To miał być romans jak z bajki – los postanowił jednak inaczej. Był ślub, a później... rozstanie.
Tomek to autor bestsellerowych romansów. Jego życie prywatne jednak ani trochę nie przypomina pięknej historii miłosnej, odkąd ukochana żona poinformowała go, że od niego odchodzi. Pisarz traci wenę i kompletnie odcina się od ludzi.
Ania uważa, że jej życie bez Tomka będzie o wiele lepsze. Rozpoczyna nowy związek i powtarza sobie, że wcale nie tęskni za tym, co dobrowolnie pozostawiła za sobą.
Wydaje się, że tę parę już nic nie łączy. Nieoczekiwanie oboje otrzymują w spadku urokliwie siedlisko. Spotkanie po kilkumiesięcznej rozłące uświadamia Tomkowi, że po raz drugi nie pozwoli Ani odejść. W myśl zasady, że na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone, zrobi wszystko, by odzyskać kobietę swojego życia i ponownie ją w sobie rozkochać.
Czy dawne emocje i namiętność odżyją? Czy ta dwójka pokocha się na nowo? Jedno jest pewne – iskry polecą.
Weganka i opiekunka czterech kotek, z którymi mieszka w książkowym zaciszu. Jest bezgranicznie zakochana w muzyce zespołu Daughtry, inspirującej ją do tworzenia kolejnych, miłosnych historii. Wierzy w istnienie przeznaczenia i nigdy nie rozstaje się ze swoim notatnikiem. Gdy już cały dom śpi, zamienia zebrane fragmenty rozmów, myśli oraz życiowych doświadczeń w ucztę dla serca i wyobraźni.
Nie spodziewałam się, że można kochać aż tak. Tak, jak kochają się oni i tak, jak ja pokochałam ich historię. Pokochaj mnie jeszcze raz…? Och. Pokocham jeszcze sto i dwieście. Od pierwszego do ostatniego zdania, wciąż na nowo. Na każdą myśl. Za każdym razem mocniej. Głębiej. I rozpadnę się dla nich po raz kolejny. Odważnie wystawię serce na wszystkie emocje, chociaż już wiem, co mnie czeka. Nie zawaham się. I Wy nie wahajcie się ani chwili dłużej. Czytajcie! Przeżyjcie ją tak, jak ja. A potem pokochajcie jeszcze raz…
🌻 „Pokochaj mnie jeszcze raz” - Klaudia Bianek 🌻
Jedna z najważniejszych premier w moim życiu🥹 Zobaczyć swoje słowa na okładce książki to dla mnie ogromne wyróżnienie i wielki zaszczyt. Zobaczyć je w książce, którą się pokochało - to absolutnie bezcenne uczucie. I tylko jedno może mnie ucieszyć bardziej… Świadomość, że ją przeczytacie.
Książki Klaudii zaczęłam czytać późno. Miałam wrażenie, że zna je już każdy, oprócz mnie. Ale trzymałam się myśli - przyjdzie czas. One czekają na swój moment. I jaką ja miałam rację… Kiedyś Wam jeszcze więcej o tym opowiem, ale! Każda książka Klaudii, którą czytam, staje się dla mnie czymś więcej niż tylko książką. Nie śniłam, uwierzcie, nie śniłam, że będę mogła wspierać medialnie taką perełkę.
Ania i Tomek rozsiedli się w moim sercu już w czerwcu. W trudnym czasie zmian byli moją ostoją i wytchnieniem. Każde zanurzenie się w ich historii było zupełnym odcięciem się od świata i tego, co działo się wokół mnie. Czułam, jakbym naprawdę znalazła się w urokliwym pensjonacie, który byłemu (!) już małżeństwu zapisała babcia głównej bohaterki. Podglądałam Anię pracującą w ogrodzie i Tomka wchodzącego na poddasze. Miałam ochotę zderzyć ich ze sobą. Zbliżyć, oddzielić od tego, o czym myśleli i zostawić ich tylko z tym, co czują.
A patrzyłam. Mogłam tylko patrzeć. I cichutko snuć historię, która i tak wyszła poza moje wyobrażenia.
Pokochaj mnie jeszcze raz? Och. Pokochałam Cię w czerwcu. I w lipcu. I kocham nadal w sierpniu. Pokocham Cię we wszystkich miesiącach, przez wszystkie lata… Zaczytana Querida
lubię czytać romanse, zatracać się w nich, miło spędzać czas... a tutaj i styl i bohaterowie i mam wrażenie, że wszystko było takie puste, mdłe, i nudne... meh, nie polecam
no tak sama nie wiem. podobało mi się, że autorka pokazała, że ludzie, którymi się otaczamy mają na nas i nasze decyzje duży wpływ. ale że ania poleciała na głupie gadanie kolegów z pracy to naprawde miała w głowie pustkę. i to jeszcze zostawiła męża dla takiego m a r i u s z a i tkwiła w chorej relacji….miałam nadzieje chyba na coś lepszego, zdenerwowała mnie scena z marleną, bo była niepotrzebna i była żeby być i odhaczyć. a no i te wzmianki o tym, że tomek jest twardy, bo kocha anie ehh nuda ale szybko się czytało (when in rome tez dostało 3 gwiazdki, ale było lepsze według mnie jak coś)
Ale to była tragedia. Lubię książki tej autorki, ale to była jakaś pomyłka. Styl, bohaterowie i sama fabuła były takie płaskie, że mi się płakać chciało. Zero pomysłu na historię.
Jeśli czytam książkę z narracją mężczyzny, który jest tak zakochany w swojej byłej żonie, że aż chce ją odbić jej aktualnemu partnerowi, to spodziewam się, że dowiem się, czemu akurat ta kobieta jest godna tak wielkiej miłości. A tu kicha. Ania jest totalnie antypatyczna. Ona dosłownie mówi w jednym miejscu, że zaczęła stronić od Tomka, bo w pracy zaczęli wyśmiewać zajęcie jej męża, że autor romansów brzmi śmiesznie. Wyszła z mąż za pisarza, a potem coś jej się odmieniło i zamarzyła sobie, żeby Tomek zmienił pracę X"D To nawet nie chodziło o to, że przestała czuć się kochana w tym związku, wszystko rozchodziło się o to, jak zarabia on na życie xDDD Już nie wspominając, że zakochała się w innym typie, nadal będąc w małżenstwie. I co z tego, że nie zdradziła Tomka fizycznie? Zdrada emocjonalna to też zdrada i to jeszcze według mnie gorsza, bo nie jest to kilka minut zapomnienia, ale TYGODNIE, kiedy się w nim zakochiwała. Obrzydliwe. A potem fizycznie zdradziła Mariusza z Tomkiem. Idealny materiał na żonę, naprawdę xD
Tomek zmienił swoje zachowanie, żeby zdobyć Anię, co nie ma sensu. Przecież ona za pierwszym razem zakochała się w nim, gdy był sobą, a teraz stwierdził, że bycie sobą jest tutaj przeszkodą. I surprise: TO ZADZIAŁAŁO. I can't.
Najzabawniej było, gdy Tomek rzucał teksty o Ani (np. że jest najmądrzejszą osobą, jaką zna), które w ogóle nie pokrywały się w rzeczywistości (I mean możliwe, że Tomek obraca się tylko w gronie głupich osób, więc ma niskie wymagania, ale przecież już nawet kucharka pracująca w tym pensjonacie jest madrzejrza od tej laski).
Ogólnie zamiast kochajacego faceta autorka stworzyła creepa z obsesją na punkcie swojej byłem żony. Zmienił się w typowego smalca alfa, który robi, co chce, nie szanuje zdania kobiety i ją wręcz molestuje. Według autorki to oznacza zmianę na lepsze? Mężczyznę pewnego siebie? Bo według mnie to oznacza więzienie.
"Odchodząc od niego obudziłam w nim wojownika. Cholernie przystojnego, pociągającego i seksownego" Hahahaha Nie, obudziłaś w nim troglodytę, a ty nie masz do siebie za grosz szacunku, jeśli takie zachowanie na ciebie działa.
Postać Marleny xDD Bardziej papierowej bohaterki nie dało się stworzyć? Ona jest kukiełką, która ma wprowadzić dramę między bohaterami, bo Tomasz nie skorzystał z miliona szans i jej stanowczo nie spławił X""D Bo nie wiedzieć czemu stwierdził, że danie kosza lasce równa się złe potraktowanie jej. Jakoś w stosunku do Ani umiał być nachalny i narzucać jej swoje zdanie, ale w stosunku do Marleny bierność jest zajebistym wyjściem xD Ach, cokolwiek, by popchnąć fabułę do przodu, pomyślała autorka. Mariusz nie jest lepszy, odbiło mu na koniec tylko dla akcji. Ponadto on nie ma dosłownie żadnych plusów, Ania sama przypominała sobie o nim tylko złe rzeczy. WIĘC DLACZEGO Z NIM BYŁA???
Pary z romansów z motywem drugiej szansy na ogół rozwiązują swoje problemy, które ich rozdzieliły za pierwszym razem, ale nie ta para, bo Tomasz i Ania nic tylko się pieprzyli. Nie w tym był przecież problem, zawsze umieli uprawiać super seks. Rozstali się przez coś innego, ale tego już nie rozpracowali, bo byli zbyt zajęci seksem. Liczyłam, że się dograją poprzez rozmowy, wspólne hobby, cokolwiek, ale autorka była zajęta tworzeniem milionów scen erotycznych, więc ich chęć powrotu do siebie nie ma jakiegokolwiek sensu.
This entire review has been hidden because of spoilers.
To miała być miłość po wsze czasy a wyszedł rozwód. Rozwód, który zarządza Ania. Postanawia, że nudzi ją dotychczasowe życie z Tomkiem i z dnia na dzień decyduje się na rozwiązanie małżeństwa. Tomek, pisarz o duszy romantyka, po kilku okropnych dla niego miesiącach, postanawia zawalczyć o swoją byłą żonę. Dobru los przychyla się ku niemu, bo zmarła babcia Ani, przepisuje pół pensjonatu jemu, a pół jego byłej żonie. Ale co jeśli Ania ułożyła już sobie życie? Czy da się odbudować małżeństwo po rozwodzie?
Na wstępie chciałabym pochwalić postawę Tomka, który tak uparcie walczył o to małżeństwo, mimo, że Ania w niczym mu nie ułatwiała. Od początku byłam zdecydowanie team Tomek, bo moim zdaniem, Ani nie da się polubić. Kobieta irytowała mnie od samego początku, bo miała się za tak dojrzałą osobę, a okazało się, że decyzji o rozwodzie nawet nie przedyskutowała z mężem, tylko od razu wypaliła z bombą i zatrzasnęła drzwi. Szczerze Wam powiem, że nie rozumiałam jej zachowania, bo dobrze wiedziała z kim się wiąże, a pod naporem kolegów z pracy, którzy zaczęli wyśmiewać pracę Tomka, zaczęła się wstydzić własnego męża. Jednak historia nieco się stabilizuje. Książkę czyta się bardzo szybko, historia jest wartka i nie ma tu zapchajdziur. Wszystko to dzieje się w pensjonacie, o którym każdy z nas by marzył. Piękne okoliczności przyrody sprzyjają miłości. Puentom opowieści, moim zdaniem jest to, że czasem musi stać się coś, co wstrząśnie naszym życiem w posadach, aby docenić co mogliśmy stracić.
Oczekiwałam czegoś innego niż dostałam. To kompletnie nie moja bajka. To już druga książka tej autorki, którą tak oceniłam i chyba doszłam do wniosku, że trzeciej szansy już nie będzie 🤷🏻♀️
"Wielu uważa, że miłość jest jak światło. A ja się z tym nie zgadzam. Miłość nie zapala się ani nie gasi w zależności od aktualnych potrzeb. To coś, co obezwładnia człowieka dożywotnio, jeśli jest prawdziwe. Dojrzewa, czasem przestaje być tak intensywne jak na początku, a staje się bardziej stabilne, ale jest... Cały czas, nieprzemijalnie. Właśnie to - nieprzemijalność - jest najważniejszym i niepowtarzalnym symbolem prawdziwej miłości."
📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚📚
Ania i Tomek
On - pisarz romansów
Ona - bizneswoman
Połączyła ich miłość, zniszczyła szara codzienności i monotonia.
Rozwód
Ona - ruszyła dalej, ma nowego partnera.
On - nadal cierpi i topi smutki w alkoholu.
Dostają razem w spadku gospodarstwo agroturystyczne.
Ponowne spotkanie.
Ona - uważa go, za zamknięty rozdział.
On - za namową szwagierki, postanawia zawalczyć jeszcze raz o miłość swojego życia. Nie ma lepszej scenerii niż gospodarstwo, które ma tyle wspomnień.
Czy znowu będą razem?
Muszę przyznać, że nie przepadam za Anią. Niby wielka miłość ich połączyła, ale tylko pojawiły się problemy to dała sobie spokój. Była bardzo podatna na manipulacje osób ze swojego otoczenia. Zaczęła dostrzegać wady swojego małżeństwa. Ona mocno stąpająca po ziemi, a on ciągle z głową w chmurach. Wiedziała na co się pisze, ale nagle zaczęła chcieć czegoś więcej. Po prostu nie dojrzała jeszcze do tego uczucia. Odeszła, zaczęła nowy związek. Uważała, że Tomek to już zamknięty rozdział. Mariusz, nowy partner to jej przyszłość. Tylko czy jest z nim szczęśliwa??? W końcu rozwód to był jej wybór, więc jak może teraz narzekać. Ale jak mówi stare przysłowie "stara miłość nie rdzewiej". Tylko czy Ania da Tomkowi jeszcze jedną szansę?
Dla Tomka, Ania, była całym światem. Tak mocno ją kochał, że dał jej odejść. Wszystko, by była znowu szczęśliwa. Nie liczyły się jego uczucia, najważniejsza zawsze była ona. Widząc ją po rozłące, postanawia o nią jeszcze raz zawalczyć. Rozwód zmienił Tomka, ból i rozpacz zahartowały go. Widzi, że nie jest szczęśliwa w nowym związku, a wręcz gaśnie, tłamszona przez zazdrosnego partnera. Tylko czy Ania odważy się wrócić do byłego męża?
Muszę przyznać, że to jest moja nowa ulubiona książka Klaudii Bianek❤️. Ta historia skradł moje serducho. Jest to zupełnie inna odsłona autorki. Bardziej dojrzała i emocjonującą. Zawsze książki autorki charakteryzowały się wachlarzem emocji, tak samo jest jest i tym razem, ale dochodzi do tego jeszcze napięcie i seksualność. Jest ogień 🔥. Autorka uwodzi nas dotykiem, słowem, spojrzeniem. Cały czas czuć napięcie i tylko czekamy, aż Ania wreszcie przypomni sobie o tym, co było kiedyś i da się porwać uczuciu. Tomek, to po prostu ideał faceta, ale też ma swoje wady. Ich związek zaczął się jak bajka, miłość od pierwszego wejrzenia, ale jak zawsze życie robi swoje. Rozwód, cierpienie, beznadzieja, ale i nadzieja na jeszcze jedną szansę. Muszę przyznać, że autorka mnie zaskoczyła tą historią, zupełnie nie spodziewałam się takich zwrotów akcji. Momentami miałam łzy w oczach🥺. Cudowna książka o dawaniu drugiej szansy. Jeżeli nie znacie, to gorąco polecam❤️❤️❤️
🩵Stoi na balkonie. Słyszy dźwięki natury. Jest w TYM wyjątkowym miejscu, które skrywa tak wiele wspomień. Nagle zaczyna coś czuć. To wyjątkowe napięcie, które wywołuje w nim tylko jedna osoba. Ona też tam jest. Pomimo ogarniającego ich mroku patrzy jej głęboko w oczy. Wie, że musi zrobić wszystko, żeby ją odzyskać. Wszystko, żeby znów patrzyła na niego tak jak kiedyś.
🩷Ania i Tomek tworzyli szczęśliwe małżeństwo, które z czasem się posypało. Ania oznajmiła Tomkowi, że odchodzi. Uznała, że tak będzie lepiej. Mężczyzna zniósł to gorzej niż źle.
🩵Kilka miesięcy później Ania i Tomek otrzymują w spadku pensjonat. Mężczyzna uświadamia sobie, że nadal kocha byłą żonę. W tworzonych przez siebie romansach Tomek potrafi opisywać najpiękniejsze emocje, które mogą ze sobą dzielić ludzie. Czas wykorzystać tę wiedzę i zawalczyć o utracone uczucia. Wie, że to jego ostatnia szansa i postanawia wykorzystać wszelkie możliwości.
🩷Jeśli miałabym użyć tylko jednego słowa, które w pełni opisywałoby ,,Pokochaj mnie jeszcze raz" to byłaby to MAGIA. Klaudia Bianek z prozaicznej sytuacji stworzyła coś absolutnie niezwykłego. Czytałam i nie mogłam się oderwać. Z każdą przewróconą strona ta historia pochłaniała mnie coraz bardziej i bardziej.
🩵,,Pokochaj mnie jeszcze raz" to książka o ludziach, których zgubiła rutyna. W swoim związku czuli się bardzo pewnie, ale niestety przestali o niego dbać. Zapomnieli o małych gestach i szczerych rozmowach. Doprowadziło to do rozstania. Po czasie oboje zrozumieli jak wiele stracili. Otrzymali drugą szansę. Tak wyjątkową i niepowtarzalną, ale też trudną i wymagającą. Z tego punktu nie było już odwrotu. Przyszedł czas na najważniejszą walkę. Walkę o tę jedyną i najważniejszą osobę.
🩷,,Pokochaj mnie jeszcze raz" to niezwykle przemyślana, dojrzała i pełna emocji historia. To książka, o której chcę pamiętać. To książka, do której chcę wracać 💜
45. Klaudia Bianek "Pokochaj mnie jeszcze raz" ***** Pokochaj mnie jeszcze raz... Chciałam chodź raz, ale się nie udało... Pokochaj mnie jeszcze raz... Będzie ciężko, bo nawet polubić się nie udało... ***** "Pokochaj mnie jeszcze raz " to moje drugie podejście do twórczości Klaudii Bianek i na tym się raczej skończy. Skuszona zachwytami i pozytywnymi recenzjami sięgnęłam po książkę, której opis mi się spodobał, ale... Historia miała potencjał, który moim zdaniem nie został wykorzystany. Od pewnego momentu powieść skupia się tylko i wyłącznie na seksie (co nie dziwi, bo to erotyk), gdzieś tam w tle akcja się powoli wlecze.
"Pokochaj mnie jeszcze raz" to historia małżeństwa, które bierze rozwód, a potem za sprawą intrygi pewnej staruszki ponownie zostaje ze sobą związana. Tomek nigdy nie pogodził się z rozstaniem, on ciągle kocha i gdy nadarza się okazja to zaczyna walkę o byłą żonę. I bardzo pochwalam, bo o związek, o miłość trzeba dbać. I przymykałam oko na różne jego mało ciekawe zachowania, aż do pewnego momentu, gdy wiele razy padło: jestem po prostu mężczyzną (czy jakoś w tym stylu). Ania to dziewczyna, która niby wie czego chce, ale jak jej ktoś coś powie to bardziej posłucha tej osoby niż siebie. Ciężko ją polubić. W tle mamy też postacie, które można określić jako: czy można im zarzucić jeszcze coś gorszego? To tacy bohaterowie, którzy pojawiają się po to, żeby pokazać jak bardzo główna para musi do siebie wrócić. I zrzuca się na nich całe zło, aż czytelnik załamuje ręce od tego nadmiaru.
Całość czyta się szybko, o ile powstrzymacie się od wywracania oczami nad fabułą. Lekkie, mało skomplikowane, pozwalające wyłączyć myślenie po całym dniu - to jej zdecydowany plus. Jeśli macie wybrać jedną książkę, którą przeczytacie w najbliższym czasie to nie bierzcie tej.
Historia Ani i Tomka, choć z pozoru dosyć łatwa do przewidzenia, otacza nas swoją subtelnością i pięknem... Nie mniej jednak nie zabraknie tu pikanterii czy wydarzeń, wywołujących pewien dreszczyk. Wszystkie bardzo dobrze ze sobą tu współpracowało. Kreacja bohaterów przebiegał również bardzo dobrze. Dzięki przeplatającej narracji Tomka i Ani, poznajemy ich bardzo dobrze, choć ze strony Ani sama motywacja do podjęcia decyzji o rozwodzie, nie była w pełni uzasadniona... Jednak równocześnie z tego wątku można znaleźć powód do rozmyślań odnośnie kondycji małżeństw, coraz częściej obecnie kończących się rozpadem. To jest bardzo trudny temat, bo każdy znajduje się w innej sytuacji życiowej i nikomu nie wolno oceniać drugiej osoby, czy związku. Na przykładzie Ani i Tomka, można wywnioskować jednak, że związek małżeński można teraz bardzo łatwo i szybko przekreślić z pobudek, trochę egoistycznych, bez uprzedniej rozmowy czy prób uratowania go. Ania i Tomek to postaci nieidealne, które z ludzkimi wadami próbują przeżyć swoje życie, w którym nie brakuje błędów i rozterek. W każdym małżeństwie są lepsze i gorsze momenty i nie ma złotego środka czy recepty na udane i szczęśliwe małżeństwo, bo każdy jest inny. Jednak nie każdemu w życiu dana jest szansa na powrót do tego co było, co dla niektórych jest wybawieniem a dla innych porażką. Wracając do książki... to życiowa historia o dawaniu drugiej szansy, zaufaniu, i o tym co jest w stanie przetrwać największe burze , czyli o miłości. Dzięki świetnemu operowaniu słowem ,razem z bohaterami przeżywaliśmy ich uczucia, emocje, pragnienia i ogromną tęsknotę. Książka bardzo mi się podobają, przyjemna, dająca chwilę wytchnienia i jednocześnie skłaniająca do refleksji.
To było moje pierwsze spotkanie z piórem Klaudii. Przyznaję się, że wcześniej nie ciągnęło mnie do jej twórczości. Jednak w ostatnim czasie naczytałam się tyle wspaniałych recenzji o tej pozycji, że musiałam spróbować.
Nie zawiodłam się, absolutnie 😍 choć czasem miałam na pieńku z Anną, to jednak wszystko miało swoje argumenty, które pozwoliły mi zrozumieć jej postepowanie. Toksyczni ludzie zawładnęli jej życiem, była pod ich wpływem, pozwoliła im sobie wejść do głowy. Zagubiła się i popelniała błędy, ale jest człowiekiem i ma do tego absolutne prawo. Z drugiej strony podziwiałam ją, jaką ciężką pracą i zaangażowaniem potrafiła osiągnąć zamierzone cele. Była zawzięta i stawała na wysokości zadania.
Tomasz... z nim miałam o wiele więcej wspólnego. Był romantykiem, który oddawał się innemu światu, podczas gdy pisał swoje powieści. Zatracił się w swojej pracy i przestał zwracać uwagę na otoczenie, na kobietę która była dla niego całym światem. Jednak gdy jego serce oddało się jednej osobie, nie potrafił zwrócić uwagi na nikogo innego.
"Pokochaj mnie jeszcze raz" jest historią o drugiej szansie, zagubieniu. Jest o miłości, ciężkich decyzjach. Daje nam możliwość poszukiwania siebie wraz z bohaterami, zabiera w świat pieknych okolic, klimatycznej posiadłości. Była to pozycja, przez którą się płynie, a czas mija tak szybko, że ostatnia kropka dopiero wyciąga nas z transu 🥰
Teraz już wiem, że popełniłam błąd. Żałuję, że wcześniej nie sięgnęłam po książki Klaudii Bianek. Zdecydowanie muszę nadrobić pozostałe pozycje 😍
W książce pokazane jest jak środowisko może wpłynąć na decyzję jednej osoby. Codziennie prześmiewcze komentarze sprawiły, że Ania zaczęła mieć wątpliwości co do swojego związku. Od tamtej pory patrzała na swojego męża tylko w czarnych barwach.
Został również przedstawiony problem jak bardzo niedoceniony jest zawód pisarza. Często są spostrzegani za osoby, które ciągle bujają w obłokach i są oderwane od rzeczywistości. Co za tym idzie? Ten zawód nie jest brany na poważnie. Ciesze się,że autorka obaliła wszelkie stereotypy z tym związane.
Mężczyzna, który pisze romanse? Yes, please
Bohaterowie zostali bardzo dobrze wykreowani. Cudownie było być świadkiem tego jak Tomek obudził w sobie wojownika i postanowił zawalczyć o swoją miłość.
Pomimo tego,że oboje są po zerwaniu to emocje dalej pomiędzy nimi są takie same. A może i nawet jeszcze większe – chemii tutaj nie brakuje, uwierzcie!
Podobało mi się również to jaką przemianę przeszła Ania. Na początku podchodziłam do niej nieufnie, ale później zrozumiałam jej uczucia i wybory, których się podjęła.
Wisienką na torcie jest morał jaki możemy wyciągnąć z tej historii, ale to już musicie poznać sami!
Jest to krótka historia, która zapewni Wam mile spędzony czas. Myślę, że będziecie zadowoleni.
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Główna bohaterka Ania- piękna bizneswoman z wysoko podniesioną głową i pracą w korpo oraz on- Tomek - domator, pisarz gorących książek. Romans jak z bajki nie trwał wiecznie , gdy tylko do życia małżeńskiego Ani i Tomka wkradła się rutyna . Mówimy , że przeciwieństwa się przyciągają ale czy zawsze ? Moim zdaniem - nie . Brak zaangażowania głównego bohatera i wigor oraz chęć parcia do przodu głównej bohaterki doprowadziły do rozwodu . Wszystko zmienia się jednak gdy po długich miesiącach rozłąki para spotyka się pierwszy raz. Opowieść jest pełna napięcia , iskry i przyciągania . Jesteśmy świadkami przemiany pary . Czy prawdziwa miłość przetrwa wszystko? Książka jest pełna dobrego humoru i napisana przyjemnym językiem dzięki czemu czyta się ja błyskawicznie . Bardzo przypomina typowe polskie komedie romantyczne . Jest to pozycja, która wprawi Cie w radosny nastrój i nie będziesz się przy niej nudzić .
3 plusy Pokochaj mnie jeszcze raz :
1. Typowa Polska Komedia romantyczna 2. Napisana fajnym językiem 3. Większość akcji z perspektywy głównego bohatera
jeśli śledzicie mnie tutaj już dłużej na pewno wiecie, że jestem ogromną fanką twórczości Klaudii i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne jej ksiązki. tym razem nie było inaczej, już gdy pojawiła się pierwsza zapowiedź, wiedziałam, że bedzie to coś naprawdę dobrego no i takie było!
naprawdę uwielbiam styl pisania Klaudii i jej książki, to coś co mogłabym czytać bez końca i nigdy by mi się to nie znudziło. oprócz faktu, że historie wychodzące spod jej pióra są naprawdę wyjątkowe i powiedziałabym, że łączą w sobie czasami rzadko spotykane motywy, dodatkowo pisane z dwóch perspektyw i akcja rozgrywająca się w Polsce to coś co zawsze ma całe moje serce. W przypadku "Pokochaj mnie jeszcze raz" bardzo zaintrygowały mnie motywy, bo nie miałam jeszcze okazji czytać książki, gdzie główną role odgrywali by ex-małżonkowie, a dodatkowo to główny bohater, a nie bohaterka byłby typowym romantykiem!! dodatkowo cały zamysł na fabułę był naprawdę świetny, bo Tomek i Ania musieli razem zamieszkać, co było znakiem od losu, że może jednak to nie jest jeszcze koniec ich wielkiej miłości?
całość naprawdę czyta się bardzo przyjemnie, ale mam tak zawsze przy książkach autorki, wszystkie rozgrywane tam wydarzenia idealnie wpasowały się w całość. bohaterowie byli naprawdę świetnie wykreowani, ale Tomek, chyba zostaje moim ulubieńcem jeśli chodzi o męskich bohaterów napisanych przez Klaudię, a trochę ich już było ! dodatkowo świetny wiejski klimat pensjonatu i to napięcie między bohaterami!! coś naprawdę cudownego i wartego waszej uwagi!
"Pokochaj mnie jeszcze raz" czytałam w trudnym dla mnie okresie po rozstaniu z bardzo ważną dla mnie osobą. Wtedy chciałam, żeby ta osoba pokochała mnie jeszcze raz. Niestety piękne zakończenia nie zawsze zdarzają się w życiu.
Pani Klaudia tą książką w tamtym czasie poruszyła moje najczulsze struny serca i emocji, niejednokrotnie wzruszyła historią Ani i Tomka. Ale były też takie chwile, w których nienawidziłam bohaterów albo uważałam ich za głupców. Mimo to bardzo mocno w nich wierzyłam od pierwszych stron. W nich i w ich happy end.
Ta książka była dobra, ale zabrakło komunikacji między bohaterami. 🙈 Miałam wrażenie, że do ostatniej strony nie rozwiązali swojego problemu. Jednak zdecydowanie na plus ukazanie jak łatwo można się uwikłać w toksyczną relację. Powieść zawiera także piękne cytaty! 🥰
na każda z tych gwiazdek zapracował tomek <3 i tak jak nie przepadam za second chance trope, tak tu było serio w porządku, wiadomo sporo niedociągnięć ale naprawdę przyjemnie