Spełnione marzenia (Pod obcym niebem) - Sylwia Kubik
"Spełnione marzenie nie zawsze daje szczęście.
Niekiedy bywa końcem, a nie początkiem. "
- Cytat z książki
Niesamowicie się cieszę, że mogłam przeczytać drugi tom tej serii.
Bardzo byłam ciekawa co się dalej wydarzy. Zarówno ta część jak i poprzednia wywołała we mnie bardzo wiele emocji. Mogę to śmiało porównać do jazdy kolejką górską. Autorka dała nam na przemian chwilę smutne jak i te radosne. Nie ma sposobu, aby można było się oderwać od tej historii. Postać Lucka, to człowiek, którego nie dało się nie polubić. Sama chciałam bym być taka jak on. Akcja tej części książki rozgrywa się pięć lat później od wydarzeń przedstawionych w poprzednim tomie. Już sam prolog daje nam tutaj niezłego kopa emocjonalnego. Byłam w szoku co zrobił ów Niemiec, choć można byłoby się tego domyślić. Niemniej w końcu dostał to na co sobie zasłużył.
Co do postaci Marysii, hmm... Mam tu mieszane uczucia, bo choć z jednej strony trochę mnie irytowała, ale było mi też jej szkoda... Cały czas tylko pod górę, ciągle wiatr w oczy. Dobrze, że chociaż jej nowa rodzina ją wspierała. Wątek historyczny był tu mocno wyczuwalny i mogliśmy poczuć, czy też zrozumieć rzeczywistość świata powojennego. Co najważniejsze, ukazane jest z czym musieli się zmagać ludzie biedniejsi, aby przetrwać. Tylko ciężka praca dała im szansę przeżyć, a najgorszy dla nich okres to czas zimowy. Jak wiemy były one naprawdę srogie i ostre pory roku, nie takie jak mamy dzisiaj.
Najważniejsza informacja jest taka, że powieść ta została zainspirowana życiem dziadków autorki tej książki.
Miłość taka jakich mało, kiedy jest naprawdę mocna, to potrafi wszystko przetrwać. Nie dało się i nie da temu zaprzeczyć.
Moja ocena 9/10
"[...] - Oj, Lucek, ty to naprawdę wariant jesteś, wiesz?
- Wiem, ale twój wariat, który kocha cię nad życie. [...] "
"[...] Przez sobą jednak musiała przyznać, że miłość mocno zmienia patrzenie na człowieka. Sprawia, że wady znikają, a nawet jeśli nie, to stają się mniej widoczne, choć bywają dokuczliwe. Jednak i wtedy znajdzie się wymówka, która wszystko usprawiedliwi. [...] "
Dziękuję wydawnictwu skarpa warszawska za ponowne zaufanie.