Jump to ratings and reviews
Rate this book

Spróbuj mi zaufać

Rate this book
Historia przyjaciela bohaterów Prostego zakładu i Prostej zemsty!

Dennis Wright to wiecznie uśmiechnięty chłopak, który skrywa parę sekretów i lubi wyzwania. Gdy podczas nocnego joggingu po kampusie spotyka nieznajomą studentkę, od razu postanawia ją zdobyć. Nie spodziewa się, że zostanie odrzucony i to bardzo dosadnie.

Elizabeth Galvin nie zamierza wikłać się w żadne związki. Przez to, że w liceum była prześladowana, woli nie przyciągać niczyjej uwagi i skupić się jedynie na nauce. Tyle że Dennis nie daje się łatwo zniechęcić i małymi krokami stara się przekonać dziewczynę do siebie.

Wkrótce okaże się, że ta dwójka ma tak naprawdę wiele wspólnego i oboje potrzebują się nawzajem bardziej, niż przypuszczali. Mogliby razem zmierzyć się ze wszystkimi problemami stojącymi im na drodze…

565 pages, Paperback

Published September 6, 2023

29 people are currently reading
746 people want to read

About the author

Agata Polte

33 books339 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
357 (45%)
4 stars
293 (37%)
3 stars
109 (13%)
2 stars
25 (3%)
1 star
6 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 120 reviews
Profile Image for winotka.books.
362 reviews1,111 followers
November 5, 2023
To było kochane po prostu 🥹
Ale też smutne, zabawne i jakieś takie do przytulenia.
Po dylogii O i Cala, tu było bardziej delikatnie.
Przytuliłabym mocno Denisa i Elsie
Profile Image for ola ☆彡.
175 reviews9 followers
September 21, 2023
historia Cala i O według mnie o wiele lepsza, natomiast historia denisa jest takim fajnym dodatkiem ❤️‍🩹
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,282 reviews62 followers
December 31, 2023
nie mogłam wybrać sobie lepszej książki na zakończenie tego roku 🥹💗 delsie >>>
Profile Image for Anita P.
241 reviews2 followers
April 20, 2024
Świetnie się przy tym bawiłam. Mimo poważnych problemów z którymi borykali się bohaterowie, książka wywoływała dużo uśmiechu na mojej twarzy. W bardzo przyjemny sposób autorka przeplatała smutek i humor. Kolejna książka Agaty która jest moja comfort book.
Profile Image for ina.books.
327 reviews32 followers
January 7, 2025
4,5/5
Długo się nie mogłam za to zabrać, ale w końcu mi się udało i o matko. To było tak słodkie i tak smutne jednocześnie. Wiedziałam, że historia Dennisa nie będzie taka kolorowa i radosna, jak on, ale bolało bardziej niż myślałam. I jeszcze ta Lizaaaa. Oni tak do sobie pasują i są tak cudowni, że no nie mogę. Sa dla siebie po prostu stworzeni.
Profile Image for Marta.
174 reviews1 follower
September 29, 2023
całkiem fajna, poruszająca historia, ale zakończenie bardzo rozczarowujące…
Profile Image for Oliwia.
131 reviews
November 10, 2023
szkoda że historia lubi się powtarzać, ale Dennis to słodziak
Profile Image for daria.czyta.
188 reviews
August 23, 2024
Jakie to było urocze, kochane i chwytające za serce. Uwielbiam takie historie i takich bohaterów.
Milion na dziesięć
Kocham!
Profile Image for Aleksa.
198 reviews13 followers
September 22, 2023
ja nawet nie wiem co moge powiedziec. historia, ktora stala sie dla mnie czyms wiecej. dom i ksiazka mojego zycia❤️‍🩹
Profile Image for ksiazkowamagda .
639 reviews166 followers
September 19, 2023
- "Pokażę jej, że nie każdy facet jest zły. Że... że ja nie jestem zły. Jeśli tylko mi zaufa."


Są takie książki, których napisanie recenzji jest szalenie trudne. I nie dlatego, że książka jest słaba, a po prostu brakuje odpowiednich słów by opisać jak bardzo dana historia jest piękna i cudowna.

" Spróbuj mi zaufać" miałam możliwość przeczytać, gdy Agata publikowała ją na Wattpadzie i już wtedy wiedziałam, że skradnie ona moje serce, którego nie odda ( nie żebym je chciała). Historia Delsie jest jednocześnie piękna a zarazem bolesna. Nie zasłużyli na to wszystko co ich spotkało w życiu.

Dennis Wright to na pozór pewny siebie chłopak, którego wszędzie jest pełno, który zawsze wspiera swoich przyjaciół i nigdy nie jest smutny. A co jeśli to tylko maska, którą zakłada na twarz, aby nie pokazać jak pewna śmierć bardzo bliskiej mu osoby na nim się odbiła i jak tak naprawdę jest zraniony przez osoby, które powinny go wspierać i być dumnym z tego jaki jest. Niestety życie nie jest sprawiedliwe i nie zawsze dostajemy to co chcemy.

Pewnego dnia na drodze Denisa pojawia się Elizabeth. Kolejna zraniona dusza, która w swoim dość krótkim życiu przeszła stanowczo za dużo. Nie ufa nowym, obcym ludziom. Mimo przepracowanych traum nadal bardzo mocno jest wycofana i stara się przełamać. Jednak czasem same chęci nie wystarczają.

Historia Delsie jest przecudowna. Podczas jej czytania towarzyszyło mi wiele emocji. Nie raz się śmiałam jednak więcej było łez. Relacja głównych bohaterów jest przeprowadzona bardzo wolno jest to slow burn wszystko jest tu idealnie wyważone i genialnie opisane. Z każdą kolejną stroną widać jak krok po kroku małymi kroczkami burzyli swoje wzajemne mury. Jak starali się otwierać na siebie wzajemnie. Nie było to łatwe bo budowanie wzajemnego zaufania jest ciężkie i trudne. Potrzeba na to wiele cierpliwości i przede wszystkim czasu. Trudno jest zaufać jeśli demony przeszłości nadal pojawiają się w naszym życiu. Autorka w świetny sposób pokazała zmiany jakie zaszły w bohaterach. To jak byli dla siebie wzajemnie wsparciem. Nieświadomie pomagali sobie.


Rozczulała mnie troska Dennisa o Elsie. To jak chłopak dbał o to, aby czuła się w jego towarzystwie komfortowo jak starał się pokazać jej, że jest wart jej zaufania, że nie chcę jej skrzywdzić, że nie jest jak inni.

Nie da się nie polubić głównych bohaterów. Zostali wykreowani w przecudowny sposób. Ich problemy były prawdziwe przez co stali się jeszcze bardziej realistyczni. Dennisa polubiłam już jako postać drugoplanową a jako głównego bohatera pokochałam. Elsie również nie da się nie polubić.

Ta historia może wydawać się smutna. Bo jednak porusza tematy, które bywają bolesne. W tej historii widzimy przemianę bohaterów. Jak starają się otwierać na siebie wzajemnie. Są dla siebie cierpliwi, nie krytykują siebie. Nie mają do siebie pretensji. Wzajemne zrozumienie i chęć zaufania sobie jest przecudowna.

Nie mogłabym nie wspomnieć o przyjaźni Dennisa i Caleba, która mnie rozczuliła. Rozumieli się bez słów. Byli dla siebie wzajemnie wsparciem. Mogli liczyć na siebie w każdej sytuacji. Czasem wystarczyło tylko spojrzeć w oczy temu drugiemu a już wiedzieli, że coś jest nie tak. Nie odwrócili się od siebie i jeden za drugiego był w stanie skoczyć w ogień.

Ta pozycja pokazała również, że rodziną wcale nie muszą być ci, którzy faktycznie nimi są. A rodziną mogą być nam najbliższe osoby, które są w stanie rzucić wszystko inne by tylko wesprze tego drugiego.

" Spróbuj mi zaufać" stało się moją bezpieczną przystanią, ciepłym kocem, który otuli nas w najbardziej zimny i pochmurny dzień. Otworzyła mi ona oczy na to jak ważne jest własne zdrowie psychiczne. Pokazała również, że czasem warto zaryzykować i zaufać bo może czekać na nas wiele pięknych chwil. I nie każdemu zależy tylko na krzywdzie drugiej osoby a na pokazaniu ile dans osoba dla nas znaczy.

Styl pisania Agaty jest mi dobrze znany i uwielbiam go. Po tej historii się płynie. Nie nudzi i chcę się wiedzieć co wydarzy się dalej.

Ja polecam Wam z całego serca przeczytać tę książkę. Nie zawiedziecie się.

Moja ocena ♾️/5
Profile Image for zaczytanemysli.
68 reviews13 followers
October 28, 2023
Współpraca reklamowa z Wydawnictwem NieZwykłym

𝐃𝐨𝐦.

Zaczynając historię 𝐃𝐞𝐧𝐧𝐢𝐬𝐚 𝐢 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞, nie spodziewałam się, że odnajdę w niej dom. Nie spodziewałam się, że uda mi się zaczerpnąć z niej tyle ciepła i dobra. Poczucie bezpieczeństwa towarzyszyło mi w tej książce od pierwszych stron i trwało ono aż po ostatnią kropkę. Czułam, jakby otulała mnie sobą, jak najcieplejszy koc na świecie i pozwalała przenieść się w najpiękniejszą, wyimaginowaną czasoprzestrzeń. Uczucie to jest naprawdę ciężkie do ubrania w słowa. Przysięgam, że kiedy tylko wdrożyłam się w akcję, czułam, jakby emocje bohaterowie objęły moje myśli i pozwalały poczuć wszystko dwa razy mocniej, intensywniej.

„𝐒𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐮𝐣 𝐦𝐢 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐜́” to historia, która wywołuje we mnie niezliczoną ilość emocji. Od śmiechu, po wzruszenia. Czytanie 𝐒𝐌𝐙 było dla mnie niczym najpiękniejszy sen, jaki dane mi było przeżyć. Sen, z którego człowiek nie chce się wybudzać, bo wie, że kiedy to zrobi, znów znajdzie się w swojej szarej rzeczywistości pełnej zła, stresu i ciągłego biegu. Trzymałam się go kurczowo i nie chciałam się z niego wybudzić, wiedząc, że przeżycie go ponownie będzie niemożliwe... Właśnie tak czułam się, kiedy poznawałam historię 𝐃𝐞𝐥𝐬𝐢𝐞. Wiedziałam, że już nigdy nie przeżyję jej równie mocno, jak za pierwszym razem, dlatego czerpałam z niej tak wiele, jak tylko mi na to pozwoliła, a uwierzcie - zrobiłam to najlepiej, jak potrafiłam.

Bohaterowie tej powieści, czyli 𝐃𝐞𝐧𝐧𝐢𝐬 𝐢 𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 są jednymi z moich ulubionych postaci fikcyjnych. Ich dwójka stanowi dla mnie definicję miłości delikatnej, pełnej wzlotów, ale i upadków. Gdybym miała powiedzieć za co najbardziej ich pokochałam, to najprawdopodobniej z moich ust nie wydostałoby się żadne słowo, gdyż nie potrafiłabym udzielić odpowiedzi na to pytanie. Przez moją głowę przepływałaby na raz tak wielka liczba myśli, że najpewniej bym się w nich pogubiła. Jednak w głównej mierze pokochałam ich po prostu za „nich”. Za to jak się do siebie odnosili. Za to jak delikatni byli. Za to jak niepewnie stąpali w drodze do lepszej przyszłości. Za ich miłość i wiele, wiele innych rzeczy.

𝐄𝐥𝐬𝐢𝐞 to bohaterka, która skrada serce czytelnika niespiesznie. Powolnie zadomawia się w jego myślach i ostatecznie powoduje, że nie może on przestać o niej rozmyślać. 𝐃𝐞𝐧𝐧𝐢𝐬 to bohater, którego nie da się nie kochać. Jest to zagubiony w przeszłości chłopak, który stara się odnaleźć siebie na drodze zwanej życiem. Kocha się go od pierwszych stron, ponieważ… ponieważ to 𝐃𝐞𝐧𝐧𝐢𝐬.

„𝐒𝐩𝐫𝐨́𝐛𝐮𝐣 𝐦𝐢 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐜́” to pozycja o odnajdywaniu rodziny, o szukaniu siebie i pokonywaniu swoich demonów. Pełna ciepła i subtelności książka zawróciła mi w głowie i tkwi w niej aż po dziś dzień. Skrycie liczę, że z przyjemnością sięgniecie po ten tytuł i odnajdziecie w nim to, czego najbardziej potrzebujecie.
Profile Image for zaczytany.pingwinek .
93 reviews1 follower
October 11, 2023
" Spróbuj mi zaufać" ~ A. Polte

[...] - ᴀ ᴛᴇʀᴀᴢ ᴄʜᴏᴅź. ᴘᴏᴋᴀżę ᴄɪ ᴍɪᴀsᴛᴏ, ᴢᴀᴘᴏᴍɴɪᴍʏ ᴏ ᴡsᴢʏsᴛᴋɪᴍ, ᴄᴏ ɴɪᴇ ᴍᴀ ᴢɴᴀᴄᴢᴇɴɪᴇ, ᴀ ᴘóźɴɪᴇᴊ sᴏʙɪᴇ ᴢᴀᴜғᴀᴍʏ.

Dennis Wright to wiecznie uśmiechnięty chłopak, który skrywa parę sekretów i lubi wyzwania. Gdy podczas nocnego joggingu po kampusie spotyka nieznajomą studentkę, od razu postanawia ją zdobyć. Nie spodziewa się, że zostanie odrzucony i to bardzo dosadnie.
Elizabeth Galvin nie zamierza wikłać się w żadne związki. Przez to, że w liceum była prześladowana, woli nie przyciągać niczyjej uwagi i skupić się jedynie na nauce. Tyle że Dennis nie daje się łatwo zniechęcić i małymi krokami stara się przekonać dziewczynę do siebie.
Wkrótce okaże się, że ta dwójka ma tak naprawdę wiele wspólnego i oboje potrzebują się nawzajem bardziej, niż przypuszczali. Mogliby razem zmierzyć się ze wszystkimi problemami stojącymi im na drodze
Wystarczy tylko, że spróbują sobie zaufać.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej szesnastego roku życia.

[...] Niektóre rzeczy po prostu muszą się wydarzyć. Najważniejsze, żeby sobie z nimi poradzić i wyjść z tego silniejszym.


▪️▫️Recenzja ▫️▪️

" Spróbuj mi zaufać" jak sam tytuł może sugerować nie jest prostą historią o szybko odnajdujących się uczuciach.

Ten grubasek liczący ponad 500 stron idealnie pokazuje jakie powinno być SLOW BRUN.

Nieufna, zraniona bohaterka wyśmienicie wpasowuje się swoimi zachowaniami w przedstawioną przez autorkę charakterystykę. Tejemnicza przeszłość, trudne wspomnienia i niewiadoma przyszłość sprawiają, że kartki wcale nie ciążą.

Ten romans udowadnia , że miłość należy pielęgnować. Ona nigdy nie jest dana na zawsze...

Choć pióro Agaty nie jest mi obce uważam, że ten tom przebił pod względem technicznym każdą inną jej premierę. Jestem oczarowana sposobem w jaki prowadziła tę niewinną grę. Przede wszystkim jestem wdzięczna, za spokój jaki wyczuwalam w rozdziałach i brak pośpiechu w przechodzeniu między akcjami.

Choć nie jest to lekka i łatwa książka, wzbudza emocje i przyprawia o szkliste oczy to uważam, że jest warta uwagi. Autorka pokazuje nią, że nawet w romansie można przemycić morał, lekcje życia czy przestrogę dla odbiorców.

Przyznaje, że choć wolę Agatę w wydaniu z pazurem to trzymała mnie tą książką w garści! Gratulacje 🎊 naprawdę dobra robota! Jestem pod wrażeniem tego jak szybko rozwijają się polskie pisarki.
Profile Image for zochaksiazkara.
127 reviews6 followers
October 2, 2023
sᴘʀᴏʙᴜᴊ ᴍɪ ᴢᴀᴜғᴀᴄ, jest to książka, która zawładnęła moim sercem już na wattpadzie. Z ogromnym wyczekiwaniem odliczałam do nowych rozdziałów, a kiedy książka się skończyła, moje serce pękło. Bardzo zżyłam się z bohaterami, klimatem i przede wszystkim Dennisem.

Wraz z moją bookbestii , która cały czas namawia ludzi, by czytali tą serię ( sama ją również polecam i kocham całym serduszkiem) , pisałyśmy reakcje na rozdziały. To była rutyna.

Książki Agaty Polte są dla mnie niesamowicie ważne, poniekąd utożsamiam się z niektórymi, co powodują jeszcze bliższą relacje z książką. Sam styl pisania jest świetny i zachęcający do kontynuowania książki…

,,Spróbuj mi zaufać” to niepowtarzalnie piękna i cudowna książka, która rozczuli wasze serce, złamie a potem poskleja. Ps w bonusie dostaniecie Dennisa Wright’a, który jest słodszy niż cukier…


Z pełnym uznaniem książka dostaje 5/5⭐️ Gdy na nią patrzę mam uśmiech na twarzy🫶
Profile Image for patka εїз.
109 reviews4 followers
February 20, 2024
to było takie cudowne, a zarazem bolesne🥹 przeurocza książka
Profile Image for Sarna.
332 reviews5 followers
July 21, 2024
4,5⭐️
Słodka i urocza historia
Profile Image for In_love_with_reading_books.
258 reviews
September 17, 2023
„– Oboje jesteśmy popieprzeni i roztrzaskani od środka, prawda?
– Więc pomóżmy sobie i złóżmy się na nowo, Els.”

Przed Wami jedna z najbardziej komfortowych książek, jakie przyszło mi czytać. Książka, która stała się moim domem, a powrót do tej historii było jak otulenie się ulubionym kocem w chłodny wieczór. 
„Spróbuj mi zaufać” to historia Dennisa i Elizabeth. Chłopaka poznaliśmy już w poprzednich tomach serii, gdzie jako najlepszy przyjaciel Caleba odegrał niebagatelną rolę. Już podczas ich lektury czułam do Dennisa jakieś przyciąganie. Kiedy podzielił się z Octavią kawałkiem swojej historii, okazało się, że pod skorupą najbardziej zabawnego członka paczki, skrywa się złamany i niepewny siebie chłopak. „Spróbuj mi zaufać” pozwala nam wejść głębiej w jego psychikę, a to niesamowicie mnie poruszyło. Sytuacja rodzinna, jego strata oraz to, czego doświadczył – to wszystko jest bardzo bolesne i wyciska łzy. Śledząc jego myśli, widząc jego niskie poczucie wartości, obwinianie się, czułam ogromne pragnienie, by po prostu go przytulić i powiedzieć, że jest cudowny dokładnie taki jaki jest. I udowadnia to swoim zachowaniem względem Elsie. 
Dziewczyna ma za sobą traumatyczne wydarzenia, takie, które na długi czas wyłączyły ją z prawdziwego życia. Wystraszona, niepewna siebie wkracza w nową codzienność na studiach, pragnąc dla siebie odrobiny normalności. Wtedy na jej drodze staje Dennis. Ich pierwsze spotkania nie należą do udanych, najpierw ona spotyka go pijanego nad jeziorem, co budzi w niej strach i obawę. Potem on stwierdza, że będzie dla niego wyzwaniem, na co zostaje oblany kawą. I chociaż na pierwszy rzut oka nie mogą się bardziej różnić, to wkrótce przekonują się, że łączy ich o wiele więcej niż początkowo sądzili. Że mogą sobie nawzajem pomóc… o ile spróbują sobie zaufać. 
Ta książka niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Agata Polte stworzyła wyjątkową opowieść, która budzi najczulsze struny. Wspaniale wykreowała swoich bohaterów, nie są jedynie tuszem na papierze, a noszą znamię realności. Oboje budzą przeogromną sympatię, a to, czego doświadczyli, porusza i budzi współczucie. Obserwowanie, jak ich więź się pogłębia, jak stopniowo starają się sobie zaufać i uczą się być dla siebie wsparciem, było cudownym doświadczeniem. Nie jest to jednak łatwy proces, nasi bohaterowie przechodzą trudną batalię z własnymi słabościami, ograniczeniami, strachem. Dennis wyniósł na wyżyny moje standardy, bo to, co robił dla Elsie ciężko nawet opisać słowami. Tego trzeba doświadczyć, wczuć się, poznać ich i rozumieć ich postępowanie. Nie zliczę, ile razy w moich pojawiały się łzy, czy to ze smutku, czy wzruszenia. Chociaż już znałam tę opowieść, wiedziałam, jak się skończy, wszystkie te emocje odczuwałam dokładnie tak samo, jak przy pierwszym czytaniu. 
Autorka porusza w swojej powieści prawdziwe problemy, takie, które spotykają szarego człowieka. Dotyka problemów rodzinnych, akceptacji, ale także trudniejszych tematów jak żałoba, nękanie czy wykorzystywanie seksualne. To wszystko jednak opisane jest w delikatny, a zarazem trafiający do serca sposób. Tematyka ta daje do myślenia, skłania do refleksji. Uwydatnia także to, że nie warto oceniać ludzi po pozorach. Często każdy z nas nosi maskę, a pod nią najczęściej skrywa się ból i cierpienie. To od nas zależy, czy wystarczy nam siły i determinacji do tego, żeby się pod nią dostać i odkryć ukryty pod nią skarb.
Agata Polte po raz kolejny zachwyca swoim piórem, uwielbiam lekkość, jaką zabarwia swoje opowieści. Fantastycznie włada słowem, a poza trudnymi tematami, ubrała tę powieść w idealną dawkę humoru. Poza genialnymi tekstami samego Dennisa dostajemy fenomenalną ucztę potyczek słownych jego i Caleba. To złoto w najczystszej postaci. Przyjaźń tej dwójki została przedstawiona w przepiękny sposób i poza akcentem humorystycznym, opiera się na ogromnym wsparciu. W ogóle Agata w tej powieści fantastycznie ukazuje motyw przyjaźni, nie tylko ich dwóch, a całej paczki. Razem stanowią wspaniałą jedność. To prawdziwa, czysta, pełna szacunku i miłości przyjaźń, dla której jest się w stanie zrobić wszystko. Coś pięknego! Przy okazji wprowadza także wątek dodający napięcia i tajemniczej aury, który świetnie dopełnia całość. Tutaj nie ma miejsce na nudę, choć na pozór historia może uchodzić za spokojną. Nie doświadczycie tu mnóstwa zwrotów akcji, ale w zamian za to dostaniecie opowieść, która napełni Wasze serca ciepłem.
„Spróbuj mi zaufać” pokochałam przede wszystkim za delikatne ukazanie pierwszej miłości, takiej prawdziwej i silnej. Za wspaniały obraz przyjaźni, która stała się rodziną z wyboru. Kocham ją za bohaterów, którzy weszli głęboko w moje serce, zagrzewając tam miejsce na dłużej. Uwielbiam za tę potężną dawkę emocji, za to, że w jakiś sposób Agata Polte wtłoczyła tam duszę. I na koniec, chociaż tutaj niejako się powtórzę, oddałam jej serce, bo… po prostu Dennis. Ten chłopak to moja miłość.
Nic więcej nie zdradzam, nie będę odbierać Wam największej przyjemności, jaką jest odkrywanie tej historii. Musicie ją poznać! 
Profile Image for Justus228.
502 reviews9 followers
September 6, 2023
Najnowsza powieść mojej ulubionej autorki ma dzisiaj swoją premierę! A co za tym idzie - można otwierać szampana, bowiem "Spróbuj mi zaufać" zdecydowanie stanie się kolejnym bestsellerem! I wierzcie mi, koło tej książki, nie da się przejść obojętnie! Jeśli czytaliście dwa poprzednie tomy serii Prosta zabawa i zakochaliście się w nich, tak jak i ja, to z pewnością już nie mogliście się doczekać premiery tomu trzeciego, prawda? A powiem wam, że zdecydowanie jest tu co czytać, bo historia Dennisa Wrighta to aż pięćset sześćdziesiąt pięć stron niezwykle genialnej historii, która zapewni Wam ogrom emocji, wrażeń, zachwytów i nawet łez... Zresztą osoby, które znają twórczość Agaty P. z pewnością wiedzą, że jej książki zawsze czymś zaskakują i są napisane tak fenomenalnie, że ciężko poźniej powrócić do normalnego funkcjonowania...

Po burzliwej historii Cala i O, która nieraz złamała mi serce i wyprowadzała z równowagi, przyszła pora na poznanie bliżej Dennisa, który to w "Prostym zakładzie" i "Prostej zemście" był jedną z ciekawszych i dość tajemniczych postaci, którą chciało poznać się bliżej. Jak dobrze, że autorka postanowiła napisać o nim osobny tom, bowiem jedno z moich marzeń właśnie wtedy się spełniło 😍 Co więcej, pomysł o wprowadzeniu pewnej "nieznajomej studentki" idealnie wpasował się w całość tworząc nawiązania do poprzednich części. Także, jeśli jeszcze nie znacie poprzednich tomów, to może stanowić dla Was ogromny spojler, a co za tym idzie, wiele stracicie... no cóż taka prawda. Najlepiej więc zacząć od zapoznania się z początkiem tej historii, a wierzcie mi - naprawdę warto! Ale wracając do "Spróbuj mi zaufać", naszym głównym bohaterem jest Dennis, przyjaciel Cala, którzy zaraz po liceum, razem rozpoczynają studia i razem mieszkają w akademiku. Ich przyjaźń trwa nadal, można by rzec, że to nawet taka braterska przyjaźń, na dobre i na złe. Stanowią dla siebie ogromne wsparcie ( co oczywiście jest jedną z rzeczy, która bardzo mi się podobała) - i jak w poprzednich tomach Dennis wspierał Cala w jego trudnej sytuacji, tak tutaj gdy Dennis ma ciężki czas, Cal doskonale wie co robić, aby pocieszyć swoje kumpla. Niestety ciężkie dni dla chłopaka zdarzają się dość często - wyrzuty sumienia, obwinianie się, poczucie osamotnienia, czy brak wsparcia od rodziców - wszystko to skutkuje tym, że Dennis rzuca się w wir imprez, alkoholu, a nawet i podrywania przypadkowych studentek. Ma to zagłuszyć traumę, która ciągnie się za nim od pewnego tragicznego wypadku, w wyniku którego stracił najbliższą mu osobę. Gdy pewnego dnia podczas wieczornego joggingu spotyka nieznajomą dziewczynę, która siedzi na pomoście, postanawia z nią zagadać, bowiem jej zachowanie jest dla niego nieco dziwne. Gdy dziewczyna zauważa chłopaka, spłoszona jego bliskością, skacze do wody, by jak najszybciej oddalić się od nieznajomego. Jednakże po wymianie kilku przelotnych zdań i przypadkowemu zostawieniu przez nią telefonu na pomoście, dziewczyna nie spodziewa się, że od tego momentu Dennis za wszelką cenę będzie chciał ją zdobyć... A z kolei Dennis nie wie na co się porywa, bowiem dziewczyna jest daleka od nawiązywania nowych znajomości, tym bardziej z popularnymi i przystojnymi sportowcami. Wydarzenia, które miały miejsce w liceum, skuteczne zmieniły je życie i teraz jedyne na czym chce się skupić to nauka. I choć na każdym kroku Elsie będzie starała się odepchnąć od siebie Dennisa, tak ten za każdym razem będzie udowadniał jej, że nie zamierza z niej zrezygnować. Czy dwoje skrzywdzonych przez los ludzi, będzie umiało w końcu się dogadać i sobie zaufać?

"Znam to uczucie. Znam je tak dobrze... Moment, gdy chcesz mieć kogoś obok, choć jednocześnie boisz się go do siebie dopuścić, żeby Cię nie zranił. Chwila, w której marzysz, by ktoś po prostu pomógł ci wydostać się z ciemności, w której zabłądziłeś, odwrócił twoje myśli czymś innym, byś mogła choć na sekundę zapomnieć o swoich problemach."

Przeszłość głównych bohaterów jest niezwykle ciężka. Oboje doświadczyli czegoś, o czym z pewnością nigdy nie zapomną. I choć każdy z nich stara się jak może aby wrócić do normalności, nie zawsze do końca będzie im to wychodzić. Ogromnie podoba mi się sposób w jaki autorka przedstawiła postać Elsie i jej próby wyjścia "z zamknięcia". Jej nieufność, ostrożność w kontaktach międzyludzkich, próby wyjścia ze strefy komfortu - wszystko było bardzo dobrze dopracowane i takie jak być powinno. Sama relacja rodząca się między Dennisem i Elsie była poprowadzona powoli, a jednocześnie nieraz przyprawiała o szybsze bicie serca. Ta dobroć, pomoc ze strony Dennisa, przy której nieraz miękło mi serce, czy momenty, w których najchętniej chciałoby się samemu przytulić głównych bohaterów, aby dodać im otuchy i zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Ahh, nieraz przy czytaniu tej historii chciało mi się płakać i sama czułam się przybita, ale postępowanie głównych bohaterów było tak...dobre, właściwe, że samemu odczuwało się spokój wewnętrzny. Szkoda, że takie osoby zdarzają się tylko w książkach...

"-Jesteś dziewczyną, która pomaga mi zwalczyć moje własne demony (...) Pozwól mi, pomóc pokonać twoje."

Kolejna rzecz, która zdecydowanie zasługuje na uznanie to przedstawienie przyjaźni między bohaterami. Cal, Octavia, czy nawet reszta paczki Dennisa, cały czas trzymała się razem. Nawet relacja przyjacielska z rodzicami, jest tu do pozazdroszczenia, bowiem stanowili ogromne wsparcie dla swoich dzieci (czasem nawet i nie swoich). Jest to naprawdę świetnie zobrazowane. Bardzo lubię jak w kontynuacjach poznaje się tez dalsze losy bohaterów poprzednich książek, i choć stanowią tu tło, tak też są idealnym dopełnieniem całości czytanej historii. Wykreowanie ich wyszło fenomenalnie, nie sposób ich nie pokochać, co więcej nie sposób o nich zapomnieć!

"To chyba najlepsze, co może spotkać człowieka. Przyjaciele, którzy niezależnie od wszystkiego go wesprą."

Objętość książki, choć początkowo może przerażać, w trakcie czytania nie daje się jej w ogóle odczuć. Wręcz przeciwnie, ta książka tak pochłania, że pod koniec nie chce się kończyć tej historii. Sama, po przeczytaniu książki, łapałam się na tym, że dalej było mi mało i mogłabym czytać jeszcze więcej i więcej. Autorka ma tak przyjemny styl pisania, że ja jako czytelnik, przenosząc się w świat czytanej przeze mnie historii, wcale nie chce później wracać do swojej rzeczywistości. Mogłabym dosłownie wejść do tej książki i nawet siedzieć pod akademikiem w kampusie, byleby tylko wciąż towarzyszyć głównym bohaterom w ich życiu. Tak wiem, czasem też mam wrażenie, że postradałam rozum 😅 Ale wiecie, stworzyć taką historię, w której można się zatracić, to też nie jest tak łatwo. Ale myślę, że Agata umiejętność tę, opanowała już do perfekcji, dlatego jej historie to dla mnie "pewniaki", bo ja wiem, że wchodząc w stworzony przez nią świat, naraz wszystko dookoła przestaje istnieć, a świat w którym się znajdę jest zdecydowanie piękniejszy! Zatracicie się w tej serii jak ja - gwarantuje i polecam! 💜
Profile Image for julstop.czyta.
186 reviews12 followers
September 18, 2023
Gdy tylko przeczytałam pierwsze dwa tomy Prostej Zabawy i dowiedziałam się, że Agata niedługo zacznie publikację Spróbuj mi Zaufać, nie mogłam się doczekać. Pokochałam Dennisa, gdy był bohaterem drugoplanowym w historii Caleba i Octavii, więc wiedziałam, że skradnie mi ona serce. I oczywiście, że tak się stało, ale nie sądziłam, że jednocześnie je złamie.

Dennis Wright to siatkarz słynący z dość prostego stylu życia i bycia królem imprez. Więc gdy na swojej drodze spotyka nieśmiałą Elizabeth Galvin, jest to trochę zderzenie dwóch światów i na pierwszy rzut oka ta dwójka nie ma ze sobą nic wspólnego, prawda? Nic bardziej mylnego, bo pod maskami wesołego chłopaka i nieśmiałej dziewczyny kryją się dwie złamane przez życie dusze, które spotkały na swojej drodze kogoś, kto ją uratował.

Ta historia od początku skradła moje serce i poczułam się przez nią otulona. Wylałam na niej morze łez, ale w pewnym sensie poczułam, jakby ciężar, który siedział na moim sercu, opadł i poczułam się wolna. Ta pozycja sprawia, że czuje się bezpiecznie i za każdym razem gdy do niej wracam, czuję się tak, jakbym wróciła domu. Spróbuj mi zaufać jest dla mnie brakującym elementem układanki i sprawia, że wierzę, że wszystko będzie w porządku.

O samym stylu autorki mogę rozmawiać godzinami, bo Agata jest osobą, której książki zawsze skradają moje serce. Z tą pozycją nie było inaczej, bo od samego początku zakochałam się w wykreowaniu głównych bohaterów i tego, jak subtelnie ich relacja się rozwijała. Ta książka należy do cegiełek, ale przez ani sekundę nie miałam wrażenia, jakby cokolwiek się ciągnęło. Ba! Chciałam tylko więcej i marzyłam o tym, żeby ta historia się nigdy nie skończyła. Jestem oczarowana relacją Delsie, bo każde z nich dawało sobie czas i niesamowicie wzruszało mnie to, jak bardzo dbali o komfort drugiej osoby. Czytanie tej książki było dla mnie jak najspokojniejszy rejs, a z każdym słowem, z każdą stroną i z każdym kolejnym re-readem zakochuję się w niej mocniej i mocniej. Są książki, które są czymś więcej niż tylko tuszem na papierze i tym właśnie dla mnie jest Spróbuj mi zaufać. To moja miłość, mój dom i komfort, a trzymanie jej w końcu w rękach sprawia, że mam łzy w oczach.

Historia Dennisa i Elsie nie należy do tych łatwych, co sprawia, że kocham ją jeszcze mocniej. Ich życie było naprawdę pokręcone, w wielu momentach smutne, co ogromnie łamało mi serce, bo żadne z nich nie zasłużyło na to co ich spotkało. Dlatego tak ogromnie doceniam to, że stanęli na swojej drodze i wyciągali z siebie wszystko co najlepsze, odsłaniając słońce, które skryło się za chmurami. Byli wykreowani niesamowicie, jako czytelniczka z łatwością odczuwałam ich emocje, oraz czułam jakby pękało mi serce. Niesamowicie przywiązałam się do tej dwójki, więc każde zdarzenie, słowa, czy przeszłość odczuwałam razem z nimi. Ta książka pochłonęła masę moich łez, ale jednocześnie jest jedną z najpiękniejszych historii o jakich kiedykolwiek czytałam. Ta pozycja złamała mi serce, po czym zaopiekowała się nim w najpiękniejszy możliwy sposób.

Kocham w tej historii dosłownie wszystko i uwielbiam to, że Agata w piękny sposób ubrała jak istotne jest dbanie o zdrowie psychiczne. Tę pozycję traktuje mocno personalnie, bo pod wieloma kątami mogę utożsamiać się z Elsie, co sprawia, że jest jedną z moich najukochańszych damskich bohaterek książkowych. Jest niesamowicie silną kobietą, która każdego dnia walczy o swoje zdrowie, o swoje życie i swoje szczęście. Uwielbiam ją całą sobą i jestem zauroczona faktem, w jaki została wykreowana. Przemiana, którą przechodzi podczas tej pozycji roztapia moje serce, bo choć z pomocą Dennisa, jej rodziny, czy Octavii jest zdecydowanie łatwiej, to największą rolę odgrywa ona.

Co uważam za równie piękne, to fakt, że z Dennisem mogę się również pod wieloma względami utożsamić. Jest ogromnym słoneczkiem tej historii, niezwykle silną męską postacią, i nie chodzi mi tu o siłę fizyczną. Do tej pory łamie mi serce fakt, przez co musiał przejść i jak pomagał wszystkim wkoło, nie oczekując od nikogo czegoś więcej. Elsie stanęła na jego drodze przypadkowo, i to piękne jak z pozoru dwie różne od siebie osoby, uzupełniały w sobie wszystkie brakujące luki. Uwielbiam go całym sercem, jest jednym z moich ukochanych męskich bohaterów i za każdym razem sprawia, że mam ogromny uśmiech na twarzy.

Relacje między bohaterami z poprzednich tomów, a tymi z SMZ już zawsze będą jednymi z moich ulubionych. Caleb i Octavia są świetnymi przyjaciółmi dla Dennisa i Elsie, co pokazują na każdym kroku, zresztą z wzajemnością. Niejednokrotnie mnie rozczulili i uważam, że każde z nich sprawiło, że ta książka jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Każde z nich jest przyjacielem, któremu życzę każdemu z nas. Pokazują, że rodzina nie musi być związana krwią, aby nią być, a wystarczą osoby, które dbają o nas, gdy ta „prawdziwa” zawodzi.

Wydarzenia w tej pozycji dzieją się powoli, i coś co doceniłam jeszcze za czasów publikowania tej pozycji na wattpadzie, to fakt, że ta książka jest delikatna. Agata nie wprowadza niepotrzebnego zamętu, ani nie wciska na siłę wydarzeń, które mogłyby skłócić bohaterów, bo nie byłoby to zupełnie potrzebne. Ich historie są już wystarczająco pogmatwane i trudne, więc ogromnie doceniam fakt, że autorka nie pokręciła im żyć jeszcze mocniej. Oczywiście Agata nie zawiodła również we wplątaniu zagadki i szczerze mówiąc uwielbiam to w tej pozycji, bo to sprawiło, że jako czytelnik skupiam się mocniej, szukam wskazówek i czuję się jeszcze bardziej zaangażowana.

Muszę też wspomnieć o jednej z moich ukochanych scen, a mianowicie scena pierwszego razu Dennisa i Elsie. Nigdy w życiu nie czytałam tak pięknej i subtelnej sceny łóżkowej, że za każdym razem rozwala mnie ona na kawałki. Był to również pierwszy raz, gdy czytałam takową i łzy mi pociekły, ale dosłownie nie potrafiłam ich powstrzymać. Tyle emocji, tyle piękna było w tym akcie, że złapało mnie to ogromnie za serce, i do tej pory jestem pełna podziwu dla Agaty za stworzenie tak pięknej sceny łóżkowej.

Spróbuj mi zaufać jest długą pozycją, ale gwarantuję, że nie da się nudzić przez chociażby stronę. Ta książka wzrusza mnie od pierwszego zdania i sprawia, że serce bije mi mocniej. Doceniam to, jaki przekaz płynie z tej pozoru niewinnej historii, oraz ile ciężkiej pracy włożyła Agata, żeby dopracować ją w dosłownie każdym calu. Kocham Dennisa, kocham Elsie, kocham całe Spróbuj mi zaufać, bo jest ogromnie wartościową pozycją, napisaną genialnym językiem bo Agata jak zwykle w tym temacie nie zawodzi i sprawia, że wszystko jest lepsze. Ta historia jest moim domem, moim bezpieczeństwem i komfortem. Jest dla mnie jak pomocna dłoń przyjaciela, jak światełko w tunelu. Spróbuj mi zaufać jest dla mnie ogromnie ważną książką, która naprawiła we mnie to, czego nie zepsuła. Czułam, jakby bohaterowie się mną opiekowali, tak jak opiekowali się sobą nawzajem, co nie zdarzyło mi się w żadnej innej książce.

Jeśli czujecie, że na ten moment Spróbuj mi zaufać może was przerosnąć, to odłóżcie ją na jakiś czas, ale gwarantuję, że historia Delsie pochłonie was bez opamiętania, złamie wam serce, po czym je sklei. Nie będziecie wiedzieć kiedy będziecie przewracać ostatnią kartkę, a ta dwójka słoneczek, zaopiekuje się wami podczas trwania tej przygody.
Profile Image for Aniela.
150 reviews
September 24, 2023
3,5/5⭐
Ogólnie bardzo dużo razy się wzruszyłam na tej książce i łzy mi poleciały aleee jak dla mnie za bardzo slow burn
Okropnie wszytko wolno się ciągnęło ale może niektórym to odpowiadało
Jakoś ten wątek z sms od kogoś(nie wiem jak to nazwać) nie za bardzo mnie zainteresował
No nie była to zła książka ale też czytałam lepsze od tej autorki
Profile Image for Alicja.
10 reviews
November 22, 2023
Trochę nudnawa w porównaniu do poprzednich części, no i sam element gróźb i stalkingu poprowadzony bardzo przewidywalny sposób… Ale duży plus za to, że poruszała ważne tematy i pokazywała zdrową relację
Displaying 1 - 30 of 120 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.