W planie, nazwijmy go, personalno-operacyjnym. „Dystopia” jest opowieścią o wydarzeniach będących następstwem tego, co działo się w poprzednich powieściach Vincenta V. Severskiego, szczególnie w „Naborze”.
Agent rosyjskiego GRU, Jerzy Kaziura, zostaje wicepremierem i koordynatorem służb w polskim rządzie. Konrad Wolski, Marcel Cichy, Roman Leski i Zofia Winiarska czekają w areszcie na proces z oskarżenia o szpiegostwo na rzecz Rosji, a Kaziura z upodobaniem planuje kolejne etapy swej kariery - w Polsce wyzwolonej spod dominacji Zachodu. Utwierdzają go w tych marzeniach rosyjscy mocodawcy. Wystarczy jedynie skutecznie doprowadzić do kompromitacji i eliminacji przebrzmiałych autorytetów. Na przykład związanych z likwidowaną właśnie Agencją Wywiadu, gdzie inicjatywę, pod nieobecność osadzonych liderów, chciałyby przejąć kobiety, Sara Korska, Monika Arent i Maria Gerber.
Tak wygląda wstępna ocena sytuacji przez Kaziurę i podległych mu funkcjonariuszy. Szanse walki trzech kobiet z oficjalnym aparatem państwa byłyby oczywiście zerowe, gdyby nie kilka istotnych czynników, jakie ze znawstwem lecz bez lukrowania i uproszczeń zostały opisane przez autora, łącznie naturalnie z obfitującym w niespodziane zwroty przebiegiem i rozstrzygnięciem całej operacji. Na pewno wpływ na wynik całej potyczki mają cechy charakterologiczne wiodących postaci, najogólniej rzecz ujmując, ich umiejętności, poparte doświadczeniem życiowym, w pozyskiwanie ważnych i niezawodnych sojuszników. Już sam kontrast między osobowością Kaziury z jednej strony - nie osądzając nawet czy należałoby go traktować jako typowego socjopatę - a kobietami, z których każda niejedną ciężką próbę ma za sobą lecz wszystkie wdrożone są do opartych na zaufaniu działań w zespole, już wyłącznie ta kwestia stanowiłaby wystarczająco obszerne i ciekawe uwarunkowania dobrej powieści sensacyjnej. Jednak głównym walorem „Dystopii” jest jej plan polityczny. Przynajmniej dla mnie.
Książka ukazała się 25 października 2023 roku lecz realia polskiej i światowej sceny politycznej wskazują, że akcję powieści umieścił autor przed 24 lutego 2022. Oficer GRU prowadzący Kaziurę chełpi się co prawda gotowymi planami inwazji na Ukrainę, ale jej daty nie podaje. A że właśnie nadchodzi, potwierdza niezawodna intuicja Jagana - skądinąd ulubionego przez czytelników bohatera Severskiego - który po wykonaniu swej pomocowej misji w Polsce, rusza aby walczyć z powrotem na Wschód. Natomiast o mechanizmach rosyjskich wpływów na polską politykę w realu ciągle, w porównaniu z ich obrazem u Severskiego, wiemy niewiele. Przygnębiający jest przy tym wizerunek polityków i urzędników państwowych, którzy mimo podejrzeń, że rządzi nimi człowiek podejrzany o współpracę z obcym wywiadem, podporządkowują się, dla własnej kariery, jego poleceniom. Co gorsza, dotyczy to nie tylko Polski. Świadczy o tym opis współdziałania byłych agentów Wydziału Q i Sekcji z brytyjskim MI6 i z międzynarodowymi instytucjami. Nawet jeśli zakończenie powieści przynosi powiew optymizmu, jest to jedynie zwycięstwo w konkretnej potyczce …
Jednak bez względu na to, ile w tym wszystkim wyłącznie fikcji literackiej, stanowi „Dystopia” fascynującą lekturę. Ubolewam jedynie, że nie natrafiłam nigdzie na choćby szkicowe przypomnienie sylwetek postaci przewijających się w kolejnych ośmiu tomach dwóch serii powieściowych Severskiego, na coś w rodzaju jego strony autorskiej. Od publikacji „Nielegalnych” w roku 2011 upłynęło już wszak trochę czasu i także jego wiernym czytelnikom - a do takich siebie zaliczam - taka ściąga czasami by się przydała. Zwłaszcza że finałowe sceny powieści sugerują, że jeszcze się z tymi osobami możemy spotkać.