Małżeństwo Liliany i Camerona nie należało do udanych, choć w towarzystwie uważani byli za parę idealną. Za zamkniętymi drzwiami ich pięknego domu rozgrywał się jednak koszmar, który pewnego wieczoru przerodził się w piekło. Uciekając przed mężem, Lili trafiła do Miami. Właśnie tam spotkała ludzi pracujących w klubie nocnym z męskim striptizem. Za namową właścicielki lokalu zgodziła się podjąć tam pracę. Powoli układała sobie życie na nowo, co nie należało do łatwych zadań. Nie potrafiła zapomnieć o doznanych krzywdach. Strach był jej towarzyszem, ale wierzyła, że sobie poradzi i przeszłość nie wróci. Jej przyjaźń z jednym z tancerzy niespodziewanie rozkwitła, przynosząc niechciane uczucia. Opór Liliany jednak słabł, a Lucas nie zamierzał się poddawać. I kiedy wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu, koszmar powrócił. Tym razem już nie we wspomnieniach. Demony nie znikają, tylko ucinają sobie drzemkę.
,,Mówi się, że ładnym w życiu łatwiej. Pewnie tak, jeśli umieją to wykorzystać. Trzeba mieć coś więcej niż gładką cerę i odpowiednie rysy, trzeba mieć wewnętrzną siłę, inaczej uroda stanie się przekleństwem, bo znajdzie się ktoś ,kto zechce ją wykorzystać.”
W świecie literatury obyczajowej i romansów pojawiają się czasem dzieła, które wyróżniają się nie tylko poprzez misterną intrygę, ale także za sprawą głębokich emocji, które wywołują w czytelniku. Jedną z takich książek jest „Liliana” autorstwa Katarzyny Kasmat-Łyskaniuk. To niezwykła opowieść o miłości, udrękach i odrodzeniu, która przyciąga uwagę od pierwszych stron i pozostawia niezapomniane wrażenia.
Jednym z najsilniejszych elementów tej powieści jest wyraziste ukazanie procesu gojenia emocjonalnych ran. Autorka w niezwykle sugestywny sposób opisuje, jak bohaterka stawia czoło swoim wewnętrznym demonom i próbuje znaleźć sens w nowym życiu. To przekonujący obraz walki z przeszłością, który ukazuje, że choć może być bolesna, to jednak możliwa do wygrania.
W miarę jak akcja rozwija się, poznajemy postać głównej bohaterki coraz głębiej, a staje się ona postacią, z którą czytelnik może się utożsamiać. Jej siła i wytrwałość w dążeniu do odbudowy własnego życia są inspirujące. To kobieta, która pomimo przeciwności nie traci nadziei na lepszą przyszłość. Jej charakter ewoluuje w trakcie lektury, co czyni ją jeszcze bardziej przekonującą.
W książce pojawia się także wątek romansu, który rozwija się w miarę trwania fabuły. Przyjaźń Liliany z jednym z tancerzy niespodziewanie przeradza się w coś znacznie głębszego. To delikatnie tkany wątek, który wzbogaca opowieść o jeszcze więcej emocji i napięcia. Autorka buduje tę relację z subtelnym pietyzmem, dzięki czemu czytelnik może poczuć emocje bohaterów.
Język użyty przez autorkę jest poetycki i sugestywny. Opisy miejsc, uczuć i wydarzeń są tak realistyczne, że czytelnik przenosi się bezpośrednio do świata Liliany. To literacki majstersztyk, który pozwala czytelnikowi zanurzyć się w emocjach i myślach bohaterów, doskonale oddaje subtelne niuanse ludzkich uczuć i myśli.
„Ładnym w życiu łatwiej” – tak mówią. Jednak główna postać przypomina nam, że prawdziwa wartość tkwi w naszej wewnętrznej sile, naszym charakterze i zdolności do przezwyciężania przeciwności. To opowieść o tym, że uroda zewnętrzna to tylko powierzchowność. To także przypomnienie, że demony przeszłości mogą uśpić się, ale nigdy nie znikną na zawsze.
Ta książka przenosi nas przez burzę emocji, zaskakujące zwroty akcji i przemyślane postacie. To prawdziwa uczta dla umysłu i serca, która zostawia trwałe wrażenie. Niezależnie od tego, czy jesteś miłośnikiem romansów, czy poszukujesz głębokiej i angażującej historii, pozycja ta spełni Twoje oczekiwania. To jedna z tych książek, które zostaną z Tobą na długo po zakończeniu lektury. Literacki klejnot, który zasługuje na swoje miejsce w kanonie literatury obyczajowej i romansu.
"Poddałam się milion razy. Kolejne problemy wypłukiwały mnie z mocy, a o przetrwanie każdego dnia musiałam walczyć z użyciem pazurów. Wszystko po, to, by przeżyć....."
"Liliana" to niesamowicie przepełniona, wręcz nasycona emocjami historia, która oplata niczym bluszcz i wyżyna się w serce niczym tatuaż. Wyjątkowa, niebanalna, wypełniona uczuciami, pełna bólu, strachu, przemocy i zaskakujących zwrotów, które przyspieszają bicie serca. Dostajemy również wątek romantyczny, który jest wykreowany w bardzo delikatny sposób i nie gra głównej roli, a za to jest świetnym dopełnieniem całej historii. Autorka w niesamowity sposób pokazała emocje, które otaczają bohaterów i jak małymi kroczkami główna bohaterka Liliana próbuje wygrzebać się z ciemności, która ją otacza. Stawia czoła swoim demonom i walczy każdego dnia o lepszą przyszłość. Strach, lęk, który staje się częścią jej historii i osób jej podobnych. Wątek przemocy domowej został genialnie nakreślony, pokazując, co czuje ofiara i z czym się zmaga. Autorka pokazuje, że na naszej drodze może stanąć, ktoś, kto poda pomocną dłoń i nie pozwoli utonąć. Ale również wystarczy moment nieuwagi, a na naszej drodze stanie, ktoś, kto zaprowadzi nas w mrok. Całość dynamicznie poprowadzona i dopracowana przez autorkę w każdym detalu.
Książka z tych, co się same czytają, wręcz pędzisz i nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jestem zachwycona tą historią.
Książka napisana jest głównie z perspektywy głównej bohaterki Liliany, ubogaconej rozdziałami z punktu widzenia Lukasa. Dzięki temu możemy poznać ich dokładniej, zobaczyć emocje, które w nich siedzą. Zobaczyć ich życie, przez co przechodzą, z czym się zmagają.
Bohaterowie genialnie wykreowani, niezwykle realni, wyraziści, barwni, w których czujemy to co w nich siedzi, jakie wypełniają ich emocje, uczucia, z którymi się zmagają. Każda z postaci jest inna. Pisarka pozwala zanurzyć się w emocjach, myślach, uczuciach postaci.
"Cienka jest granica między miłością a nienawiścią. Między uwielbieniem a plugastwem. Między namiętnością a odrazą. Wystarczy mały krok. I — uwaga — po przekroczeniu linii nie ma już odwrotu. Tamta miłość nie wróci. "
Liliana Braun jest zniszczona, pokiereszowana psychicznie. Nigdy nie zapomni, tego, przez co przechodziła. Długo udawała silną, że da sobie radę. Dotarła do pewnego momentu, w którym ma szansę wybrać nową drogę. Lukas, był dla niej, jak reanimacja, życiowy zastrzyk, jakby dotykała nieba, po długim pobycie w piekle. Ta postać jest naprawdę przemyślana i dobrze nakreślona.
Również postać męża Liliany Cameron, który perfekcyjnie odgrywa swoją rolę.
"Wciąż jednak nosiłam w sobie przeszłość, która nie chciała zniknąć. Podejrzewam, że nie uwolnię się od niej nigdy. Musiałam nauczyć się żyć."
Liliana Braun ma trzydzieści dwa lata, jest ofiarą przemocy domowej. Jej małżeństwo, uważane było za idealne, niestety nikt nie wiedział, co działo się za zamkniętymi drzwiami. Jaki koszmar rozgrywał się każde dnia i przez co musiała przechodzić. Jej małżeństwo było jak piękna róża, tylko z kolcami, przez które często krwawiła. Niekończące się piekło. Pewnego dnia ratując się ostatkiem sił, ucieka i trafia do Miami. Tam na swojej drodze spotyka Ellę i czworo mężczyzn, którzy dla niej pracują. Dostaje pomocną dłoń, z którą postanawiają przyjąć. Tylko obawia się, co czeka ją za drzwiami do innego świata. To przez co przeszła, strach, że przeszłość powróci, nie dają, o sobie zapomnieć, ale ma nadzieję, że da sobie radę. Pracuje, zaczęła pomału układać sobie życie, ale bała się przyzwyczaić do ludzi, tym bardziej że Lucas sprawiał, że jej serce biło szybciej i przy nim czuła się bezpieczniej. Wiedziała, że nie może pozwolić sobie na coś więcej, ponieważ jej sytuacja życiowa była skomplikowana i nie była bezpieczna. Koszmar ponownie powraca, a ona ponownie utknęła w labiryncie, którego nie ma wyjścia.
-Ile jest w stanie człowiek znieść dla okruszka miłości? -Czy Liliana wyrwie się z rąk męża, który ją niszczy? -Czy nauczy się żyć na nowo i będzie miała szansę się na nowo zakochać? -Czy będzie wolna i nacieszy się prawdziwymi szczęśliwym? -Czy będzie miała siłę walczyć o lepsze życie? -Czy Lukas okaże się mężczyzną, który poda jej pomocną dłoń i pomoże przetrwać najgorsze dni? -Czy ma szansę wyleczyć się i uwolnić z niewidzialnych kajdan, które założył jej mąż? -Czy Lukas i Liliana będą mogli wspólnie patrzeć w przyszłość?
Polecam 🩷🩵🦋🦋
Dziękuję wydawnictwu za egzemplarz do recenzji. Współpraca barterowa.
This entire review has been hidden because of spoilers.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, słyszałam o jej wcześniejszej książce jednak nie miałam przyjemności się z nią zapoznać. Postanowiłam zacząć swoją przygodę z powieściami Kasi od książki "Liliana", do której przeczytania zachęcił mnie interesujący opis oraz świetna, klimatyczna okładka. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że historię głównej bohaterki czyta się niesamowicie szybko, ja pochłonęłam ją w jedno popołudnie i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona, natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi zostali świetnie i bardzo autentycznie wykreowani, jestem przekonana, że śmiało moglibyśmy spotkać ich w rzeczywistości oraz utożsamić się z nimi w wielu przypadkach. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga bohaterów (chociaż w głównej mierze jest tutaj punkt widzenia Liliany), co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się borykają, jakie wydarzenia odcisnęły piętno na ich obecnym życiu, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Autorka w swojej powieści porusza bardzo ważny, ponadczasową tematykę, jaką jest przemoc domowa: fizyczna i psychiczna. Kasia w niesamowicie realistyczny i pobudzający wyobraźnię sposób przedstawia tą tematykę, ja czytając niektóre fragmenty miałam łzy w oczach, naprawdę chłonęłam wszystkie towarzyszące bohaterce skrajne emocje całą sobą. Główna bohaterka od pierwszych chwil zyskała moją sympatię, byłam naprawdę w szoku jak wiele Liliana przez lata potrafiła znieść, jak bardzo została zmanipulowana, jednak nie poddała się i postanowiła zawalczyć o siebie, co wcale nie było łatwe. Współczułam tej kobiecie i mocno jej kibicowałam, w wielu momentach miałam ochotę "wejść" do tej książki i wesprzeć, przytulić Lilianę i zapewnić ją, że od teraz już wszystko będzie dobrze. Autorka na przykładzie swoich bohaterów pokazuję, że z pomocą z początku obcych ludzi, później przyjaciół jest dużo łatwiej zawalczyć o swoje bezpieczeństwo oraz szczęście. Następuję tutaj też kilka świetnych plot twistów, których ja osobiście się nie spodziewałam, a które bardzo mocno przeżywałam. Najbardziej przerażające jest to, że takie sytuacje jak te opisane w książce Kasi dzieją się wokół nas, dlatego tak jak autorka apeluję do kobiet, które zmagają się każdego dnia ze swoimi oprawcami - szukajcie wsparcia, a osoby obserwujące niepokojące zachowania niech nie boją się pomóc, bo swoją interwencją mogą uratować czyjeś życie. "Liliana" to poruszająca, emocjonująca oraz wartościowa opowieść, która zmusza do refleksji oraz daję nadzieję na lepsze jutro. Świetnie spędziłam czas z tą książkę i chętnie sięgnę po kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Historia która nie należy do najlżejszych, a tym samym do zapomnianych. Życie Liliany za zamkniętymi drzwiami rezydencji to wręcz piekło. Poniżana, bita, jak i zamykana na kilka dni w piwnicy bez jedzenia i picia przez swojego męża. Dziewczyna próbuje przetrwać kolejne dni. Aż do pewnego wieczoru, kiedy mąż przekracza wszelkie granice i próbuje zepchnąć kobietę ze schodów, grożąc jej śmiercią. Jednak nie upada tylko ona, wraz z nią leci również on. Kobieta, kiedy tylko odzyskuję przytomność ucieka, pełna adrenaliny i strachu, nie sprawdzają nawet co z jej mężem. Odnajduję ją kobieta wraz z pięcioma mężczyznami, proponując, pomoc, jak i pracę w klubie. Dziewczyna mimo wątpliwości zgadza się i wkracza powoli w nowe życie, bez męża, jak i krzywd. Tylko czy koszmar tak szybko odpuścił, czy czeka w ukryciu na odpowiedni moment, aby zaatakować.
Książka, która momentami przyprawiała mnie o gęsią skórę. Główna bohaterka, którą po prostu podziwiam, jak i bardzo mocno współczuję tego, co przeżyła. Myśląc nad wszystkim co przeżyłam stwierdziłam, że mimo to była naprawdę silna. Ten ostatni krok, kiedy zdobyła się na ucieczkę myślę, że to była jej najlepsza decyzja. Niestety to, co spotkało ją później, było wręcz straszne. Wciąż nie pojmuję jak mężczyzna, za którego się wyszło, kochało się potrafił zamienić się w bestie bez serca. Potrafiąca jedynie zadać ból, zastraszyć, zamknąć, jak i zmanipulować. Bardzo ucieszyłam się, kiedy, pod swoje skrzydła dziewczynę wzięła właścicielka lokalu. Była jedyną, która tak naprawdę rozumiała co czuje, jak i jakie myśli kotłują się w głowie Liliany. Bardzo spodobało mi się zachowanie jednego z chłopaków Lucasa, któremu dziewczyna wpadła w oko już od samego początku. Z każdą kolejną kartką zdobywał w moich oczach, zresztą tak samo jak reszta no może oprócz pewniej dwójki. Uwielbiam go za to jak po tym wszystkim co się wydarzyło zajął się Lilianą. Nie skreślił jej, kiedy wszystko ujrzało światło dzienne. Trwał przy niej i pomagał walczyć z demonami przeszłości. Ta historia jest naprawdę trudna i pokazuję jak życie na zewnątrz potrafi być perfekcyjne, jednak kiedy zamkną się za nami drzwi może rozpętać się piekło.
Pamiętajcie, jeśli jesteście w jakikolwiek sposób, dręczeni, prześladowani zastraszani porozmawiajcie z kimś. Zgłoście się do odpowiednich służb. Wiem, że to może być trudne, możecie myśleć, że to śmieszne, że dajecie bić się własnemu mężowi, żonie jednak pamiętajcie wasze dobro jest najważniejsze.
Liliana przeżyła piekło. Mąż znęcał się nad nią psychicznie, jak i fizycznie. Myślał, że wszystko mu wolno, bo jest kimś wysoko postawionym, a jego żona nikim. Karał ją za najmniejsze błahostki. Sprawiało mu to radość, a im więcej ta się sprzeciwiała i próbowała bronić, także i chorą przyjemność oraz satysfakcję. Bestia nie człowiek, z którym wytrzymała 10 lat w małżeństwie. Wszystko się jednak zmienia, gdy tyran chcę zabić kobietę, twierdząc, że ta nie jest mu już potrzebna. Nie przewidział jednak jednego. Liliana znajdzie w sobie siłę, by walczyć i pociągnie go ze sobą w dół.
Udało się jej przeżyć upadek, a jej celem było teraz uciec jak najdalej od Fort Myers. Błąkała się po Miami, gdzie śpiąca na ławce znalazło ją czterech mężczyzn i kobieta. Oferują jej pomóc. Tym sposobem zostaje zatrudniona w klubie z męskim striptizem. Jest ona dosyć nieufna i nie wie, co ją tam czeka, ale nie ma już nic do stracenia. Dlatego przyjmę ofertę. Już pierwszego dnia poznaje wszystkich pracowników wraz z Lucasem.
Dziewczyna coraz bardziej czuje się bezpieczna, a między nią a Lucasem tworzy się przyjaźń, która z czasem rodziła się w coś większego.
„Mogłam wygłupiać się z każdym z nich, ich dotyk mnie nie raził, wydawali się przyjacielscy, sympatyczni i otwarci, ale Lucas… Gdy on mnie dotykał… Nie powinien. Robiło mi się wtedy zbyt miło, zbyt ciepło, sprawiał swoją bliskością, że czułam się bezpiecznie”.
Niestety demony przeszłości nie dają o sobie szybko zapomnieć i tylko czają się w ukryciu, by w odpowiednim momencie zaatakować.
Czytając debiutancką książkę autorki, wiedziałam, że nie mogę się zawieść na jej kolejnych powieściach. I miałam rację. Uwielbiam obie historie tak samo. Cudowna historia kobiety, która nie jedno w życiu przeżyła, ale dzięki swojej sile i wsparciu udało jej się wyjść na prostą i znowu być szczęśliwą. Uważam, że książka daje ogromny przekaz i jednocześnie pokazuje, że warto walczyć i się nie poddawać w drodze do swojego szczęścia.
Liliana to kobieta, która jest w związku małżeńskim z oprawcą, który jak psychopata znalazł ją w momencie dla niej krytycznym i będąc w jej oczach "rycerzem na białym koniu" daje jej namiastkę jej potrzeb, oczekując od niej 2 razy tyle.
Jeśli chodzi o Camerona, to został bardzo dobrze przedstawiony, jako zły. Ta agresja fizyczna jak i psychiczna, albo to jak szybko znalazł się niezauważony w kręgach Spearmint swoimi manipulacjami będąc jednocześnie politykiem. On był czystym potworem, który żywił się strachem swoich ofiar. Nigdy nie poczułam jednak, że została wymierzona mu odpowiednia sprawiedliwość, bo 10 lat jego przemocy wobec Lily to długi okres...zwłaszcza kiedy pełnił stanowisko polityka...
A Liliana była zbyt dobra na niego. Ona po prostu chciała się poczuć chroniona przez kogoś. A on to wykorzystał. I to dobrze. Aż do pewnego momentu, gdzie naprawdę planował jej śmierć.
Kiedy Liliana pojawia się w Spearmint od razu czuję, że znajdzie tu osoby, które staną się dla niej rodziną. Może początkowo nie było najlepiej, ale z dalszym obiegiem spraw, ja naprawdę poczułam, że ta rodzina to takie "found family" oczywiście bez dwóch konkretnych osób.
I relacja Liliany i Lucasa... Cóż mogę powiedzieć. To było coś pięknego, bo naprawdę nie potrzeba jakiś bardzo "steamy" scen, żeby wiedzieć o uczuciu. Wystarczą naprawdę małe gesty, jak dawanie, ale osobiście oczywiście, róż bez kolców... Z nimi się uśmiechałam, szokowałam, czy nawet smuciłam, kiedy mieli załamania swojej relacji wywołane manipulacjami jej męża - Camerona. I to poczucie winy, kiedy Lucas dowiedział się prawdy i wydał bezbronną Lily w ramiona Camerona i cała ekipa jak się dowiedziała, zjednoczyła się, żeby ją uratować, póki jeszcze może żyć...
To pierwsza książka od Kasi i na pewno nie ostatnia, bo ja serii Słabosilna nie zostawię. Ona wywołała u mnie emocje i taką nadzieję, że pomimo bycia w najgorszym momencie życia, liczy się własna motywacja do podjęcia pracy nad sobą, ale też i osoby (nie musi być to rodzina), ale naprawdę osoby, które są z tobą i przeżywają z tobą to wszystko. Bo oparcie w kimś to naprawdę wielka moc.
Historia opowiada o kobiecie, która przeżywa piekło pod przykrywką idealnego małżeństwa. Zebrała w sobie odwagę i uciekła z domu pełnego przemocy. Trafiła do Miami, gdzie poznała właścicielkę klubu ze striptizem, a ta zaproponowała jej schronienie i pracę. Liliana powoli zaczęła stawać na nogi i zaprzyjaźniać się z pozostałymi kelnerkami oraz tancerzami. Demony przeszłości jednak nigdy nie odpuszczają. Gdy słucham audiobooków zdarza mi się, że umyka mi jakiś wątek. W tym przypadku słuchałam z ogromnym skupieniem i zaangażowaniem. Trudny początek, po którym pojawia się szansa na lepsze życie. Oczami Liliany widzimy, jak powoli zaczyna otwierać się na ludzi i dopuszczać możliwość zaangażowania się w przyjaźń. Strach jej nie opuszcza, jednak mały kroczkami dąży do celu – by stanąć na nogi, żyć pełną piersią i bez lęku. Pokochałam całą paczkę Spearmint – no prawie, ale to już musicie sami się przekonać. Wspaniała zbieranina osób z różnym doświadczeniem, która wspiera się na każdym kroku. Przyjaciele z prawdziwego zdarzenia, stający na wysokości zadania. Każdemu życzę takich ludzi na swojej drodze. Ogromnym szacunkiem darzę Ellę, właścicielkę klubu. Kobieta, której choć życie nie rozpieszczało, znalazła w sobie odwagę i dzieli się nią dalej. Jej demony nadal potrafią wyłonić się z cienia. Nie poddaje się jednak, stawia im czoła. Na dodatek ma w sobie ogrom siły, by zaopiekować się innymi w potrzebie. Bardzo się cieszę, że powstają takie książki. Nie są łatwe i zapewne nie dla każdego. Jednak jeśli ktoś zdecyduje się na lekturę, ma szansę wynieść z niej coś więcej niż ciekawą historię. Może dzięki niej będzie w stanie dostrzec, że komuś dzieje się krzywda. Może nie przejdzie obojętnie. Może nauczy się w jaki sposób pomóc, do kogo się zgłosić, kogo zawiadomić. Z drugiej strony, jeśli przeczyta ją osoba, która doświadcza przemocy, może istnieje choć cień szansy, jakaś odrobina, która popchnie ją w odpowiednim kierunku. Wskaże drogę gdzie i kogo prosić o pomoc w opuszczeniu prywatnego piekła.
Historia Lilianny już od pierwszych stron mrozi i wzbudza strach. Tytułowa bohaterka doświadczyła przemocy: zarówno tej fizycznej jak i psychicznej i to w najgorszej możliwej postaci.To jak autorka opisuje to co spotkało główną bohaterke bardzo do mnie przemówiło. I może zabrzmi to dziwnie ale jeszcze lepiej poradziła sobie z opisem typowego dręczyciela i tego jak postępuje. Nic tu nie jest wydumane czy przesadzone i choć dla wielu osób może być to szokujące - do tak brutalnych kroków są w stanie posunąć się oprawcy by zatraszyć ofiare. Bardzo podobała mi się scena za kotarą gdy dwaj panowie rozmawiają - majstersztyk! Najgorzej jednak, że często ludzie na takie rzeczy się nabierają…
Autorka bardzo fajnie poprowadziła całą historie - jest masa mroku i skrzywdzonych osób, kłamstwa i sekrety a to wszystko w otoczeniu klubu z męskim striptizem. Bardzo ważnym elementem są tu też przemyślenia Lucasa, jego problemy z rodzicami, a w zasadzie problemy ojca z pasją chłopaka i wszystko co temu towarzyszy. Można zobaczyć jak faktycznie czują się panowie w tej roli i jakie emocje im towarzyszą. Choć z daleka wszystko wygląda na fajną zabawe to często jest to bardziej mus.
Bardzo podobało mi się ukazanie relacji Lily i Lucasa - aż praktycznie do samego końca nie było tam mowy o cielesności tylko nacisk był postawiony na budowaniu zaufania, otaczaniu opieką i bycia ogromnym wsparciem w życiu. Pod koniec pada tyle pięknych słów, że aż wzruszenie chwyta za serducho.
„Trzymam cię Lily. Chodź.” - trzymam mocno kciuki za to by każdy kto doświadczył przemocy domowej miał kogoś kto go podtrzyma i będzie oparciem❤️.
Pod wieloma względami ta historia bardzo mi się podobała i widać, że autorka wie o czym pisze. Muszę sięgnąć po pierwszą książkę autorki i czekam mocno na kolejne!
Zawsze mam pewne (zazwyczaj bardzo duże) obawy przed sięgnięciem po książkę autorki, której nie znam. Fakt, słyszałam o tej historii wiele dobrego, mimo to z dużym dystansem podeszłam do lektury. Już pierwsze rozdziały jasno pokazały, że ta książka to będzie miazga jeśli ktoś ma miękkie serduszko. Droga Autorko – przyznaję bez bicia, że odwaliłaś tu kawał naprawdę dobrej roboty! Problem przemocy domowej jest ogromny, a tu został potraktowany naprawdę priorytetowo. Nie było tu motylków, kwiatuszków i absurdalnego rzucenia się w ramiona pięknemu chłopcu. Była za to realna, długa i wyboista droga do odnalezienie siebie, było szukanie sposobu by znowu zacząć żyć. Świetnie wykreowane postacie drugoplanowe. Bardzo fajnie pokazane życie nocnego klubu od zaplecza. Podobały mi się zależności między grupką pracowników, ich przyjaźnie, ale też skrywane urazy i bądź co bądź brzydkie wnętrza. Fabuła nie leci na łeb na szyję. Czytelnik ma czas, by na spokojnie poznać bohaterów, poczuć ich problemy. Nie ukrywam, że był taki moment, kiedy nawet moja twarda głowa pękła i po policzku spłynęła mi jedna samotna łza. Tak, płakałam nad bohaterką… Uprzedzam, że historia jest dla czytelników o mocnym nerwach, więc jeśli nie boisz się czytać o pokiereszowanych bohaterach i ich demonach z przeszłości – to śmiało. Ja z całego serca polecam!
Chciałam książki, która mnie wciągnie. Książki, która wyrwie mnie z miłego, słodkiego świata pełnego miłości. Książki, która da mi coś innego niż ostatnio czytałam. Znalazłam ją.
Ta historia mimo, że momentami miałam wrażenie, że jest powtarzalna, wciągnęła mnie bez reszty. Sporo refleksji na temat tego ile jesteśmy w stanie przetrwać w imię czegoś/kogoś. I że ważne jest umieć prosić o pomoc.
Liliana tkwiła w małżeństwie, w którym krzywda fizyczna i psychiczna była codziennością. Z pozoru idealne małżeństwo na wyjścia publiczne. Polityk dbający o własną reputację.
“Odsuwał spod moich nóg każdą kłodę, żebym mogła stąpać po samych różach.. Nie uprzedził, że one mają kolce, a ja często będę krwawić.”
Jednak gdy następuje ten kulminacyjny moment, w którym niewiele brakowało, żeby mogła pożegnać się z życiem, ucieka i trafia na zespół z klubu, w którym otrzymuje pracę i możliwość na lepszy nowy start.
I jest też Lucas.. Niespełniający oczekiwań rodziców, który chciał podążać za marzeniami. Chippendales spełniający się w dotychczasowej roli. Postać kierująca się wartościami, własnymi zasadami i chęcią pomocy innym.
Jednak demony czają się w ciemności i czekają na odpowiedni moment, aby wyłonić się z mroku.
Próbowała się wydostać z ciemności, stawiając malutkie kroki w jasności. Razem z nią doszło uczucie i wzajemna sympatia między nią, a głównym bohaterem - tancerzem. Uczucie przed którym się wzbraniali.
“Wpadliśmy na siebie, żeby wzajemnie wypełnić swoje życia zrozumieniem, szacunkiem i troską.”
Dla osób z wysoką wrażliwością albo z dużym pokładem współczucia z pewnością będzie dość mocną książką poruszającą problem z przemocą.
Autorka w dobry sposób przedstawiła sfery psychiczne i liczne zmagania się skrzywdzonej bohaterki. Jak trudno jest zwrócić się o pomoc, a tym bardziej mając pewne zobowiązania, które trzymają nas przy takiej “relacji”, myśląc, że nie mamy innego wyjścia. Jednak.. osobiście uważam, że osoby, które nie doświadczyły przemocy, będą mogły powiedzieć, że tak łatwo jest odejść..otóż nie. Nie jest łatwo. Tkwienie w takiej relacji powoduje negatywne odczucia wobec siebie.
“Niekończące się psychiczne piekło (...)” - Utrata pewności siebie. Walki z codziennością, a nawet stałym uczuciem, że ktoś cię obserwuje z boku i ta myśl w głowie, że ktoś chce cię zaatakować. - “(...) robił wszystko, żebym uważała się za brzydką i nic niewartą.” - Co do akcji w klubie była dla mnie dość monotonna, jednak w kulminacyjnym momencie dreszczyk emocji był i uważnie śledziłam, co takiego się stanie. - Autorka w tej książce pokazuje, że można wyjść z najgorszego bagna i warto walczyć o siebie, własne marzenia i miłość, która nie rani. Stawić czoła złu i nauczyć się na nowo żyć. - Przyjaźń i wzajemne oddanie w świetny sposób ukazała autorka w tej książce, tak samo jak kreację głównych i drugoplanowych bohaterów. - Przemoc objawia się w różnej postaci. Nie bój prosić się o pomoc. - Do następnego, Ania
Czułam się trochę dziwnie czytając książkę, w której bohaterzy są po 30-stce, aczkolwiek przez całe trwanie akcji, co raz bardziej się przekonywałam. Ta historia ma w sobie „pewny kontrowersyjny” wątek. Bohaterowie poznają się w klubie nocnym i są jego pracownikami. Romantyczny wątek jest slowburnem i bardzo mi to odpowiada. Nie jest przesadzony ale też nie jest nierozbudowany. Historia ta może pomóc wielu kobietom ponieważ Lily - główna bohaterka, jest ofiarą prz3m0cy d0m0w3j. Liliana jest silną kobietą, która stara się odciąć od toksycznego męża, jednak demony przeszłości nie znikają, one tylko ucinają sobie drzemkę i wracają z zdwojoną siłą. To co stało się później było trudne do przeczytania przez brutalne, makabryczne opisy pewnych scen. Mimo wszystkiego jest to wartościowa powieść, którą powinno poznać więcej osób, kto wie, może ktoś poczuje się zrozumiany i przestanie się bać zwrócić o pomoc.