Kim byliśmy? Prawda była taka, że byliśmy po prostu ludźmi z dużą liczbą błędów na koncie i miejscem zarezerwowanym w samym środku piekła.
Oczyść świat z popiołu, jaki zostawiliśmy po naszej wojnie.
Niektóre powroty cieszą, jak zagubione w niepamięci i odnalezione po latach radosne wspomnienia. Inne bolą niczym otwarta na nowo rana, przynoszą bowiem coś, co nie daje ani radości, ani ukojenia, a budzi jedynie niepokój, wywołuje strach. Victoria Clark nie chciała wracać do Culver City. Do miejsca, gdzie zostawiła ludzi, których kochała, i uczucia, o których chciała zapomnieć. Los jednak zawsze stawiał przed nią wyzwania, na które nie była gotowa... Dziewczynie pozostało więc tylko bezradnie patrzeć, jak w pozornie uporządkowane życie ponownie wkracza chaos spowodowany przez prawdę o jej rodzinie. W tym o ojcu, który przez lata obserwował uważnie jej ruchy, by zjawić się w odpowiednim momencie. Ten czas właśnie nadszedł i choć Victoria boi się, że prawda może ją zniszczyć, zdobywa się na odwagę, aby walczyć, ponieważ nie jest już sama. Prócz kochającego brata i oddanych przyjaciół ma obok siebie kogoś jeszcze. Nathaniel Shey, chłopak o czarnych oczach i pustym spojrzeniu, odważył się biec za nią, aby być dla niej oparciem w najtrudniejszych chwilach.
Żar uczuć, gaszony przez długie lata, wciąż tli się pod warstwą popiołu i rozpala na nowo mocnym płomieniem - jeszcze intensywniejszym niż wcześniej. Może zadziałać oczyszczająco, spopielić kłamstwa i grzechy - stare i nowe, małe i wielkie. Niestety, może także zranić tych, którzy za bardzo się do niego zbliżą. Do dawnych kłamstw dochodzą nowe, obok starych blizn pojawiają się świeże i tylko od Victorii zależy, czy kiedyś znikną.
Choć dziewczyna wie, że już nigdy nic nie będzie takie samo, decyduje się odkryć prawdę. Choć to wcale nie musi przynieść jej ukojenia. Wszystkie grzechy w końcu muszą wyjść na jaw. Tylko czy grzesznicy zasługują na rozgrzeszenie?
w tej części nate przebił wszystkie moje oczekiwania😭🫶. ta część to prawdziwa natoriowa bomba❤️🩹. teraz tylko czekać na siódemkę i zakończenie, które mam nadzieję nie zmiecie nas z planszy.
nigdy mnie nie pytajcie o to dlaczego każdej z części daje 5/5 mimo ze w prawdzie to eth było ewidentnie najlepsze. ta trylogia to sentyment a ja nie miałabym serca dać jej niższej oceny. dużo miłych jak i niespodziewanych zwrotów akcji, ikoniczne teksty i śmiechu co niemiara. Przeczytana w jeden dzień, wiec chyba ocena akurat w tym przypadku trafna. Cieszę się jednak, że autorka dodała pare wydarzeń jak i postać charliego bo zupełnie inaczej się czyta tą książkę:)
To było zbyt popierdolone nawet dla mnie. Czemu wszystko musi być tak poplątane to miała być zwykła historia o dziewczynie, która poznała niewłaściwego faceta a nie książka o mafii i socjopatach. Po każdej kolejnej części jestem co raz bardziej pewna, że będę potrzebować by ktoś pomógł mi poskładać moją psychikę do kupy po tym jak ta trylogia zrujnuje ją całkowicie. Ja nie byłam na to gotowa pomimo znajomosci spoilerów z internetu.
Nie będę tu się rozwodził, po prostu takiej szmiry to świat nie widział...Nie sądziłem, że może być gorzej...Zbiera mi się tych rozczarowań....Końcowe "odwołania do poprzednich tomów" oraz sceny, które są pompatyczne i bez jakieś namiastki nadania płaszczyzn i tego, jak generalnie to nadaje obraz jakikolwiek i rozpatrzenie tego, co z tego wynika....A ich relacja jest.....A DAJCIE SPOKÓJ
5 gwiazdek tylko z sentymentu. meczylam ta czesc jak zadna. nawet saf czytalo mi sie lepiej niz to, ale to chyba przez to ze mialam duze oczekiwaniq. kasia mowila ile to ona zmienila w 6 rundzie a koncowo zmienilo sie naprawdę niewiele. czytalam na wattpadzie wief to wszystko jwst mi bardzo dobrze znane dlatego bardzo sie nudzilam. i nie mialam checi tefo czytac