Jump to ratings and reviews
Rate this book

Siódma księga #2

Tajemnica siódmej księgi

Rate this book
Nowe przygody bohaterów „Poszukiwaczy siódmej księgi”.

Bezcenny rękopis siódmej księgi De revolutionibus Mikołaja Kopernika trafia w ręce amerykańskiego miliardera. On również ma istotne powody, by rozwiązać zagadkę manuskryptu. Problem w tym, że tekst jest zaszyfrowany. Jedynie Alicja mogłaby złamać kod, ale zniknęła. Żeby zmusić dziewczynę do współpracy, trzeba ją najpierw odnaleźć.

Alicja nie może pogodzić się z utratą rękopisu i zdecydowana jest go odzyskać za wszelką cenę. Nieustannie próbuje rozwikłać szyfr Kopernika, starając się jednocześnie umknąć prześladowcom. Ale jak długo można uciekać?

Rozpoczyna się walka z czasem. W tym pojedynku obowiązuje tylko jedna zasada: cel uświęca środki.

Co takiego Kopernik ukrył przed światem? Czy to możliwe, że pozostawił ludzkości jeszcze bardziej rewolucyjne przesłanie, niż to, że Ziemia krąży, a Słońce nie porusza się? Kto pierwszy odkryje jego tajemnicę?

319 pages, Paperback

Published September 22, 2023

9 people want to read

About the author

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
3 (27%)
4 stars
7 (63%)
3 stars
1 (9%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 3 of 3 reviews
Profile Image for Rudolfina (czytacz.pl).
271 reviews90 followers
September 21, 2023
KAŻDY MOŻE WYGRAĆ

„A co, jeśli nasz Układ Słoneczny jest tylko atomem w jakimś cudzym kosmosie?”
Działa na wyobraźnię? Ale to nie takie proste.

Byłam dziwnie spokojna, że Izabeli Szylko nie dopadnie „syndrom drugiego tomu”. Jeżeli kontynuacji nie pisze się w pośpiechu, jedynie dlatego, że część pierwsza „załapała” i wydawca chce szybko zarobić więcej kasy, tylko pracuje nad nią latami – nie mogło być wpadki. Nie przypuszczałam jednak, że autorka tak bardzo pozytywnie mnie zaskoczy.

„Poszukiwacze siódmej księgi” – pierwsza część dylogii - to lekka, wakacyjna wręcz powieść przygodowa, której najbliżej było do Pana Samochodzika. Izabela Szylko sama wspominała w wywiadach, że chciała w ten sposób spełnić marzenia z dzieciństwa i rozwiązując zagadkę historyczną, przeżyć literacką przygodę. W przypadku „Tajemnicy siódmej księgi” mamy regularną powieść sensacyjną, której nie powstydziliby się zachodni autorzy, a Dan Brown, to w ogóle mógłby się na niej uczyć, na czym polegają zwroty akcji i cliffhangery. Intryga jest perfekcyjnie zapętlona, wszystkie wątki są potrzebne i prowadzą w sposób nieoczywisty do spektakularnego finału.

Akcja prowadzona równolegle, z punktu widzenia ścigających i ściganych, pędzi jak ferrari w Formule 1. Praktycznie każdy rozdział kończy się tak, że zmusza do przewrócenia strony. Połknęłam książkę w jeden dzień, tak bardzo chciałam się dowiedzieć, co będzie dalej i kto okaże się prawdziwym zwycięzcą, bo to wcale nie było oczywiste.

Jeżeli po przeczytaniu części pierwszej mieliście pewien dyskomfort, nie wiedząc kim są tajemniczy prześladowcy Alicji i Jerzego, to wreszcie wszystko stanie się jasne. Już od pierwszych stron wiemy, że za kradzieżą stoi amerykański miliarder, jednak jego motywacje daleko odbiegają od gangsterskich standardów, do których przyzwyczaili nas autorzy powieści tego gatunku. W tej książce nie ma postaci czarno-białych. Przygotujcie się na to, że autorka wiele razy was zaskoczy.

Akcja przenosi się za Atlantyk, ale Izabela Szylko tak plastycznie i przekonująco opisuje miejsca, w których rozgrywa się akcja, że czytelnik ma poczucie, jakby sam znalazł się na meksykańskiej granicy, w Nowym Jorku czy w Vancouver. Jest to o tyle istotne, że o ile, zmotywowana lekturą „Poszukiwaczy siódmej księgi” zwiedziłam w tym roku Frombork i Lidzbark, to jednak wyprawę do Ameryki tropem bohaterów, póki co muszę odłożyć „na świętego Dygdy”.* Nie przypuszczam, żeby tym razem autorka odwiedziła wszystkie wspomniane lokalizacje, więc risercz musiał być drobiazgowy.

A tajemnica Kopernika? Tym razem postać samego astronoma schodzi na drugi plan, ale nie jego idea. Oczywiście, mam świadomość, że to fikcja literacka, ale tak dobrze przemyślana i tak prawdopodobna, że aż chciałoby się w nią uwierzyć. I tu dochodzimy do tego, co pozostaje w głowie po przeczytaniu książki, czyli wartości dodanej. Dlatego tak bardzo lubię powieści Izabeli Szylko, że u niej zawsze mogę na to liczyć. Tu, oprócz akcji, mamy jeszcze trochę astronomii, chemii, fizyki i … filozofii, w absolutnie nienachalnych i przyswajalnych ilościach.

„Jeśli jądro atomu jest wielkości pięści, to cały atom jest tak duży jak katedra św. Pawła w Londynie, a jeżeli jest to atom wodoru, to jego samotny elektron błąka się jak ćma w pustej katedrze, krążąc a to wokół ołtarza, a to znowu pod kopułą. Tak naprawdę, składając się z atomów, składamy się z pustki. Substancja naszego ciała utrzymuje się w swej postaci jedynie w wyniku działania sił elektromagnetycznych i nuklearnych, które stwarzają iluzję twardej materii. Gdyby udało się usunąć z ciała człowieka wypełniającą go próżnię, to skurczyłoby się ono do rozmiarów grudki materii, niewiele większej od plamki pozostawionej przez muchę na szybie. Gdyby zaś od każdego człowieka na Ziemi pobrać jedną komórkę, w której znajduje się cały zapis w postaci DNA, a następnie zważyć uzyskany z tych wszystkich komórek wspólny łańcuch DNA, to ważyłby on zaledwie dwie setne grama. Informacja o całej ludzkości waży mniej niż okruszek chleba.”

Myśleliście kiedyś o sobie w ten sposób? Że jesteście plamką na szybie? To spróbujcie. Może to coś zmieni w waszym życiu? Tak, jak zmieniło bohaterów tej książki.

„Wystarczy mieć przekonanie, że każda sytuacja, kiedy osiągnie punkt krytyczny, musi odwrócić się i zamienić w swoje przeciwieństwo. (…) To daje (…) odwagę i wytrwałość w okresach niepomyślnych oraz czyni roztropnymi i skromnymi w okresach powodzenia.”

„Tajemnica siódmej księgi” to nie tylko doskonała rozrywka, która zadowoli spragnionych sensacji czytelników. To książka również dla tych bardziej dociekliwych, poszukujących swojego miejsca we Wszechświecie. Może dzięki niej łatwiej przyjmować będą klęski i ostrożniej fetować zwycięstwa?

Jeśli „Tajemnica siódmej księgi” wpadnie w wasze ręce w pierwszej kolejności – nic się nie stanie, ale większą frajdę sprawi, jeśli najpierw będziecie poszukiwać siódmej księgi w poprzednim tomie, a potem rozwiązywać jej tajemnicę.

I tylko wielbiciele Czesiuchny będą niepocieszeni. W tej części dziarska blogerka nie występuje.

*na świętego Dygdy, co go ni ma nigdy, ludowe
https://www.czytacz.pl
Profile Image for Bibliotecznie.
261 reviews1 follower
October 10, 2023
"Tajemnica siódmej księgi" Izabeli Szylko to kontynuacja przygód Alicji i Jerzego, które przeżywają podczas śledztwa związanego z zaginionym rękopisem Mikołaja Kopernika.

Rękopis zostaje odnaleziony, ale pojawia się nowy problem. Tekst księgi jest zaszyfrowany i tylko Alicja mogłaby złamać ten szyfr. Księga znajduje się w rękach amerykańskiego miliardera Victora McArsky'ego, któremu bardzo zależy na odczytaniu przesłania Kopernika. Mężczyzna jest gotowy na wiele, by uzyskać to, na czym mu zależy. Alicja jednak zniknęła...

Nadal czekają na nas różne ciekawostki historyczne i naukowe, które zgrabnie wplecione w fabułę uzupełniają rozgrywające się wydarzenia. Rozmowy bohaterów rozbudzają wyobraźnię i zaciekawiają, pozwalając snuć domysły o tym, jaki finał autorka przygotowała swoim czytelnikom.

Narracja w poszczególnych rozdziałach zmienia się, dzięki czemu mamy wgląd w działania nie tylko Victora i jego goryla Kozaka (ścigających Alę i Jurka), ale także Alicji i Jerzego. Znany nam już duet postanowił się bowiem spotkać w Stanach i spróbować odzyskać rękopis, aby wreszcie poznać jego treść. Jerzy bezpiecznie (czy aby na pewno?) czeka na przyjaciółkę w pewnej posiadłości, natomiast Alicja dwoi się i troi, aby podczas podróży do Ameryki wyjść cało z naprawdę wielu opresji.

Autorka w tym tomie zabiera czytelnika na inny kontynent i muszę przyznać, że fabuła bardzo na tym zabiegu zyskała. Nie mówiąc już o tym, że pisarka z pewnością musiała przepracować wszystkie wykorzystane miejsca akcji i sprawdzić wiele szczegółów, aby wszystko, o czym pisze, było realistyczne.

Okładki obu powieści określiłabym słowem intrygujące i zaskakujące. Klimat Pana Samochodzika wciąż na topie, styl młodzieżowy, szybka akcja i częste zwroty nie pozwalają się nudzić. Zdecydowanie przeczytajcie tę całkiem udaną kontynuację. Przecież musicie poznać treść zaginionej księgi Kopernika!
298 reviews
November 20, 2024

Powieść jest kontynuacją "Poszukiwaczy siódmej księgi". Jest to połączenie powieści sensacyjno-przygodowej z wątkiem naukowym, dotyczącym Mikołaja Kopernika i jego odkryć. Wszystko to w świetnym wykonaniu.

Jerzy i Alicja na tropie.
Alicja wyrusza na poszukiwania zaginionego rękopisu, ciągle myśląc nad tym, jak go rozszyfrować, a do tego nie dać się złapać tym, którzy ją ścigają.
W tym celu udaje się do Stanów Zjednoczonych, niestety musi kluczyć i kombinować, co uniemożliwia jej skorzystania z najprostrzego rozwiązania, jakim byłby bezpośredni lot. Czas ucieka, ale od czego kobiecy spryt i inteligencja.

Pierwszy tom był chyba nieco bardziej przygodowy, w tym zdecydowanie przeważa wątek sensacyjny.
Dynamiczne tempo, szybkie zwroty akcji, ciekawe postaci, świetne dialogi to sprawia, że książkę czyta się bardzo lekko i szybko.
W tej części spotkałam znanych już z pierwszej części bohaterów, ale pojawiły się też nowe osoby, równie ciekawe.
Sama zagadka związana z Kopernikiem, to wisienka na torcie. Co to za zagadka, jakie wiekopomne odkrycie, że jedni chętnie oddaliby miliony, a inni gotowi są zabić.
Sprawdźcie sami, gorąco was zachęcam do lektury.
Polecam.

Displaying 1 - 3 of 3 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.