Musiała się poświęcić. Była mu to winna... Tylko jemu, nikomu więcej.
Na początku 1943 roku agentka Abwehry Angela Dremmler zostaje wysłana do Warszawy. Kobieta oficjalnie ma przejść na stronę wroga, a faktycznie ma wspierać niemiecki wywiad. Będąc pod ścisłą obserwacją, rozpoczyna swoją grę, w której stawką jest coś więcej niż wygrana wojna. Kilka miesięcy później Angela zostaje oskarżona o zdradę i osadzona w łomżyńskim więzieniu. Niemcy składają jej propozycję: "życie w zamian za informacje”. Wie, że jeżeli będzie milczeć, zginie, dlatego zaczyna snuć swoją opowieść o tym, jak stała się agentką wroga. Próbuje tym samym zyskać cenny czas, nie tylko dla siebie…
Balansując na granicy prawdy i kłamstwa, prowadzi podwójną grę, o którą nikt jej nie podejrzewa...
Rozkochaj w sobie wroga. Miłość to śmiertelna broń.
Jestem ogromną fanką historii kryminalnych, jednak są takie powieści, obok których nie potrafię przejść obojętnie. Są to historie, których fabuła osadzona jest w czasach wojennych. Dlatego oczywiste było, że sięgnę po najnowszą książkę spod pióra Anny Rybakiewicz. Nie minął rok, a autorka wydała już trzecią powieść, która, tak jak dwie poprzednie, przenosi czytelnika do ciężkich i bardzo trudnych czasów II wojny światowej.
Wojna chciała jej wydrzeć ostatnią bliską osobę. Musiała się poświęcić. Była mu to winna… Tylko jemu, nikomu więcej.
Angela Dremmler — agentka Abwehry, zostaje wysłana do Warszawy. Oficjalnie staje się wspólniczką wroga, jednak jej faktycznym zadaniem jest wsparcie niemieckiego wywiadu. Angela, będąc pod ścisłą obserwacją, rozpoczyna swoją grę, w której stawką jest nie tylko wygranie wojny. Po kilku miesiącach kobieta zostaje oskarżona o zdradę i osadzona w łomżyńskim więzieniu. By ocalić swoje życie, rozpoczyna snuć opowieść o tym, jak została agentką wroga. Balansuje pomiędzy kłamstwem i prawdą, prowadzi grę, o którą nikt jej nie podejrzewa.
Annie Rybakiewicz towarzyszę od początku kariery pisarskiej. Jej debiutancka powieść „Lekarka nazistów” zrobiła na mnie ogromne wrażenie, a tym samym autorka wpisała się na listę moich ulubionych autorów powieści z gatunku literatury wojennej. Najnowsza książka Pani Anny, „Agentka wroga” to historia emocjonująca i niezwykle angażująca, historia, od której nie mogłam się oderwać, losy bohaterów zaintrygowały mnie na tyle mocno, że rozpoczynając lekturę, nie spodziewałam się, że książkę odłożę dopiero w momencie, kiedy będę przewracała ostatnią stronę powieści. Anna Rybakiewicz snuje swoją opowieść na dwóch płaszczyznach czasowych, co jest jednym z moich ulubionych zabiegów, jeżeli chodzi o konstrukcję fabuły. Wciągnęłam się w tę powieść od pierwszych stron i chłonęłam ją, nie mogąc się oderwać od czytania, choćby na moment. Autorka ma niezwykły talent do kreowania zarówno swoich bohaterów, jak i przedstawiania świata, w którym przyszło im żyć. Z dbałością o każdy szczegół, autorka maluje przed nami obraz II wojny światowej, niezwykle realistycznie oddaje nam klimat tamtych trudnych i przerażających czasów, tym samym historia spisana na kartach powieści wywołuje mnóstwo przeróżnych emocji. „Agentka wroga” to powieść, w której próżno szukać akcji pędzącej niczym rollercoaster, jednak sposób przedstawienia całej historii i kreacja bohaterów, zasługują na szczególne brawa. Autorka stworzyła niesamowitą powieść, sprawiła, że czytając książkę, czułam się jej bohaterką, a wszystkie emocje, jakie towarzyszyły bohaterom, odczuwałam na własnej skórze. Anna Rybakiewicz kolejny raz udowodniła mi, że ma niesamowity talent pisarki. Jej powieści, pomimo ciężkiej tematyki, czyta się niezwykle płynnie, a czas poświęcony na lekturę nie jest stracony. Jeżeli lubicie historie, których fabuła osadzona jest w czasach wojennych, to śmiało sięgnijcie po twórczość autorki. Nie zawiedziecie się zarówno stylem, jak i skonstruowaną fabułą. Jej historie skradną wasze serca.
Na początku 1943 roku Angela Dremmler jako agentka Abwehry zostaje wysłana do Warszawy. Jest cel jest prosty - musi odnaleźć brata, nie ważne jaką cenę musiałaby za to zapłacić - jest mu to przecież winna. Stale obserwowana, rozdarta na 3 strony, staje przed jeszcze większym wyzwaniem kiedy do gry już wartej wszystko wkrada się uczucie. Oskarżona o jedną z najgorszych zbrodni zdradę trafia do więzienia. Musi zadecydować co jest ważniejsze jej życie czy ochrona ostatniej bliskiej osoby. Kim jest ruda dziewczyna z celi obok? Czy Angeli uda się odnaleźć brata? I czy w tym wszystkim jest szansa na szczęśliwy finał historii jej i Ludwiga?
Z każdą kolejną historią spod pióra Pani Anny Rybakiewicz utwierdzam się, że „mam do nich słabość”. Wciągają mnie bez reszty i uczucie bohaterów przeżywam ze zdwojoną siłą. Nie mogłam wytrzymać do końca, ostatnią stronę przeczytałam będąc w 3/4 książki, ale emocje związane z niewiedzą czy dla Angeli i Ludwiga jest pisane szczęśliwe zakończenie pokonały mnie. Będąc szczerą, nawet po pierwszym przeczytaniu jednej z przedostatnich stron zwątpiłam czy aby na pewno nie czeka mnie rozpacz nad zakończeniem. W tym momencie autorka znów zostawia mnie z pustką, którą wyleczyć może tylko kolejna książka, a ta trafia na drugie miejsce w rankingu wszystkich spod jej pióra napisanych. 4,5 ⭐️
Angela Dremmler to bohaterka osadzona w trudnych realiach II wojny światowej. W powieści, jako oskarżona o zdradę kraju. Przeszywają ją wyrzuty sumienia związane ze śmiercią rodziców i pragnieniem odnalezienia brata. Jej podróż jako podwójnej agentki, próbującej zyskać dostęp do tajnych informacji, jest pełna napięcia i nieprzewidywalnych zwrotów akcji. Gdy zatrudnia się jako sekretarka u wysoko postawionego architekta w Warszawie, niewinność mieszka w cieniu ryzyka. Autorka zgrabnie eksploruje niebezpieczeństwa emocji, gdy Angela odkrywa, że uczucie do architekta może zagrażać powierzonej jej misji. Moment, w którym postanawia opowiedzieć swoją historię niemieckim oficerom, rzuca nam nowe światło na jej charakter, pokazując, że czasem największym ryzykiem jest otwarcie serca. Historia ta wciąga czytelnika w wir skomplikowanych decyzji i nieuchronnych konsekwencji, pozostawiając pytanie, czy uczucie może być bezpieczne dla agentki w świecie pełnym zdrady i niepewności.
Była to bardzo wciągająca lektura, wręcz na dwa wieczory. Język i styl autorki bardzo lubię a i sama historia trzymała w napięciu. Nie było tu czasu na nudę. Autorka potrafi zaciekawić i daje nam barwną historię. Jeśli lubicie te wojenne klimaty, których ostatnio u mnie nieco więcej, a nie mieliście jeszcze okazji czytać książki to zachęcam 😊
„Rozkochaj w sobie wroga. Człowiek zakochany nie myśli racjonalnie. Miłość jest niewidzialną bronią, sto razy skuteczniejszą od tej palnej.”
„Agentka wroga” Anny Rybakiewicz to literackie dzieło, które wciąga czytelnika w mroczne zakamarki II wojny światowej, oferując nie tylko pełen napięcia thriller szpiegowski, ale również głęboki portret ludzkiej natury, miłości i poświęcenia.
Książka przenosi nas do okresu, gdy świat był rozdarty przez wojnę, a ludzie musieli podejmować dramatyczne decyzje, aby przetrwać. Autorka rysuje postać głównej bohaterki w sposób przekonujący i złożony, ukazując jej wewnętrzne emocje, wątpliwości i odwagę. Nie jest jednowymiarową postacią; to silna kobieta, która musi dokonać trudnych wyborów w skomplikowanych okolicznościach.
To właśnie wewnętrzny konflikt Angeli stanowi serce tej opowieści. Jej dylematy moralne, rozterki i ryzyko, z którym się wiąże, są ukazane w sposób głęboki i przekonujący. Agentka to postać, która przechodzi skomplikowaną ewolucję w miarę jak fabuła rozwija się. Czytelnik z łatwością może utożsamić się z jej trudnymi wyborami i emocjonalnymi konfliktami.
Miłość to jeden z najważniejszych motywów w książce. Bohaterka musi zmierzyć się z uczuciem do osoby, która oficjalnie jest jej wrogiem. Jej relacja z tajemniczym mężczyzną w Warszawie jest sercem tej opowieści, dodając jej zarówno głębi, jak i dramatyzmu. Książka pokazuje, że miłość może być zarówno źródłem nadziei, jak i zagrożenia, a jej wpływ na decyzje bohaterów jest kluczowym elementem opowieści.
Narracja w „Agencie wroga" jest dynamiczna i pełna niespodzianek. Czytelnik jest nieustannie zaskakiwany, a tempo akcji utrzymuje się na odpowiednim poziomie, co sprawia, że trudno oderwać się od lektury. Zagadki, intrygi i tajemnice układają się w intrygującą mozaikę, a czytelnik jest wciągnięty w grę, która ma ogromne znaczenie.
Jednym z kluczowych tematów w książce jest także pytanie o moralność w czasach wojny. Autorka bada, jak trudne i skomplikowane mogą być wybory, które ludzie muszą podjąć w ekstremalnych okolicznościach. Czy zdrada może być usprawiedliwiona? To pytanie towarzysza nam przez całą opowieść.
Styl pisarski Anny Rybakiewicz jest poetycki i sugestywny. Jej zdolność do tworzenia pięknych opisów i chwytających narrację sprawia, że czytelnik czuje się, jakby sam brał udział w wydarzeniach z fabuły. Jest to literackie dzieło, które wzbogaca nasze zrozumienie moralnych wyborów, jakie stają przed ludźmi w ekstremalnych sytuacjach, a jednocześnie pozwala nam uwierzyć w siłę miłości, która potrafi przezwyciężyć przeciwności losu. "Agentka wroga" to niezapomniane doświadczenie czytelnicze, które z pewnością zostawi trwałe wrażenie.
Abwehry Angela Dremmler jest agentką i zostaje wysłana do Warszawy. Tam niby ma przejść na stronę wroga, jednak faktycznie ma wspierać niemiecki wywiad. Musi być bardzo ostrożna, bo na każdym kroku jest obserwowana. Kobieta postanawia zawalczyć o coś jeszcze, a raczej o kogoś.
Po kilku miesiącach zostaje osadzona w łomżyńskim więzieniu za zdradę. Niemcy mają dla niej propozycję, za cenne informacje, które posiada darują jej życie. Tu główną bohaterka musi zacząć grę na czas, jeśli nie powie nic zginie.
Czy Angela powie prawdę? Czy Niemcy darują jej życie? Kogo za wszelką cenę główna bohaterka starała się odnaleźć?
Czy muszę powtarzać, że uwielbiam książki Anny Rybakiewicz? Do tej pory każda z książek ma w sobie ten klimat, bez problemu mogę sobie wszystko wyobrazić.
Tym razem autorka również mnie nie zawiodła. Główna bohaterka to postać dopracowana w każdym najdrobniejszym szczególe. Jest to postać, która pokazuje, że kobiety podczas wojny potrafiły znieść bardzo wiele, a dla najbliższych były w stanie zrobić wszystko. Bardzo polubiłam Angelę, za jej odwagę i waleczność. To jak za wszelką cenę dążyła do zrealizowania swojego celu sprawiło, że byłam naprawdę pod wrażeniem.
Podziwiam autorkę za to, że miała taki pomysł na fabułę, oraz że podczas czytania tej historii wszystko jest jasne i przejrzyste. Naprawdę nie pogubicie się. W historii była też nutka tajemniczości, bo nie od razu było wiadomo kogo Angela stara się odnaleźć, a to tylko podsycało moją ciekawość.Był równiez moment zaskoczenia przy jednej z postaci, przyznam, że dałam się trochę oszukać.
Książka już od pierwszych stron mnie pochłonęła. Dwie strefy czasowe pozwoliły mi bardzo dokładnie poznać historię Angeli. Co do zakończenia, cóż mogę napisać, to majstersztyk. Osobiście do końca czytałam w napięciu, zupełnie nie wiedziałam, co na koniec przygotowała nam autorka. Mam wrażenie, że wszystko przeżywałam razem z główną bohaterką.
Każda chwila z tą książką sprawiała, że odcinałam się od rzeczywistości i przenosiłam się do historii Angeli.
Ja z książkami Anny Rybakiewicz jestem na bieżąco i po każdej historii nie mogę się doczekać kolejnej. Gdy tylko widzę zapowiedź nowości, to już przebieram nogami i cieszę się jak małe dziecko. Więc jak najbardziej polecam książki autorki. Jeżeli lubicie historie z czasów Drugiej Wojny Światowej, to koniecznie musicie poznać wszystkie powieści Anny Rybakiewicz.
" [...] Życie w zamian za informacje. [...]" Anna Rybakiewicz powraca w znakomitym stylu. Jej najnowsza powieść "Agentka wroga" poruszyła moje serce. Z tą powieścią przepadłam na długie godziny. Dosłownie nie byłam w stanie się od niej oderwać. Główna bohaterka, to kobieta, która stanęła między młotem a kowadłem. Musiała działać na dwa, a nawet na trzy fronty. Niestety nie mogła postąpić inaczej. Czy jej działania przyniosą jej szczęście, czy raczej doprowadzą ją do tragedii? O tym przekonacie się, czytając "Agentkę wroga". Gdybym była na jej miejscu prawdopodobnie postąpiłabym tak samo jak ona. Za wszelką cenę chciałabym znać prawdę i ukarać winnych. Czy nasza bohaterka dotarła do prawdy? Naszą bohaterką jest agentka Abwehry Angela Dremmler. Działa na trzy fronty. Pomaga angielskiemu, polskiemu i jednocześnie niemieckiemu wywiadowi. Dzięki temu żyje w ciągłym strachu. W każdej chwili może stracić życie. Za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, kto doprowadził do śmierci jej brata. Autorka Anna Rybakiewicz bardzo dobrze stworzyła tę wojowniczą postać. Podobał mi się jej upór w dążeniu do celu. Dzięki niej nieraz stawało mi serce. Miejscami byłam przerażona. Nie ukrywam, że dzięki tej powieści płakałam. Cała historia wzbudziła we mnie wiele emocji. Końcówka książki to istny emocjonalny armagedon. Jestem szczęśliwa, że mogłam poznać historię Angeli. Jeżeli lubicie książki z historią w tle, to dobrze trafiliście. Nasza opowieść zaczyna się od niemieckiego więzienia w Łomży. Właśnie tam znalazła się nasza Angela. Dzięki temu poznajemy jej całą historię, która doprowadziła ją do tego miejsca, w którym aktualnie się znajduje. Czy książka "Agentka wroga" ma szczęśliwe zakończenie dowiecie się po jej przeczytaniu. Zachęcam was do przeczytania tej historii. Autorka stworzyła idealny klimat, który w pełni pokrywa się z całą wstrząsającą historią. Uważam Angelę za pozytywną bohaterkę. "Agentka wroga", to idealna książka na długie jesienne wieczory. Czy jesteście gotowi na nadejście Angeli? Warto czytać książki Anny Rybakiewicz. Jestem ciekawa, czy opisana tutaj historia to czysta literacka fikcja, czy powstała na autentycznych wydarzeniach. Szkoda, że autorka nie wyjaśniła tego na początku lub na końcu książki.
Macie czasem, tak że po skończeniu książki chcecie więcej? A może jednotomówki od początku do końca zawierają wszystko to, co chcieliście przeczytać?! Dzisiejsza recenzja dotyczy książki „Agentka Wroga” Anny Rybakiewicz, która pozostawiła taki lekki niedosyt. Z jednej strony fajnie wszystko zamknięte, ale pozostaje to coś, co chciałoby się doczytać. Zawsze będę pisać, podkreślać, że kobieta jest siłą wszystkiego, co ludzkie. Czytając książki np. z wojną w tle przekonacie się, że mam rację. Nie tylko w literaturze, ale i w realnym świecie kobieta może góry przenosić” choć trafiają się wyjątki (takie jak ja), bo nie wiem, jakbym zareagowała na zatrzymanie przez jakieś służy lub czy wytrzymałabym ciągłe torturowanie albo dręczenie?! A co, jeśli w grę wchodzi …? No właśnie ten drugi lub ta druga, a może ktoś z rodziny?! Uczucia na wojnie często doprowadzały do ostateczności w działaniu i w tym przypadku mamy chyba podobnie.
Zapraszam na stronę np. wydawnictwa, żeby ci, którzy lubią czytać opis mogli zapoznać się w jakimś sensie z tym, co spotkają w środku. Wojna nigdy nie była i nie jest jedynym rozwiązaniem konfliktu między państwami, między kimkolwiek, ponieważ zawsze to niewinni ludzie tracą najwięcej. Agentka Abwehry Angela Dremmler, bo to o niej mowa ma przed sobą zadanie, przy którym wygrana wojna to pikuś. Nie napisze, dlaczego, ale dziewczyna będzie miała niezły orzech do zgryzienia. Tak jak wcześniej napisałam kobiety mogą więcej, są bardziej wytrzymałe na ból (oprócz mnie :p) a co, jeśli jest się między młotem a kowadłem? Niby jesteś przeciwko wrogowi, ale zaczynasz współpracować z nim tylko dlatego, żeby odnaleźć i uratować kogoś, kogo kiedyś utraciła. Gratuluję autorce, myślisz, że zaraz rozwiążesz zagadkę, a tu figa z makiem masz supeł i czytasz dalej, żeby dowiedzieć się, jak jest naprawdę.
Według mnie w książce nie ma akcji jak przy rollercoasterze, ale całość ma to coś, gdzie na końcu powiesz sobie „Świetna robota” książka opisuje trudny czas wojny, więc niektóre sceny mogą nie należeć do przyjemnych, ale warto pamiętać co nasi dziadkowie, pradziadkowie przeżywali i ile oddali dla ratowania rodziny, przyjaciół, kogoś, kogo się kochało. Polecam i czekam na kolejną książkę autorki.
„Agentka wroga” to już trzecia książka pani Ani. I jest to trzecia książka, która mnie zachwyciła od samego początku. Autorka ma niezwykły dar do przenoszenia czytelnika w czasy II Wojny Światowej. Tym razem zabiera nas do roku 1943. Agentkę Abwehry Angela Dremmler poznajemy, gdy przebywa w łomżyńskim więzieniu. Zostaje ona oskarżona o zdradę. Niemcy składają jej propozycję: „życie za informacje”. Angela nie bardzo wie, co ma wybrać i decyduje się mówić prawdę, ale również trochę skłamać. Zaczyna opowiadać, o tym jak stała się agentką wroga i jak dostała się do Warszawy. Próbuje w ten sposób zyskać na czasie. I nie chodzi tylko o nią, ale o kogoś jeszcze. Kogo? Czy prawda wyjdzie na jaw? Książa zawiera wielu emocji. Od miłości po nienawiść. Angela będąc w Polsce i pracując jako sekretarka zaczyna coś czuć do kolegi. Wie jednak, że nie powinna zakochiwać się. Miłość bowiem jest jedną z najsilniejszych broni, ale również słabością. A kim był mężczyzna, do którego zaczęła czuć coś więcej? Tego nie powiem, ale było to dla mnie zaskoczeniem. Nie brakuje tutaj również brutalnych scen jakie miały miejsce w więzieniach w czasie II Wojny Światowej. Książki, których akcja dzieje się w czasie wojny, nie są łatwymi książkami. Ale Pani Ania ma dar, który sprawia, że przez jej książki wręcz płynie się. Nie jednokrotnie złapie za serce, wzruszy, ale również zasmuci. Polecam z czystym sercem!
Książka opowiada historię agentki, która zostaje wplątana w niebezpieczną grę szpiegowską, a dokładniej sama daje się w nią wplątać! Angela Dremmler vel Alex ma swoją osobistą misję. Chce odszukać mordercę swojego brata, a wstąpienie do Abwehry, a później do MI6 jest jej narzędziem do osiągnięcia swojego celu.
Niestety gra na dwa i momentami na trzy fronty jest niebezpieczna. Czy odwaga, zaciętość i determinacja Angeli wystarczą, by osiągnąć cel?
Angelę poznajemy w łomżyńskim więzieniu, gdzie jest skarżona o zdradę i cierpiąc katusze, opowiada swoją historię. Akcja prowadzona jest w dwóch liniach czasowych, dzięki której niespiesznie poznajemy prawdę, tajemnice i intrygę kobiety.
Już od pierwszych stron czuć napięcie i tajemniczość, co wciąga czytelnika w ten świat intryg i emocji. Autorka świetnie buduje atmosferę, tworząc pełne napięcia i nieprzewidywalne sytuacje.
Jednym z największych atutów tej książki jest zaskakujące zakończenie. Autorka potrafi zadziwić czytelnika i wywołać w nim mieszane uczucia. Niektóre wątki są rozwiązane w sposób, który trudno było przewidzieć, co sprawia, że czytanie staje się jeszcze bardziej emocjonujące.
Pomimo początkowej niespieszności, zdecydowanie warto dać jej szansę. Późniejsze wydarzenia i zaskakujące zakończenie wynagradzają tę początkową powolność. Godne uwagi jest też tło historyczne przybliżające realia II wojny światowej.
Jestem aż zdzwiony jak podobało mi się ta książka. Romansidła wojenne niby wyglądają tak samo, ale bawiłem się bardzo dobrze. Główna bohaterka miała swoje momenty, typu pyskowanie komuś (aż dziwne, że jej się nie oberwało), czy takie typowe momenty romansowe na zasadzie "o wyjdę z innym chłopem wieczorem, żeby ten, z którym czuję chemię był lekko zazdrosny", ale oprócz tego nie jest głupia i naiwna. Faktycznie potrafi kombinować. Tak samo Ludwig w końcu nie był typem, który najchętniej kontrolowałby wszystkich 24/7, chociaż też miał swój moment, gdzie stwierdził, że Angela nie "powinna zamartwiać swojej główki". Jednak język pozostawia trochę do życzenia. W szczególności, że w niektórych fragmentach brzmiał aż nazbyt współcześnie. I w końcu nie było ciągłego miałczenia, że tamten jest zły, ten jest zły, wojna jest zła, jakby czytelnik tego nie wiedział. Owe fragmenty, gdzie bohaterka zastanawiała się nad otaczającą ją rzeczywistością nie rzucały się aż tak wyraźnie. Wciąż jestem w szoku jak mi się to podobało.
Kolejna książka Pani Anny która trafiła w moje gusta. Uwielbiam pióra autorki, to jak potrafi zabrać nas w inny czas i w inne miejsce. W "Agentce wroga" podążamy za Angelą Dremmler, młodą Niemką, wychowaną w Szwajcarii, która trafia przez Anglię do Polski, aby odnaleźć brata. Staje się zdeterminowania i odważna, musi stać się też cwana, aby móc zrealizować swoje plany. Może jej postać jest wykreowany zbyt niewiarygodnie, w końcu Angela nie ma doświadczenia w wywiadzie, czasem nie ma pojęcia o działaniach okupacyjnych, ale i tak ją polubiłam. Książka to historia z czasów II wojny światowej, bywa okrutnie, bywa nerwowo, ale bywa też miło i przyjemnie. Jest też złość i miłość, są lepsi i gorsi bohaterowie. Powtórzę to kolejny raz język jakim posługuje się sie autorka w swoich książkach sprawia, że czytają się one same i poznając bohaterów chcemy dowiedzieć się jak zakończą się ich losy, ale kiedy dochodzimy do ostatniej kropki jesteśmy źli, że to już koniec. Podczas lektury naszła mnie też myśl jak pani Anna odnalazłaby się pisząc kryminał 🤔
Super powiesc. Nie zdzieila um sie gdyby byla oparta na faktach. Czulam.sie jakb.byla w tamtych czasach. Obawialam sie bardziej brutalnych scen niz opisane ale dzieki temu ze nie bylo ich tutaj tak wiele to fajnie sie ta powiesc czytalo. Dopisze wiecej powiesc tej autorki do mojej listy dzieki tej.
Przeczytałam póki co wszystkie 3 książki z tej serii (chociaż chyba to nie oficjalnie seria,ale gdzieś tam na dalszy planie główne bohaterki maja ze sobą jakieś zetknięcie ,tez fajny motyw) wszystkie Bardzo mi sie podobały, autorka ma bardzo fajny Styl pisania ,lekko i przyjemnie się czytało, mimo tematyki ciężkiej, smutniej książki trzymają poziom.
mega!! ludwig mnie jedynie lekko irytowal i mu nie ufalam za grosz, jakos go nie polubilam ale pod koniec mi zaimponowal. mega plot twisty, to bedzie zdecydowanie jedna z ksiazek do ktorych bedw wracac. chetnie tez po niej kupie inne ksiazki tej autorki, bo az jestem ciekawa. i to pierwsza ksiazka od wiekow ktora byla tak satysfakcjonujaca ze nie plakalam na koniec!!
Pani Rybakiewicz nie zawodzi..co za historię. Przeczytałam jednym tchem wszystkie książki. Każda inna, z pomysłem, pięknie napisana, pełna akcji i romantycznych scen. Agentka Wroga, niespodziewanie zagmatwana, pełna zaskakujących wydarzeń. Codowna
Nie wiem jak ocenić te pozycję. Bardzo mi się podobało, nie spodziewałam się tego gdy po nią sięgałam. Ale po tej autorce można było się spodziewać że historia będzie bardzo ciekawa i wciągająca.
Bardzo dobrze znam pióro Anny Rybakiewicz, a ta historia była ostatnią, której nie miałam okazji jeszcze czytać. Czuję trochę rozczarowanie i niedosyt. Nie mogłam wkręcić się w fabułę, nie polubiłam bohaterów, przez całą książkę wyczekiwałam momentu wow, który znalazłam dopiero pod koniec książki. Ta powieść na pewno nie będzie należała do moich ulubionych książek autorki.