Teraz padnie wyznanie, po którym część osób zacznie się obawiać o moją kondycję psychiczną: "Chłopi" to moja ukochana książka z dzieciństwa. Tak, z dzieciństwa, miałam dziewięć lat jak przeczytałam ją po raz pierwszy, a wracałam do niej niezliczoną ilość razy. Od kiedy zobaczyłam zwiastun nowej ekranizacji wiedziałam, że muszę iść do kina i po seansie nabrałam ogromnej ochoty na powtórkę książki.
Fabuły "Chłopów" chyba nie trzeba nikomu przedstawiać (mam nadzieję). Ale to nie historia Jagny mnie zawsze interesowała, tylko życie na wsi i bolączki dna codziennego, które dotykały mieszkańców Lipiec - w końcu ja jestem chłopska dziołcha z dziada pradziada :) A Reymont opisał chłopskie życie w sposób przepiękny i uniwersalny, za co jestem mu dozgonnie wdzięczna.
Jagna zawsze wydawała mi się rozpuszczona i po prostu głupia, i chociaż wydanie jej za mąż za morgi i starego dziada stanowi okoliczność łagodzącą, to jednak jest jedna scena, która sprawia, że nie jest mi jej aż tak bardzo żal:
"Hance naraz łzy zalały oczy, pamięć zdrad Antkowych tak boleśnie wgryzła się w serce, że ledwie już zabełkotała:
— A coś to z moim wyprawiała, co? Jeszcze cię Pan Bóg za mnie pokarze, obaczysz!… Spokoju mu nie dawałaś… goniłaś za nim kiej ta rozciekana suka… kiej ta… — tchu jej zbrakło, tak się zaniesła szlochem.
A Jaguś spięła się niby wilk napadnięty w barłogu, gotowy już drzeć kłami, co mu się jeno nawinie, nienawiść buchnęła jej do głowy, a mściwość sprężyła pazury, aż skoczyła na izbę i, rozwścieklona do ostatka, jęła chlastać przyduszonymi słowami kiejby tym biczem świszczącym:
— To ja za nim latałam, ja! Cyganisz kiej ten pies! Wszyscy ano wiedzą, jak się przed nim oganiałam! Dyć kiej piesek skamlał pode drzwiami, abym mu chocia trep swój pokazała! To on me niewolił! To on me otumanił i robił z głupią, co chciał! A tera powiem ci prawdę, jeno byś jej nie pożałowała. A to me miłował, że już nie wypowiedzieć! A tyś mu obmierzła kiej ten stary, utytłany łach, że miał już chudziak po grdykę twojego kochania, jaże mu się odbijało kiej po starym sadle, że jeno pluł wspominając o tobie. Nawet gotów był sobie zrobić co złego, abych cie jeno nie widzieć więcej na oczy. Chciałaś, to masz prawdę. A zapamiętaj, co ci jeszczek dołożę: jak zechcę, to żebyś mu całowała nogi, kopnie cię, a za mną poleci w cały świat! Wymiarkuj to sobie i ze mną się nie równaj, rozumiesz, co?"
Jestem team Hanka, więc ta Jagusina pyskówka mnie strasznie wkurzyła. O postępowaniu Antka nie wspominając, bo za kawałek kiecki chciał sprzedać całe swoje życie, dobrze, że na koniec zaczął myśleć głową, a nie główką.
Uwielbiam i jeszcze nie raz wrócę!
Ostańcie z Bogiem, ludzie kochane! :)
10/10