Pierwsza połowa opracowania to świetny tekst pod względem nakreślania kategorii mitu, wzorca bohatera narodowego z przekłamanym życiorysem oraz kwestii wymawiamy ideologicznego literatury dopuszczonej przez partię rządzącą. Druga połowa natomiast obfituje w znacznie bardziej szczegółowe ujęcie, co powoduje postawienie widocznej granicy w połowie lektury. Waga szczegółu zyskała na znaczeniu, co nie znaczy, że mechanizmy zostały źle przedstawione - wręcz przeciwnie - nadal dominuje plastyczna analiza podjętego zjawiska. Wyczerpujące czerpanie z źródeł prasowych, jak i archiwalnych wynosi analizę na bardziej kompleksowy poziom.