Márton Evelin (Kolozsvár, 1980) író, rádiós és irodalmi szerkesztő. Új regényét elsősorban nyelvének sajátos groteszksége teszi lebilincselővé.
Farkas Endre a Maszol portálon megjelent beszélgetése során az is kiderült, hogy a szerzőnek Erdély a kedvenc "szigete", és legszívesebben újra Afrikába utazna. A kötetben, ahogy korábbi írásaiban is, újra és újra megjelenik az elszigetelődés, az elmagányosodás, ugyanakkor az emberi összefogásban, összehangolódásban való hit. A Solea Minor olyan témát dolgoz fel, ami az utóbbi években számos megközelítést kapott, jelesül az emberiség, a Föld pusztulását és az esetleges túlélők sorsát egy gyökeresen megváltozott világban. A túlélés kulcsa az összefogás, az összehangolt cselekvés lehet, ám az általa leírt szigeten szó sincs erről. Még a legnagyobb bajban is képtelenek volnánk az összetartásra? A sziget, ahol a történet játszódik szimbolikájában utalhat az erdélyi, különösen a székelyföldi magyarság helyzetére.
„Solea Minor” zabiera nas do Świata, który zniszczyła kataklizmosa. Trzynaście godzin ulewy, która zniszczyła kontynenty zmieniając je w szlam. Godziny, które sprawiły, że przepadły systemy i cywilizacje. Ocaleni zbili się na ostatniej wyspie, tytułowej Solei Minor. Niech nie zwiedzie Was „słodka” okładka polskiego wydania, ta powieść to najwyższa próbka węgierskiej współczesnej literatury. Autorka w wywiadach przyznaje, że jednym z jej ukochanych miejsc na świecie jest Tasmania, która posłużyła za inspirację do napisania tego dzieła.
„Wygłaszał gorzkie tyrady o katastrofalnych w skutkach nowych doświadczeniach i wiedzy, które zalewają go, od kiedy przejął spadek po dziadku. Cóż, niech sam dozorca powie, tylko szczerze, jaki jest sens rozumieć, że życie w izolacji - mówiąc dawnym językiem - oznacza po prosto samotność. Na co to komu?”
W tej często ironicznej dystopii autorka przemyca niepodważalne prawdy o nas samych. Izolacją oraz samotność to głównie motywy tej powieści, motywy, które często przewijają się w utworach autorki. Autorka często odnosi się również do siły współpracy, ale nie w „Solei Minor”. To wyspa absurdów i ślepych zaułków. Zniknęła płodność, przepadły kobiety, pojawiła się długowieczność, która uwypukla bezcelowość wielu zajęć, które postrzegamy jako sensowne.
Marton wskazuje literackim palcem na absurd pracy, jej powtarzalność oraz bezsens. Sklepikarz wciąż pakujący asortyment, którego już nie ma, czy geodeta prostujący pręty, które nikomu się nie przydadzą. Autorka z literacką swadą pokazuje wszystkie ludzkie przywary, bezsens wiary i nadmiaru wiedzy, która przynosi tylko większe cierpienie. Rozsiadałam się w tych rozważaniach rozpisanych na kilku bohaterów jak w wygodnym fotelu uniwersalnych prawd.
„Problemy psychiczne są powodowane całkowitą beznadzieją i zbyt dużą ilością konserw.” Na stronie 102 pada cytat, który totalnie mnie zakochał w tej książce bez reszty i ugruntował ją w mojej możliwej top książek tego roku. Rzadko w literaturze można się spotkać z dystopiami, które czyta się w tak humorystyczny i piekielnie zadziorny sposób.
Odwiedźcie literacki świat „Solei Minor”, nie pożałujecie tej podróży.
A Solea Minor a szerző saját bevallása szerint nem jelent semmit, igaz egy interjújában hozzáteszi ehhez, hogy "nem biztos". :) Szerintem sem, bár semminek is jó olvasmány. A vicces hangulatú világváge történeteknek amúgy is van egy bája.
Az olvasmány első fejezetei után olyan volt, mintha Moldoror énekeibe csavarodtam volna és Ekhó csontjain kellett volna átmásznom, hogy levegőshöz jussak.
Az elveszettséget, a civilizációnk kopását ilyen humorosan ritkán van szerencsém olvasni. Talán a Bányató tudott megnevettetni, ami hasonló kopást mutat be, csak a jelenünkben.