Możesz zapomnieć o przeszłości, ale ona nie zapomni o tobie Adam Zwidowski lubi swoje życie. Wyemigrował, założył rodzinę i niemal uzbierał na wymarzony dom. Dobrze mu tam, gdzie jest, ale niespodziewana wiadomość o samobójstwie dawnego przyjaciela zmienia wszystko. Zwłaszcza że Grzegorz wysłał ją osobiście, tuż przed swoją śmiercią. Odtąd życie Adama zmienia się diametralnie, a decyzja o wyjeździe w rodzinne strony może być najgorszą w jego życiu. Dla mieszkańców miasta, w którym się wychował, jest zupełnie obcy, a takiego najłatwiej obwinić o przerażające zbrodnie, które wstrząsnęły lokalną społecznością. Kiedyś „chłopak stąd”, dziś staje się idealnym podejrzanym…
Tytuł idealny na koniec wakacji, na ciągutki babiego lata, na pierwsze dni jesieni, przejmujący thriller kryminalny.
Bartosz Szczygielski potrafi kreować postacie bardzo życiowe, takie zwyczajne, które zostają wplątane w najbardziej nieoczywiste, paskudne okoliczności. Ot, zwyczajny facet, zwyczajna babeczka, codzienne problemy, zmaganie się z życiem jak zmagamy się wszyscy. I nagle cios za ciosem, wszystko rozpada się jak domek z kart i okazuje się, że niezapłacone na czas rachunki i spleśniałe winogrona to żaden problem, gdy trzeba stanąć do walki z niewidzialnym wrogiem. I stoczyć pojedynek na śmierć i życie.
„Nieodwracalnie” to prawdziwa, kryminalna frajda z lektury. Powieść przejmująca i intensywna, thriller, w którym zwykli ludzie i ich zwyczajne słabości nagle zostają wystawieni na największą próbę. Bo przeszłość powraca i upomina się o swoje. Na ostatnie dni wakacji, na nitki babiego lata, na pierwsze dni jesieni idealny!
Do lektury najnowszej powieści Bartosza Szczygielskiego "Nieodwracalne" od wydawnictwa Czwarta Strona podeszłam trochę z innym nastawieniem, niż mam zazwyczaj, kiedy sięgam po literaturę z gatunku thriller, kryminał. A to za sprawą spotkania z autorem promującego książkę. Autor podzielił się z czytelnikami bardzo osobistymi refleksjami. Już sama dedykacja książki jest poruszająca - "Dla Ady. Gdziekolwiek jesteś, obyś była tam szczęśliwa".
Historia zaczyna się mocnym uderzeniem. Dwójka spacerowiczów natrafia na konstrukcję przypominającą stos. Z przerażeniem odkrywają popalone ciało młodej dziewczyny. Dziewczyna wciąż żyje.
Tłem wydarzeń jest miejscowość Łamice tworzące zamkniętą społeczność, której częścią jest firma produkcyjna Tekturpol. Tam wydarzy się coś, co zatrzęsie posadami tego, wydającego się nudnawym miejscem, miasteczka.
Adam wychował się w Łamicach, ale dorosłe życie ułożył sobie za granicą. Kiedy dostaje niepokojący list od dawnego przyjaciela Grzegorza, wie, że musi tam wrócić. Wszystko wskazuje na to, że Grzegorz targną się na swoje życie.
Nagle zaczynają się dziać rzeczy, których Adam nie jest w stanie zrozumieć i ogarnąć. Na jego drodze staje policjantka Celina. To mocna, charyzmatyczna kobieca postać - takie bardzo lubię. Ucieczka, pogoń i docieranie do prawdy to połączy tę dwójkę.
W pewnym momencie akcja przybiera sensacyjny wymiar, aż czasami trudno złapać oddech i pokazać się w tym galimatiasie niedopowiedzeń i niepokojących wydarzeń. W końcowym akcie czytelnik dostaje obuchem po głowie, przeżywa szok i niedowierzenie. Uzmysławia sobie jak traumatyczne przeżycia z młodości mogą zniszczyć, poszarpać psychikę i doprowadzić do dramatycznych aktów. Każdy czyn, każda decyzja ma swoje konsekwencje, a wszystko, co się już zdarzy jest zwyczajnie nieodwracalne.
Jaki mechanizm musi zadziałać, że ofiara zostaje katem i działa z bezwzględnym okrucieństwem i żądzą zemsty? Bartosz Szczygielski w literaturze rozrywkowo- sensacyjnej przemyca problemy traum, samobójstwa, zemsty po latach, ofiar i katów. Zawsze zastanawiało mnie to ,czy faktycznie jest możliwe żyć żądzą zemsty przez wiele lat, a potem ją skrupulatnie i metodycznie realizować. To może wykończyć psychicznie, odczłowieczyć, sprawić, że człowiek zafiksuje się na jednym celu i nie dostrzeże tego, co się dziejenie wokół niczego i ile może przysporzyć bólu i cierpienia.
Historia może wydawać niewiarygodna, ale czasem nieprawdopodobne scenariusze dościgają życie i po prostu się dzieją.
Finał szokuje, rozwala, zostawia z niedokończoną myślą... Ale ta historia ma więcej wymiarów i każdy czytelnik odkryje coś dla siebie. W powietrzu unosi się nostalgia, smutek, traumy przeszłości i bolesne przeżycia.
Spotkanie z autorem zostanie ze mną na długo, a przypominać mi o nim będzie grzbiet książki "Nieodwracalne", którą odkładam na półce, aby może jeszcze kiedyś do niej powrócić. Polecam👍.
Bartosz Szczygielski jest jednym z nielicznych autorów, na którego książki czekam z ogromną niecierpliwością. Bardzo cenię sobie jego twórczość zarówno za pomysłowość, jak również za emocje, które potrafią wywołać we mnie jego historie. „Nieodwracalnie” to już piąta, niezwykle intrygująca i wciągająca powieść Bartosza Szczygielskiego, którą miałam przyjemność przeczytać.
Adam Zwidowski wiele lat temu wyemigrował do Anglii. To tutaj zaczął wszystko od nowa i dzisiaj wiedzie poukładane życie. Wszystko diametralnie się zmienia, kiedy Adam dostaje list od dawnego przyjaciela z Polski, w którym ten informuje go o swojej samobójczej śmierci. Adam, pomimo chwili wahania, kupuje bilet do Polski i wyrusza do rodzinnego miasta. Ta jedna decyzja może być dla niego najgorszą, jaką podjął w swoim życiu.
Uwielbiam duszny i małomiasteczkowy klimat, w którym aż kipi o tajemnic z przeszłości. I w takim właśnie klimacie Bartosz Szczygielski osadził fabułę swojego najnowszego thrillera „Nieodwracalnie”. Autor stworzył historię, od której ciężko się oderwać. Zasiadłam do lektury i nawet przez moment nie pomyślałam, by, choć na chwilę odłożyć książkę na półkę. Co było tego powodem? „Nieodwracalnie” to thriller, który rozpoczyna się niespiesznie. Czytelnik wspólnie z bohaterem wybiera się w podróż do rodzinnego miasteczka, chcąc odkryć prawdę o swoim przyjacielu, jednak w międzyczasie trafia w sam środek niewyobrażalnego koszmaru. W mieście dochodzi do zaginięć nastolatek, czy nagły powrót Adama ma z tym związek? Bartosz Szczygielski stopniowo buduje napięcie, podsyca naszą ciekawość, a tym samym sprawia, że kartkujemy kolejne strony jak szaleni, by jak najszybciej odkryć prawdę. Autor znany jest z historii, które wzbudzają w czytelniku mnóstwo emocji, dlatego rozpoczynając lekturę „Nieodwracalnie” byłam przekonana, że to kolejny thriller, który mnie poruszy, wzbudzi skrywane emocje. Nic bardziej mylnego. Tym razem autor postawił na intrygę kryminalną i muszę przyznać, że wyszło mu to bardzo dobrze, do samego końca nie potrafiłam odgadnąć, kto okaże się czarnym charakterem. W tej książce wszystko ze sobą idealnie współgra, poszczególne elementy układanki sprawnie wskakują na swoje miejsce. Jedyne, do czego muszę się przyczepić, to zakończenie. Próbowałam je rozgryźć i dojść do jakiś wniosków, ale niestety nie potrafię go zrozumieć, jednak w żaden sposób nie wpływa to na moją ocenę. „Nieodwracalnie” to świetnie skonstruowany wielowątkowy thriller, w którym autor ukazuje nam, jak szybko zapominamy o dawnych przyjaźniach i łączących nas relacjach. Ta historia skłania czytelnika do refleksji i zastanowienia się nad tym, co w życiu ma największe znaczenie. Czy są to pieniądze, czy przyjaciele? Spróbujcie odpowiedzieć sobie na to pytanie. Polecam!
"Nieodwracalnie" to według mnie niewiarygodna historia, która przez prawie połowę nie wydawała się thrillerem kryminalnym, a smutną obyczajówką. Jest to prawdopodobnie pierwsza część jakiejś serii. Czy była nudna? Absolutnie nie. Co chwilę następowały nowe sytuacje, z którymi musieli poradzić sobie główni bohaterowie. Niestety większość plot twistów odgadłam już na samym początku, ale dla kogoś, kto nie będzie domyślał się rozwiązania, fabuła może zdawać się interesująca.
Z postaci polubiłam jedynie Adama; Celina to bohaterka idealna dla przygodówek czy fantastyki, nie kryminału. Jest zbyt karykaturalna, szuka akcji, gdzie nie powinna jej znaleźć (czy naprawdę tak zachowują się policjanci?), a także przedstawia moim zdaniem obraz kobiety, który jest zbyt często powielany w kulturze popularnej. Adam zaś to osoba nieświadoma tego, w co wdepnęła i za to mogłam go „czuć”, ponieważ zdał mi się jako jedyny „prawdziwy”. W sumie jego żona także była dobrze wykreowana.
Co do fabuły: trochę naciągana (momentami zbyt bardzo), czułam się, jakby fragmenty pisał sam Patryk Vega, ale książka powinna spełniać wszystko, co by po niej mieli wymagać miłośnicy reżysera "Botoksu".
Ogólnie w porządku, nie zapadnie mi raczej w pamięci, taka powieść „na raz”, dobra do przeczytania jako odskocznia.
Szczerze? Nie spodziewałem się czegoś tak dobrego, jeśli chodzi o utwór napisany przez polskiego autora. Pochłonąłem tą książkę w jeden dzień. Jest to naprawdę coś cudownego i wciągającego. Klimat w książce jest idealnie zbudowany. Cała historia osadzona jest w małym miasteczku w Polsce. Całość napisana jest tak świetnie, że faktycznie nie mamy wątpliwości gdzie dzieje się akcja. Wszystko wydaje się znajome, typowe polskie miasteczko, typowe nazwnictwo ulic, firm.
Już na samym początku gdy poznajemy tło historii, zostajemy wciągnięci w wydarzenia, które miały miejsce i nie pozwala nam się to oderwać od książki, która cały czas budowała napięcie. Akcja nawet na moment nie zwalniała, tylko przybierała tempa.
Zakończenie utworu także zasługuje na osobna pochwałę. NIE SPODZIEWAŁEM SIĘ TEGO ANI RAZU, co już jest ogromnym plusem, tego nie dało się przewidzieć. Nigdy bym nie pomyślał, że ta akcja rozwinie się w taki sposób, za co muszę naprawdę oddać pokłon autorowi.
Przyznam fakt, że pewne momenty były akurat dość dziwne (takie jak z filmu Patryka Vegi jak zostało to określone w jednej z opinii, która tutaj przeczytałem, z czym niestety muszę w pewnym stopniu się zgodzić, nie chcę tutaj przytaczać odpowiedniego fragmentu aby nie dawać spoilerów, natomiast wydało się to trochę nierealne oraz naciągane.) w momencie czytania, aczkolwiek całość to rekompensuje.
POLECAM Z CAŁEGO SERCA WSZYSTKIM FANOM THRILLERÓW ORAZ KRYMINAŁÓW!!! Książka ląduje w mojej topce!!!
"Nieodwracalnie" to pierwsza publikacja Bartosza Szczygielskiego, po którą miałam okazję sięgnąć. Książka trafiła do mnie w ramach BookToura organizowanego przez @moniaczytairecenzuje. Zacznę od tego, iż zgłosiłam się do udziału, ponieważ słyszałam naprawdę wiele dobrego o tej książce. Czy po jej przeczytaniu jestem równie zachwycona? Już spieszę z wyjaśnieniem.
Głównym bohaterem historii jest Adam Zwidowski. Mężczyzna wyemigrował do Anglii, ożenił się i przędzie jak może, aby zebrać pieniądze na wymarzony dom. Adam nie narzeka na swoje życie i nie planuje wracać do Polski, gdzie nie pozostał mu już nikt bliski.
Pewnego dnia jego spokój zostaje jednak zaburzony, gdy otrzymuje niespodziewaną wiadomość o samobójstwie przyjaciela z dzieciństwa, z którym od dawna nie utrzymywał kontaktu. I pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie okazało się, że to sam Grzegorz wysłał mu ją osobiście, tuż przed targnięciem się na własne życie.
Otrzymana wiadomość i podróż do Polski uruchamiają lawinę zdarzeń, której nijak nie da się zatrzymać. Czy decyzja Adama o przyjeździe w rodzinne strony okaże się jedną z najgorszych, jaką podjął w swoim życiu? Czy jedna z lokalnych policjantek rozwiąże sprawę, w którą wplątał się główny bohater? Czy Zwidowski będzie miał szansę na powrót do życia, które wiódł w Anglii? Po odpowiedzi na te pytania odsyłam Was do lektury.
Muszę przyznać, że Bartosz Szczygielski naprawdę mnie zaskoczył. Chociaż swego czasu thrillery i kryminały były jedynymi książkami, które czytałam, z początku zupełnie nie wpadłam na to, o co tak naprawdę chodzi w tej historii. Oczywiście podejrzewałam, że cała sprawa będzie skomplikowana i nieoczywista, ale akurat takiego scenariusza się nie spodziewałam. Wszystkie poszlaki wskazywały bowiem na nieco inne rozwiązanie całej zagadki, dlatego autor otrzymuje ode mnie wielkiego plusa za umiejętne wyprowadzenie mnie w pole.
"Nieodwracalnie" nie jest tylko trzymającym w napięciu thrillerem, ale również opowieścią o tym, jak kruche są relacje międzyludzkie i jak ważne jest to, by pielęgnować je każdego dnia, ponieważ gdy tego nie robimy, bardzo szybko zapominamy o ludziach, którzy kiedyś byli dla nas ważni.
Właściwie jedyne, co tak naprawdę nie przypadło mi do gustu to zakończenie, jakie autor sprezentował Celinie — policjantce, której losy przewijają się z historią Adama. Zupełnie nie pasowało mi ono ani do samej kobiety i jej charakteru, ani do samego zamknięcia całego dzieła. Liczyłam na nieco inne podsumowanie całej historii, ale cóż... Wszak nie można mieć wszystkiego.
Mimo tego małego zgrzytu oceniam książkę pozytywnie i z pewnością w przyszłości zapoznam się z innymi publikacjami autora. A tymczasem dziękuję @moniaczytairecenzuje za organizację BookToura, dzięki któremu miałam szansę poznać tę publikację.
„Człowiek cienia, przemykający przez życie i niezostawiający za sobą żadnego śladu. Takich jak on są miliony. Cierpiących w milczeniu, zapomnianych przez najbliższych zbyt zajętych swoim własnym życiem”.
„Nieodwracalne” to wyjątkowa podróż przez strony ludzkiego życia, które ukazane są w niezwykle piękny sposób w tej książce. Autor prowadzi czytelnika przez gąszcz emocji i doświadczeń, ukazując nieodwracalność czasu i losu. Mistrzowsko posługuje się słowem, tworząc zdania niczym malarskie pociągnięcia pędzla. Jego język jest poezją, która przeprowadza nas przez historie bohaterów, zatrzymując się nad każdym detalem ich życia. To literatura, która wznosi się ponad zwykłą narrację i czuje puls życia.
Fabuła tej książki jest niczym delikatna tkanina, przędziona z historii bohaterów. Każda strona tej książki to kolejna niespodzianka, zaskakująca zwrot fabuły, która trzyma w napięciu do ostatniego zdania. Precyzyjnie skonstruowana opowieść, rozcięta na nieodwracalne momenty życia, które stają się kamieniami milowymi w życiowej podróży postaci. To opowieść o miłości, tęsknocie, stracie i nadziei, która porusza najgłębsze struny ludzkiej duszy.
Autor nie tylko skupia się na zwykłych wydarzeniach, ale potrafi wydobyć z nich niezwykłe znaczenie. Fabuła jest pełna nieprzewidywalnych zwrotów akcji, które trzymają czytelnika w napięciu, jednocześnie skłaniając go do refleksji nad własnym życiem. Ukazuje, że każda decyzja, nawet ta najmniejsza, może mieć ogromne konsekwencje, a życie to nie tylko przemijanie, ale także trwałe piękno wspomnień. Ta książka to hołd złożony nie tylko nieodwracalności chwil, ale także naszej zdolności do wyborów i przekształcania losu.
Książka to nie tylko lektura, to podróż przez ludzkie emocje i egzystencję. To przypomnienie, że każdy moment jest cenny i niepowtarzalny. Dla tych, którzy poszukują literatury, która porusza zarówno serce, jak i umysł, ta książka jest niezwykłym skarbem. Niech będzie przewodnikiem w odkrywaniu piękna w codziennym życiu.
Bartosz Szczygielski mnie, czytelniczkę, przyzwyczaił do jednej rzeczy, otóż za każdym razem, kiedy biorę jego nową powieść w ręce, mam pewność, że to będzie historia inna od poprzednich, nieprzewidywalna i pełna emocji.
"Nieodwracalnie" to wielowarstwowy thriller. W miarę zagłębiania się w fabułę odkrywamy poszczególne warstwy. Jak zawsze autor celnie i z dawką czarnego humoru punktuje codzienne życie w niewielkim mieście, gdzie rządzi ten, kto ma pieniądze. Następna warstwa, ta najważniejsza, to emocje głównego bohatera. Adam Zwidowski otrzymuje list od dawnego przyjaciela, w którym ten informuje go o swoim samobójstwie. Adama dopadają wyrzuty sumienia i nie może pogodzić się z tym, że kiedyś to Grzegorz był dla niego oparciem, a on po tym wszystkim wyjechał, zerwał kontakt i zapomniał o koledze. Wracając w rodzinne strony Adam nie przypuszcza co zastanie na miejscu i w co zostanie wciągnięty. Kolejna warstwa, to zagadka kryminalna, w którą zostanie wplątany Adam. Intryga jest bardzo dobrze skonstruowana i do końca trudno się zorientować o co w tym wszystkim chodzi, kto za tym stoi i jaki ma przede wszystkim motyw.
"Nieodwracalnie" to trzymający w napięciu thriller, z ciekawymi bohaterami, a przede wszystkim zwracający uwagę na relacje społeczne, a w zasadzie na to jak kruche są, jak łatwo wyrzucić z pamięci osoby, które kiedyś były dla nas ważne. Co czują takie osoby, jak łatwo można przejść od relacji przyjacielskich do nienawiści. A od nienawiści jeden krok do popełnienia czynów, które będą nieodwracalne w skutkach.
Jest to szósta książka w dorobku Bartosza Szczygielskiego, która trafiła w moje ręce. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że cenię dużą sympatią autora i jego dzieła. Czy po lekturze najnowszej powieści to się zmieni?
"Nieodwracalnie" to książka, która zaczyna się bardzo niewinnie. Główny bohater dostaje list, w którym znajomy ze szkolnych czasów informuje o swoim samobójstwie i mieszkaniu, które chce mu zostawić w spadku. Trochę to oklepane i trzeba przebrnąć przez ten nudnawy początek aby dokopać się do złota, które kryje się dalej. Od momentu kiedy Adam stawia swoje pierwsze kroki w rodzinnej miejscowości zaczynają się dziać naprawdę porąbane rzeczy. Czytając tę książkę możemy się momentami poczuć jakbyśmy byli w pułapce i przeżywali to wszystko co główny bohater na własnej skórze. Naprawdę jest tu duszno, jest trochę mrocznie a klimat wylewa się z każdej kolejnej strony. Samo zakończenie natomiast zaskoczyło mnie totalnie, co zdarza się ostatnio coraz rzadziej.
Czy jest to dobra książka? Oczywiście, że tak. Czy ma swoje słabsze strony? Jak najbardziej. Trochę nie kupuję zachowania policjantki, która zamiast spróbować wyjaśnić wszystko jak na wykonywany zawód przystało wybiera... tego musicie dowiedzieć się sami. W każdym razie ta scena powoduje całą lawinę zdarzeń na jakich opiera się większość fabuły. Jak przymkniemy oko na ten i kilka pomniejszych fabularnych zgrzytów to z czystym sumieniem mogę polecić tę pozycję.
Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki Nieodwracalnie autorstwa Bartosza Szczygielskiego. Miałam już okazję poznać jego twórczość i bardzo mi się ona spodobała. Byłam bardzo ciekawa co autor zaserwuje tym razem. Historia została zbudowana wokół Adama Zwidowskiego. Mężczyzna wiele lat wcześniej wyemigrował do Anglii, gdzie wiedzie dobre, spokojne życie. Założył rodzinę, osiągnął stabilizację, jest na najlepszej drodze do zebrania sumy niezbędnej do zakupu wymarzonego domu. Jego spokój zostaje nagle zburzony. Adam otrzymał list z informacją o samobójczej śmierci dawnego przyjaciela Grzegorza. Najbardziej porażające jest to, że Grzegorz wysłał mu wiadomość osobiście jeszcze przed targnięciem się na swoje życie. Zwidowski postanawia wrócić w rodzinne strony, aby dowiedzieć się co skłoniło przyjaciela do podjęcia takiej, a nie innej decyzji. To co zostanie przez niego odkryte przeraża. A chyba jeszcze bardziej to co dzieje się po jego powrocie. Nikt w rodzinnym miasteczku nie uważa go za "swojego". Jest traktowany jak obcy, a na takowego najłatwiej zrzucić winę za zbrodnie, do których zaczęło dochodzić wraz z powrotem Adama do lokalnej społeczności. Mężczyzna musi się bronić i w tym celu rozpoczyna swoje prywatne śledztwo. Muszę przyznać, że autor bardzo mocno rozwinął swój pisarski warsztat. Książkę czyta się z zapartym tchem. Jest to świetnie skonstruowany i napisany thriller. Dodatkowo jest pełen emocji i refleksji nad kruchością relacji między ludźmi. W powieści panuje gęsty, mroczny klimat małego miasteczka, który uwielbiam. Czapki z głów autorze.
Małomiasteczkowy klimat rozgrywanej fabuły to jest coś co uwielbiam w kryminałach czy thillerach. Dlaczego? Wszyscy się znają, i każdy kryje jakieś trupy w szafie. Łączy ich wspólna przeszłość, a ich relacje są mniej lub bardziej przyjazne... To wszystko było w tej powieści. Do tego dynamiczna fabuła, świetna kreacja bohaterów, ukazanie brutalnej prawdy o relacjach międzyludzkich, obnażenie, dosyć skomplikowanej ale prawdziwej, natury ludzkiej... A co mnie najbardziej zachwyciło to element zaskoczenia i szoku, dający o sobie znać tak naprawdę w każdym rozdziale. Dzięki umiejętnie poprowadzonej narracji czytelnik chłonął stronę za stroną, tak żeby w końcu odkryć prawdę. Działo się tu naprawdę dużo. Autor w rewelacyjny sposób prowadzi czytelnika przez meandry ludzkiej psychiki i relacji międzyludzkich. Rozgrywające się wydarzenia mają swój początek w przeszłości naszych bohaterów i przynoszą że sobą wiele bólu i cierpienia. "Nieodwracalne" to oprócz rewelacyjnie skonstruowanej intrygi kryminalnej, powieść o psychice człowieka i przykrej prawdzie o relacjach, które często okazuje się być nietrwałe i ulotne. Ta wielowątkowa historia gwarantuje nie tylko emocje, ale również skłania do refleksji. Mroczny i duszny klimat małego miasteczka uwypukla rozczarowanie życiem i dojmującą samotności bohaterów. Książkę czyta się "na raz", nie można jej odłożyć przed przeczytaniem ostatniej strony. Ta historia totalnie wciąga i uzależnia. A zakończenie? Niebanalne i nieprzewidywalne, czyli takie jakie lubię! Kochani tą książkę po prostu trzeba przeczytać!
Pytania o życie, pytania o śmierć i jej powód. Ubrane w otoczkę kryminału – Bartosz Szczygielski nie bierze jeńców i w swojej najnowszej powieści „Nieodwracalnie” bierze na warsztat temat trudny, niezwykle emocjonalny, ale jak bardzo bliski każdemu z nas.
Po kilku zapowiedziach i przedpremierowych recenzjach książki postanowiłam, zupełnie inaczej niż zwykle, przeczytać najpierw posłowie. I była to niezwykle mądra decyzja, która z pewnością wpłynęła na mój odbiór powieści.
Jednocześnie posłowie spowodowało, że obawiałam się, że książka będzie mocno poetyckim podejściem Autora do tematu żałoby czy śmierci. Jednak nie powinnam się tym martwić, bo Bartosz Szczygielski wie, jak w dynamiczny i intrygujący dla czytelnika sposób włączyć codzienne, życiowe problemy do wciągającej fabuły kryminalnej.
Co znajduje się w głowie osoby, która postanawia się zabić? Dlaczego Grzegorz wysłał przed swoją śmiercią list do Adama, dawnego przyjaciela? Co z tym wszystkim wspólnego ma podpalona nastolatka? Choć początkowo wątki te nie wydają się mieć wspólnego podłoża, Autor serwuje naprawdę mocne wyjaśnienie całej sytuacji.
Nie napiszę, że bawiłam się dobrze przy lekturze tej książki. Napiszę natomiast, że „Nieodwracalnie” to kawał dobrej kryminalnej literatury, która nie jest oderwana od rzeczywistości. To książka, która stoi obok człowieka i przygląda się jego codzienności, a konkretnie tej ciemnej, przykrej, pełnej smutku stronie życia.
Nieodwracalnie zaniedbana. Nieodwracalnie zapomniana. Nieodwracalnie upchnięta w kąt pamięci wygasły. Dawna przyjaźń. Ta z młodzieńczych lat. Kiedyś najważniejsza. Teraz nic nie znacząca.
Przeszłość porzucona powróci. Wraz z nią pytań morze. O próbę samobójstwa przyjaciela. O sens powrotu. O zaplątanie się w niebezpieczną zdarzeń spiralę.
To tam na stosie ciało. To tam krzywda i ból. To tam dziewczynę porwano. To tam strach i zmiana ról.
Gdzieś tam zemsta się rodzi. To młodzieńczej krzywdy głos. Gdzieś tam ku ujściu brodzi, by sprawiedliwym stał się los.
Emocjami kreślona. Poruszającym potokiem słów malowana. Myśli wypełniająca. Do rozmyślania nad ważnością relacji ludzkich zmuszająca. Otoczy Cię swoim wydźwiękiem. Pytań zada Ci wiele. Ile znaczy dla Ciebie słowo przyjaźń? Czy wystarczająco o nią dbasz? Jakie spustoszenie może w duszy człowieka dokonać strata i jak się z niej podnieść? Jak pełny w końcu złapać oddech i pogodzić się z tym, co utracone?
Lubię tę książkę. To moja wrażliwość. Tego, czego szukam w tym literackim świecie, tutaj znalazłam. Może czasem mam problem, by humor ukryty gdzieś między słowami zrozumieć (choć jakby tego charakterystycznego dla Autora poczucia humoru tutaj mniej ), ale to nic. Zupełnie nic w porównaniu do przekazu tej historii. Bardzo ważnego i dającego nadzieję.
Adam - główny bohater powieści "Nieodwracalnie" Bartosza Szczygielskiego wiedzie wraz z żoną spokojne życie w Anglii. Jego spokój zaburza list od przyjaciela ze szkolnych lat informujący, że ten popełnił samobójstwo, a cały swój majątek zostawił właśnie jemu. Zdezorientowany i wstrząśniety śmiercią dawnego przyjaciela postanawia jak najszybciej przylecieć do Polski. Konsekwencje tej decyzji będą dla Adama mocno dotkliwe. Czy przeszłość dogoni Adama? Czy uda mu się uniknąć tego co nieuniknione?
"Nieodwracalnie" było moim pierwszym spotkaniem z twórczością Bartosza Szczygielskiego. Słyszałam dużo dobrego o książkach autora i z wielką ciekawością zaczęłam czytać "Nieodwracalnie". Przede wszystkim powieść od pierwszych stron wciąga, szokuje i sprawia, że nie można się oderwać. Akcja dzieje się w małym miasteczku, w którym nie brakuje tajemnic. W tle mamy wielkie pieniądze, walkę o władzę, przemyt zakazanych substancji. Akcja rozwija się szybko i mimo krótkiej formy udało się autorowi zbudować duże napięcie. Zakończenie totalnie mnie zaskoczyło, nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Po lekturze "Nieodwracalnie" czytelnik zostaje z myślą, że każde nawet niepozorne wydarzenie, czy zachowanie może mieć konsekwencje, o których nawet nie mamy pojęcia.
W punkt, mój klimat, mój humor. Bardzo doceniam, że autor tak rzetelnie przyłożył się do analizy pracy notariusza i realiów zawodu, który sama wykonuję. W końcu mogłam przeczytać książkę, w której ktoś naprawdę wie, o czym pisze, a nie powiela bzdury z amerykańskich filmów. Za to ogromny plus i podziękowania – wciągająca fabuła, wyczucie detalu i inteligentne poczucie humoru sprawiły, że połknęłam tę książkę jednym tchem.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Takiej grafomanii po panu Szczygielskim się nie spodziewałem. Napisać, że fabuła niewyszukana to mało. Pomysł nieoryginalny, banalny, akcja naciągana, przewidywalna. Rozwiązanie z kosmosu. Nie ma się czym zachwycać.
Przyznam, że podczas tej lektury snułam wiele teorii i scenariuszy a i tak końcówka mnie zaskoczyła, autor umiejętnie wyprowadził mnie w pole. Było to moje pierwsze spotkanie z jego piórem i chętnie sięgnę po inne jego pozycje.
Audiobook. Dobrze się słuchało od samego początku. Nie zaangażowałam się jakoś mocno w historię, chyba nie trafiła do mnie. Jednak całość nadrabia wartką akcją. Zakończenie z Celiną zaskakujące.