Jump to ratings and reviews
Rate this book

Moja martwa dziewczyna

Rate this book
Historia o miłości, która jest silniejsza niż śmierć, i morderstwie, które przeraziło nieumarłych.

Piotr i Jutka mogliby wyglądać na zwykłą parę, gdyby nie to, że Jutka jest zombie, a miejscem ich randek jest rozległy cmentarz zamieszkały przez nieumarłych i duchy. Sytuację jeszcze bardziej komplikuje fakt, że Jutka ma dziewczynę – Kasię, która nie żyje już od kilkuset lat i wcale nie jest zachwycona nowym adoratorem swojej kochanki.

Spokojną egzystencję zjaw, topielic, ghuli i innych mieszkańców nekropolii zakłóca tajemnicze morderstwo bezpośrednio związane z przeszłością Jutki. Znalezienie trupa na cmentarzu uruchamia lawinę zdarzeń, która zagrozi pokojowemu współistnieniu ludzi, nieumarłych i duchów.

336 pages, Paperback

First published August 14, 2023

27 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
5 (11%)
4 stars
12 (26%)
3 stars
18 (40%)
2 stars
7 (15%)
1 star
3 (6%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Agata | ksiazkowy.czas.
333 reviews5 followers
August 31, 2023
Debiut polskiego Autora 📖

💀 Jutka - z pozoru normalna, choć trochę wybuchowa, dziewczyna, ale jednak zombie z fioletowymi włosami i lekko świecącymi oczami
💀 Piotr - trochę nierozgarnięty, ale jednak człowiek
💀 Kasia - długowłosa i zimna piękność, ale jednak zjawa
💀 ludzie, nieumarli i duchy
💀 śledztwo w sprawie morderstwa na cmentarzu
💀 poliamoria i trochę ostrzejszego $ek$u

"Moja martwa dziewczyna" to miejskie fantasy ze - według mnie - zmarnowanym potencjałem. Pomysł i klimat są nieszablonowe, a styl pisania lekki wypełniony czarnym humorem ✍️

Ostatecznie dla mnie było... zbyt dziwnie - kilka scen było po prostu niesmacznych i drugi raz po książkę bym nie sięgnęła 😑

PS Okładka wygląda jak z gry i trochę tak się to czyta, także może fani grania będą bardziej zadowoleni?🤔
Profile Image for czytam_do_herbaty.
452 reviews15 followers
November 6, 2024
Nie było to nic super, ale jako miła odskocznia całkiem ok. Mam wrażenie, że to taka książka na odmóżdżenie. Duży plus na postać licha- uwielbiam licho w książkach
Profile Image for Skarby.Czytelnika.
81 reviews
October 11, 2023
"Moja martwa dziewczyna" Marcina Bartosza Łukasiewicza przyciągnęła mnie do siebie okładką. Gdy tylko zobaczyłam zombi wiedziałam, że chcę tę książkę przeczytać. Dziękuję za tę możliwość autorowi i wydawnictwu.

Cmentarz zamieszkany przez zombie, ghule, duchy i utopce to nietypowe miejsce schadzek. Jednak nie dla Jutki i Piotra. Dla tej pary to jedyna możliwość, gdyż Jutka jest zombie a kruchy pokój między nieżywymi a żywymi nie pozwala jej na opuszczenie cmentarza. Gdy na cmentarzu znalezione zostaje ciało ludzkiego mężczyzny, zombie zostaje zmuszona do znalezienia sprawcy. Sprawę komplikuje fakt że denat to jej ojciec. Czy dziewczyna razem z Piotrem i Północnicą Kasią odkryje sprawcę zanim dojdzie do wojny?

Sięgając po książkę nie wiedziałam czego się spodziewać. Jednak dostałam świetną historię idealną na jesienne wieczory. Cmentarz zamieszkany przez nieumarłych to fajne tło opowieści. Zagadki kryminalne i wątek romantyczny sprawiły, że nawet na chwilę się nie nudziłam.

Książka napisana jest w sposób lekki i przyjemny. Dialogi poprzeplatane są humorystycznymi wstawkami dzięki czemu nawet w chwilach grozy można było się uśmiechnąć. Nietypowy trójkąt miłosny urozmaicił fabułę a samo rozwiązanie zagadki bardzo mi się podobało. Dużym plusem były też rozdziały z perspektywy Licha i Władzia, którzy przyglądali się wszystkiemu z ławeczki.

Podsumowując bawiłam się świetnie czytając tę książkę, chociaż nie jest ona wymagająca. Myślę, że każdy fan książek Marty Kisiel będzie zadowolony również z tej histori. Zachęcam do niej każdego kto lubi takie nietypowe opowieści z nutą czarnego humoru i zagadką kryminalną.
265 reviews1 follower
May 30, 2024
A co gdyby cmentarze tętniły życiem? A konkretnie życiem po życiu? Porońce, ghule, duchy, upiory, błędne ogniki… i zombie?
Tak, Jutka jest zombie. Tak wyszło i nie ma co drążyć tematu, to i tak nic nie zmieni, a przecież mogło być gorzej. Mogła na ten przykład zostać duchem i przesypiać większość doby, a tak wiedzie sobie całkiem wygodne nieżycie w niewielkiej krypcie w standardzie M1. Od ludzi odróżniają ją w sumie tylko fioletowe włosy, świecące, zielone oczy i niestandardowa dieta wegańska z dodatkiem ludziny… poza tym jest jeszcze super siła, szybkość i turbo regeneracja, ale to szczegóły :D
Gdy „wieczny odpoczynek” nieumarłych zakłóca tajemnicze morderstwo człowieka, nikomu nie chce się pakować w przepychanki z policją. Plan jest prosty: pozbyć się trupa, odpowiedzieć na niezbędne pytania i wrócić do swojej codzienności, jednak los i autor mają inne plany, wychodzące na jaw niepokojące szczegóły zmuszają Jutkę do wplątania się w śledztwo i niezwłocznego odnalezienia mordercy.
Co wie Licho i jaką rolę w tajemniczych mordach odgrywa Piotr – ludzki kochanek głównej bohaterki? Czy poliamoryczna miłość na cmentarzu będzie mieć szansę rozkwitnąć i co robi ślusarz w filharmonii?
Moja martwa dziewczyna to barwna opowieść o zombie, która choć martwa od wielu lat wciąż nieco przypomina nastolatkę, tak wizualnie jak i charakterem: wybuchowa, choleryczna i dzika, jest niemal jak druga strona monety dla swojego chłopaka Piotra: wycofanego, spokojnego i tchórzliwego. Ale jest przecież jeszcze Kaśka - duch z charakterkiem, dla którego niektórzy tracą głowę… i to dosłownie! - która choć początkowo niechętna Piotrkowi z czasem zaczyna być spoiwem dla ich trójkąta.

Muszę przyznać, że nawet ciekawie czytało mi się tak skonstruowany wątek romantyczny. Ani to reverse harem, bo mamy dwie kobiety ani harem bo jednak dominująca w związku jest Jutka, ciekawie było sobie sięgnąć po wątek poliamorycznej miłości bo w polskiej literaturze nie ma ich znowu tak dużo (albo ja nie trafiłam).

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, choć nie brakowało drobnych potknięć. Jak choćby pani adwokat, która jest mocno naciąganą postacią, zaś jej przyjazny stosunek do Jutki jest niemal dziwny na odmalowanym przez autora tle, pełnym nienawiści jaką ludzie żywią do nieumartych. Nie ma również słowa o tym, czy znajomi Piotra wiedzą, że jego dziewczyna jest nieumarła i jak do tego podchodzą, a wydaje mi się, że to tworzy pewną lukę w fabule. Brakowało mi także poruszenia kwestii trupiego jadu i całej opieki około pogrzebowej związanej z pochówkiem. Mimo, że autor wspomina, że na cmentarzu, na którym rozgrywa się akcja od dawna nie chowani są nowi zmarli, to jednak choćby zszywanie ust czy powiek nieboszczykom nie jest niczym nowym.

Ale są też rzeczy, które należy pochwalić!
Duet Licho i Upiór całkowicie skradli te powieść w moich oczach. Z jakiegoś powodu uparcie kojarzyli mi się z duetem scenicznym Mariana Opani i Wiktora Zborowskiego, do tego stopnia, że niewielkie Licho brzmiało jak Pan Opania, a potężny Upiór dudnił w mojej głowie głosem Wiktora Zborowskiego.

Także bardzo ciekawy wydał mi się wątek dziedziczenia przez zombie i kwestie związane z przekształceniami majątkowymi i żałuję, że autor nie opisał, jak Jutka próbuje załatwić wszystkie wymagane papierki w urzędach, grożąc paniom w okienku odgryzieniem głowy.

Choć „morderca” nie okazał się dla mnie finalnie tajemnicą, uważam że również ten wątek został dobrze rozpisany, Marcin Bartosz Łukasiewicz świetnie radzi sobie z rysami psychologicznymi, i bardzo sprawnie wykreował wizerunek egoistycznego przemocowca, skupionego tylko i wyłącznie na sobie i swoim celu.

Finalnie daję 7/10, bardzo dobrze czytało mi się Moją martwą dziewczynę, i choć pewnie przydałoby się jej ostrzeżenie na okładce o drastycznych scenach to gdyby pojawił się drugi tom, sięgnęłabym po niego bez zastanowienia.

Za egzemplarz recenzencki dziękuję autorowi Marcinowi Bartoszowi Łukasiewiczowi
oraz Wydawnictwu ZYSK I S-KA

#współpracarecenzencka
#współpracabarterowa
#współpracareklamowa
Profile Image for żyrafaczyta.
400 reviews8 followers
April 28, 2024
Biorąc do recenzji książkę „Moja martwa dziewczyna” Marcina Bartosza Łukasiewicza, nie wiedziałam czego się spodziewać. Na pewno nie spodziewałam się tego co dostałam. Czy warto było ją przeczytać? Dowiedzcie się sami!
Książka napisana jest prostym i przyjemnym językiem, czyta się ja bardzo szybko. Fabuła jest interesująca i spójna, a świat wykreowany przez autora wciąga od pierwszych stron. Sięgając po tę pozycję, dostajemy urban fantasy, gdzie świat nieumarłych i duchów łączy się ze światem ludzi, a na dokładkę musimy rozwiązać zagadkę kryminalną. W książce spotkamy zombie, ghule, licho, południce, którzy żyją na cmentarzu. Główni bohaterowie tworzą niecodzienny związek, bowiem on jest człowiekiem, a ona zombie. Autor zaczyna książkę mocnym wejściem w stylu spicy sceny, co mnie kupiło totalnie. Chociaż muszę przyznać, nie jestem fanką scen erotycznych, tak tutaj jest to napisane ze smakiem, trochę żartem i czyta się to dobrze. Zwykłe rozdziały przeplatają się ze scenami rozmów Licho z upiorem, obserwują oni z ukrycia akcje rozgrywającą się na cmentarzu i ją komentują. Jest to ciekawy zabieg, urozmaica książkę i nadaje jej humorystycznego akcentu. Autor wykorzystał motyw poliamorii, gdyż główna bohaterka – Jutka, jest zarazem w relacji z Piotrem – człowiekiem oraz Kaśką – południcą. Zagadka kryminalna jest bardzo dobrze rozpisana, do samego końca nie spodziewałam się takiego spisku i nie byłam w stanie przewidzieć, kto za tym wszystkim stoi. Akcja książki jest dynamiczna, czytelnik nie będzie się nudził, mimo że 99% akcji dzieje się na cmentarzu. Zakończenia się nie spodziewałam i jestem nim usatysfakcjonowana.
Kreacja bohaterów jest ciekawa i barwna. Mamy różne postacie, o różnym charakterze i różnej dynamice. Razem bardzo dobrze się uzupełniają. Relacja pomiędzy Jutką, Piotrem i Kaśką jest interesująca i do końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak potoczą się losy ich związku.
Reasumując, polecam każdemu, kto chce się świetnie bawić i przy okazji rozwiązać zagadkę kryminalną. Jest to dobry debiut, który warto przeczytać.
Profile Image for katooola.
375 reviews7 followers
October 27, 2023
Lubicie zombiaszki?🧟‍♀️

Miłość można znaleźć nawet na cmentarzu!🪦 O czym niespodziewanie przekonał się Piotr. Ma dziewczynę Jutkę, byliby zwyczajną parą, jednak jego ukochana jest zombie. Randkują na cmentarzu, bo jakżeby inaczej. Żeby było ciekawiej, Jutka ma też dziewczynę, moją imienniczkę Kasię. Kasia nie żyje już jakieś kilkuset lat i nie jest zadowolona z adoratora Jutki, co mnie wcale nie dziwi.

Cmentarna nekropolia jest zamieszkała przez barwną paletę nieumarłych. Zjawy, topielice, ghule i wiele innych. Względny spokój zakłóca tajemnicze morderstwo! I to kogoś związanego z przeszłością Jutki. Niestety, ów trup może zakłócić pokojową egzystencję ludzi, nieumarłych i duchów. Jutka, dzięki niezwykłym zdolnościom ma ręce pełne roboty, musi wyśledzić czyja to sprawka? Kim jest morderca?

Niech Was nie zmyli ta okładka! To nie jest historia dla młodzieży! Miłosne uniesienia 😈, nie brakuje tu perwersji, w końcu to romans i nadprzyrodzone zjawy. To także kryminał, bo nie zapomnijcie, że mamy trupa. Niezwykle pokręcona historia, groteskowa, w oparach absurdu, pokazująca świat w krzywym zwierciadle. I jak w tym świecie nieumarłych poradzi sobie Piotrek?

Tym, co się tu wyróżnia, są nietuzinkowe postacie. Na szczególną uwagę zasługuje Jutka, prawdziwa twardzielka. Naturalnie nie można zapomnieć o dialogach! Zabawy słowem są na porządku dziennym historia jest pełna czarnego humoru, a na dodatek rozmowy Władzia i licha to mistrzostwo. Wierzcie mi dosłownie pękałam ze śmiechu.

Śledzimy rozwój sytuacji na cmentarzu. Atmosfera gęstnieje. Warto wspomnieć, że pod płaszczykiem pozornie zabawnej historii zostaje poruszony ważny temat, a mianowicie nietolerancji odmienności, bolesnego odrzucenie przez najbliższych.

Idealna dla rozrywki, zwłaszcza na zbliżające się Halloween!🎃👻

To co? Gotowi na wizytę na cmentarzysku w poszukiwaniu kwatery Jutki?🪦
Profile Image for Stronisko.
462 reviews30 followers
June 5, 2024
Wyobrażacie sobie, że ludzie i nieumarli (zombie, ghule czy duchy) funkcjonują razem w społeczeństwie? Przy czym ci drudzy na szczęście skupiają się na swoim cmentarnym życiu? A co jeśli jedni i drudzy nie do końca się dogadują? To wszystko znajdziecie w książce “Moja martwa dziewczyna” Marcina Bartosza Łukasiewicza.

Piotr i Jutka nie są normalną parą. Miejscem ich schadzek jest cmentarz, na którym Jutka, jako zombie, mieszka od czasu jej $mierci. W ich niecodziennym związku jest również Kaśka, która nie żyje od kilkuset lat, co dodatkowo komplikuje sytuację. Żeby tego było mało, ich romans zakłócony zostaje przez znalezione na cmentarzu ciało, co wprowadza do książki wątek kryminalny. Jak potoczy się relacja naszych bohaterów oraz czy brak szybkiego rozwiązania tajemniczego mord3r$twa może doprowadzić do zerwania pokoju między ludźmi a nieumarłymi?

Książka na pewno jest dość… specyficzna. Mimo kryminalnej zagadki, nadprzyrodzonych sił i nierzadko mocniejszych opisów niektórych scen, powieść odbiera się jako lekką i zwiewną. Główni bohaterowie często ironizują, wyśmiewają siebie nawzajem i dogadują sobie w każdy możliwy sposób, jednocześnie będąc bardzo blisko siebie i darząc się sporym uczuciem. Postacie drugoplanowe mieszają w śledztwie, jednocześnie wprowadzając do fabuły więcej humoru. Sama zagadka na pierwszy rzut oka nie jest zbyt zawiła, mimo wszystko jej rozwiązanie na pewno Was zaskoczy (Mariusz nie domyślił się, dokąd to wszystko prowadziło!). Warto także zaznaczyć, że znajdziemy tutaj trochę opisów zbliżeń między naszymi bohaterami, co podsyca gorącą atmosferę.

“Moja martwa dziewczyna” to ciekawa odskocznia od typowej i ciężkiej fantastyki, można by wręcz rzec, że jest to raczej obyczaj z wątkami romantycznymi i kryminalnymi. Dla rozluźnienia, na dwa dłuższe wieczory, powinna się sprawdzić, chociaż nie zostanie ona z nami na dłużej.
Profile Image for meandmybookstagram.
228 reviews4 followers
June 16, 2024
Współpraca reklamowa

A gdyby tak cmentarze nie były tylko miejscem pochówku zmarłych, ale jednocześnie domem dla tych, którzy nie odeszli do końca ? W tej historii właśnie tak jest. Zombie, ghule, topielice, duchy i inne niesamowite istoty w tej historii żyją razem w obrębie cmentarza i nie są niepokojeni przez zwykłych ludzi, o ile sami ich nie niepokoją. No prawie - zawsze znajdzie się jakaś banda, której nie podoba się koegzystencja z nieumarłymi.

Może się też znaleźć ktoś mocno porąbany jak Piotr, który pomimo tego, że jest bardzo żywy, spędza na cmentarzu bardzo dużo czasu i nawet zakochuje się w jednej mieszkance. Jutka jest zombie - tak właściwie oprócz świecących, zielonych oczu, nadludzkiej siły i tego, że od czasu do czasu przegryzie sobie jakąś ludzką rękę czy nogę, z wyglądu przypomina zwykłą dziewczynę.

Na terenie cmentarza dochodzi do dziwnego m0rderstw@, a Jutka postanawia pomóc w złapaniu z@bójcy.

Główna bohaterka jest mocno porywcza i wulgarna, nie zastanawia się dwa razy zanim kogoś uderzy, Piotr natomiast to jej totalne przeciwieństwo - trochę flegmatyczny, spokojny i kompletnie nie radzi sobie w stresowych sytuacjach. Poznajemy również ducha - północnicę Kaśkę, która już jest w związku z Jutką a po poznaniu Piotra tworzy się między nimi niespotykany trójkąt miłosny 🙈

Sama historia była ciekawa i szybko się ją czytało, chociaż nie było w niej nic nadzwyczajnego. Nie mam pojęcia czym Piotr zajmuje się w życiu oprócz przesiadywania na cmentarzu, bo nie dowiadujemy się o nim prawie niczego. Poznajemy zarys historii Kaśki i trochę więcej z przeszłości Jutki, bo to jest dosyć ważne w kontekście śledztwa.

Trochę mnie męczyła ilość wulgaryzmów wydostająca się z ust Zombie i nie zostałam jej fanką ale cała książka jest napisana w luźnym stylu i myślę, że to oddawało charakter głównej bohaterki.

Polubiłam Licho i Władzia i ich suche żarty 😅.

Ciekawa odskocznia od moich zwyczajowych wyborów książkowych. Nie zachwyciła ale polecam osobom, które lubią takie cmentarne klimaty 😊
Profile Image for Natalia Lekki.
767 reviews7 followers
January 18, 2024
2.5 ⭐️
Był potencjał. Sięgnęłam po "Moją martwą dziewczynę" z nadzieją na przygodówkę fantasy z istotami nieumarłymi w tle. No źle się nastawiłam 🤷‍♀️
Po paru początkowych stronach domyśliłam się że będzie to bardziej niezobowiązująca, zabawna historia na jeden wieczór (ps. Też nie do końca 🤫).

Od razu wyczułam tutaj takie połączenie Anety Jadowskiej z Martą Kisiel. Sama sceneria cmentarza, zabójstwo, opiekun cmentarza itp. nasunęły mi skojarzenia z "Katia. Cmentarne love story". Natomiast interludia i postacie upiora i licha (ich charakterystyka i w szczególności sposób wypowiedzi: "Nu...") przypominały oczywiście "Dożywocie".
Tylko niestety jest jedna rzecz odróżniająca powieści polskich autorek od tej powieści mianowicie język i styl pisania. U kobiet mamy styl lekki, przyjemny, zabawny i prosty w odbiorze. U Pana Marcina to się nie sprawdziło. Wyszło wręcz prostacko i głównie żenująco.
Przyznaję, kilka razy parsknęłam śmiechem. Może zależało to od mojego nastroju a może po prostu poziom żartów i humoru był nierówny. Sama sprawa kryminalna dziwnie poprowadzona. Nawet jeśli samo rozwiązanie nie jest złe to sposób dojścia do niego kiepski. Myślę że ten pomysł na fabułę i na postać Jutki (miała niesamowity potencjał‼️) powinien zostać rozpisany przez którąś z naszych wspaniałych doświadczonych autorek i byłby to kolejny hit. A tak to mamy w najlepszym razie przeciętniaczka...
Profile Image for Laura.
219 reviews1 follower
August 27, 2023
3.2⭐️ Książkę czyta się bardzo szybko jest to dosłownie lektura na jeden wieczór. Ogólnie historia jest prosta i nie jakaś za wybitna, bohaterów da się polubić,lecz też nie są oni świetni, świat jest fajny i sama historia mimo że nie wybitna to mnie trochę wciągnęła. Ma ta książka jednak dużo minusów ja szczerze po samym opisie spodziewałam się książki bardziej dla dzieci(tych trochę starszych 11-13) oczywiście to nie moja ignorancja dla reszty tylko taki zwykły strzał,z tym wiekiem,ale przechodząc do sedna otrzymałam, w tej książce masę przekleństw które strasznie gryzły mi się z nią, czułam jakby były one wepchnięte tam na siłę, w książce można znaleźć też sceny 16+ co,aż tak bardzo mi nie przeszkadzało jednak nastawiłam się na coś innego. Przekleństwa i TE sceny były moim zdaniem totalnie nie potrzebne,a sama fabuła bez nich tak naprawdę byłaby nie zmienna.
Profile Image for Sal.
3 reviews
September 10, 2024
Gejowo trochę trójkącik tam jest ale bardzo fajna😻🙏
Displaying 1 - 12 of 12 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.