Czy zastanawialiście się kiedyś, jak byłoby mieć własnego homunkulusa albo posiąść kamień filozofów? A może chcielibyście zobaczyć ducha ukochanej, tak jak pewien polski władca? "Sekrety alchemii" Mai Iwaszkiewicz to książka, która zabiera nas w fascynującą podróż do świata, w którym takie pytania były na porządku dziennym na dworach nowożytnej Europy. Oczywiście, oprócz planowania wojen i romansowania, bo kto by się tym przejmował mając kamień filozofów w kieszeni, prawda?
Autorka, niczym współczesna alchemiczka, przemienia historyczne fakty i anegdoty w bardzo zgrabny tekst. Zapominamy na chwilę o tym, że alchemia jest dla nas czymś równie tajemniczym co zawartość damskiej torebki, i zanurzamy się w opowieściach o dążeniu do przemiany metali nieszlachetnych w złoto, ożywianiu materii nieożywionej (kto nie chciałby mieć własnego Golema?) i o poszukiwaniu eliksiru długowieczności.
Iwaszkiewicz, z gracją, miesza w kociołku naukę, historię i odrobinę magii. Opisuje, jak alchemia dała początek współczesnej chemii i wpłynęła na rozwój wielu innych dziedzin, od kosmetologii po garbarstwo. Autorka przywołuje barwne postacie, od renesansowego Merlina, czy Mistrza Twardowskiego po magów zarówno tych z Europy jak i zza oceanu.
Maja Iwaszkiewicz z niezwykłą umiejętnością przeplata fakty historyczne z anegdotami, tworząc opowieść, która przyciąga jak magnes. Dzięki temu, nawet jeśli nie jesteście fanami starożytnych przepisów na eliksiry życia, "Sekrety alchemii" czyta się szybko i z zainteresowaniem. Pisarka udowadnia, że alchemia to nie tylko próby zamiany ołowiu w złoto, ale także dążenie do zrozumienia tajemnic życia i śmierci. A wszystko to podane w bardzo przystępnej formie.
W swoich ośmiu rozdziałach Iwaszkiewicz zabiera nas w podróż nie tylko po Polsce, ale i po Czechach, a nawet na dwór Tudorów, pokazując, że alchemia była międzynarodową obsesją. Podkreśla także, że alchemia nie ograniczała się tylko eliksiry życia ale i transmutacja, nekromancja, szeroko pojęty okultyzm z białą magią na czele.
Finalnie czuję delikatny niedosyt, bo pewne tematy zostały chyba potraktowane po macoszemu lub za "lekko" i pewnie będę musiał poszukać podobnych pozycji.
Przyjemność 3,9/5
Styl: 4,1/5
Historia: 3,8/5
Ocena 3,9/5