Znacie Igora Brejdyganta, autora poczytnych, najchętniej ekranizowanych kryminałów❓️🤔 Ja (zupełnie nie mam pojęcia jak to się stało 🤷♀️) z twórczością tego pana miałam styczność po raz pierwszy przy okazji czytania jego najnowszej książki "Splątanie". Jakie są moje wrażenia po lekturze? Zaraz Wam o tym opowiem. 😊
Karolina jest prześladowana. Wszystko zaczęło się od telefonu i anonimowego listu, które sprawiły, że zaczęła panicznie 😱 bać się o swoje życie. Od tamtej chwili każdego dnia kobieta odczuwa strach i wyobraża sobie, że stalker porywa ją i uśmierca. 😲 Przez tę sytuację nie jest w stanie normalnie funkcjonować, bo nawet najmniejszy szelest, przyprawia ją o atak paniki. I słusznie, bo prześladowca ma plan i jest znakomicie przygotowany do jego realizacji. 🫣 Musi tylko znaleźć odpowiednią chwilę, a gdy ta nadejdzie, będzie miał Karolinę tylko dla siebie, aby móc w końcu zadać jej cierpienie, a może nawet ją zniszczyć. 😨
W tej historii mamy tylko trzech bohaterów - Karolinę, Zuzannę i Marka. Skromna liczba postaci kompletnie w niczym nie przeszkadza, 🙅♀️ bo są one tak wyraziste i tak pieczołowicie dopracowane przez autora, że mogłyby robić za cały tłum. 🤩 Ogromną ich zaletą jest autentyczność, dzięki której od początku się z nimi zżywamy i kibicujemy im (mowa oczywiście o dziewczynach 😉). Im dalej brniemy w książkę, tym więcej dowiadujemy się o przeszłości bohaterów, wchodzimy też do głowy stalkera, co uważam za super zabieg.
Musicie być przygotowani, że tę lekturę wręcz się pochłania, bo jej ciekawa i nieprzewidywalna fabuła oraz stopniowo rosnące napięcie nie pozwalają ani na moment się od niej oderwać. 📚✨️ W błyskawicznym czytaniu pomaga też styl pisania autora. Pan Igor potrafi zaciekawić i zaskoczyć czytelnika. Szczególnie zakończeniem, którego nigdy w życiu bym się nie domyśliła. 🙅♀️ Czytajcie "Splątanie", bo naprawdę warto. Gorąco polecam❗️😊