Jump to ratings and reviews
Rate this book

Seria z trupem #5

Białe święta, zimny trup

Rate this book
Emilię Gałązkę ogarnia szał świątecznych przygotowań. Dzielna prepperka za pomocą spawarki i lutownicy usiłuje wykonać niezniszczalną choinkę z… ostrzy pił i gwoździ.

Magda, która właśnie została mamą, postanowiła przenieść rodzinną imprezę do domu, z daleka od zabójczej choinki. Tam mieszka Paweł z Simoną i… znalezione zostają zwłoki. Na domiar złego okazuje się, że w okolicy grasuje wilkołak. Nikt (poza Emilią) nie spodziewa się kataklizmu, jednak natura bywa nieprzewidywalna, tak jak świąteczne nastroje…

Dziwna kobieta z lasu szuka dawno zaginionej siostry, a jamniczka Luna szaleje z Rafaelem – psem Emilii, którego też musieli zabrać na święta.

Czy metalowa choinka okaże się zabójcza?
Kto kryje się pod postacią wilkołaka?
I czy w wigilię oprócz padającego śniegu może padać coś jeszcze?

Jedno jest pewne: te święta nie będą takie jak zawsze. Będą katastrofalnie prawdziwe!

320 pages, Paperback

First published October 11, 2023

Loading...
Loading...

About the author

Iwona Banach

60 books25 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
7 (14%)
4 stars
13 (27%)
3 stars
17 (36%)
2 stars
9 (19%)
1 star
1 (2%)
Displaying 1 - 12 of 12 reviews
Profile Image for Roni.
212 reviews61 followers
December 13, 2024
Miałam nadzieję na zabawny kryminał w świątecznym klimacie, ale historia okazała się chaotyczna i przesadzona. Humor miejscami wymuszony, postaci przerysowane, a zakończenie absurdalne.
Książka, która bardziej męczy niż bawi.
Nie polecam.
Profile Image for Koralina.
194 reviews
December 22, 2023
To było moje pierwsze zetknięcie z komedią kryminalną i nawet mi się podobała ta książka w jakiś bardzo specyficzny i pokręcony sposób.
Profile Image for sisters as books.
81 reviews3 followers
November 10, 2023
Zima, zima, zima, pada, pada trup
Hej, hej :) Przyznajcie się szybciutko ! Widzieliście już chociaż jedną świąteczną reklamę ? Nam ostatnio wyskakują co chwilę. I jak tu nie poczuć świątecznego klimatu, co nie ? 🙈
A skoro o świętach mowa, to właśnie dzisiaj przychodzimy do was z recenzją książki jednej z naszych ulubionych autorek komedii kryminalnych Iwony Banach. Pozycja "Białe święta, zimny trup. " od Wydawnictwa Dragon miała niedawno premierę, a my zapraszamy na opinię o tej książce.
"- To ja teraz pójdę go wykastrować! Dajcie mi jakiś nóż, najlepiej zardzewiały! - wrzasnęła Magda z taką determinacją, że aż lekarz musiał ją uspokajać.
- Pani Magdo, mąż nie jest niczemu winny. To tylko natura.
- To nie jest mój mąż! I obiecuję, nigdy nie będzie. O Boże! Wcześniej go zabiję! Własnoręcznie."
Magda postanawia razem z córeczką pozostać u cioci na wigilii. Co nie jest oczywiście po myśli jej matce.Ciotka Emilia tym samym zaczyna przygotowania od zbudowania choinki. A dlatego zbudowania, bo oczywiście jak przystoi w tej rodzinie, choinka nie może być normalna. A wszystko to sprawia,że Magda obawia się zdrowia własnego dziecka i stwierdza,że musi przenieść się w bezpieczne miejsce. Na dodatek rozpoczyna się śnieżyca, a w okolicy grasuje wilkołak. Nie może oczywiście zabraknąć trupa.
Bożusiu co tutaj się zadziało ! Istny kataklizm. Pomieszanie z poplątaniem i dawką śmiechu.
Jak wiecie uwielbiamy książki pani Iwony i tym razem również się nie zawiodłyśmy. Czytałyśmy tę historię z ogromnym bananem na ustach. To opowieść, która funduje nam dozę niezapomnianego czarnego humoru, który przeplata się z ironią, tworząc świat pełen zabawnych sytuacji. Tu na każdej stronie dostajemy coś. Serio aż czasem nie można nadążyć za pomysłowością autorki. I wszystko to w świątecznym klimacie. Można się nastroić i nieźle "wystraszyć" ze śmiechu. Zastanawiamy się skąd pani Iwona bierze pomysły, bo w tej pozycji roi się od przezabawnych przeciwności losu.
Autorka jak zwykle wprowadziła dużo postaci, które przy bliższym poznaniu można serio polubić. Jak już wspominałyśmy przy wcześniejszych recenzjach. Postacie w jej książkach z serii z trupem mają nutkę wiejskowości, którą uwielbiamy ! To jest jeden z powodów, dla których pokochałyśmy te książki.
Fabułę określiłybyśmy mianem wielkiego splątanego kołtuna wydarzeń, który w pewnym momencie rozplątuje się i tworzy jasny pełen rozmierzwionych sytuacji obraz. Tu trop goni trop, a poszlaka poszlakę.
Akcja w książkę ma jak zwykle przy tej autorce szybką prędkość. Tu się dzieje coś na każdej stronie i nie można złapać oddechu, bo gdy przeczytamy jedno pojawia się coś innego.
Jedyne na co zwróciłyśmy uwagę, to to,że ta część ma jakby więcej dłuższych opisów i szczerze powiemy,że trochę nam to przeszkadzało. My poprosimy więcej zdarzeń,a nie opisów. Tu się ma dziać.
Książkę czyta się za to bardzo lekko i szybko. Można miło spędzić z nią czas i zachłysnąć się dawką świątecznego klimatu.
Jeżeli jesteście fanami komedii kryminalnych to z pewnością jest to pozycja dla was, a jeżeli dodatkowo kochacie święta, to możemy powiedzieć tylko jedno CZYTAJCIE ! Miłego dnia kochani.
Profile Image for Fascynacja książką.
50 reviews1 follower
January 2, 2024
„Białe święta, zimny trup” przeczytałam już jakiś czas temu, ale dopiero teraz nadarzyła się sposobność, by napisać o niej kilka zdań.

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Emilia Gałązka wpada w wir świątecznych przygotowań. Za pomocą niecodziennych narzędzi, takich jak lutownica czy spawarka, próbuje skonstruować niezniszczalną choinkę. Drzewko zamiast iglastych gałązek ma... ostrze piły i gwoździe. Tymczasem Magda, świeżo upieczona rodzicielka, postanawia przenieść rodzinną wieczerzę do domu. Głównie ze względu na śmiercionośną choinkę Emilii. Pojawia się tylko jeden mały problem. Oto w domu Pawła i Simony zostają znalezione zwłoki. Oprócz tego krąży pogłoska, że w okolicy widziano prawdziwego wilkołaka. W tym samym czasie pewna kobieta szuka zaginionej przed laty siostry.

Czy choinka Emilii rzeczywiście okaże się zabójcza? Kto ukrywa się pod postacią legendarnego wilkołaka? Z jaką sprawą związane jest odkrycie zwłok i pojawienie się tajemniczej kobiety?

„Białe święta, zimny trup” to komedia kryminalna. Wiemy to już z tekstu zamieszczonego na okładce i rzeczywiście, nie brakuje tutaj zabawnych momentów. W zasadzie od samego początku autorka częstuje nas nie lada humorem. Przemyca stereotypowe zachowanie małej społeczności, gdzie króluje hipokryzja i piętnowanie „tych gorszych”. Oczywiście, wszystko w zabawnym tonie. Szybko można się zorientować, że bohaterowie nie stronią od ironii, co tylko dodaje rozrywki podczas czytania. Co do samych bohaterów, trochę się w nich gubiłam. Nie tak szybko połapałam się, kto z kim i dlaczego. Być może to dlatego, że przygodę z twórczością pani Banach zaczęłam od tej powieści, a to już piąty tom „Serii z trupem”. Z pewnością ci, którzy poznali wcześniejsze tomy, od razu mogliby wskoczyć w fabułę tej części.

Co do samej fabuły, jest ona ciekawa. Nieco zagmatwana, nieco skomplikowana, ale w ostateczności wszystkie puzzle pasują do siebie. Niemniej, akcja trochę mi się dłużyła, przez co nie czerpałam aż takiej przyjemności z czytania, jakiej się spodziewałam. Zdarzały się momenty, kiedy nie mogłam się oderwać, po czym nastawała czytelnicza stagnacja. W ostateczności, po przeczytaniu całej powieści, stwierdzam, że całość się obroniła, a na te przeciągające się fragmenty akcji mogę przymknąć oko.

„Białe święta, zimny trup” to komedia kryminalna, którą polecam fanom poprzednich tomów, a także tym, którzy lubią pośmiać się przy lekturze. Sprawdzi się nie tylko w okresie Świątecznym, ale też na zwykły, zimowy wieczór. Osobiście, może kiedyś wrócę do tej serii, żeby poznać wcześniejsze perypetię tych zwariowanych bohaterów.

Współpraca reklamowa z wydawnictwem Dragon
Profile Image for Agata Górska.
534 reviews12 followers
November 4, 2023
Gdyby filmowy Kevin samotnie przebywający w domu dorósł i napisał książkę… żałowałby, że nie jest tak dobra jak "Białe Święta, zimny trup Iwony Banach". Święta tu nie tyle pachną cynamonem, co lekkim szaleństwem i… spalenizną od spawarki.

Iwona Banach, czyli Leslie Nielsen polskiej literatury, serwuje nam świąteczny klimat z przymrużeniem oka. W jej książce akcja pędzi jak zaprzęg reniferów na przedświątecznym dopingu, a czytelnik ma ochotę wykrzyknąć “Ho, ho, ho, co tu się odwaliło?”. Autorka z łatwością splata humor z tajemnicą, tworząc opowieść, przy której łzy śmiechu mieszają się ze łzami wzruszenia – bo przecież święta to czas cudów (nawet jeśli cudem jest to, że choinka nie eksplodowała).

"Białe Święta, zimny trup" naprawdę są jak Święta! Każdy element tej komedii kryminalnej jest istotny w tej nieprawdopodobnej całości.

Styl Iwony Banach jest jak świąteczny sweter – trochę szalony, ale ciepły i wygodny – bo dobrze nam znany z życia. Zagadka kryminalna jest jak ukryty prezent pod choinką – niby nie rzuca się w oczy, ale to ona nadaje smaczku. Z kolei bohaterowie są jak świąteczne ozdoby (ale nie te marketowe!) – każdy z nich jest unikalny i dodaje charakteru całej kompozycji. Iwona Banach przedstawia swoich bohaterów z humorem godnym najlepszego stand-upera, pokazując, że każdy z nas ma swoje świąteczne zwariowania, ale w końcu… kto by się tym przejmował przy wigilijnym stole?

"Białe Święta, zimny trup" to komedia kryminalna, która sprawia, że Święta stają się jeszcze bardziej magiczne – i to niekoniecznie dzięki światełkom, ale dzięki śmiechowi, który rozbrzmiewa, gdy tylko otworzymy tę książkę. Iwona Banach udowadnia, że najlepsze Święta to te z przymrużeniem oka, a kryminalna zagadka w tle to orzech włoski na świątecznym pierniczku. Oczywiście to półka z książkami “Polecam jak nie wiem co!”
Profile Image for mozak_in_bookland .
126 reviews2 followers
October 24, 2023
Przyznam, że mimo, że nie jestem typową „christmasiarą” to czasem lubię sobie przeczytać coś około świątecznego już przed, żeby przypomnieć sobie o tym, że w końcu się wyśpię.
Tym razem z odsieczą w okołoświątecznym nastrajaniu się przybyła mi Iwona Banach i jej komedia kryminalna „Białe święta zimny trup” wydana przez wydawnictwo Dragon.

Miłośniczka teorii o końcu świata, szykująca się na apokalipsę Emilia Gałązkę i jej rodzina szykują się do gwiazdki. Jej siostrzenica Magda decyduje, jednak o tym, że święta w towarzystwie choinki z ostrzy pił i gwoździ, nie są najlepszym pomysłem i decyduje przenieść imprezę do domu, z dala od zabójczej konstrukcji. W pobliżu mieszka też Paweł z Simoną i nic dziwnego, że w tym dziwnym otoczeniu pojawiają się… Zwłoki. Czy święta w tej rodzinie choć raz mogą przebiegać normalnie?

Po raz kolejny Iwona Banach zaprasza czytelnika do rodzinnych perypetii Gałązków wywołując na jego twarzy uśmiech. Chwilami poziom absurdu sięga tu zenitu, ale czego spodziewamy się w komedii kryminalnej? Przecież charakterna Magda nie zostanie kurą domową, nawet jeśli wymaga to zabierania dziecka na zwiady, bo wraz ze swoją drugą połówką dopiero odkrywają sekrety rodzicielstwa. Dodatkowo nie wszystko jest tym, na co wygląda, a to sprawia, że chwilami mamy wrażenie, że trafiliśmy do pozytywnie zakręconej Krainy Czarów i zastanawiamy się czy takie rzeczy mogą dziać się naprawdę – jak widać w komedii kryminalnej wszystko jest możliwe!

Książka ta to doskonały oddech od przedświątecznej gorączki, która dopada w najmniej spodziewanym momencie i przypomina, że nasze perypetie nad barszczykiem czy pierogami to nic w porównaniu z tropieniem w okolicy świąt mordercy!
Profile Image for Aneta.
909 reviews6 followers
October 5, 2023
Jak zwykle pięknie absurdalne.
Bardzo lubię tę serię oraz sposób pisania autorki.
Profile Image for Karolina .
22 reviews
May 19, 2026
Ostro pokręcona, ale na swój sposób interesująca.
Displaying 1 - 12 of 12 reviews