Osiemnastoletnia Julie Brown miała tylko jeden cel – zakończyć ostatni rok liceum z jak najlepszymi wynikami, by dostać się na jedną z najbardziej prestiżowych uczelni w USA. Jej życie kręciło się głównie wokół szkoły, nauki i bycia grzeczną dziewczynką.
Jednak to wszystko w mgnieniu oka runęło, kiedy pewnego dnia do klasy wszedł cholernie przystojny i niezwykle bezczelny Christopher Drayer. Dziewczyna już wtedy wiedziała, że to nie skończy się dobrze. I miała rację.
Powoli wszystkie elementy tak dobrze znanej układanki przestaną do siebie pasować. Pojawią się sekrety i kłamstwa, z którymi Julie będzie musiała się zmierzyć. W dodatku chłopak zakwestionuje wszystko, w co do tej pory wierzyła.
3,75⭐️ na początku średnio mi się podobało - za dużo nudnych opisów, jakoś nie działo się nic interesującego, średnio lubiłam bohaterkę i ogólnie cała ta historia wydawała się mocno wattpadowa, i czasami aż za bardzo. ale im dalej tym bardziej się wciągałam i angażowałam, polubiłam julie i chisa, i naprawdę całkiem mi się podobało. później się odrobinę pogorszyło, bo zaczęły odwalać się dwiiwne rzeczy, ale ostatecznie była to serio super rozrywka. nie jest to książka idealna i najlepsza, ale baaaardzo wciąga i jest świetna rozrywka.
Nie wiem od czego zacząć tą recenzję. Trudno mi jest ułożyć w słowa to co chcę Wam powiedzieć. Jestem osobą, która nie lubi nie kończyć książek. Zawsze staram się znaleźć choć minimalną część czegoś pozytywnego. Niestety nie tym razem.
Nie zrozumcie mnie źle. Naprawdę podchodziłam do tej książki z otwartą głową bez żadnych oczekiwań. Po opisie i trzech pierwszych rozdziałach, które przeczytałam od wydawnictwa byłam naprawdę pozytywnie nastawiona. Niestety z każdą kolejną stroną moja radość z czytania tej książki malała. Tak samo jak moje chęci do jej kontynuowania. Musiałam robić sobie przerwy w czytaniu ponieważ naprawdę bardzo źle mi się to czytało. Doczytałam tylko do 150 strony i niestety dalej nie byłam w stanie kontynuować czytania mimo, że naprawdę chciałam dać tej książce szansę. Jednak czułam, że ta pozycja może wpędzić mnie w zastój czytelniczy. A na ten moment nie mogę sobie na niego pozwolić.
Główna bohaterka ma osiemnaście lat a nie zachowuje się na swój wiek. Bardzo często mnie irytowała swoim zachowaniem i irytował mnie jej sposób bycia. Żeby nie było, że się czepiam, przytoczę tu przykład : Dziewczyna boi się głównego bohatera, nie przepada za nim. On wbija jej do domu, zabiera ją w jego ulubione miejsce, gdzie piją alkohol i zachowują się jak, gdyby nigdy nic. Dziewczyna po pijaku chcę go pocałować jednak on mówi, że nie muszą się spieszyć. A następnego dnia w restauracji w których pojawia się z rodzicami jest świadkiem kłótni Christophera z jego ojcem. Wybiega za nim i pyta co się stało a on traktuję ją bardzo słabo, mówi jej wiele przykrych słów a ona płacze mimo, że on nic jej nie obiecywał. A ona zachowuje się jakby złamał jej serce. Dla mnie to brzmi absurdalnie i nie jest to środek książki tylko sam początek.
Mogłabym na to przymknąć oko, ale dla mnie to za sztuczne i za wiele dramaturgii. Kolejny absurd następnego dnia dochodzi między Julie a jej najlepszym przyjacielem do kłótni po której pada wiele przykrych słów a potem jak gdyby nic chcą ze sobą to wyjaśnić i okazuję, się uwaga, że Liam jest zakochany w swojej przyjaciółce. Kto by się tego spodziewał, że ona nie czuję tego samego.
Przejdźmy teraz do Christophera. Od pierwszych stron mnie irytowała jego postać. Nie polubiłam go. Zachowywał się jak dziecko. Sam nie wiedział czego chce. Niby nie lubił Julie a za każdym razem pojawiał się w najmniej odpowiednim czasie. I zachowywał się raz normalnie a raz jak totalny dupek.
Nie poczułam żadnej więzi z głównymi bohaterami. Fabuła mi osobiście nie przypadła do gustu. Styl pisania autorki niestety nie jest moim ulubionym. Naprawdę chciałam znaleźć coś pozytywnego i dać szansę tej książce. Niestety po 150 stronach stwierdziłam, że to niestety nie jest książka dla mnie. Czy sięgnę po kolejne części? Niestety nie.
Chcę tylko napisać, że to moje odczucia. Nie sugerujcie się moim zdaniem. Każdy ma inny gust czytelniczy i Wam może się spodobać. Zachęcam do wyrobienia własnego zdania na temat tej pozycji.
1.5 Totalnie nie. Od pierwszych stron czytało mi się tą historię ciężko. Całą książke wymęczyłam. O ile prolog zapowiadał sie swietnie tak po pierwszych 15 stronach mialam juz dość. Dialogii były strasznie dziecinne, momentami musiałam odłożyć ksiażke na bok, żeby je przetrawić. Ogromny lus za piękną okładkę.
Chris to moja nowa miłość przysięgam 🥺 zanim przeczytałam tą książkę, nie słyszałam o niej ani słowa i nie spodziewałam się że aż tak się wciągnę 💕 jestem zauroczona i ciekawa dalszej części
Nawet nie wiem co napisać… Można mieć różne gusta czytelnicze, wiec nie każdy musi się ze mną zgadzać. Mam wrażenie, że ponownie książka została wydana w wersji roboczej, tekst nie posiada żadnej korekty i jest napisany na zasadzie : Wstałam. Ubrałam się w to i to. Chciałam się umalować, ale jednak nie, bo mama mówi, że to zło. Zjadłam śniadanie. Poszłam do szkoły. W jednym akapicie czasami można znaleźć akcję dziejącą się przez kilka godzin. Nie rozumiem jakim cudem bohaterka dawała się Christopherowi tak traktować… gdyby ktoś miał do mnie taki brak szacunku, to nigdy bym nie chciała mieć z nim kontaktu. Jej zachowania były niesamowicie dziecinne i totalnie nie pasowały do osoby poważnie myślącej o lidze bluszczowej. Kwestia bohaterów to jedno. Wracając ponownie do formy napisania tekstu, to najbardziej kuleje. Wygląda to bardziej na wersję roboczą, która czeka na korektę, dodanie opisów, czy przemyśleń. Niestety przemęczyłam się okrutnie przez tę książkę i nie widzę w niej nic, co by mnie zachwyciło…
szczerze mówiąc dalej nie jestem pewna jaką icenę, powinnam wystawić tej książce. zaczynając ją miałam dość duże oczekiwania... i niestety z początku trochę się zawiodłam. Nie od razu polubiłam się z bohaterami i czasami wydawali mi się starsznieee irytujący. Ich relacja też rozwijała się dla mnie w troszkę zbyt szybkim i chaotycznym tempie. Denerwowało mnie również to jak szybko zmieniali swoje decycje. Dosłownie Chris raz mówił Julie, że ją kocha, a następnego dnia krzyczał i mówił, że nic z tego nie będzie. Potem było już lepiej, chodź moim zdaniem akcja czasami była troche zbyt naciągana... Do tego memy jeszcze Liama- przyjaciela Julie i przysięgam, że jest to najbardziej irytujący bohater na świecie. Z tych pozytywniejszych rzeczy, to książka jest strasznieeee wciagając i czyta się ją starsznie szybko. Kupiły mnie też przesłodkie teksty Chrisa ♡ Cała książka, choć nie była idealna, spodobała mi się i na pewno sięgnę po kolejne tomy [ ocena to takie 3,75 ☆ ]
Męczyłam się z tą książką bardzo, a szkoda bo zapowiadała się w porządku :( Plusik leci napewno za okładkę, bo moim zdaniem jest prześliczna. I to chyba tyle z dobrych rzeczy... Książka jest zwyczajnie bardzo, bardzo nudna :/ Bohaterowie są płascy i nie zbyt interesujący, a styl pisania jest bardzo słaby. W pewnych momentach wyrażenia takie jak: "duże dłonie", czy chociażby "oczy zaszły mi mgłą" były wręcz palące. Zakończenie książki było autentycznie wzięte z księżyca. Mam wrażenie, iż zostało tam upchnięte na siłę, aby akcja miała cokolwiek bardziej interesującego, niż opisy tego jak wspaniały jest Chris, w co ubrała się główna bohaterka lub jakiej to właśnie najbardziej codziennej czynności nie wykonała. Niestety jak dla mnie słaba pozycja i raczej nie sięgnę po drugi tom...
Nie da się opisać jak cudowne jest uczucie kiedy zdajesz sobie sprawę, że książka, którą właśnie przeczytałaś, staje się jedną z twoich ulubionych.🤎 Ja miałam tak właśnie z „𝓚𝓮𝓮𝓹 𝓽𝓱𝓪𝓽 𝓼𝓮𝓬𝓻𝓮𝓽”. Jest to naprawdę cudowna książka i pokochałam ją całym sercem. Styl pisania autorki jest tak przyjemny, że po prostu płynęłam przez tą książkę. Jest tam tyle cudownych momentów, że co chwila się uśmiechałam. Były też momenty przy których płakałam. Książka podobała mi się już od pierwszych stron i od początku ją pokochałam. Kocham historię Julie i Christophera. Mają oni tak wiele cudownych momentów.🤎 Bardzo spodobał mi się również wątek nielegalnych wyścigów i tajemnic rodziny.🤍 Nie mogę się już doczekać kolejnego tomu.🫶 Autorka też jest super osobą.😻
Początek był naprawdę fajny, ale z każdą kolejną stroną… masakra. Główna bohaterka na 3 spotkaniu z chłopakiem już wie, że to jej miłość życia XD (ledwo zamienili ze sobą kilka zdań)
Zaczynając od głównej bohaterki. Chyba dawno nie czytałam książki o głupszej dziewczynie, bo tutaj została tak poszkodowana i stworzona, że miałam ochotę zrobić dnf przez jej zachowanie. Nie raz, nie dwa i nie kilka razy. Nasza główna bohaterka z tego co pamiętam jest prawie dorosła lub jest już dorosła, chyba to drugie. Zachowuje się jakby miała z 12 lat. Jak tata nie wróci na obiad to popada w histerię, nie rozumie, że rodzice mogą się kłócić. Nie nosi nawet błyszczyka, bo jej mama zabrania, ale walić, że jest pełnoletnia. Jest wzorową uczennicą, a jej jedynym zajęciem jest nauka. Dosłownie. Nie wiem, to jest tak okropna postać, przepraszam, ale w sumie to nie przepraszam. Nie mogłam jej znieść w tej książce. Była tak sztuczną i głupią bohaterką, że miałam ochotę płakać.
Teraz przejdźmy do Chrisa, który uratował tę książkę przed dnf. On jest w miare fajnym i logicznym bohaterem. Zawsze gadał z głową i pomimo otoczki „bad boya” był fajną postacią, o której dobrze się czytało. Zabierał całą uwagę i skupiał ją na sobie, więc mogłam mieć chwilę spokoju od reszty.
Teraz muszę przejść do sytuacji z książki, albo tak ogólnie o książce. Czułam się, jakbym czytała kilka popularnych romansów splecionych w jedną pozycję. I to tak dosłownie. Tutaj powtarzały się sceny przypadkowo bardzo podobne do tych kultowych i znanych dla wielu czytelników. Szczególnie w momencie gry w butelkę, który bardzo zajechał mi after i był jeszcze jeden, gdzie poczułam typowe hell. I to nie jest tak, że ja mówię o wątku wykorzystywanym w wielu powieściach. O czymś powszechnym. To były po prostu parafrazy tych sytuacji, kultowych momentów, które zna każdy.
Również nie mogę zapomnieć o rzekomej nienawiści głównych bohaterów, która była bardziej bipolarna niż Clark. Julie znienawidziła Chrisa, po czym pozwoliła mu zabrać ją w oddalone miejsce od ludzi, ciemne i zamknięte dla publiczności. Wtedy chyba zapomina o tym, że zniszczył jej życie. Po czym wychodzą z tego pomieszczenia i zachowuje się jakby złamał jej serce. No i tak toczy się ich znajomość przez nie wiem tydzień? Nienawidzą się, a potem robią takie rzeczy, które wymagają ogromnego zaufania, którym nie darzysz osoby, której nienawidzisz. Boże. Ale to nie wszystko. Po chyba dwóch tygodniach wyznają sobie miłość. Tak. Znają się dwa tygodnie i są swoim całym światem ( wczoraj się nienawidzili ), są gotowi zrobić wszystko dla drugiego ( przed chwilą się nienawidzili ), planują razem przyszłość ( tak, nienawidzili się chwile temu). No cóż, więcej tego chyba nie muszę komentować.
Czytając tę książkę czułam się jak uczestniczka melodramatu. Tam działo się wiele i autotka wiele chciała wcisnąć, ale i tak to było cholernie nudne. Potem czytałam już tylko dla wrażen i chęci poznania zakończenia. No absurd gonił absurd. Wybaczcie mi, ale na prawdę to jest źle rozpisana książka, której brakuje logiki i sensu.
Osobiście nie polecam tej pozycji, ale pamiętajcie, że to tylko jest moje zdanie, które zawsze może różnić się od waszego. Niemniej jeżeli nadal jesteście chętni do wyrobienia własnego zdania na temat tej książki, to śmiało!!
Podeszłam do niej bez żadnych oczekiwań. Wiedziałam, że może mi się nie spodobać, ale nie myślałam, że aż tak💀
Wiele wątków było tam BARDZO ALE TO BARDZO od czapy. Nic się tam nie układało. Niektóre rzeczy były już tam brane tak bardzo na siłę… Na przykład mafia. To absolutnie nie było nam potrzebne. Dodatkowo plot twisty nie były plot twistami bo większość sytuacji dało się przewidzieć.
Główni bohaterowie to chyba jakiś eksperyment społeczny XDDD Podobno mają 18 lat a zachowują się gorzej niż nie jedni czternastolatkowie.
Ich relacja też była tak z dupy wzięta no błagam. Po jednym spotkaniu poza szkoła (w szkole też nie mieli prawie w ogóle interakcji) już Julie wyobrażała sobie nie wiadomo co z Chrisem💀 Dziewczyno czego ty oczekiwałaś? Że po jednym spotkaniu jesteście już kochającą się parą? Zejdź na ziemię.
Główny bohater wcale nie był lepszy od Julie XDDD Za każdym razem, gdy pomiędzy nimi dochodziło do jakiegoś konfliktu (gdzie zazwyczaj do Chris był ich powodem), to zawsze próbował zrzucić winę na Julie. Tak mnie to denerwowało…. Potem oczywiście udawał niewiniątko i przecież to wszystko tak go zabolało NO I DOBRZE MIAŁO BOLEĆ
Bohaterowie nie brali żadnych lekcji z tego co tam się działo. Julie biegła do Chrisa jak tylko coś powiedział słodkiego (spojler wcale nie było słodkie), a on rozwiązywał problemy agresją i zatajał przed nią mnóstwo rzeczy. Dodatkowo nasz ulubiony poboczny bohater Liam, tak mnie denerwował, że myślałam, że coś rozwalę🥰🥰 Jeśli dla kogoś tak wygląda przyjaźń to chyba nie chcę z tą osobą się przyjaźnić.
Ta książka to jeden wielki absurd. Tyle rzeczy było tam nie realnych i oderwanych od rzeczywistości, że mogłabym w nieskończoność wymieniać. Ogromne rozczarowanie:((
Bardzo długo próbowałam przełamać się do przeczytania tej książki z powodu dwumiesięcznego już zastoju czytelniczego, plus masy nauki, co później okazało się zupełnie błahe, ponieważ książka ta była bardzo przyjemna. Mimo, iż jest to taki typowy romans, w szkole pojawia się nowy chłopak i klasowa kujonka się w nim zakochuje i razem tworzą cudowny słodki związek. Jednak w tej książce jest coś wyjątkowego. Na samym początku, przyznam, że oceniłam ją przez pryzmat typowości, do mniej niż połowy książki miałam duży problem z czytaniem jej, serio ogromny. Jednak gdy relacja głównych bohaterów zaczęła się rozwijać moje odczucia co do tej historii znacznie się zmieniły. Już od pierwszych stron widzimy, że jest to historia o dojrzewaniu, poznawaniu miłości, a przede wszystkim o poznawaniu samego siebie. Julie - główna bohaterka ma osiemnaście lat, i gdy do klasy wchodzi nowy uczeń - Christopher dziewczyna już wie, że nie skończy się to dobrze. Podczas swojego życia dziewczyna nie poznała smaku miłości, czy chociażby normalnego nastoletniego życia, wychodzenie ze znajomymi, czy jakieś wspólne wyjazdy, ponieważ przez całe swoję życie miała tylko jednego przyjaciela, który był w niej zabójczo zakochany, co później okazało się też przyczyną rozpadu ich znajomości. Nie chciał, żeby dziewczyna miała jakąkolwiek relacje z Christipher’em wręcz odciągał ją od niego w każdy sposób, ponieważ chciał mieć ją dla siebie. Główni bohaterowie budzili we mnie bardzo dużo uczuć pozytywnych jak i tych negatywnych, chociażby złość, ale w dobrym znaczeniu. W książce widzimy również jak bardzo zależy im by to wyszło, by wreszcie poznali smak pierwszej miłości. Ich historia nie jest idealna, zawiera w sobie sporo wzlotów i upadków, jednakże czuć, że mogłaby być prawdziwa, ponieważ nie jest idealna i sztuczna. Z czystym sumieniem mogę polecić wam tę książkę, serio, jest świetna❤️
Byłam nastawiona do tej książki bardzo pozytywnie - do przeczytania zachęciły mnie jej motywy: •𝑜𝑠𝑡𝑎𝑡𝑛𝑖 𝑟𝑜𝑘 𝑙𝑖𝑐𝑒𝑢𝑚 •𝑒𝑙𝑒𝑘𝑡𝑟𝑦𝑧𝑢𝑗𝑎̨𝑐𝑒 𝑢𝑐𝑧𝑢𝑐𝑖𝑒 •𝑛𝑖𝑒𝑙𝑒𝑔𝑎𝑙𝑛𝑒 𝑤𝑦𝑠́𝑐𝑖𝑔𝑖 •𝑚𝑟𝑜𝑐𝑧𝑛𝑒 𝑡𝑎𝑗𝑒𝑚𝑛𝑖𝑐𝑒 •𝑦𝑜𝑢𝑛𝑔 𝑎𝑑𝑢𝑙𝑡 Po przeczytaniu prologu, który bardzo mi się spodobał, byłam zaintrygowana i chciałam kontynuować czytanie.
Niestety moje zaintrygowanie zmalało już po przeczytaniu pierwszego rozdziału. Już po pierwszych stronach 𝐤𝐞𝐞𝐩 𝐭𝐡𝐚𝐭 𝐬𝐞𝐜𝐫𝐞𝐭 wiedziałam, że niestety nie polubię się ze stylem pisania autorki. W książce jest dla mnie zdecydowanie za dużo opisów przez co przeczytanie dosłownie kilku rozdziałów zmęczyło mnie i zajęło strasznie dużo czasu, a nie są one długie. Dodatkowo dialogi były dla mnie strasznie dziecinne i nierealistyczne. Tak samo jest niestety z bohaterami i ich zachowaniem. Od samego początku się z nimi nie polubiłam, byli dla mnie bezbarwni, płytcy i strasznie zmienni. Pierwsze pojawienie się głównego bohatera sprawiło, że przerwałam czytanie z powodu zirytowania i niechęci. Wróciłam do książki dopiero po jakimś czasie. Nie rozumiem jego często bezpodstawnych zachowań przez co strasznie mnie irytował.
Podczas czytania czułam, że 𝐤𝐞𝐞𝐩 𝐭𝐡𝐚𝐭 𝐬𝐞𝐜𝐫𝐞𝐭 wprowadza mnie w zastój i nie spędzam przy niej dobrze czasu, tylko się z nią męczę, dlatego musiałam jej niestety dać DNF. Nie była to książka dla mnie, ale mam nadzieję, że jeśli macie ją w planach, to spodoba wam się ona dużo bardziej niż mi!
Przychodzę do was z historią Christophera i Julie. Ona wzorowa uczennica, a on uroczy bad boy.
Jestem w totalnym szoku jeśli chodzi o tą książkę. Można by o niej powiedzieć naprawdę wiele, a przede wszystkim to, że na samym początku mnie trochę nudziła. Jednak z każdą stroną ta historia się rozkręcała.
Jest zawarte w niej tak wiele tajemnic i niedomówień, że sama zastanawiam się nad tym jak można to wszystko pojąć.
Sama książka jest dobrze napisana. Co prawda niektóre sytuacje dla mnie były nudne i myślałam, że będzie taka do końca. Ale się myliłam. Co prawda ostatnie 100 stron były dla mnie szokujące dlatego też zdecydowałam się napisać o niej.
Opisy scen były bardzo szczegółowe, szczególnie jeśli chodzi o ubiory, jednak brakło mi tego dreszczyku podczas czytania scen bardziej intymnych. Jednak rozumiem też autorkę, nie każdy lubi opisywać takie sceny. Rozdziały były też w miarę okay, co prawda jestem miłośniczką długich rozdziałów ale dzięki temu szybciej się czytało.
Miałam taki emocjonalny rollercoaster, że czasami niedowierzałam w niektórych sytuacjach. A szczególnie już pod koniec książki.
Zakończenie książki cóż tutaj można by powiedzieć, że całkowicie się nie spodziewałam takiego zakończenia aczkolwiek cieszę się, że tak się zakończyła.
Wiem, że będzie kontynuowacja historii dlatego też ciekami na drugi tom.
Ogólnie to książkę oceniam na takie mocne 4️⃣⭐|5️⃣⭐
Przez połowę książki uznawałam tą książkę za totalnego gniota-serio randomowe decyzje bohaterki, jej zmiany w dosłownie nieodpowiednich momentach strasznie mnie odpychały (w dalszej części książki niestety dalej to było). Jest tu kilka niedociągnięć, w pewnym stopniu czułam jakbym czytała wersję przed korektą. Druga połowa książki była nieco lepsza, postarałam się wyłączyć „racjonalne myślenie” i po prostu czytać. Fakt - jest to książka posiadająca masę plot twistów, myślałam że będzie to raczej słodka młodzieżówka (sugerowałam się wiekiem z tyłu okładki), a okazało się być zdecydowanie bardziej dynamiczna. Ostatnie sto stron faktycznie bardziej mi się spodobały i jeśli w takim stylu będzie napisany drugi tom to myślę, że może mi się spodobać bardziej. Jeśli chodzi o styl pisania - na początku miałam wrażenie, że rozmowy między bohaterami są strasznie sztuczne? Takie bez żadnych emocji, ale potem poprawiły się - zdecydowanie na plus! Podsumowując im dalej w las tym lepiej💗
Bardzo się cieszę, że Niezwykłe w końcu wydało coś porządnego :) Piękna książka- zarówno w środku, jak i na zewnątrz. Przepiękne przedstawienie trudnej, prawdziwej relacji i bohaterowie, którzy zostają w pamięci na długo. Stereotypowa grzeczna dziewczynka która odkrywa siebie i zagubiony młody mężczyzna który dla niej jest w stanie się otworzyć ❤️ trudna, skomplikowana, ale jednocześnie subtelna i pełna pasji książka. Z początku nie zauważyłam że jest to część pierwsza ale bardzo się cieszę że będę mogła poznać dalsze losy Chrisa i Julie. Chciałabym żeby na rynku literackim pojawiało się więcej takich książek. Piękna historia, piękne pióro nowej autorki i piękna kreacja postaci. Bardzo polecam :)
To było przyjemne, miło mi się czytało i poznawało ten świat. Julie jest ekstremalnie grzeczną osiemnastolatką wychowaną przez bardzo dziwnych rodziców. co mam na myśli już mówię, Julie ma zakaz malowania się, jest wychowywana w sposób bardzo rygorystyczny a gdy dostała ocenę dobrą to rodzice byli wściekli. ojca nie ma częściej niż jest. a mamuśka żyje dla plotek z koleżankami, przysiagam znienawidziłam już ją na pierwszych stronach.. Christopher to niegrzeczny chłopiec ale ma w sobie to coś. Jestem bardzo ciekawą postacią.. pokazuje naszej Julie świecące rybki, zabiera ją z domu, żeby nie siedziała sama.
styl pisania Marty uwielbiam, serio jej lekkość pisania jest cudowna
Miałam duże oczekiwania, a się zawiodłam. Początek nudny, za duzo opisow nic sie takiego trzymajacego w napieciu nie bylo, strasznie denerwowała mnie głowna bohaterka, to ze kochal ją jej najlepszy przyjaciel tez mnie denerowawalo. Dopiero pod koniec doslownie na ostatnie 30 stron zaczęła mnie interesować ta historia dlatego tam szanse drugiemu tomowi ale zakonczenie bylo strasznie wybrakowane bez zdanego WOW Spodziewalam sie placzu, lamentu a tu dupa
Muszę przyznać, że na początku miałam mieszane uczucia co do tej książki, wydawała mi się trochę nudna, ale kiedy akcja zaczęła się rozkręcać, totalnie mnie wciągnęła, aż nie mogłam się oderwać od czytania 👀 A potem chyba od połowy (lub trochę wcześniej) przepadłam! Jeny potrzebowałam takiej książki 🙏🏼totalnie cudowna, jestem zakochanaa i gdybym miała teraz przy sobie drugą część, od razu zaczęłabym ją czytać!! (a tak btw, Chris to teraz mój nowy książkowy mąż 😍🛐🛐)
Chciałam przeczytać tę książkę z racji iż i czytałam inną tej autorki która bardzo mi się podobała. Niestety, ta była bardzo słaba. Autorka gubiła się w akcji i było bardzo dużo takich błędów np. główna bohaterka z jednej strony jest mega pijana że ledwo stoi na nogach a po 2 minutach nagle postanawia być samodzielna i idzie na jakiś obiad do rodziców i jest totalnie trzeźwa. Jest mi bardzo przykro bo myślałam że znajdę nową ulubioną książkę :((
Totalnie nie,zacznijmy od tego ze główna bohaterka jest strasznie irytująca ma 18 lat a niektóre jej decyzje są podejmowane jakby miała 10. Długie i nudne opisy w książkach przez co czytałam to strasznie wolno i po dwóch stronach miałam ochotę to odłożyć. Dodatkowa jedna gwiazdka bo końcówka w miarę git
Szczerze po opisie spodziewałam się o wiele więcej. Opis miał potencjał i miałam nadzieję, że będzie się tutaj dużo działo. A laska zmienia zdanie częściej niż ja skarpetki. Raz go kocha, a raz nienawidzi i to się dzieje na 5 stronach. Nudna i tragiczna tak szczerze ta opowieść. Męczyłam się czytając to. Niestety kupiłam odrazu dwie części, co jak widać było błędem
„Keep That Secret” to książka która zawładnęła moim sercem już od pierwszych stron ❤️ autorka pokazała nam dobitnie wykreowany świat i bohaterów o których chyba nigdy nie zapomnę. Czekam na ich dalsze losy i następne części! 😘