Kontynuacja historii Cassandry i Thomasa opisanej w powieści Falling.
Cassandra musi sama przed sobą przyznać, że wpadła po uszy. Thomas skradł jej serce, tymczasem wszystko wskazuje na to, że wkrótce je złamie, ponieważ do miasta wraca jego była dziewczyna Kennedy McGreggor.
Niestety szybko wychodzi na jaw, że chłopak nadal czuje coś do swojej eks. Świat Cassandry się zawala: do dziewczyny szybko dociera, że nic nie wiedziała o Thomasie, nie miała pojęcia, jaki jest naprawdę.
Najlepiej, żeby zrezygnowała z tej znajomości i zdusiła swoje uczucia, tym bardziej że chłopakowi ewidentnie na niej nie zależy. Ale serce nie chce słuchać. Co gorsza, ludzie, którymi zaczyna się otaczać Thomas, mają na niego bardzo zły wpływ. Chłopak zaczyna być coraz bardziej niebezpieczny.
Książka zawiera treści nieodpowiednie dla osób poniżej osiemnastego roku życia.
Wczoraj skończyłam i powiem tyle WOW jakie to było ogromne zaskoczenie, w życiu nie spodziewałam się, że ta część wywrze na mnie takie wrażenie. Przy pierwszej części się wynudziłam miałam mały zastój i męczyłam ją. A TO było tak dobre że aż niemożliwe, to ile emocji wywołała ta część jest niesamowite. Dosłownie płynęłam przez tą drugą część, bardzo mnie wciągnęła i to jest to czego oczekiwałam od samego początku. Widać diametralną różnice w porównaniu do tego co było a co jest. Moje serce po skończeniu pękło na tysiąc małych kawałków szkła… tym razem to ja byłam szklanką której nie da się skleić…. 🥺
Już od pierwszych stron dostajemy totalną bombę emocjonalną. A z każdym rozdziałem jest coraz lepiej.
W tej części dokładniej poznajemy Kennedy. Która bardzo dużo miesza w tej historii i która odgrywa tutaj dosyć ważną rolę. Życie głównych bohaterów przez jej obecność staje się jeszcze bardziej zawiłe, choć i tak już nie jest proste. Zdecydowanie zaliczają się do tych bohaterów, którzy przeżyli zbyt dużo jak na swój wiek.
,,Nerwy. Strach. Nienawiść. Mrok. Krew. Mord…"
Ten cytat z książki idealnie opisuje całą tą historię.
Jest to historia pełna sprzeczności, bólu i toksyczności, a pomimo tego niesamowicie wciąga i pochłania, że tylko chce się czytać dalej.
Pamiętajcie, że książka jest 18+ i przed przeczytaniem tej serii koniecznie zapoznajcie się z ostrzeżeniami, ponieważ nie jest to książka dla każdego, a ostrzeżenia mogą też pomóc wam trochę zrozumieć sens tej historii.
Praktycznie całą książkę czytałam z zapartym tchem. Ta historia jest zawiła, co rusz dowiadujemy się nowych rzeczy, co chwila zmieniane są zasady gry, bo ta historia to jedna wielka gra. A przecież każda gra musi się jakoś skończyć, czyż nie?
Książka wywołała we mnie masę emocji, a samo zakończenie czytałam ze łzami w oczach.
Ta książka ma w sobie coś takiego, że ciągnie mnie do niej i chce coraz więcej. Nie mogę się doczekać, aż będę miała w rękach kolejny tom, choć dopiero co dostaliśmy drugi.
Kocham pióro autorki i niesamowicie cieszę się że mogę przeczytać na papierze książkę w której zakochałam się już na wattpadzie.
A wy naprawdę sami musicie poznać historię Thomasa i Cassandry, żeby przekonać się jak nieprzewidywalne jest życie i do czego są w stanie posunąć się ludzie.
Na pierwszym tomie lekko się zawiodłam, ale wciąż mi się podobał, dlaczego z wielką chęcią i ciekawością sięgnęłam po drugi. Była to świetna decyzja, bo „A reasons of falling” bardzo mnie wciągnęło i bardzo mi się spodobało.
Choć muszę przyznać, że tutaj również czasami się gubiłam w akcji, bo działo się naprawdę dużo, ale nie był to dla mnie jakiś ogromny problem, tylko lekkie utrudnienie. Mimo wszystko książka bardzo mi się podobała i oprócz tego nie mam na co narzekać.
Pozycja ta wciągnęła mnie do swojego świata i nie chciała wypuścić aż do samego końca, który mnie zniszczył. Niesamowicie się wciągnęłam i tak jak wspomniałam wyżej, że gubiłam się w akcji, to fakt iż ta akcja była i było jej dużo jest oczywiście plusem. Przy tej pozycji nie można się nudzić, a naszą głowę wypełnia mnóstwo myśli. Książka trzyma w napięciu, a Ola świetnie przenosi emocje na czytelnika.
Pióro Oli jest bardzo przyjemne i z wielką chęcią przeczytam każdą kolejną książkę, którą wyda. Bohaterów również wykreowała dobrze i tak jak w poprzednim tomie nie poczułam z nimi więzi, tak teraz jakaś mała więź się pojawiła, choć nie zostaną oni na długo w mojej pamięci. Mówiąc szczerze, pierwszy tom czytałam już jakiś czas temu i mało co z niego pamiętam, ale muszę zrobić w końcu reread i zacząć czytać dalszy ciąg na wattpadzie.
Ogólnie, polecam wam tę książkę i zachęcam do wyrobienia swojej opinii! Być może ta historia skradnie wasze serca!
Zdecydowanie za krótkie, a ta końcówka sprawiła, że potrzebuję więcej. Wiem, że autorka dodaje ostatni (trzeci) tom na wattpadzie, ale zawiodłam się mega informacją, że NZ nie wyda finałowego tomu.