie. Czy kobieta w kwiecie wieku powinna już szykować się do trumny? Marta postanawia odzyskać intensywność kolorów, odnaleźć miłość i udowodnić sobie, że to najlepszy wiek na zmiany. Jej syn, Kocio, tanatokosmetolog w domu pogrzebowym Jagny, dorabiając klientowi stracone w wypadku ucho, zastanawia się, czy jego rodzice na starość zwariowali i obiecuje sobie solennie nie popełniać ich błędów. Dlatego też nagminne popełnia swoje. Absurdalny czarny humor, szalona właścicielka kwiaciarni i zakład pogrzebowy w tle. To się w grobie nie mieści!
Kto powiedział, że 50-tka to koniec wszystkiego co fajne w życiu? Trzy bohaterki komedii funeralnej Jagna (właścicielka zakład pogrzebowego), Magda (firmy cateringowej) i Marta (kwiaciarni), udowadniają, że to początek. Bo dzieci odchowane, biznes rozkręcony. Wreszcie można zacząć spełniać marzenia, ale najlepiej od razu. I żeby nie odkładać na zaś, bo wtedy się ich nie zrealizuje. A nawet jak coś się zawali, to są przyjaciółki, które pomogą się pozbierać i ruszyć dalej. Lekka, przyjemna historia (poważniejszymi momentami), przy której nie można opanować śmiechu. Świetnie napisana, dowcip się skrzy. I mam dojrzałe bohaterki, które rozumiem w pół słowa. Jestem bardzo na tak 💪 i czekam na ciąg dalszy Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Lekkie.
“Odpowiedni czas jest wtedy, gdy przestajesz liczyć lata, a zaczynasz liczyć marzenia.”
Z radością wróciłam do tej trylogii i odkryłam, że czarny humor Moniki Wawrzyńskiej jest równie zachwycający, co poprzednio. Trzy niezwykłe przyjaciółki – Jagna, Marta i Magda – zawiązały nietypowe konsorcjum, łącząc zakład pogrzebowy, kwiaciarnię oraz firmę cateringową. Marta Bandurska, pełna życia właścicielka kwiaciarni "Cuda-Wianki", nagle doświadcza szarości codzienności. Jej małżeństwo traci blask, a perspektywa starości staje się przytłaczająca. Czy jednak kobieta w kwiecie wieku powinna rezygnować z marzeń? Marta postanawia odzyskać intensywność kolorów życia, szukać miłości i udowodnić sobie, że to właśnie teraz najlepszy czas na przełom. W międzyczasie, syn Marty, Kocio, specjalista od tanatokosmetyki w zakładzie pogrzebowym Jagny, zastanawia się, czy jego rodzice nie oszaleli na starość. Jego postanowienie, by unikać ich błędów, prowadzi do serii absurdalnych sytuacji. W tle rozgrywają się nie tylko rodzinne dramaty, ale także komiczne sytuacje z udziałem szalonej kwiaciarki i zakładu pogrzebowego. Całość okraszona jest absurdalnym czarnym humorem, sprawiając, że "To się w grobie nie mieści!" to niezwykle fascynująca podróż przez życie, miłość i nieuchronność śmierci. Jeśli poszukujecie książki, która was rozbawi, to właśnie ta historia. Fantastyczne trio trzech kobiet i ich drobne turbulencje z życia, a ich dzieci także dodają swojego uroku. Można śmiać się do rozpuku, gdyż ta część okazuje się być jeszcze lepsza od poprzedniej. Przypomnienie dla zapominalskich: Jaga prowadzi zakład pogrzebowy, Marta - kwiaciarnię, a Magda - firmę cateringową. Uzupełniają się bezbłędnie, obsługując każdą imprezę z najdziwniejszymi życzeniami klientów i ich rodzin. A jeśli zdarzy się jakaś wpadka, cóż… komu one się nie zdarzają. Niekontrolowany wybuch śmiechu gwarantowany. Oprócz fantastycznego humoru autorka ukazuje nam niezwykłą więź łączącą te trzy kobiety - przyjaźń, która jest dla nich najcenniejsza. W tej części panie realizują swoje marzenia, wzajemnie się dopingują w swoich działaniach. Monika Wawrzyńska porusza także inne ważne tematy, takie jak ból i strata osoby bliskiej oraz ostateczne pożegnanie. Ten ból nie mija, ale staje się z czasem łatwiejszy. Zgrabnie wplata również w fabułę ciekawostki na temat kwiatów i ich znaczenia, co dodaje uroku książce. Książka zawiera również małą przestrogę dla poszukujących swojej drugiej połówki, ale jak to mówią: “serce nie sługa”, i zrobi swoje. Niemniej autorka może postawić niektórym paniom lampkę ostrzegawczą nad głową. Z niecierpliwością czekam na trzeci tom, który będzie miał premierę 14/02/2024 ;-)
Kontynuacja „Gwóźdź do trumny” i dalsze losy trzech przyjaciółek, których życie zawodowe związane jest z branżą pogrzebową. W tej części poznajmy bliżej Martę. Na co dzień prowadzi kwiaciarnię. Ceni sobie spokojne życie, aż do dnia kiedy odkrywa że jej mąż kocha kogoś innego. Delikatnie mówiąc – żeby nie spoilerować. Marta od dawna nie jest szczęśliwa i nie miała pomysłu co z tym zrobić, ale teraz już nawet nie ma ochoty. Przyjaciółki wpadają na genialny -moim zdaniem- pomysł, by wybrać jedno niespełnione marzenie i je spełnić. Cudnie było czytać ich zmagania na tej drodze. Co za inspiracja!
To jest tak cudownie relaksująca lektura. Jestem zakochana w stylu pani Moniki. Mimo gatunku komediowego, autorka znowu przemyca w fabule ważne tematy. Bardzo mi się to podoba i z niecierpliwością czekam na trzeci tom.
Jeśli szukacie książki która da wam wytchnienie i uśmiech to bardzo polecam tę serię!
Wartka akcja, cięty humor i fajni bohaterowie. Jedyne co sprawiło, że przewracałam oczami to rozdział o świętach w grudniu. Ale to wszyscy tak - magiczny czas, cuda, miłość, bla bla bla. Ogólnie 4,5