Poznaj mieszkańców ulicy Pogodnej i przekonaj się, że każda historia ma w sobie coś magicznego!
Kornelia Starska, pieszczotliwe nazywana przez czytelniczki Gwiazdeczką, jest niekwestionowaną królową powieści świątecznych. Co roku wydaje historie, które otulają niczym najcieplejszy wełniany szalik. Aż do tego roku. Niespodziewanie dopada ją kryzys twórczy i książka świąteczna staje pod znakiem zapytania. Wtedy redaktorka podsuwa jej historię tajemniczego jegomościa, który zawsze w grudniu obdarowuje okoliczne dzieci drobnymi prezentami.
Kim jest Mikołaj z ulicy Pogodnej? Dlaczego upodobał sobie tę najbardziej zapomnianą ulicę w mieście? I czy Kornelii uda się odkryć jego tożsamość i opisać w swojej książce?
Sięgnij po historię pachnącą pierniczkami i świerkowymi gałązkami, w której Joanna Szarańska po raz kolejny udowadnia, że w święta najważniejsi są ludzie.
Pisarka, żona, mama. Miłośniczka kawy, czekolady i dobrej książki. Autorka dwóch serii komediowych: Kalina w Malinach i Kronika pechowych wypadków oraz bestsellerowych Czterech płatków śniegu i ich kontynuacji – Anioł na śniegu oraz Choinka cała w śniegu.
Najchętniej pisze o świcie, gdy cały dom pogrążony jest we śnie. W swojej twórczości stara się nieść uśmiech i nadzieję. Przez lata związana z Fundacją Miasto Słów oraz Klubem z Kawą nad Książką. Mieszka pod Krakowem wraz z mężem, córeczką oraz gangiem niesfornych czworonogów.
Mikołaj z ulicy Pogodniej....nie mogłam chyba trafić na bardziej pogodna powieść w te szare noworoczne dni 😁🎄❄️ ciepła historia o tajemniczym Mikołaju, który obdarowuje drobiazgami dzieci z tytułowej ulicy! Joanna Szatańska tak dobrze prowadzi historię, że mimo iż mialam.rozne podejrzenia kim jest sekretny darczyńca, do samego końca nie byłam pewna jego tożsamości i jak się okazało....nie byłam nawet blisko 🤣🙈 cudowna historia o pisarce szukającej natchnienia, o dzieciach tęskniących za mamą, o matce tęskniącej za synem.....mieszkańcy ulicy Pogodnej to "stara gwardia" jak sami o sobie mówią, liczą na to, że ulica nie umrze wraz z nimi! Serdecznie polecam, na pewno uśmiechnięci w się nie raz czytając te książkę 😁
Książka ma niesamowity klimat. Pani Joasia słowami maluje jak najwspanialszy malarz sprawiając,że czytelnik ma przed oczami wszystko to o czym czyta. Ta historia przepełniona jest śmiechem,przyjaźnią,zapachami szarlotki,piernikow i pierogów z kapustą . To historia zwykłych ludzi którzy są dla siebie wsparciem. Którzy mimo,że mieszkają na najbrzydszej ulicy dzieki solidarności tworzą niesamowitą wspólnotę,a na tej zapomnianej przez wszystkich ulicy dzieją się prawdziwe cuda. Autorka pokazuje to co powinno być tak oczywiste....a co gubi się w dzisiejszym świecie,szacunek,dobre słowo,chwila rozmowy,bezinteresowna pomoc...tak niewiele....a tak trudne czasami. Ta książka porusza czułe struny w sercu...chciałabym spędzić święta wśród takich ludzi.
Kornelia jest poczytną pisarką, która jest znana w szerokim świecie jako autorka najpiękniejszych świątecznych historii. W tym roku dopadł ją kryzys i to nie kryzys byle jaki, tylko taki na amen, bo nawet zapach cynamonu odrzuca Nel, a co za tym idzie, udręczona kobieta nie dała rady napisać nawet połowy rozdziału. Wspierająca i ponaglająca ją redaktorka wpadła na pomysł, by w ramach inspiracji Kornelia odwiedziła ulicę Pogodną, która słynie z dekorowania drzew szalikami oraz tajemniczego Mikołaja, który co roku zostawia pod drzewami upominki dla dzieci z sąsiedztwa. Bestsellerowa autorka postanawia odkryć prawdę o Mikołaju i pod przykrywką pisania kryminału melduje się w barze Rozgwiazda. Kornelii przyjdzie spędzić niezapomniany czas z mieszkańcami ulicy Pogodnej, a może przy okazji wróci wena?
Po przeczytaniu „Mikołaja z ulicy Pogodnej” stwierdzam, że ta historia pachnie pierniczkami, szarlotką i mieszanką herbat z cukierni Pani Pelagii, czule tuli czytelnika w swoich ramionach, niczym kolorowe szaliki zdobiące drzewa, otacza dobrym słowem jak Pani Mirosława z baru Rozgwiazda.
Jednak początkowo nasza znajomość nie była wcale taka kolorowa i otulająca. Twórczość Pani Szarańskiej kocham od dawna, a największą miłością darzę „Dziś zanucę ci kolędę” oraz „Krainę zeszłorocznych choinek” i jakie było moje zdziwienie, że „Mikołaj…” początkowo się tak bardzo od nich różni. Przez dobrą połowę książki w ogóle nie poczułam ducha świąt, była to dla mnie ciekawa historia komediowa, bo więcej dostrzegałam w niej zabawnych sytuacji i dialogów niż wzruszeń i serca poruszeń.
Ale w pewnym momencie autorka znowu to robi! Znowu chwyta za serce i pokazuje czytelnikowi uniwersalne prawdy życia i tutaj zaczynają się plusy tej książki, których dostrzegałam sporo.
Pierwsze, co mnie urzekło, to wzmianka o „Krainie zeszłorocznych choinek” podczas rozmowy bohaterów. Jako fanka tej historii miałam mega frajdę, gdy przeczytałam ten fragment!
Drugie - poczucie humoru, którego nie można odmówić autorce. Nie zliczę ile razy uśmiechałam się w trakcie lektury. Niektóre sytuacje, bohaterowie oraz dialogi są naprawdę zabawne i to ogromnie mi się podoba. Pani Szarańska idealnie trafiła w moje poczucie humoru.
Kolejny plus to przedstawienie ulicy Pogodnej. Zdaje się, że o tej ulicy zapomniał cały świat - jest brudna i zaniedbana, a jednak właśnie na ulicy Pogodnej, a nie na Parkowej, dzieją się cuda. To właśnie tutaj mieszkańcy wspierają się jak nikt nigdzie, to tutaj można poczuć solidarność, dobro, ciepło i wsparcie. Dla każdej osoby mieszkańcy służą dobrym słowem i uczynkiem nie chcąc nic w zamian. Ich dobre serce nie jest na pokaz, dobro płynie w ich żyłach i działa niczym magiczne zaklęcie. To dzięki mieszkańcom ulica Pogodna jest tak wyjątkowa, bo ta pogodność mieszka w ich sercu i nią zarażają każdego, bez względu na okoliczności.
W trakcie lektury poznamy historie bohaterów. Będą te wesołe i podnoszące na duchu, ale także te smutne, skłaniające do refleksji i uświadamiające, co jest ważne w życiu.
„Mikołaj z ulicy Pogodnej” potrzebuje czasu, by się rozkręcić, to fakt, ale gdy już ruszy, to rwie niczym z kopyta i porywa czytelnika w niezapomnianą podróż. Jest to podróż przez życie osób takich jak ja i Wy, każdy z nas doświadczył różnych sytuacji w życiu, tak samo bohaterowie naszej książki. Podczas tej podróży wzruszycie się nie raz i nie raz się zaśmiejecie. A kto wie, może przy okazji uda się wstąpić na pierogi do Rozgwiazdy?
Jejku jak tę książkę się dobrze czytało. Jak przyjemnie. Była taka komfortowa ❤️. Brakowało mi tylko takiego śniegu za oknem, jaki był w książce. Ale tak poza tym to cudowna historia, która otulała i wywoływała wspomnienia z dzieciństwa ❤️. No uwielbiam ją ❤️.
Kornelię, pisarkę książek świątecznych, dopada zastój. Wydała tak wiele książek świątecznych, dzięki którym stała się bardzo znaną i lubianą autorką. Ma rzesze wiernych czytelniczek. Jednak, coś nagle staje jej na przeszkodzie, sama nie wie co, ale nie może się przełamać, by napisać kolejną, ciepłą i otulającą powieść świąteczną. W tym problemie postanawia jej pomóc oczywiście jej menadżerka i przyjaciółka w jednym. Podrzuca jej kilka ciekawych tematów, które mogłaby rozwinąć w swojej nowej książce. I tak wpadają na ulicę Pogodną. I choć na pierwszy rzut okna nie wydaje się być ona ani ładna, ani zadbana. To jednak naprawdę jest Pogodna. Jest ciepła i taka dobra. Bo to, że ulica tak wygląda nie jest winą mieszkańców. A mieszkańcy, którzy przy niej mieszkają są cudownymi ludźmi, którzy gotowi są wzajemnie pomóc nie tylko sobie nawzajem, ale także nowej osobie, która pojawia się na ich ulicy. W przypadku naszej pisarce Kornelii. Jednak kobieta nie chciała zdradzić się ze swoim zamiarem. Coś niecoś zostało powiedziane mieszkańcom, jednak nie cała przedstawiona im historia była prawdą. Jak zareagują kiedy dowiedzą się tej prawdy? Czy do tego czasu zdążą polubić Kornelię i traktować "jak swoją"? Dowiecie się tego wszystkiego kiedy sięgnęliście po książkę. Ja was do tego ogromnie. OGROMNIE zachęcam. Bo ta książka jest cudowna. Nie mogę przestać się uśmiechać po jej przeczytaniu. Były też momenty, kiedy czułam wzruszenie, ale tak naprawdę, ta książka jest jak dobry przyjaciel, który przyjdzie, przytuli i pocieszy ❤️. Aż było mi szkoda jak ją skończyłam 🥹.
Polecam ogromnie ❤️. Piękna jest. Przy okazji jest idealna na prezent, gdyby ktoś szukał pod choinkę ❤️.
Wyobrażacie sobie święta bez książki Joanny Szarańskiej? Odpowiedź jest jednoznaczna: NIE. Również tym razem autorka postanowiła napisać ciepłą i otuloną magią świątecznego oczekiwania historię. Bohaterka książki jak Pani Joanna, również była autorką powieści świątecznych, z tą różnicą, że nasza Kornelia przechodziła kryzys twórczy. Pomocą w jego zażegnaniu okazał się pobyt na ulicy Pogodnej. Zapomnianej, okraszonej nienajlepszą sławą ulicy, na której raz w roku dzieją się cuda. To właśnie one stały się inspiracją do nowej książki bohaterki. Jednak zanim ta powstała, czytelnik mógł poczuć to, czego oczekuje się od takich pozycji. Sprawiły, że w sercu zagościł spokój, a w duszy rozgościło przyjemne ciepło. Ego zostało całkowicie połechtane, a nieprzyjemna aura panująca za oknem, chwilowo zapomniana. To wszystko dzięki zdarzeniom z ulicy Pogodnej. Jej niezwykle przyjaznym mieszkańcom, którzy mają piękne tradycje i celebrują je każdego roku. Wspólne lepienie pierogów, dekorowanie pierniczków czy dekorowanie drzewek, które były niezwykle ważną częścią tej historii. Do tego wszystkiego tajemniczy Mikołaj, rok w rok przynoszący dzieciom małe drobnostki, wywołujące uśmiech zarówno u pociech, jak i samych dorosłych. "Mikołaj z ulicy Pogodnej" to książka nie tylko o tytułowym Mikołaju. To historia każdego mieszkańca tej części miasta. Indywidualna, niepowtarzalna, z mniejszymi bądź większymi troskami, ale także z wielkim sercem i przywiązaniem do miejsca, w którym mieszka. Ujęła mnie dobroć wylewająca się z każdej strony tej powieści. Otulała niczym ciepły kocyk i sprawiła, że nie chciałam pożegnać mieszkańców tej ulicy. Wiele było tu elementów świątecznej magii, tradycji związanych z tym czasem, oczekiwania i pięknej sąsiedzkiej pomocy i wiele życzliwości. Jeśli lubicie ciepłe książki, piękne jak płatki śniegu, to "Mikołaj z ulicy Pogodnej" będzie idealny.
Zacznę może od tego, że historia ulicy Pogodnej w 100% zdobyła moje serce. Bo to właśnie jedna z tych ciepłych książek, które swoją akcją wciągają od początku do końca. Ogólnie nie przepadam za świątecznymi książkami i myślałam, że w tym roku nie trafię na żadną lekturę, która w jakikolwiek sposób mnie zainteresuje. A tu proszę. Pojawił się "Mikołaj z ulicy Pogodnej" i od razu się zakochałam 😂
W końcu trafiłam na książkę, w której klimat świąt był tak bardzo wyczuwalny. Chociaż opis ulicy Pogodnej nie zachęcał do jej zwiedzania, ani nawet do zapuszczania się w tamtą stronę, zima i spadający śnieg zrobiły dobrą robotę. Dodatkowo uroku dodawał tajemniczy Mikołaj i szaliki, jako dekoracja świąteczna. Aż chciałabym przenieść się na Pogodną i zobaczyć to na własne oczy. A szczególnie mogłabym zamieszkać w Szarlotce, wśród tych wszystkich przepysznych wypieków. Mam słabość do słodyczy, więc wszelką wzmianka o jedzeniu jest dla mnie mile widziana 😂
Naprawdę bardzo dobrze bawiłam się podczas czytania, a historię każdego mieszkańca ulicy Pogodnej poznawałam z wielką chęcią. Nie sądziłam, że w tak ponurej i zapomnianej przez wszystkich części miasta, żyje tak wielu cudownych ludzi. Ale przecież każdy powtarza, że nie ocenia się książki po okładce. A w tym przypadku to stwierdzenie zgadza się w zupełności.
Oczywiście na tej ulicy nie dzieją się tylko magiczne rzeczy. Jak wszędzie przytrafiają się dramaty, problemy i inne kłopoty, ale życzliwość i solidarność wśród mieszkańców sprawia, że wszystkie upadki stają się mniej bolesne.
Książka ma w sobie coś, co przyciąga i zachęca do czytania. Bije z niej ciepło, miłość, nadzieja i świąteczny klimat. Z czystym sercem mogę ją polecić dalej❤️
"Życzenia mają sens tylko wtedy, gdy płyną z głębi serca i naprawdę dotyczą tych, do których są kierowane”
Czytając „Mikołaja z ulicy Pogodnej”, wybieramy się w podróż po najbrzydszej i zapomnianej ulicy, którą co roku odwiedza tajemniczy Mikołaj. Kim jest i dlaczego rok w rok zostawia na ulicy prezenty dla dzieci mieszkających na Pogodnej?
To nie tylko historia Kornelii, która chce ponownie poczuć magię zaklętą w jej książkach, ale jest to tez historia mieszkańców tej przedziwnej ulicy. Stopniowo odkrywamy, kim są i przy okazji poszukujemy w ich opowieściach obecności słynnego Mikołaja. . . . . To moje pierwsze zetknięcie się z piórem autorki i przyznaję, że książka została napisana w piękny i bajkowy sposób. Nie wykluczam też tego, że z przyjemnością skuszę się do zapoznania z innymi książkami tej autorki.
Pierwsze strony pochłonęłam niemal za jednym posiedzeniem, jednak niestety w połowie książki coś sprawiło, że nie mogłam do końca wczuć się w historię, a nawet doświadczyłam mały kryzys czytelniczy.
Mimo to książka ma niesamowity klimat i dzięki niej mamy szansę przypomnieć sobie, czym tak naprawdę jest magia świąt. I dowiedzieć się kto jest Mikołajem z ulicy Pogodnej.
Kornelia Starska jest królowa powieści świątecznych. Każdego roku, wydaje historie, które otulają niczym najcieplejszy kocyk. Aż do tego roku. Dopada ją kryzys twórczy i książka świąteczna staje pod znakiem zapytania. Wtedy jej redaktorka podsyła jej temat książki: Mikołaj z ulicy Pogodnej. Jest to tajemniczy jegomość, który obdarowuje okoliczne dzieci prezentami.
Książki z tematyką świąteczną są moimi ulubionymi na zawsze. Dzięki nim jestem w stanie poczuć klimat zbliżających się świąt. Książka posiada ogrom bohaterów, jednak na samym początku mamy spis wszystkich, aby uniknąć pogubienia. Historia jest ogromnie ciepła, wypełniona miłością. Ulica Przytulna oddaje klimat małomiasteczkowości. Każdy, każdego wspiera i są jak jedna wielka rodzina. Wątek poszukiwania Mikołaja był bardzo dobrze poprowadzony. Każdy bohater został szeroko rozbudowany, możemy poznać historie z ich życia. To bardzo przywiązuje do tej książki.
Książka jest bardzo dobrze napisana, historia wciąga od pierwszych stron i nie puszcza aż do samego końca. Jest to historia o miłości, pełna ciepła i nadziei. Ogrzewa nawet w najzimniejsze dni. Chciałabym spędzić święta na takiej pylicy Przytulnej. Pełnej pysznego jedzonka w barze rozgwiazda czy kultowego sernika z cukierni szarlotka. Wątek romantyczny był bardzo dobrze napisany, dosłownie czułam iskry. Polecam zapoznać się z tą historią w okresie zimowym ❤️🎄
Wystraszyła mnie ilość bohaterów wymienionych "na dzień dobry", ale na szczęście nie odczułam w związku z tym żadnych niedogodności podczas lektury i dałam się ponieść historii. A opowiada ona o mieszkańcach najbardziej zaniedbanej ulicy w mieście, ulicy pełnej niespodzianek. Na początek autorka przeniosła mnie w lata dziewięćdziesiąte do czasów mojego beztroskiego dzieciństwa, gdzie pewien tajemniczy jegomość postanowił obdarować wszystkie dzieciaki z ulicy Pogodnej. Mijają lata a na Pogodnej coraz mniej dzieci. W poszukiwaniu inspiracji na świąteczną opowieść pewna znana, cierpiąca na blokadę twórczą pisarka, trafia tu w poszukiwaniu weny.
"Mikołaj z ulicy Pogodnej" Joanny Szarańskiej to historia o potędze dobrych uczynków, które ofiarowane bezinteresownie, potrafią wrócić do nas ze zdwojoną mocą! Powieść wciągnęła mnie od pierwszych stron i urzekła swoim klimatem. Ciepła, urocza i zabawna, w której świąteczne przygotowania przeplatają się z problemami dnia codziennego. Wprowadza wspaniałą atmosferę i tryska optymizmem. Rozbrzmiewa kolędami i pachnie piernikiem. Zachwyca lekkością i angażuje w sprawy bohaterów.
Kocham pióro Pani Joanny. Jej cudowny styl i lekkość która sprawia, że przez jej historie się płynie. Szczególnie pokochałam jej świąteczne wydanie. Tak było i tym razem.
Ulica Pogodna jest najbardziej zaniedbana, ponura, smutna i dziurawa. Ale jej mieszkańcy są cudownymi ludźmi Z Ulicą Pogodną wiąże się pewna historia, i to właśnie dlatego zjawia się na niej znana pisarka. Kornelia Starska, pieszczotliwe nazywana przez czytelniczki Gwiazdeczką, jest niekwestionowaną królową powieści świątecznych. Przyzwyczaiła swoich czytelników do cudownych opowieści, jednak w tym roku nie może pokonać blokady pisarskiej. Czy odkrycie tajemnicy z Pogodnej pomoże jej się odblokować? Kim jest tajemniczy Mikołaj? Nie ma przygotowań do świąt bez książki Pani Joanny. To już od wielu lat moja osobista tradycja. . Uwielbiam jak Pani Joasia kreuje swoich bohaterów- chcę ich poznać osobiście! Po raz kolejny udowadnia, że w święta najważniejsi są ludzie. Kocham jej styl i to jak pięknie wprowadza mnie w nastrój. Jej książki to must read. Polecam gorąco!
Poznaj mieszkańców ulicy Pogodnej i przekonaj się, że każda historia ma w sobie coś magicznego.
Uwielbiam książki gdzie tematem przewodnim są święta a w zasadzie przygotowania do nich. Ten magiczny czas spędzony w kuchni przepleciony jest śpiewem pięknych kolęd, których mogę słuchać bez końca. Powieść autorki również zabiera nas na Pogodną gdzie spotkamy mnóstwo wspaniałych bohaterów, a także tajemniczego Mikołaja o dobrym sercu, który wiele odda aby zobaczyć szczęście i szczery uśmiech dzieciaków.
Autorka oddała nam do rąk piękną, ciepłą i rodzinną oraz klimatyczną powieść, pełną emocji i poczuciem humoru. Historia od której ciężko się oderwać i która z pewnością pozostanie w naszych sercach. Autorka
Nie jest to pierwsza książka autorki,którą miałam przyjemność przeczytać. Cieszę się z tego ponieważ historie zimowe opisane w powieściach są pełne życia i rozmów przy jednym stole przez mieszkańców domu popijając herbatę, przy zapachu goździków i pomarańczy.
Książka bardzo mi się podobała i polecam ją jak najbardziej.
Muszę Wam się przyznać, że to już moja 3 świąteczna książka, którą zaczęłam czytać jeszcze w listopadzie 🙈 Pierwsza, to był kompletny niewypał i przerwałam w połowie czytania. Drugą jeszcze czytam. A trzecia to właśnie świeżo nabyta ,,Mikołaj z ulicy Pogodnej". Zaczęłam czytać w samolocie i przepadłam🙊 Historia od razu mnie wciągnęła i rozbawiła. Autorka stworzyła niesamowity klimat. To jest właśnie to! Takiej świątecznej książki szukałam😊🎅
👍🏻Urzekająca, ciepła opowieść o tajemniczym Świętym Mikołaju z ulicy Pogodnej, która może nie jest najurodziwszą ulicą, za to pełną wspaniałych i życzliwych mieszkańców. 👍🏻Cudowne opisy zimy przenoszą nas oczami wyobraźni do białej krainy śnieżek i ślizgawek❄️ 👍🏻Książkę bardzo przyjemnie się czyta. Dialogi poprowadzone są z humorem i polotem. Uwielbiam przedstawioną relację Kornelii z jej redaktorką🤭
Gorąco polecam wszystkim miłośnikom zimowej aury i świątecznych klimatów🎄🎅
Nominowana do tytułu najlepszej powieści świątecznej w 2025 roku (w moim prywatnym plebiscycie).
🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄
Jakaż to ciepła, świąteczna historia... Ulica Pogodna, najbrzydsza w mieście, na której czas się zatrzymał. Świat sam w sobie. Jakbyśmy wylądowali na Alasce i odkrywali wyczarowaną, alternatywną rzeczywistość. Mamy tu samych oryginałów, zadziwiających, ale z sercem na dłoni. Tak, ulica Pogodna jest niczym baśniowa, świąteczna kraina wypełniona dobrem, życzliwością, zainteresowaniem, pełna pomocnych dłoni i to stanowi o jej magii, cudownej mocy budzącej w sercu radość i nadzieję.
🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄🎀🎄
Nie od dziś Joanna Szarańska pisze piękne, pełne ciepła, klimatyczne powieści świąteczne. Od dziś jest jednak niekwestionowaną Królową Powieści Świątecznych w moim osobistym rankingu.
Oficjalnie kocham rodzinę Królów! Tomek i dwa jego nad wyraz rezolutne szkraby - Patryk i Matylda - to najlepsze, co tutaj dostałam. Czy mogę prosić o kontynuację ich historii? Będę bardzo ukontentowana!
Ta książka jest połączeniem "Listów do M." (wiecie - kilka historii i te sprawy, a w dodatku wątek Tomka i dzieciaków przypomina mi bardzo mocno jeden z tych filmowych) i serii "Cztery płatki śniegu" (chyba do dziś jestem oczarowana tą trylogią o bohaterach z jednej ulicy). Jest tu wiele fajnych rzeczy, ale wśród książek Joanny Szarańskiej są inne świąteczne opowieści, które podobały mi się dużo bardziej.
Autorka świątecznych powieści, szukająca weny na ulicy Pogodnej. Czy brzmi to świątecznie idealnie? A jeżeli dodam, że na tej ulicy jest tajemniczy Mikołaj, jegomość, który przynosi dzieciom prezenty i żaden rodzic nie jest w to zamieszany? Dla mnie to już brzmi obiecująco i zapowiada się jak książka, która będzie świetnym wstępem do klimatu świątecznego.
To nie jest tylko historia autorki i Mikołaja. Każdy bohater lub bohaterka powieści jest niezmiernie ważną jej częścią. Kryje się za nimi wiele historii, smutków, radości. Nikt nie został pominięty. Razem tworzą idealną całość ulicy Pogodnej. Bez nich wszystkich razem to by już nie była ta sama ulica. Wiedziałam, że to będzie ciepła książka. Nie wiedziałam, że tak mnie rozczuli końcówka, trafiając w najbardziej wrażliwy punkt mojej czytelniczej duszy.
Polecam z całego serca, nawet jeżeli zazwyczaj takich zimowych książek nie czytasz. “Mikołaj z ulicy Pogodnej” może uczynić cud i je polubisz, bo kiedy częściej cuda się zdarzają jak nie w Święta?
To jest przecudowna, przeciepła i przewzruszająca historia! Zżyłam się z bohaterami, trzymałam kciuki za lekki wątek romantyczny (ta istna wisienka na torcie) i w ogóle – a sam pomysł z dość niespotykanym, ale genialnym strojeniem drzewek na ulicy to zrobił swoją robotę, oj tak!
Przy wielu scenach łezka zakręciła mi się wokół oka albo serce ścisnęło ze wzruszenia. I po prostu uwielbiam Patryczka i Marylkę – przecież to najukochańsze dzieci na świecie! Historia cudowna! I to utulenia na wieczorne, zimowe wieczory. Kocham! ❤️
To moje pierwsze zetknięcie z piórem Szarańskiej i jestem pozytywnie zaskoczona. Jest to 7 powieść w klimacie świąt jaką przeczytałam tej zimy i muszę stwierdzić że najlepsza (a czytałam Witkiewicz, Kubik, Sońska, Tekieli, Formella i Wilczyńska). Ciepła, slodko-gorzka, z humorem, z wzruszeniem, ze śniegiem, trochę tajemnicza i zagadkowa, trochę magiczna i naiwna - ma wszystko czego ja szukam w takich powieściach.
tak jak już kilka razy miałam okazję wspomnieć uwielbiam książki świąteczne czy typowo z takim zimowym klimatem, mają one szczególne miejsce w sercu i kocham do nich co roku wracać. często też tylko dzięki nim udaje mi się poczuć klimat pięknych zimowych świąt, bo jak wiemy coraz rzadziej święta w Polsce mamy białe.
już rok temu miałam okazję poznać pióro autorki i szczerze mówiąc średnio przypadł mi on do gustu, lecz w tym roku znów pokusiłam się o sięgnięcie po książkę Joanny, bo bardzo zaciekawiła mnie cała koncepcja historii, którą mamy okazję poznać przy okazji tegorocznych świąt. klimat tej jednej uliczki, zapomnianej, odmiennej od reszty jest niesamowity! bardzo przyjemnie mi się czytało całość, bardzo przytulnie i momentami czułam się tak jakbym była po prostu w domu!
podczas czytania nie raz urzekły mnie wszystkie postacie mieszkające na ulicy Pogodnej, każda z nich miała wyjątkową historię, która bardzo często wzruszała do łez. jednak zdecydowanie najbardziej w pamięci zapadła mi postać Tomasza i jego słodkich dzieciaków, przez które nie raz śmiałam się do łez. cała historia niesamowicie mnie poruszyła, pokazała co jest w świętach najważniejsze i na co powinniśmy zwracać uwagę.
Tylko Joanna Szarańska umie jedną lekturą wywołać na mojej twarzy uśmiech, łzy wzruszenia w oczach, oraz tęsknotę za bohaterami, jak tylko przeczytam ostatnią stronę. 🥹❤️ Jakbym miała porównać tą książkę do innych powieści autorki, jest to połączenie ,,Czterech płatków śniegu" oraz ,,Krainy zeszłorocznych choinek", polecam! 🥰
Świąteczna opowieść. Kupiłam aż dwie, żeby przeczytać razem z przyjaciółką.
Początek był jak dla mnie zniechęcający - niezbyt ciekawy, też językowo za naturalistyczny. Szkoda, że nie został usunięty podczas edycji. Dalsza część była już jednak przyjemna w odbiorze, można spróbować.
„Mikołaj z ulicy Pogodnej” autorstwa Joanny Szafrańskiej to książka wypełniona świątecznym nastrojem 🎄. Autorka zabiera nas w niej, na ulicę Pogodną, która choć nie należy do tych malowniczych, jest piękna ludźmi, którzy na niej mieszkają. Poznajemy na niej wraz z główną bohaterką Kornelią Starską jej osobliwych mieszańców m.in.: ❄️ Mirosławę Bochenek właścicielkę baru „Rozgwiazda”, który zachwyca swoim jedzenie nie tylko mieszkańców ulicy Pogodnej, ❄️ Zuzannę Leśniak właścicielkę pasmanterii „Śliczna”, która pomimo swojego dojrzałego wieku kocha literaturę dziecięcą, ❄️ Pelagia Kornacka właścicielkę cukierni „Szarlotka”, z słodkościami którym nie da się oprzeć, ❄️ Paweł Jarząbek dentystę, który oprócz zafiksowania na punkcie zębów jest zafiksowany na punkcie złego stanu ulicy, dzielnie walczący z urzędem miasta, ❄️ Mikołaj z ulicy Pogodnej tajemniczego dostawcę świątecznych prezentów oraz wiele innych nie mniej barwnych postaci. Przeżywamy z nimi świąteczny czas ❄️🎄oraz towarzyszymy Kornelii w zbieraniu materiału i powstawaniu książki ✍🏻.
„Mikołaj z ulicy Pogodnej” to książka pełna świątecznego zapachu, ciepła, humoru oraz magii ✨. Autorka pisze lekko i maluje obraz ulicy Pogodnej w taki sposób, że czujemy się jakbyśmy tam byli i znali jej mieszkańców od lat. Ulica ma swój niepowtarzalny urok i aż chce się na niej zamieszkać. Bohaterowie powieści są wykreowani wiarygodnie i barwnie przez co od razu wzbudzają sympatię. Piękno Świąt nie jest w tej książce tylko tłem. Wypełnia ją po brzegi po przez klimatyczne opisy z najmniejszymi szczegółami 🎄.
Cudownie było podczas lektury przechadzać się ulicą Pogodną i obserwować życie jej mieszkańców. Ta książka to doskonała propozycja dla wszystkich, którzy lubią otulające i wzruszające historie. To książka, która sprawi, że poczujecie się jak w domu. Polecam ją z całego serca 🩷!
Dziękuję za zaufanie i egzemplarz do recenzji od wydawnictwa @czwartastrona, a Autorce @joannaszaranska za wspaniałą lekturę (współpraca reklamowa)🩷.