Prawdziwy wojownik nigdy nie zapomina o utraconym honorze.
Bastian Hamilton, książę Doliny, powraca do Anglii po dekadzie spędzonej na krucjacie w Ziemi Świętej. Mężczyzna jest przekonany, że po latach walk nic go nie złamie – do czasu, gdy odkrywa, że jego żona i syn zostali zamordowani przez wroga, który przejął ich ziemie.
Zamkiem Hamiltona rządzi obecnie Lenora – młoda wdowa wywodząca się z rodu morderców rodziny Bastiana i jedna z najpiękniejszych kobiet w kraju.
Mężczyzna poprzysięga sobie odzyskać honor, odbić swoją własność i pomścić śmierć najbliższych. Aby osiągnąć swój cel, nie cofnie się przed niczym, nawet jeżeli będzie to oznaczało zmuszenie kobiety do ślubu bez błogosławieństwa jej krewnych. Hamilton nie spodziewa się jednak, że Lenora okaże się niezależną i wymagającą przeciwniczką.
••Namiętność, zdrada i walka o władzę. Czy książę Doliny odzyska to, co mu odebrano? ••
▪️𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪️
Bastian Hamilton to książę Doliny, który po dziesięciu latach wyprawy wojennej wraca na swoje włości. Bohater nie spodziewa się tego, co zastanie na miejscu. Jego ziemie przejęli wrogowie, zabili jego żonę oraz jedynego syna. Mężczyzna załamany obrotem spraw przysięga pomścić swoją rodzinę i odzyskać swoją własność. Na zamku Hamiltona panuje obecnie Lenora – córka mordercy rodziny Bastiana. Mężczyzna poprzysięga jej rodowi zemstę. Odzyska zamek, nawet jeżeli będzie musiał podjąć drastyczne kroki – zmusić ją do małżeństwa bez błogosławieństwa jej krewnych. Lenora jest jednak o wiele bardziej wymagającą przeciwniczką, niż przypuszczał Bastian, a zdobycie fortecy nie będzie takie proste. Do czego posunie się Hamilton, aby odzyskać swoją własność?
Nie spodziewałam się, że ta książka, aż tak przypadnie mi do gustu. Z każdą kolejną stroną, utwierdzałam się w przekonaniu, że takie leniwe czytanie, ani trochę mi nie przeszkadza, a wręcz pozwala się zrelaksować podczas lektury i mogę całkowicie skupić się na fabule, żeby nie umknęła mi żadna ważna scena.
Świat jaki wykreowała autorka jest magiczny, zachwycający do tego stopnia, że każdy chciałby zobaczyć taki zamek. Świat pełen magii, ale także brutalności. Opisany tak lekko i przejrzyście, że wdrążenie się w ten świat jest łatwy i przyjemny. Autorka nie przytłacza natłokiem informacji, który wprawia z zakłopotanie i czasami wręcz męczy. Stworzyła świetny klimat wypełniony tajemniczymi komnatami i korytarzami.
Pomysł autorki na fabułę tej książki jest genialny, nie dopatrzyłam się w nim żadnego błędu, wszystko zostało idealnie wyważone. "Pani doliny" to historia, która wciąga od pierwszych stron, nie ma czasu na nudę, ponieważ ciągle coś się działo. Z każdym rozdziałem obserwujemy rozwijającą się relacje pomiędzy Bastianem i Leonorą, która początkowo zaczyna się od nienawiści, a z czasem, gdy bardziej się poznali ich relacja zaczynała się zmieniać w coś głębszego.
„Pani doliny” zaskoczyła mnie bardzo, jak się okazuje autorka stworzyła kawał dobrej powieści, którą czyta się z wypiekami na twarzy. Monika Magoska-Suchar wyszła naprzeciw wszystkim stereotypom, ominęła wszelkie schematy i zaserwowała nam świetną książkę, która zapewniła mi dobrą lekturę i niesamowitą przygodę, z której nie chciałam wracać. Fani motywu enemies to lovers oraz historycznego romansu muszą koniecznie poznać tę historie 💙
✨4,5 / 5✨ Nigdy jakoś szczególnie nie przepadałam za romansami historycznymi, ale ta książka wzbudziła we mnie mnóstwo emocji. Została napisana w bardzo ciekawy sposób, bo nie ma w niej rozdziałów tylko są perspektywy głównych bohaterów, co sprawiło, że przez książkę się płynęło i zanim się obejrzałam to już miałam ją całą skończoną.
Jedyna rzecz o której chciałabym wiedzieć nieco więcej to poprzednia żona i syn głównego bohatera. Było o nich wspomniane kilka razy, ale myślę, że zdecydowanie za mało 🥺
To pierwsza książka autorki jaką przeczytałam, ale mam nadzieję, że nie będzie ona ostatnią 🥰
Historyczny romans z elementami średniowiecza, age gap, enemies to lovers. To znajdziecie czytając tę pozycję i uwierzcie mi, będziecie zachwyceni tak jak ja byłam. Nie spodziewałam się tylu emocji podczas czytania. Fabuła była tak świetnie rozwinięta, że wprost nie mogłam się oderwać od tej książki.
Opowiem Wam co nieco o tej książce i mam nadzieję, że zachęcę Was do jej przeczytania!
Bastian Hamilton ponad dekadę temu wyjechał do Świętej Ziemi, aby służyć Bogu i ludziom podczas wojny. W dolinie zostawił swoją żonę i dziedzica. Po 10 wiosnach, które ominął z życia bliskich wraca on na swoje ziemie do Anglii. Na miejscu okazuje się, że nie tylko on się zmienił podczas nieobecności, ale też wszystko dokoła. Nie spodziewał się bowiem informacji o śmierci swojej żony i syna z rąk wroga oraz straceniu swoich ziem. Dotychczas jego działania mały na celu szybszy powrót do rodziny, teraz natomiast pragnie on jedynie zemsty na ludziach, którzy mają krew jego rodziny na rękach.
Obecnie Panią Doliny jest niejaka Leonora Warwick de Tracy. 18 letnia wdowa, córka morderców jego rodziny. Leonora jest uważana za najpiękniejszą kobietę kraju, może dlatego po śmierci swojego męża prowadzała się ona w sposób niegodny damy. Dziewczyna o silnym charakterze, która nie ugnie się już przed nikim. Wszystko się zmienia, gdy na drodze dziewczyny staje Mściciel, który pragnie jej głowy. To właśnie wtedy pojawia się Bastian, którego plan był prosty, dostać się na zamek i zemścić na wszystkich żyjących z rodu Warwick. Jest tylko jedna przeszkoda, piękna rudowłosa kobieta, która miała być środkiem do celu. Mężczyzna nie przypuszczał, że na drodze do realizacji planu stanie mu tak wymagająca i piękna przeciwniczka. Czy zdobycie zamku będzie wówczas możliwe? Czy Bastian da się omamić urodą dziewczyny? A czy Leonora zaufa po raz kolejny mężczyźnie? Do tej pory każdy mężczyzna, którego spotkała na swojej drodze wyrządził jej tylko ogromne krzywdy.
Zachęcam Was do zapoznania się z lekturą, a wtedy znajdziecie odpowiedzi na wszystkie pytania.
Powiem szczerze, że nie sądziłam że książka może wywołać we mnie takie emocje Te intrygi już od pierwszych stron sprawiły, że czytałam rozdziały z zapartym tchem. Tajemnice, kłamstwa tylko dokładały mi wrażeń i ciągle mi było mało. Ale słuchajcie to pożądanie i namiętność, którą autorka nam dozowała, co rozdział coś tam nam wrzuciła, aby w następnym trochę zabrać, aż w końcu nastał punkt kulminacyjny – ahhhhhhh już dawno nie było mi tak gorąco. Przeczytałam książkę w jeden dzień, a ma około 400 stron – to mówi samo za siebie. Żałuję tylko, że tak późno się zabrałam za tą pozycję. Bo już dawno mogłam przeżyć to wszystko to przeżywam teraz. No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Z czystym sercem mogę Wam polecić książkę autorstwa Moniki Magoska-Suchar!
Bastian Hamilton ponad dekadę spędził na krucjacie w Ziemi Świętej z dala od zamku, żony i syna. Teraz wraca do domu stęskniony za rodziną i poddanymi. Niestety wieści, jakie uderzają w niego chwilę po tym, jak stawia stopy w Dolinie omal nie odbierają mu tchu. Wawrikowie – jego najgorszy wróg – jak tchórze podczas nieobecności Pana Doliny zabili mu najbliższych i przejęli jego ziemie. Teraz zamkiem Hamiltona rządzi Leonora – młoda wdowa, w której płynie krew wroga. Bastian poprzysięga, że nie spocznie póki nie pomści rodziny i nie odzyska Doliny. Aby tego dokonać gotów jest na każde poświęcenie… • Wychodzę z założenia, że coby Monia nie napisała będzie świetne. Cieszy mnie to, bo mam autorkę, po której książki mogę sięgać absolutnie spokojna, że trafią w mój gust czytelniczy i przy których będę się znakomicie bawić. • Czytając „Panią Doliny" czułam się, jakbym stapiała się z tą książką. Przepadłam. Weszłam w tę historię każdą komórką ciała. Monika mnie zaczarowała. Do tego stopnia, że tkwiłam w lekkim zawieszeniu jeszcze jakiś czas po odłożeniu książki. Żałuję, och cholernie żałuję, że to jednotomówka, bo chciałoby się więcej i więcej. • To, na co zwracam największą uwagę przy takich książkach to klimat. Monice udało się stworzyć niesamowity klimat, dzięki któremu, choć na chwilę mogłam przenieść się w czasie. Przemierzałam długie zamkowe korytarze i zaglądałam do wypełnionych palącymi się świecami komnat. • Świetnie nakreśleni bohaterowie. Leonora czasami mnie irytowała, ale częściej bawiła swoją nieśmiałością i niedoświadczeniem, podczas gdy w jej głowie tworzyły się takie sceny, że zawstydziłyby niejedną kurtyzanę. Mała diablica. Bastian… Już na samo wspomnienie tego bohatera jakoś ciepło się robi… na sercu rzecz jasna. 😉 Musicie ich poznać! • Monika skonstruowała szalenie ciekawą porywającą fabułę, w którą powplatała to, co tygryski lubią najbardziej, ogień. 🔥 Ogień namiętności, pożądania, ogień miłości. • Morał z tej historii taki, że od nienawiści do miłości tylko krok i że to nie my odpowiadamy za grzechy naszych ojców. • Szczerze i gorąco polecam wam tę książkę
Bardzo podobała mi się ta książka, a najbardziej główny bohater Bastian! On z wyglądu przypominał mi Wiedźmina, więc cały czas przed oczami miałam Henrego Cavilla 🤭 Nie tylko z wyglądu był w moim typie, ale i z charakteru. On jest taki uroczy i kochany! Zawsze potrafił dobrać odpowiednie słowa, by pocieszyć Lenorę i podnieść ją na duchu. Bastian to idealny kandydat na męża! Jestem dumna z Lenory, że zmieniła się na lepsze i zaczęła dbać o swój lud, a także że przezwyciężyła swoje traumy wraz z Bastianem. Co do spicy scen: jest tutaj pozycja 69, w Haunting Adeline był pistolet, a tutaj była scena z sztyletem, więc działo się 🔥 Szkoda, że taka krótka to była lektura. Z chęcią przeczytałabym jeszcze raz tyle!
Nie spodziewałam się po tej książce niczego szczególnego, a okazała się być naprawdę ciekawą lekturą. Bardzo dobrze się na niej bawiłam mimo tego że czasem denerwował mnie styl pisania i długość rozdziałów. Może była to nieco naciągana historia, ale nie zmienia to tego że się w nią wczułam i polubiłam bohaterów.
moja skala oceny: 1⭐ kompletnie do mnie nie przemówiła 2⭐ była fajna ale za dużo rzeczy mi w niej nie pasuje 3⭐ była bardzo dobra ale mnie nie porwała 4⭐ mocno chwyciła mnie za serce 5⭐ kocham nad życie
Oczywiście był płacz na końcu. Totalnie mi przykro, ze to już koniec tej historii. Bardzo mi się podobało, kocham tą autorkę za tak dobre książki. Polecam z całego serca. 5/5
Nagroda za najbardziej wkurzającej głównej bohaterki leci do pani doliny a do jeszcze bardziej wkurzającej postaci drug planowej leci do Clarissy Clap Clap