Antoni Tyszkowski upadł na dno. Katja nie chce go znać, służąca mu odpyskowuje, nawet pies go opuścił, a jego własna matka snuje smętną refleksję nad sensem macierzyństwa. W dodatku koszmarne włościańskie bachory włażą mu na plecy i mówią „wio!”. Ani hulanka, ani rękoczyny, ani kieliszek nie są w stanie poprawić mu nastroju. Gdy jego życie obraca się w gruzy, nadchodzi coś, co zmieni wszystko.
Zaraza.
Katja walczy jak żołnierz. Jej wrogiem jest śmierć, cholera i ciemny jak tabaka w rogu doktor Roztworowski. Za sojuszników ma jedynie zioła i Batkę, którego duch nie opuszcza jej w potrzebie. Tymczasem bieszczadzkie włości Tyszkowskich kryją w sobie wiele tajemnic i mrocznych legend, w których słowo „czaroducha” wywołuje najgorsze skojarzenia. Nieważne, że Katja chce pomóc – lud obrzuca ją wyzwiskami i czosnkiem, ostrzy widły i osinowe kołki, a wszystko po to, by uchronić się przed szalejącą epidemią…
Aż mnie ciarki przeszły! Niesamowita historia. Podziwiam jak fikcja miesza się tu z historią prawdziwych ludzi. W tej książce mamy już kilka perspektyw i każda z nich jest coraz bardziej absorbująca. Antoni wreszcie, powoli staje się człowiekiem.
W mojej opinii najlepiej napisana, ale przyniosła mi najmniej czytelniczej przyjemności. Jedynkę czytałam z ciekawością, chcąc się przekonać, dlaczego zbiera tyle pochwał. Dwójka była okropna, ale zanurzanie się w bagnie jakim jest umysł Antoniego, przyniosło mi odrobinę perwersyjnej przyjemności. Tutaj brnęłam do końca już chyba tylko samą siłą woli, więc z ciężkim sercem muszę przyznać, że Saga Rodu Tyszkowskich po prostu nie jest dla mnie, mimo że bardzo chciałam ją pokochać. Chyba za dużo rzeczy mnie tu wkurza, bym kiedyś sięgnęła po czwarty tom - nie mój humor, okropne postacie, wśród których nie ma żadnej, dosłownie żadnej, której chciałabym kibicować, zero wciągającej akcji. Rozminęłam się z tymi książkami całkowicie, one pojechały do Birczy, a ja zatrzymałam się w Tyrawie Wołoskiej, skąd pochodzi mój tato.
Nie wierzę, że Katja dalej ślepo wzdycha do dziedzica i cieszy ją śmierć Ludki. Nie chce mi się również wierzyć w to, że po kolejnej próbie gwałtu autorka pójdzie z fabułą w stronę, w której aptekarka zacznie pałać uczuciami do Tońcia. Trzeciej drogi chyba nie ma, a żadna z nich mi się nie podoba.
Żegnam się bez żalu, ze świadomością, że śmietniczek doniesie mi, co wydarzy się w części czwartej.
Ta seria z każdą kolejną książką niezmiennie wzbudza we mnie całą gamę emocji. Nieczęsto literatura potrafi obudzić we mnie tak złowieszcze myśli jak te o utopieniu niektórych bohaterów w Sanie.
4,5 Fenomenalny tom i cała seria. Nikt i nic nie jest tu czarno - białe, bohaterowie mają swoje demony z przeszłości lub teraźniejszości, a autorka nikogo nie oszczędza niezależnie czy ktoś ma dobre czy złe pobudki. Trzeci tom serwuje nam cały rollercoaster emocji , nadal potrafi to być ciepła historia , pełna humoru, ale też nie brakuje tu tragicznych wydarzeń, które nie ma siły, żeby pozostawiały obojętnym. Niesamowicie pochłaniająca książka, proszę dać mi więcej :)
Dawno nie wtłoczyłam w siebie kolejnych tomów serii. Historia pomieszana z fikcją, humor przeplata się z dramatem, jak w życiu, więc i bohaterowie to nie wydumane, jednowymiarowe postacie, tylko ludzie o motywacjach napędzanych emocjami, epoką i wychowaniem. Świetna pozycja. Pani Magdo, czekamy na kontynuację.
Ah. Człowiek spodziewa się jeszcze (co najmniej) jednego rozdziału, a tu już koniec. Wpadłam w te historie (jak i w poprzednie części) po same uszy i nawet nie wiem kiedy rzeczywistość przywolała mnie do siebie. Mam wrażenie, że ta część skoczyła się tak nagle. Jakby ktoś po prostu wyprosił mnie z posiadłości Jaśnie Państwa. Z lekko rozdartym serduszkiem czekam na kolejną część, bo jest to fantastyczna lektura. Uwielbiam! I bohaterów. I ten fantastyczny zielarski research! Kawał dobrej roboty!
Czekam niecierpliwie na kolejną część sagi, bo historia porywa. Pani Magda zręcznie posługuje się żartem, który zawsze jest niewymuszony i w punkt. Bohaterom nie brakuje ikry (no może poza Seppem, który jest jak rozgotowana klucha), kolejne strony po prostu się połyka, co raz parskają śmiechem lub rozdziawiając buzię z niedowierzania🙆
Zawóz w Bieszczadach, 1855 r. To właśnie tutaj głównie toczy się akcja trzeciego tomu Sagi Rodu Tyszkowskich.
Jakateryna Szylak nie ma łatwo. Miejscowa zielarka, która uratowała niejedno życie w okolicy przez cały czas uznawana jest za czarownice. Wrogo nastawieni mieszkańcy przed swoimi domami ustawili pełno wideł, aby odpędzić złe, wręcz szatańskie mocne. Jeszcze jakby tego wszystkiego było mało panicz Antoni Tyszkowski nie daje jej spokoju. Mężczyzna prowadzi hulaszczy tryb życia, nie stroni on od alkoholu w przeciwieństwie od swojego brata Józefa. Nieoczekiwanie wśród ludności wybucha epidemia cholery. Katja zostaje zatrudniona we dworskim szpitaliku, gdzie będzie musiała się zmierzyć z oryginalnymi praktykami lekarskimi oraz brakiem uznania i zaufania u umierających pacjentów. Dodatkowo pięćdziesięcioletnia wdowa Wiktoria Tyszkowska także liczy na pomoc w zielarski. Mianowicie pragnie, aby młoda dziewczyna pomogła jej zapobiec procesowi starzenia się.
Książka pełna jest intryg, zwrotów akcji oraz nieoczekiwanych wydarzeń. Niesie ze sobą wachlarz rozmaitych emocji od rozpaczy po zabawne sytuacje.
„Jemioła, klątwa i cholera” to niewątpliwie wciągająca lektura od której ciężko się oderwać. Została napisana pięknym językiem, pełnym archaizmów, dzięki czemu czytając tę książkę ma się wrażenie powrotu do przeszłości. A dokładnie do XIX wieku, gdzie ludziom brakowało wiedzy, społeczeństwo było podzielone oraz panowały rozmaite epidemie.
Świetne w tej książce jest równiej to, że na ostatniej stronie znajduje się kod QR. Po jego zeskanowaniu możemy obejrzeć materiały ilustracyjne dotyczące bohaterów oraz miejsce akcji powieści.
Gorąco polecam!
Bardzo dziękuję @mediarodzina.wydawnictwo za zaufanie, oraz chęć współpracy.
„Jemioła, klątwa i cholera” Magdy Skubisz to powieść, która przenosi czytelnika w malownicze Bieszczady XIX wieku, do czasów, gdy epidemia cholery stanowiła rzeczywiste zagrożenie dla społeczności. Ta misternie spleciona opowieść odsłania wiele warstw ludzkich losów i skomplikowanych relacji, czyniąc czytelnika uczestnikiem niezwykłych wydarzeń.
Fabuła powieści skupia się na losach bohaterów w obliczu epidemii cholery, która staje się kluczowym momentem w ich życiach. Antoni Tyszkowski, symbol upadku i zagubienia i walcząca z chorobą Katja stają się głównymi postaciami tej historii. Wątki miłosne, tajemnice związane z rodem Tyszkowskich oraz walka z chorobą składają się na wielowątkową opowieść, trzymającą czytelnika w napięciu.
Powieść nie tylko przedstawia rzeczywistość XIX-wiecznych Bieszczad, ale też ukazuje skomplikowane relacje społeczne i kulturowe panujące w tamtych czasach. Oskarżenia wobec Katji o praktyki magiczne związane z jej wiedzą na temat ziołolecznictwa stanowią ważny wątek, który ukazuje konflikt między tradycją a pragnieniem niesienia pomocy.
Autorka wykorzystuje tło historyczne do stworzenia barwnego świata, w którym odnajdujemy bogate odniesienia do wierzeń ludowych i społecznego podejścia do tajemniczych zjawisk. Skubisz doskonale balansuje realistyczne tło społeczne z elementami nadprzyrodzonymi, tworząc wyjątkowy klimat, który wciąga i zachęca do kontynuowania lektury.
Język autorki jest plastyczny i bogaty w szczegóły, co pozwala czytelnikowi wczuć się w atmosferę tamtych czasów. Jest też nieco archaiczny, dostosowany do czasów, w których rozgrywa się akcja. Z jednej strony stylizacja języka na przestarzały sprawia, że powieść jest oryginalna i bardzo klimatyczna, wydaje się też bardziej prawdziwa, z drugiej można mieć mały problem z szybkim odnalezieniem się w tej historii. Ponieważ jednak jest to już moje trzecie spotkanie z cyklem, przyzwyczaiłam się już do niego i odnalezienie w powieści nie sprawiło mi większych problemów.
Fabuła wciąga od pierwszych stron, a bogactwo emocji, ciekawe postaci i wartka akcja trzymają uwagę przez całą lekturę. Z klei narracja prowadzona z różnych perspektyw pozwala na wszechstronne poznanie bohaterów i ich losów. Silne postacie, wzbudzające sympatię lub niechęć, odgrywają istotną rolę w dynamicznej akcji. A emocje i napięcie nie ustępują jej pola.
„Jemioła, klątwa i cholera” to nie tylko opowieść o epidemii, ale też podróż do świata tajemnic i legend. Książka ukazuje siłę kobiecej determinacji, zderzenie tradycji z postępem i wierzenia, które kształtują losy bohaterów. To dzieło skłaniające do refleksji nad ludzką naturą i walką o przetrwanie w czasach zagrożeń. Powieść staje się fascynującym oknem w przeszłość, bogatym w szczegóły historyczne i społeczne, które uwydatniają niezwykłość historii opowiedzianej przez Magdę Skubisz.
Powieść porusza, angażuje i zaskakuje, stając się wartą uwagi propozycją dla czytelników pragnących wciągającej i zajmującej historii osadzonej w fascynującym kontekście historycznym. Ja się po raz kolejny bawiłam wyśmienicie z twórczością autorki i tę książkę oraz całą serię serdecznie Wam polecam.
Jemioła, klątwa i cholera” jest trzecim tomem Sagi Rodu Tyszkowskich. To pełna emocji podróż przez mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, w której losy bohaterów splatają się z tajemnicami i walką o przetrwanie w obliczu nieuchronnej śmierci.
Główny bohater, Antoni Tyszkowski, staje się symbolem upadku. Osamotniony i opuszczony przez najbliższych, w tym nawet przez swojego psa, musi zmierzyć się z nie tylko osobistymi tragediami, ale także z wyjątkowo nieprzychylnym otoczeniem.
Tymczasem Katja rozpoczyna prawdziwą walkę ze śmiercią. Wraz z pojawieniem się zarazy, akcja przybiera tempa, a czytelnik zostaje wtłoczony w wir działań i walki o życie każdego chorego.
Katja, bohaterka walcząca z zarazą, staje się nie tylko symbolem odwagi, o której pragniemy wiedzieć więcej. Jej walka z przeciwnościami losu, nie tylko epidemią, ale także społecznymi uprzedzeniami, nadaje tej historii głęboki wymiar emocjonalny. Sytuacji nie poprawiają szerzące się zabobony, a także złośliwy doktor, który buntuje społeczność przeciwko młodej zielarce.
Niezwykle interesujący jest też kontekst kulturowy, w którym osadzona jest powieść. Bieszczady, z ich tajemniczymi legendami i miejscowymi wierzeniami, stanowią fascynujące tło dla opowieści, dodając jej niepowtarzalny klimat.
Autorka sprawnie posługuje się metaforami i porównaniami, nadając opowieści głębię i intensywność. Przeplata ona elementy realistyczne z tajemniczymi, co tworzy fascynującą mieszankę klimatów. Język wykorzystywany w opisach choroby, śmierci i walki z zarazą jest surowy, ale jednocześnie poetycki, co dodaje narracji specyficznego tonu.
Język używany przez autorkę jest również elastyczny, dostosowując się do różnych aspektów opowieści – od opisu osobistych tragedii bohaterów po dynamiczne sceny walki z zarazą. Autorka za pomocą swojego pióra potrafi zarówno poruszyć czytelnika, jak i wywołać w nim uczucie niepokoju, współgrając z atmosferą trzymającej w napięciu fabuły.
„Jemioła, klątwa i cholera” to powieść, która nie tylko trzyma czytelnika w napięciu, ale także skłania do refleksji nad kondycją ludzką w obliczu zagrożenia. Mieszanka elementów,
dramatu społecznego i tajemniczej historii sprawia, że ta książka z pewnością przyciągnie uwagę czytelników poszukujących nietuzinkowych i głębokich opowieści.
,, Jemioła, klątwa i cholera to trzecia część Sagi Rodu Tyszkowskich. 🌿——🌿 W książce poznamy Katję, zielarkę, która pomimo tego, że swoimi ziołowymi lekarstwami uratowała już niejedno ludzkie życie, jest uznawana za Czarownicę, Babę Jagę, a nawet Królową Wiedźm Bieszczadzkich. Twierdzono, że duszę zaprzedała nawet samemu diabłu. Życie Jekataryny toczy się wokół Rodu Tyszkowskiego, a szczególnie,na nieczęści dziewczyny, wokół możnego hulaki- Antoniego. Nie daje jej spokoju. Zjawia się zawsze tam, gdzie może pojawić się ona. Jest przeciwieństwem swojego brata Józefa. Nie stroni od alkoholu. Antoni to niezwykle barwna postać. Nie raz swoimi przygodami wprawi nas- czytelników, w rozbawienie.
Wśród ludności pojawiła się epidemia cholery. Katji przyjdzie zmierzyć się z pracą w szpitalu, a w nim z niecodziennymi praktykami lekarskimi oraz nieprzychylnością śmiertelnie chorych pacjentów. Czy uda jej się przekonać chorych do jej ziołowych praktyk? Kto narazi się na klątwę? Czy pańskie zaloty zostaną w końcu odwzajemnione?- Musicie koniecznie przeczytać Sagę o rodzie Tyszkowskich. .🌿——🌿 Książka pochłonęła mnie w całości. To historia o mądrej dziewczynie, która potrafiła wykorzystać magiczną siłę ziół do leczenia przeróżnych chorób. Był to XIX, czas gdzie ludzie z braku podstawowej wiedzy, przejaw każdej ziołowej terapii traktowali jako czarną magię, a zielarki jako złe wiedźmy. Przeczytamy o widocznym podziale społeczeństwa, o miłości, która miejsca mieć w tamtych czasach nie powinno. Ujrzymy chorobliwą zazdrość, która zaślepi życie bohaterów
,,Jemioła, klątwa i choler” to cudowna książka, od której ciężko się oderwać. Napisana jest w pięknym stylu. Archaiczne słowa idealnie podkreślają charakter i lata, w której rozgrywa się akcja książki. Czytając tę powieść ma się wrażenie powrotu do przeszłości. Do czasów, gdzie panowały podziały wśród społeczeństwa oraz niekończące się epidemie. Książka mnie zachwyciła Polecam z całego serca.♥️
Mnie ta okładka totalnie magnetyzuje. Ma w sobie coś co nie pozwala odwracać wzroku. „Jemioła, klątwa i cholera” to tom trzeci sagi rodu Tyszkowskich. Poprzednie tomy czyli „Aptekarka” i „Czarci ogród” wciągnęłam szybko i z uwielbieniem. Bardzo ciekawią mnie tematy związane z medycyną naturalną. Szczerze mówiąc bardzo chętnie pogłębiłabym tę wiedzę i leczyła się tylko w taki sposób. Wierzę w szeptuchy i dawne sposoby na radzenie sobie z wieloma chorobami. Postać Katji jest absolutnie fascynująca. Z wypiekami na twarzy czytałam o jej poczynaniach. Chyba każdy spotkał się kiedyś z terminem „cholera”. To zaraza, która pochłonęła niezliczone ofiary, trudna do okiełznania, jeszcze trudniejsza do wyleczenia. Autorka kapitanie odrobiła pracę domową związana z tą chorobą! Nie mogę także pominąć tego z jaką gracją oddała ducha epoki, klimat tamtych czasów i zasady, które panowały jeśli chodzi o sfery klasy wyższej. Ta podróż do XIX wieku była dla mnie absolutnie ciekawa! Zaintrygował mnie także język, który jest absolutnym dopełnieniem tej historii! Pisarka świetnie wykreowała główną bohaterkę i kapitalnie pokazała jak były to trudne czasy nie tylko dla kobiet, ale także, albo zwłaszcza dla tych, które interesowały się medycyną. Cóż mogę więcej napisać? POLECAM! 8⭐️.
Antoni Tyszkowski sięga dna. Szaleje na wszystkie możliwe sposoby i naprawdę nikt go już nie szanuje. Katja walczy ze śmiertelnym wrogiem, a Wiktoria zderza się ze ścianą, gdy próbuje nawrócić swych synów. W tym tomie dzieje się naprawdę sporo, a ja wyczekuje już kolejne!
Dziś przychodzę z recenzją trzeciego tomu Sagi rodu Tyszkowskich "Jemioła, klątwa i cholera" Magdy Skubisz. W życiu Antoniego wszystko się sypie; Katja, dla której stracił głowę wciąż go unika, a jego matka robi mu wyrzuty o długi, maniery i pijatyki. Katja - młodziutka aptekarka osiada w leśniczówce i wraz z córkami swojego męża prowadzi w miarę spokojne życie. Ten pozorny spokój zaburza Wiktoria - matka Antoniego Tyszkowskiego, która aby nie dopuścić do związku syna z dziewczyną postanawia zabrać ją ze sobą na dwór jako pomoc dla poddanych, których trawi zaraza. Z malutkim tobołkiem, w którym najcenniejszym przedmiotem jest receptariusz, Katja rozpoczyna nierówną walkę z cholerą i ludźmi, którzy nie są jej w żaden sposób przychylni.
"Jemioła, klątwa i cholera" doskonale obrazuje, jak grubą kreską zostały podzielone klasy społeczne w XIX wieku. Nie było tu miejsca na mezalianse, a wszelkie spoufalania wiązały się z natychmiastowym skandalem. Autorka zręczne prowadzi fabułę okraszając ją bogatymi opisami krajobrazów i roślin. Postać głównej bohaterki jest bardzo dojrzała i wyrazista, szczególnie jeśli uświadomimy sobie, w jakich czasach przyszło jej żyć. Autorka umiejętnie wplata wątki folklorystyczne i historyczne, które tworzą bogate tło dla opowieści. Język jest barwny i obrazowy, pełen archaizmów, co pozwala z łatwością wczuć się w atmosferę powieści. "Jemioła, klątwa i cholera" mocno wciąga i jest niezapomnianym doświadczeniem czytelniczym. Mimo tego, że zaczęłam czytać od trzeciego tomu, czym prędzej będę nadrabiać pozostałe części.
"Jemioła, klątwa i cholera" to powieść, która przeniesie nas w odległe czasy, jakże inne od współczesnych. Czasy trudne, ale bardzo ważne dla naszej historii. Pani Magda ukazuje nam tu nierówną walkę z epidemią cholery, która uśmierca ludzi. Niestety nie poznałam wcześniejszych części, jednak nie przeszkadzało mi to dobrze poznać bohaterów i zaznajomić się z ich losami. Katja to wyjątkowa kobieta. Silna, odważna, mądra, dobra...jej chęć niesienia pomocy spotyka się z murem że strony ludzi, będących odzwierciedleniem patriarchalnego świata. Poza tym oczywistym przesłaniem, które jest bardzo ważne dla nas, książka prezentuje walory poznawcze. Niesamowita wiedza na temat ziół, ich właściwości i sposobów przyrządzania jest tu równie ważnym elementem, którym autorka się z nami dzieli. Sam pomysł na fabułę jest świetny, a narracja bardzo umiejętnie poprowadzona. Spotkamy tu dobrze wykreowanych bohaterów, którzy wzbudzają sympatię lub niechęć Akcja jest dynamiczna, dzieje się dużo ... Emocji również tu nie zabraknie. A samo zakończenie? Świetne, z ogromnym potencjałem na rozwinięcie , którego będę wypatrywać. Ta powieść jest naprawdę warta poznania.
Trzeci tom serii „Saga rodu Tyszkowskich” Tym razem poznajemy historię z perspektywy Wiktorii Tyszkowskiej, matki jaśnie pana. Katja dalej mieszka w leśniczówce, pomaga chorym, unika szlachcica. Od Antoniego nawet własny pies się odsunął, a matka skreśliła. Włościańskie dzieci i służące mają za nic jego autorytet i pańskość. Czy może być gorzej? Może! Cholera zbiera żniwa, Katja jest wezwana, a wręcz wywieziona do dworu Babki Tońcia. Walczy dzielnie, jej sprzymierzeńcami są zioła i receptury Batki, a wrogiem zaraza i… doktor Roztworowski, który prędzej wykończy chorych, niż przyzna, że nie wie, co robi. Opisy jego brutalnych sposobów tortur, bo trudno je nazwać kuracją, są naprawdę mocne. Co jeszcze znajdziecie w tym tomie? Dużo opisów ludowych wierzeń i zabobonów jak widły i czosnek w walce z „czarnoduchą” i zarazą. Oraz obraz szlachty, blaski i cienie. Wspomnienia 50-letniej Wiktorii Tyszkowskiej, która nie jedno przeżyła. I na koniec tragedia Józefa. Lekko humorystyczna historia, która wciąga od pierwszych stron. Za kilka dni premiera czwartego tomu. Całe szczęście! Polecam
Ale się namieszało w 3 tomie sagi Tyszkowskich. Jest cholera, jest zaraza, jest i trup. ( a nawet kilka). Tym razem historia ukazuje trochę głębiej postać pani Wiktorii Tyszkowskiej, jak i dalsze losy Antoniego Tyszkowskiego. A aptekarka Katia musi walczyć nie tylko z poniżającym traktowaniem bogatszych, ale i z zarazą , która niestety zawitała do szlacheckich włości. Czy uda jej się leczyć, mimo że i sam doktor stara się ją oczernić przed całym ludem? Trzecia część pozostawiła we mnie niedosyt. Mam głęboką nadzieję, że kolejna część ukaże się wkrótce. Bo ta saga nie może się skończyć w sposób jaki trzeci tom się zakończył. Mam nadzieję, że autorka już pracuje nad kolejną częścią.
Akurat jak zrobiło się najbardziej ciekawie, to się skończył tom i nie ma kolejnych! Wspaniała ta saga! Znów się trochę pofrustrowałam, na jaw wyszły ciekawe fakty, a przemiana bohatera trochę zaczęła następować. Niemniej nadal nie wiem jakim cudem autorka zamierza rozwiązać kwestię romansu Katji i Antoniego, który jak na razie bardziej przypomina jednostronną obsesję i jak tak dalej pójdzie, skończy się gwałtem. Ech… Jak się cieszę, że nie musiałam żyć w tamtych czasach, bo pewnie skończyłabym na stosie albo co.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Biedna ta Katja, dobra, pracowita, skromna, a tak bardzo przez ludzi poniżana i prześladowana. W trzecim tomie przygód Katji i Antoniego pojawia się aż trzech głównych bohaterow- poznajemy wydarzenia oczyma pani Wiktorii- matki Antoniego i Józefa, oczyma Katji i samego Toniego. I o ile w pierwszym tomie pani Wiktoria jawiła się jako kochająca matka, dobra i milisierna gospodyni, to w tym tomie to okrutna kobieta pozbawiona skrupułów i ludzkich uczuć. Z niecierpliwością czekam na 4. tom.
Szkoda, pierwsza część dała mi nadzieję na ulubioną sagę - ale z czasem było coraz więcej wulgaryzmów, podłego traktowania kobiet, zmian w charakterach bohaterów, że aż trudno uwierzyć pani Tyszkowska z 1 części to ta sama w 3. Dlaczego każda rozmowa Toniego i Katji przebiega tak samo, dlaczego nagle pojawia się wątek okultyzmu i tortur, dlaczego tak wiele rzeczy zostaje wspomniane i zapomniane.
Akcja toczy się mozolnie (wciąż). Jak dla mnie za dużo wulgaryzmów, za mało ziółek i w sam raz historii Bieszczad. Na pewno czekam na kolejną część- może szybciej czegoś się dowiemy, może ktoś się na lepsze zmieni, może ktoś umrze, a może nic.
3.5/5⭐️ Fabuła jest nadal interesująca tylko trochę już dość mam tej gry w kotka i myszkę w roli głównej z Antonim, który nawiasem wkurza mnie strasznie, i Katją. To już trzeci tom i denerwuje mnie jego zachowanie i ta głupota w zabobony zupełnie nie na miejscu u człowieka wykształconego.
Sama nie wiem, chyba lepsza od poprzedniej, ale wciąż nieco przerysowana. Doceniam research historyczny autorki oraz wątki zielarskie i to trzyma mnie przy tej serii. Mam nadzieję, że następna część spodoba mi się bardziej i że wróci do poziomu pierwszej części
#polskimaj czyli czytelnicze podróże po świecie - akcja u Natalii z kanału kursywa Bardzo lubię tę serię - stanowi dla mnie tzw odmóżdzającą świetną rozrywkę. Polecam