Jump to ratings and reviews
Rate this book

Diamante verde

Rate this book
Podjętych decyzji nie da się cofnąć, a to, kim się staniesz jutro, zależy od nich.

Pewnej nocy, gdy matka najpierw każe jej uciekać do schronu, a potem nagle wyjeżdża nie wiadomo dokąd z ojczymem Merliah, życie osiemnastolatki raptownie się zmienia. Pozostawiona jedynie z piętnastoletnią Milicent dziewczyna nie wie, co ma dalej robić. Dobrze, że jest Milicent. Ukochana młodsza siostrzyczka… Tak bardzo podobna do mamy i tak bardzo niepodobna do Merliah. Z powodu jej ogniście rudych włosów w rodzinie żartują czasem, że starsza z sióstr musiała zostać adoptowana.

A może to wcale nie są żarty?

Nim Merliah odkryje tajemnicę swojego prawdziwego pochodzenia, drzwi domu, w którym rankiem szykuje się do szkoły, zostają wyważone. Forsujących je mężczyzn interesuje tylko jedno ― zielony diament, o którym rudowłosa osiemnastolatka powinna według nich coś wiedzieć. Tymczasem napastnicy odpuszczają, ale w szkole na Merliah czeka kolejna nieprzyjemna niespodzianka. Charles, brunet o pięknych oczach, już raz nieźle namieszał w jej życiu i prawie je zniszczył. Teraz wraca pod pretekstem pomocy. Tylko czy na pewno ma dobre intencje?

Poznaj pierwszą część niesamowitej trylogii España ― dowiedz się, kim naprawdę jest Merliah i jak jej losy splatają się z historią drezdeńskiego zielonego diamentu.

288 pages, Paperback

First published November 2, 2023

14 people are currently reading
135 people want to read

About the author

Urszula Borczuch

4 books9 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
12 (7%)
4 stars
23 (13%)
3 stars
33 (19%)
2 stars
26 (15%)
1 star
77 (45%)
Displaying 1 - 30 of 67 reviews
Profile Image for Maja.
4 reviews
November 25, 2023
Główna bohaterka mdleje tak często jak Raskolnikow w „Zbrodni i karze”
Profile Image for Blondreina ✨.
276 reviews17 followers
November 11, 2023
[współpraca recenzencka]

Naprawdę walczę z sobą, żeby nie użyć żadnych przekleństw w tym momencie, ale jeśli już o nich mowa, to w „Diamante verde” znajdziecie zdecydowanie więcej wulgaryzmów niż sensu.

Dawno nie czytałam tak niespójnej, nielogicznej i nieskładnej książki, w której NIC nie trzymało się kupy. Autorka zdecydowała się na zbyt wiele wątków przez co żaden z nich nie został dobrze rozwinięty. Wszystkie były niekompletne, potraktowane nierzetelnie i miały wiele luk logicznych. Opis tej książki wydawał mi się bardzo ciekawy, ale nijak ma się do jej wnętrza. Przeczytałam ją błyskawicznie, ale wcale nie dlatego, że nie mogłam się od niej oderwać, a żeby jak najszybciej ją skończyć, wywiązać się z zadania, do którego się zobowiązałam. zapomnieć o niej i nigdy więcej do niej nie wracać. Nie wiem, czy ta historia była wcześniej publikowana na Wattpadzie, ale jeśli tak, to należy do tych, które nigdy nie powinny tej platformy opuszczać. Ta fabuła mogłaby mieć w sobie jakiś potencjał, gdyby autorka nie zdecydowała się wrzucić do niej wszystkich możliwych motywów. Uważam, że jeśli pozbyłaby się połowy wątków, skupiła na logicznym i sensownym rozwinięciu akcji związanej pochodzeniem głównej bohaterki i szmaragdu oraz ograniczyła ilość wulgaryzmów i niesmacznych żartów, to moglibyśmy dostać całkiem znośną książkę. Niestety tak się nie stało i zamiast tego otrzymaliśmy masło maślane z wieloma nielogicznymi elementami, których nijak nie da się uzasadnić. Jeden wątek jest wypierany przez następny, jeszcze zanim poprzedni zdąży w ogóle się rozwinąć. Autorka wcisnęła na te 288 stron setki odcinków co najmniej trzech meksykańskich telenoweli. To był kompletny chaos, za którym ciężko było nadążyć i cokolwiek z niego zrozumieć. Pominę fakt, że większość scen była tak nierealistyczna, że to było aż śmieszne. Uwaga teraz SPOJLERY. Nastolatka mierząca się całą mafią? No błagam. Królowa, która oddaje dziecko, bo nie ma warunków do ich wychowywania i mąż królowej, król małżonek, który wyprowadza się z pałacu i zamieszkuje z jej siostrą w innym kraju, gdzie nikt nie wie, kim jest? Czy my żyjemy na tym samym świecie? Nie wspomnę o tym, że nowo koronowana władczyni robi sobie co chce i kiedy chce. Imprezuje, strzela do ludzi, ćpa, nie ma ŻADNYCH obowiązków i wszędzie szlaja się bez ochrony, bo kto by dbał o głowę kraju… Mogłabym tak wymieniać dalej, ale nie chcę zdradzać całej fabuły, więc KONIEC SPOJLERÓW.

Byłam zażenowana poziomem tej książki i jej stylem. Okey, zdaję sobie sprawę, że to debiut autorki i na pewno jeszcze się wyrobi, ale tych wulgarnych dialogów i idiotycznych tekstów nie dało się czytać, a bohaterów „Diamante verde” traktować poważnie. Naturalnie głowa państwa, monarchini Hiszpanii, cały czas prowadzi elokwentne rozmowy na wysokim poziomie, używając wyszukanego słownictwa i niezwykle merytorycznych argumentów: „— No zesrałaś się.” Mniej więcej taki poziom, jak przytoczony cytat, ma niestety całą książka. Jest wulgarna i niesmaczna. Gdyby Rosella Handler była królową mojego kraju, to zrzekłabym się obywatelstwa. W pewnym momencie wypowiedziała jednak bardzo ważne słowa:

„— Nie wiem – odpowiedziałam, udając głupią. Chociaż gdy patrzyłam na niektóre moje życiowe wybory, to miałam wrażenie, że jednak nie musiałam udawać.”

Otóż moi drodzy, bardziej prawdziwego i trafnego zdania w tej książce nie znajdziecie. Jej relacja z Charles’em była toksyczna. Zresztą jak wiele innych. Około 150 strony zaczęłam wierzyć w to, że „Diamante verde” to jakiś eksperyment społeczny, bo nie chciało mi się wierzyć w to, że ktoś mógł to napisać i wydać nieironicznie.

Jedyny plus, jaki w niej dostrzegłam to sceny związane z wyścigami F1, choć i one nie zawsze były realistyczne.

Podsumowując, gdyby nie to, że zobowiązałam się do zrecenzowania tej książki, zostałaby moim pierwszym w historii DNF-em. Miałam wrażenie, że autorka chciała nam zaserwować historię trzymająca w napięciu, pełną nieoczekiwanych zwrotów akcji i tajemnic, a tymczasem czytałam komedię. Niestety niezbyt śmieszną.
Profile Image for ʟɪᴠ ʼ ୨♡୧.
753 reviews
November 19, 2023
RECENZJA | diamante verde — urszula borczuch


[ współpraca reklamowa z @wydawnictwo.beya ] 


ocena: ✩ / 5


Nie zamierzam owijać w bawełnę. Ta książka była gorsza niż się tego spodziewałam. A o to naprawdę ciężko. Jak większość z was kojarzę Ulę z tiktoka, więc byłam ciekawa jak wyjdzie jej napisanie książki. No, moim zdaniem, wyszło jej to tragicznie. Długo walczyłam z tym, żeby nie zrobić kolejnego dnf. 


Od początku nic mi się tak nie kleiło. Pierwsza scena jest dziwna i chaotyczna. A później okazało się, że również cała książka taka jest. Ciężko było mi się połapać w fabule, często nie wiedziałam zupełnie, co się dzieje. Wszystko działo się w błyskawicznym tempie. Nie zdążałym przyzwyczaić się do jednej sceny, a już przenosiliśmy się do zupełnie innej. Ciężko było mi przez to się wgryść w fabułę. 


Bardzo nie podobały mi się te przeskoki czasowe. Kilkukrotnie główna bohaterka mdlala i mijało kilka dni, zanim się obudziła. Gdzieś na około dziewięćdziesiątej stronie nawet nastąpił przeskok siedmiu miesięcy, co było dla mnie absurdalne. Strasznie mnie to gryzło. Ogólnie wiele wydarzeń było dla mnie tak absurdalnych, że aż śmiesznych. 


O bohaterach to aż szkoda wspominać. Główna bohaterka była strasznie irytująca, a reszta postaci była tak bardzo żadna i nijaka, że nawet nie wiem, co mogłabym o nich powiedzieć. 


Podsumowując, raczej nie polecam wam czytania tej książki, mnie niczego dobrego nie przyniosła, jedynie straciłam czas i podniosło mi się ciśnienie. 
Profile Image for Julie Historiebyjk .
287 reviews26 followers
November 24, 2023
RECENZJA MOŻE ZAWIERAĆ SPOILERY (współpraca reklamowa) To, że się zawiodłam to za mało powiedziane. Fragmenty jak i opis bardzo mnie zaintrygowały przez co spodziewałam się naprawdę czegoś fajnego, nic mylnego. Już od samego początku nie mogłam się wczuć w typ pisania autorki, a im dalej tym bardziej się męczyłam. Był prosty i bardzo słabo rozwinięty. Już w pierwszym rozdziale pojawiła mi się czerwona lampka, gdy tak kluczowa scena dla całej historii została przedstawiona niezwykle chaotycznie i słabo opisana. Relacja głównych bohaterów była niezwykle chaotyczna, w jednym rozdziale się nienawidzili a już w kolejnym zachowywali się jak słodka i kochająca się para. Główna bohaterka za szybko wybaczała i zapominała o wielu okropnych zachowaniach Charles’a które jej wyrządził i były momentami dla mnie nie do pojęcia. Przeskoki czasowe pojawiały się nagminnie nie mówiąc już, o tym że jeden z nich trwał kilka miesięcy niczego tak naprawdę istotnego nie wprowadzając. Jestem naprawdę również w szoku jak główna bohaterka w tak szybkim tempie przystosowała się do wielu rzeczy, które trudno pojąć (prawda o rodzinie, zmiana imienia, powrót jej starej miłości) i to wszystko w bardzo krótkim czasie. Motyw zagadek był okej, ale brakowało mi większego rozwinięcia i opisów, bo ich akurat przez całą książkę jest naprawdę mało;/ Miałam ciągle w głowie, że jest to debiut, ale to ile tu rzeczy nie miało sensu i się ze sobą nie kleiło przerosło mnie. Pomysł na fabułę naprawdę ciekawy i kreatywny. Żałuję, że historia nie została bardziej dopracowana pod względem wykonania, bo ono zdecydowanie nie przypadło mi do gustu. Chciałabym na końcu zaznaczyć, że jest to tylko i wyłącznie opinia, wam może akurat “Diamante Verde” się spodoba:))) 1,5/5 Dziękuję za egzemplarz do recenzji 💚
Profile Image for jagoda ♡.
159 reviews
February 13, 2024
TO. BYŁA. NAJGORSZA. KSIĄŻKA. JAKĄ. KIEDYKOLWIEK. PRZECZYTAŁAM.

serio. przebiło nawet dark heart, którego też nienawidzę, ale w tamtej książce przynajmniej był jakiś sens. mały, ale był. ale tutaj? tu nic nie trzymało się kupy. jak gdyby autorka wypisała sobie listę wątków, które chce poruszyć i po kolei je do książki wpychała nie martwiąc się czy to pasuje, czy ma sens, czy wgl warto to dawać.

wątków jest tu od groma. akcja dzieje się szybko, nic nie jest zrozumiałe. bohaterowie są wykreowani na jakichś sierotow, którzy nir mają pojęcia o życiu i otaczającej ich rzeczywistości. zachowują się jakby mieli dwubiegunówke. główna bohaterka mówi że ma zespół stresu pourazowego po śmierci swojej matki i siostry. widząc śmierć matki nawet nie uroniła łzy, a siostrę zabiła sama.

ani bohaterka ani sama autorka nie ma pojęcia o wątku królestwa w tej książce. wspomnienie o tym, że rosella ma objąć tron jest z przypadku, może ze 3 razy do pierwszej połowy książki. dziewczyna piję, pali, bierze narkotyki, upija się w klubach, skupuje nielegalnie broń, uczestniczy w strzelaninach i publicznie pokazuje się w miejscach, w których pokazywać się nie powinna. zero profesjonalizmu i pojęcia o czym się pisze.

akcja dzieje się w Hiszpanii i ja nie wiem. przed przeczytaniem tej książki miałam chodzi na lekcje hiszpnskiego, żeby rozumieć co w tej książce jest napisane? Nie można było się pofatygować i zrobić przypisów, co oznaczają poszczególne hiszpańskie wyrażenia?

ta książka nie ma żadnego ładu, składu i sensu. zupełnie nie rozumiem jak takie coś mogło przejść korektę, redakcje i wyjść w papierze. naprawdę nie czytałam gorszej książki i współczuję osobom, które wydadzą na to pieniądze.
Profile Image for Paula.
125 reviews10 followers
December 13, 2023
Chce to wyprzeć ze świadomości
Profile Image for zaczytana_julcia.
1,296 reviews62 followers
November 11, 2023
„diamante verde” to pierwszy tom trylogii españa i debiut autorki, co widać, ale nie jest to wadą.

książka od początku jest przepełniona akcją, bo już na pierwszych stronach i rozdziałach dzieje się baaaardzo dużo. ta książka nie ma nawet 300 stron a dzieje się tam tak dużo, że czasami w znacznie grubszych książkach dzieje się dużo mniej.
z jednej strony jest to zaletą, ale też wadą, bo ja potrzebowałam czasem takiego wytchnienia i zwolnienia akcji, ale to tylko moje osobiste zdanie.

co do bohaterów, to cóż… nie zżyłam się z nimi i było mi trochę obojętne co się z nimi stanie, ale nie było spowodowane to tym, że ich nie polubiłam (bo akurat większość całkiem lubię), a raczej tym, że „diamante verde” jest krótką książką, a mi łatwiej przywiązać się do bohaterów, kiedy mam z nimi więcej do czynienia. ale jestem pewna, że w przypadku kolejnych tomów mój stosunek się zmieni 🫶🏻

co do relacji romantycznej to tak szczerze średnio mi ona podeszła - dla mnie to było za szybko i momentami ciężko było mi uwieżyć w te wielkie uczucia bohaterów + te dramaty, które to kompilowały, ale mam nadzieję, że wraz z kolejnymi tomami się to zmieni.

ogólnie to książka jest napisana bardzo lekko i przystępnie, dużo się dzieje, fabuła jest mega ciekawa i angażująca, bohaterowie są barwni, jest romans, jest wątek wyścigów, mafii i wiele wiele więcej.
i widać, że to debiut, ale naprawdę bardzo udany i kolejne książki autorki mogą być już tylko lepsze i lepsze.

4⭐️
Profile Image for kornelka .
27 reviews1 follower
December 8, 2023
To był najgorszy fanfic jaki przeczytałam o Charlsie
(Przeczytałam ich wiele)
Profile Image for bookaholic_.pl.
247 reviews26 followers
January 19, 2024
Pewnego wieczoru, matka każe głównej bohaterce wraz z młodszą siostrą uciec do schronu, a następnie wyjeżdża wraz z jej ojczymem nie wiadomo dokąd. Kolejnego dnia rano, kiedy Merliah szykuje się do szkoły, wpadają do jej domu, niczym huragan pewni mężczyźni, którzy żądają diamentu, ale dziewczyna nie ma pojęcia, o co im chodzi. W jej szkole pojawia się chłopak, który kiedyś był jej wrogiem. Oferuje jej pomoc, a na jaw wychodzą pewne tajemnice...
„— Niedługo powiem ci całą prawdę. Obiecuję, że dowiesz się wszystkiego”.
Świetny pomysł na książkę, tylko szkoda, że nie udany. Od pierwszej strony dzieje się dużo, akcja nie zwalnia, tylko nabiera tępa. Miałam wrażenie, że od początku wszystkie wątki zostały wrzucone na raz, a żaden według mnie nie został konsekwentnie poprowadzony, tym bardziej rozwinięty. Jeśli chodzi o główną bohaterką, naszą osiemnastoletnią Merliah, totalnie nie przypadła mi do gustu. Miałam wrażenie, że jej postać nie została kompletnie wykreowana, jej uczucia, myśli i postępowanie były puste i nijakie.
Bardzo się przejechałam na tej książce, myślałam, że będzie ciekawie, no cóż, niestety nie. Nie sądzę, że sięgnę po kolejne części tej „niesamowitej trylogii”, skoro ciężko mi szła pierwsza część. Jest to moja subiektywna opinia.

http://bookaholicandwriter.blogspot.c...

https://www.instagram.com/p/C2R-7-utT...

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/diama...





#DiamentVerde#hate&love#oldenemies#zwrotyakcji#tajemnice#18+
Profile Image for victorie.
254 reviews18 followers
November 6, 2023
[współpraca reklamowa]

Do Diamente Verde chciałam podejść z całkowicie otwartą głową, jednak nie ukrywam, że przez sam wzgląd na autorkę, moje wymagania wzrosły. I ku mojemu rozczarowaniu żadne z nich się nie spełniło.

Przede wszystkim bardzo szybko przekonałam się, że jest to coś całkowicie nie dla mnie. Mam swój typ książek, które omijam szerokim łukiem, a ta okazała się właśnie do nich należeć. Opis jest bardzo zachęcający, jednak brakowało mi w nim jednego zdania odnośnie tego, o czym dokładnie jest fabuła, które przypuszczam że skutecznie odwiodłoby mnie od czytania tej książki. Niestety o dokładnej tożsamości bohaterki musiałam dowiedzieć się sama, co jak podejrzewam miało być małym zwrotem akcji, jednak mnie zdążyło na wstępie zniechęcić do kontynuowania czytania.

Mimo tego zdecydowałam się dać szansę dalszej części fabuły i dowiedzieć się, jak dalej potoczy się historia Merliah.

Diamente Verde skupia się na wielu tajemnicach i intrygach. I choć bardzo lubię je w książkach, tak tutaj były one strasznie pogmatwane. Przez cały czas odnosiłam wrażenie, że dzieje się tu aż za dużo. Po skończeniu tej książki dalej nie wiem, co tak właściwie miała sobą prezentować i jakie tajemnice dokładnie mieliśmy odkryć. Wszystkie wychodzące na jaw fakty budziły we mnie zdezorientowanie, co przełożyło się na to, że całość czytało się bardzo nieprzyjemnie. Nie umiałam wkręcić się w fabułę na tyle, by wywołała we mnie większe emocje. Tytułowy zielony diament i związana z nim tajemnica bardzo szybko spadł na dalszy plan, by zrobić miejsce dla nieodpowiedzialnych imprez i zabójstw z niewiadomego powodu.

Sceny były bardzo szybkie, wiele z nich trwało nie całą stronę, by prędko przejść do kolejnej, która wprowadzała jeszcze większy chaos w mojej głowie. To zdecydowanie działało na minus, bo osobiście wolę, gdy sceny są poprowadzone dokładniej, dzięki czemu można się w nie wczuć, a nie jedynie prześledzić wzrokiem i prędko zapomnieć.

Główna bohaterka jest jedną z gorszych postaci, za jakimi podążałam w ostatnim czasie. Jej decyzje były irracjonalnie głupie, a samo podejście do życia i tego, co dzieje się wokół niej, niejednokrotnie mnie irytowało. Rozumiem sam zamysł buntowniczki, która pomimo niezależności nie do końca umie sobie poradzić z tym, co ją spotkało, jednak dalej nie jest to postać, która zdobyła moją sympatię.

Jedyną ciekawą postacią, spośród wszystkich innych, które były mi raczej obojętne, był Charles. Chłopak, który już kiedyś namieszał w życiu dziewczyny i nagle pojawił się w nim na nowo. I tutaj ponownie - spodziewałam się po ich relacji czegoś dużo więcej. Byłam bardzo ciekawa powodu, dla którego tak bardzo się nienawidzą, jednak gdy ten wyszedł na jaw zdecydowanie mnie rozczarował. Nienawiść pomiędzy nimi czuć było od samego początku. Jednak tylko przez kilka stron, bo Merliah bardzo szybko stwierdziła, że to odpowiedni moment aby mu zaufać i zbliżyć się do niego. Ich relacja była dla mnie niezrozumiała. Nie czułam żadnych emocji w związku z tą dwójką, a towarzyszyło mi jedynie wieczne przewracanie oczami, gdy robili coś, co w ogóle nie powinno mieć miejsca w ich sytuacji. 

I choć chciałabym powiedzieć wam o tej książce coś dobrego, niestety nie jestem w stanie. Każde chwilowe zainteresowanie tą historią ginęło równie szybko, jak się pojawiło. Dokończyłam ją tylko dlatego, że nie lubię zostawiać książek w połowie, jednak kosztowało mnie to wpadnięcie w duży zastój. Wiem już, że nie będę sięgać po kolejne książki tej autorki, jednak jeśli po mojej recenzji jesteście ciekawi jej twórczości to jak najbardziej zachęcam was to zapoznania się z Diamente Verde i wyrobienia sobie własnej opinii na temat tej historii!!
Profile Image for Alicja.
135 reviews
February 14, 2024
Diamenty warte pewnego dnia jej matka obudziła ją znaczy że ma iść z siostrą do schronu więc ona tam poszła z jego wyszły jej matka powiedziała że musi na chwilę wyjechać z jej ojczymem tak zrobiła kilka godzin później do jej domu zapuka ja ze stajni ci mężczyźni którzy chcieli od niej zielonego diamentu o którym ona nie miała pojęcia szkole szuka chłopaka z którym kiedyś się załączyła i którego nienawidziła on w ten sam dzień jeszcze przyszedł z nią porozmawiać jednak ona go wygoniła charles na następny dzień również przyszedł wtedy ona go wpuściła z nim porozmawiała wybaczyła z nim a wtedy on powiedział jej że jej pomoże rozwiązać tą sprawę wyjechali oni gdzieś I się okazało że ona jest następcą tronu hiszpani a jej matka i siostra bliźniaczka nie żyją. A charles jest kierowcą Formuły jeden pewnego razu ma wypadek i wtedy mówi że ją kocha po tym wypadku odchodzi na kilka miesięcy przestawiać Anzana i załamana a gdy wraca ona już i została królową Hiszpanii. Okazało się że ten zielony diament ona zawsze miała przy sobie ale teraz jest ani no w końcu chyba go znaleźli. Żeby oczyścić jej wizerunek zaproponowano jej udawane małżeństwo z synem ważnej osoby w państwie jednak ani on ani ona tego nie chcieli i na końcu ona wzięła ślub z charlesem.
Profile Image for Sushi Books.
68 reviews
November 23, 2023
Jesus, I haven't read such a bad book in a long time. I wonder if anyone read it before it was published. The main character "died" more times than she lived. The book was a total failure imo. and I was there for it so good attitude
Profile Image for Ola 𐙚 (diamond_girlbaby).
150 reviews2 followers
November 25, 2023
1,5 ⭐

! Recenzja może zawierać spoilery !

Niestety mocno widać, że jest to debiut.
- Syl pisania autorki nawet mi się spodobał. Książkę szybko mi się czytało.
- Historia zawiera bardzo dużo zwrotów akcji przez, które nie wiedziałam co się dzieje i gubiłam się podczas czytania.
- Panował ogromny chaos.
- Płytkie wymiany zdań między bohaterami typu "nie zesraj się".
- Odniosłam wrażenie, że autorka sama zapominała wyjaśniać pewne wątki, które większości się nie kleiły.
- Liczne przeskoki czasowe.
- Bohaterowie z traumą z dzieciństwa.
- Merliah/Rosella: irytująca i niezdecydowana. Bohaterce było wszystko jedno czy zostaje sama z młodszą siostrą na niewiadomo jaki czas, ponieważ matka postanowiła nagle wyjechać. Na wiadomość, że jest adoptowana i zostanie nową królową Hiszpanii bez słowa przyjmuje nową rzeczywistość. Co z tego, że po 18 latach ot tak musiała zmienić imię - jej to pasuje.
- Charles: chcąc ratować bohaterkę jeszcze bardziej ją krzywdził. W jednym rozdziale wyzywał ją od kurew, a w drugim mówił, że mu na niej zależy.
- Była scena podczas, której trwa śledzenie samochodu i odbywa się strzelanina. Roselli nagle otwierają się drzwi auta i wypada ona na asfalt. Zdanie później pojawia się Charles i ją przytula 😃 ABURD
Profile Image for tytuella.
40 reviews2 followers
November 18, 2023
„Diamante verde” to najgorsza książka przeczytana przeze mnie w 2023 roku. Pierwszy raz (w tym roku) dałam książce jedną gwiazdkę! Jest strasznie nielogiczna i ma mnóstwo braków fabularnych. Dziesięć różnych wątków, pełno przekleństw i niezrozumiała treść. Bohaterowie nie zostali dobrze wykreowani i nie robią żadnego wrażenia na czytelniku. Książka bardzo mi się dłużyła i praktycznie walczyłam sama ze sobą, żeby wytrwać do końca. Opis w ogóle nie pasuje do treści, którą dostajemy. Autorka mówiła w swoich filmikach o tym, że znajdziemy w jej książce wątek Formuły 1. Bardzo mnie to zachęciło do sięgnięcia po nią, a w zamian dostałam o tym kilka momentów, które niczym się od siebie nie różnią. Są słowo w słowo o tym samym. Jest to pierwsza część trylogii i bardzo mocno się zastanawiam czy ją kontynuować.
[współpraca reklamowa z wydawnictwem]
Profile Image for booksofjulia.
25 reviews
April 15, 2024
Jedyne, co mi się podobało w tej książce to jej długość… Książka była zbyt chaotyczna, zbyt dużo się działo przy zbyt małej ilości opisów i przerw między wydarzeniami, przez co książka nie miała zbyt wiele sensu. Do tego wątek formuły 1, który był tak źle poprowadzony i tak niezgodny z formułą jeden, że dla fanów (takich jak ja) było to wręcz bolesne do czytania.
Profile Image for Jula.
4 reviews
February 1, 2024
Przysięgam na wszystko co kocham, nigdy nie czytałam tak złej książki na papierze. Odnoszę wrażenie że autorka zapominała że to ma być powieść romantyczna a nie matrix. Książka wygląda jakby nie przeszła żadnej korekty i zastanawiam się czy to możliwe żeby wydawnictwo wydało to nie ironicznie. To jak bardzo sztucznie wulgarna jest ta książka jest zatrważające.
Niestety gdybym mogła to dałabym jej -1⭐️
Profile Image for milenka.
178 reviews11 followers
November 24, 2023
[ wspolpraca ]

Zaczynając tę książkę nie miałam żadnych oczekiwań, nie widziałam również opinii innych. Ale cóż.. bardzo się zawiodłam.
Zacznijmy od tego, że fabuła tej książki leci jak na jakimś przyspieszeniu. Autorka próbuję wstawić „śmieszne” teksty, ale mnie one bardziej żenują. Totalnie nie potrafię połapać się w fabule i postaciach. Rozdziały są krótkie i cały czas są jakieś — bezsensowne — przeskoki czasowe.
Główna bohaterka strasznie mnie irytowała. Nie rozumiałam większości jej zachowań, jak i samej „jej”. Jej decyzje w większości były bardzo spontaniczne — i w prawdziwym życiu, raczej, nie realne. Merliah momentami zachowywała się jakby jej życiem ktoś kręcił kołem fortuny. Ogólnie nie przywiązałam się do postaci tego tytułu. Fabuła to był rollercoaster. Tu się działo to, zaraz to, a potem jeszcze tamto. Sama akcja też dzieje się bardzo szybko. Po zaledwie sześćdziesięciu paru stronach możemy już przeczytać pierwsze zbliżenia bohaterów. Ale jak się do siebie zbliżyli to zaraz znowu pokłócili i tak w kółko. Było też dużo „młodzieżowych” i „śmiesznych” tekstów, które.. nie były śmieszne. Mnie one bardziej żenowały niż śmieszyły.
1 review
December 31, 2023
Boże co to było z gówno, najgorzej wydane pieniądze mojego życia. Nic się w tej książce nie działo, główna bohaterka ciągle mdlała, a fabuła się nie kleiła. Ciągła przeskoki czasowe, autorka zaczynała sytuację i zamiast ją opisać dokładnie, robiła przeskok czasowy. Trudno się było połapać kto jest dobry kto jest zły. Mam wrażenie, że wszyscy bohaterowie tej książki byli niesamowicie tępi. Momenty, które miał być smutne mnie śmieszyły, przez beznadziejny ich opis oraz dialogi .Ledwo przeszłam przez tę książkę. Przykre jest to, że wydawane jest coś takiego. Mam nadziej, że moda na bycie autorką niedługo przyjdzie, bo niestety nie każdy kto czyta i interesuje się książkami umie je pisać.
Profile Image for Matteo.
38 reviews
February 25, 2024
(Kiedyś 3/5 ale przykro mi, musiałem zmienić na 1/5)

Spodziewałem się czegoś zupełnie innego, a tutaj mamy jeden wielki speedrun i brak jednego głównego wątku + konkurs na mdlenie co pięć sekund, że to MASAKRA. Nie polecam😕, a naprawdę szkoda, bo autorka jest świetną osobą ♥️

XOXO😘
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Zuza.
52 reviews
December 7, 2023
Soczysty DNF, nie da się tego ścierwa słuchać
November 27, 2023
[współpraca reklamowa]

⚠️recenzja zawiera spojlery⚠️

Miałam naprawdę wiele problemów z tą książką. Zaczynając od relacji bohaterów, po chaos w opisach.

Dziwną rzeczą było dla mnie to, że matka Merliah miała do niej problem i obwiniała ją za śmierć Manuela. Gdyby Emma powiedziala COKOLWIEK na temat naszyjnika i innych rzeczy, sprawa na pewno wyglądałaby zupełnie inaczej. Wiedziała na co się pisze biorąc Merliah pod swoje skrzydła. To była tylko i wyłącznie jej wina.

Relacja głównych bohaterów rozwijała się zdecydowanie za szybko. Główna bohaterka niby tak bardzo nienawidziła Charlesa, a dosłownie po jednej rozmowie cała nienawiść zniknęła. Na jej miejscu pojawiło się zaufanie i poczucie bezpieczeństwa. Było to dla mnie niezrozumiałe. Już na 68 stronie doszło między nimi do zbliżenia, gdzie przypominam, że dopiero co go nienawidziła i miała odruchy wymiotne na jego widok.

Strasznie się męczyłam czytając. Fabuła nie do końca przypadla mi do gustu, a czytanie strasznie się mi dłużyło. Zazwyczaj czytam bardzo szybko, więc ta zmiana tempa niesamowicie mnie frustrowała.

Chciałam polubić główną bohaterkę, ale niestety strasznie mnie irytowała. Nie uczyła się na swoich błędach i w kółko zataczała błędne koło wokół alkoholu, niejedzenia, rzygania i bezmyślności. Przedstawiała niesamowicie złe wzorce. Natomiast muszę przyznać, że bardzo szanuję Charlesa, który stale się nią opiekował i mówił otwarcie o tym, że jej zachowanie jest nieodpowiednie i szkodliwe. Chłopak swoim zachowaniem przekazywał czytelnikom, że zachowanie głównej bohaterki jest złe.

Bohaterowie książek czy filmów nie mogą być idealni, podejmujący same dobre decyzje, ale trzeba znaleźć w tym balans. Merliah przez cały czas zachowywała się absurdalnie. Nie byłam w stanie jej polubić. Był moment, że polubiłam jej przyjaciółki, ale to też z czasem zniknęło. Mimo ich zbyt dużej sympatii do alkoholu i narkotyków (czego bardzo nie popieram, dlatego źle czytało mi się o ich wyjściach na miasto), potrafiły wskoczyć w ogień w obronie Merliah/Roselli.
Z czasem Chiara straciła w moich oczach. Próbowałam zapomnieć i wybaczyć jej zachowanie, ale było ciężko. Niektórych słów nie da się zapomnieć, co doskonale przedstawiły myśli Ro.

W ponad połowie książki, czytało mi się już znacznie lepiej niż wcześniej, ale nadal nie była to wielka przyjemność. W pewnym momencie pogubiłam się i nie wiedziałam już, kto żyje, a kto nie. Mam wrażenie, że było to strasznie chaotycznie napisane.

Niestety książka mi się nie podobała, ale to nie znaczy, że wam się nie spodoba! Mogę natomiast powiedzieć, że jeśli kochacie hiszpański (tak jak ja), to tutaj wasza dusza zostanie tym językiem zaspokojona!

xoxo
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for czytajszeptem.
145 reviews4 followers
December 3, 2023
❗️Recenzja może zawierać spojlery, czytasz na własną odpowiedzialność ❗️
Ciężko mi napisać tą recenzję, bo będzie ona negatywna. Pamiętajcie, że to tylko i wyłącznie moja opinia, nie musicie się z nią zgadzać.

Zacznijmy od początku, czyli od pierwszego rozdziału. Naszą główną bohaterkę budzi mama, by schowała się do schronu wraz z siostrą. Pewnie coś się dzieje i chcę żeby były bezpieczne, a Merliah ma o to pretensje, bo została obudzona w środku nocy. Następnie jej rodzicielka oznajmia, że wyjeżdża z partnerem nie mówiąc gdzie i dlaczego. Po prostu zostawia je, a one idą spać. Brak emocji, uczuć czegokolwiek i to w większości sytuacjach w tej książce.
Autorka ma bardzo dużo pomysłów na fabułę i wiele wątków nie jest dokończonych, momentami miałam wrażenie, że ominęłam któryś rozdział, bo po prostu mi czegoś brakowało.
Gdy Merliah wraz z Charlesem odkrywają tajemnice jej rodziny, dziewczyna wyznaje, że była dotykana bez jej zgody, jednak nie ma problemu gdy zbliżają się do siebie. Dla mnie jest to trochę dziwne, przeważnie osoby po takich sytuacjach, mają traumę, problemy z dotykiem itd., nasza bohaterka nie. W dalszej części książki, Merliah dowiaduje się, że pochodzi z królewskiej rodziny i jest następczynią tronu. Dziewczyna wcale nie staje na wysokości zadania, ćpa, imprezuje… Jest strasznie arogancka, a jej teksty są naprawdę na niskim poziomie.
np. „nie zestraj się”. Mnie strasznie roześmiał ten komentarz, bo w ogóle się go nie spodziewałam, ale i również zażenował. W książce jest strasznie dużo przekleństw i naprawdę dałoby radę zastąpić te słowa innymi, albo wcale nie dodawać, bo nie zawsze są one potrzebne. Styl pisania autorki nie przypadł mi do gustu, ale to najmniejsza rzecz w tej książce, która mi się nie podobała.
Sądziłam, że będzie więcej wątków związanych z diamentem, jednak było go moim zdaniem zdecydowanie za mało. Ciekawymi rozdziałami były za pewne te, gdzie występują wyścigi w Formule 1 w których bierze udział Charles, jednak ja się nimi nie interesuje.
Jest to trylogia, ale nie będę jej raczej kontynuować. Nie ciekawią mnie dalsze losy bohaterów, nie przywiązałam się do nich. Chciałam tę książkę jak najszybciej skończyć i nawet nie wiecie jak się ucieszyłam gdy zobaczyłam podziękowania.
Jeśli autorka w przyszłości wyda inną książkę, z innymi bohaterami przeczytam z ciekawości. Opis „Diamante verde” mnie zaciekawił jednak treść zawiodła.

Jeśli macie ochotę przeczytajcie, może wam się spodoba.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Izabela Wiechnik.
25 reviews7 followers
January 14, 2024
Tej książki już od początku nie da się czytać. Niektóre książki nie powinny być wydawane, wydawcy ich nie czytają nawet, czy co? Na pierwszych stronach już są tak nie trzymające się kupy wymyślne rzeczy, że przesada. Nie dokończyłam, nie dałam rady. Strata czasu, na rynku jest mnóstwo nieporównywalnie lepszych pozycji.
Profile Image for och.czytanie.
255 reviews42 followers
January 14, 2024
Podeszłam do tej książki bez wcześniejszego zapoznania się z opiniami innych. Nie miałam też wobec niej żadnych większych oczekiwań. Kojarzyłam jedynie, że autorka jest dość znana przez swoje filmiki o książkach, ale w ogóle nie wpłynęło to na moje nastawienie do zapoznania się z tą powieścią. Przeczytałam opis, prolog i pierwszy rozdział i pomyślałam sobie, że może być to naprawdę coś interesującego. Bardzo szybko przekonałam się, że się myliłam.

„Diamante verde” do dla mnie jedna z najgorszych książek (o ile nie najgorsza), jakie przeczytałam w tym roku. Gdybym miała opisać ją w kilku słowach, powiedziałabym, że jest to czysty chaos. Rozumiem, że ktoś mógł napisać coś tak nielogicznego i nieskładnego, jednak bardzo dziwię się osobom, które puściły to dalej w świat. Widać, że tekst nie przeszedł żadnej redakcji, czy chociażby korekty. Sama historia miała potencjał, bo wątek z drezdeńskim diamentem był początkowo interesujący, ale później wszystko zostało tak spłycone, że aż szkoda mi słów. Pojawiło się tyle różnych motywów, nielogiczności i absurdalnych sytuacji, że w pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać, co tak właściwie czytam. Po przeczytaniu zobaczyłam, że książka jest promowana jako taka z wątkiem Formuły 1, i że wiele osób wymienia go, jako nieliczny plus tego tytułu. Trudno jest mi się z tym zgodzić, bo w moim odczuciu F1 i to, jak autorka wykorzystała ten sport, dodało „Diamante verde” jeszcze więcej nierealności.


Część spoilerowa

Zwykle nie opisuję dokładniej momentów w książce, ale przy tej czuję, że po prostu muszę.

Wątek z tożsamością Merliah/Roselli.
Dziwny i nierealny. Królowa Hiszpanii oddała jedną ze swoich córek siostrze, bo nie była w stanie zapewnić jej bezpieczeństwa. Co więcej, jej mąż, książę Hiszpanii, przeprowadził się do swojej szfagierki i świat jakimś cudem zapomniał o jego istnieniu. Później królowa i jej córka giną i dziwnym trafem nikt nie zastanawiał się nad przyczyną śmierci, tylko wszyscy szukali „zaginionej” następczyni. Obywatele nie mieli oporów przed utrzymywaniem nowej królowej, która była niestabilną nastolatką, nieprzygotowaną do reprezentowania kraju na arenie międzynarodowej. Do tego Rosella opuszczała pałac, kiedy miała na to ochotę, bo nikt jej nie pilnował, a ochrona to już w ogóle miała ją gdzieś. Skoro jedna królowa nie żyła, to po co mieli przejmować się drugą.

Wątek z Milicent.
Najpierw Rosella miała dobry kontakt z siostrą, a ta nawet zapewniała ją, że razem poradzą sobie z Charlsem. Tego samego dnia Milicent wpuściła go do domu, bo przecież on i Rosella musieli sobie pewne sprawy wyjaśnić. Następnie okazało się, że Milicent przez całe życie knuła za plecami siostry i robiła wszystko, by Rosella i Charles nie mieli ze sobą kontaktu.

Wątek romantyczny.
Relacja Roselli i Charlesa była tak nierealna, że aż trudno było mi uwierzyć, że ta dwójka darzyła się większym uczuciem. Ciągłe kłótnie, wyzwiska, zmienianie zdania... To było gorsze niż telenowela. Do tego motyw z przyjaciółką Charlesa był niepotrzebny i uwypuklił, jaką niedojrzałą osobą była Rosella.

Wątek mafijny.
Akcja pędziła bezrefleksyjnie do przodu, po drodze zostawiając mnóstwo dziur fabularnych. W końcu już nie wiedziałam, kto i dlaczego ściga Rosellę i o co chodzi w całym konflikcie. Poza tym miałam wrażenie, że gdzieś w połowie książki zapomniano o całej intrydze z zielonym diamentem, bo porwania i pościgi zastąpiły libacje alkoholowe i wyścigi F1 (wszystkie oczywiście wygrał Charles).

[współpraca reklamowa]
Profile Image for Kamil.
141 reviews9 followers
February 16, 2024
Nielogiczną z szybką akcja książka, gdzie ledwo coś się zaczęło, nowy rozdział i coś innego. Miała być książka z formułą 1 w tle a wyszło coś komicznego z liźniętym tematem, ale spokojnie przekleństw było to tak dużo że po kilkunastu stronach przestałem je liczyć i nie zwracałem na nie uwagi bo nie skończyłbym tej książki.

Fajnie, ze Ula podjęła się tego tematu i napisała coś swojego, ale przed kolejną prośbe mam taką jak będzie umieszczała w książce fakty to niech najpierw je sprawdzi.

Za styl nie wiem czemu, ale nie mogę się czepić, bo czytało się to lekko i gdyby nie to szybkie przejścia między kolejnymi scenami i chaotyczną fabułą wyszło by całkiem nieźle.

Czy była to dobra książka, takie pytanie jest zawsze, bywały gorsze lecz wiem dlaczego ludzie ocenili ją tak słabiutko. Debiuty nie zawsze są udane, natomiast w tym przypadku brakło warsztatu pisarskiego i językowego, bo gdy brakowało słów występowały naprzemienne k*** czy inne przekleństwa i trochę ona przeszkadzały w czytaniu.

Zanim przejdziemy do okładki. Bohaterowie. Ostro wybijała się tylko swoją irytacją Merliah, a jej siostra jakby cały czas zostawała jakby w jej cieniu i teraz możesz powiedzieć „Ale jak to” normalnie.

Fajnie też było dodanie tej walki o zielony diament bo to jedynie mogło tu zatrzymać widza oraz … pudełko zapałek. A reszta, hmm?!

Co do okładki… hmm. Nie kupiłbym takiej książki, bo nie ma w niej dobrego smaku, który ja cenię.

I jeszcze jedno, gdy ktoś pomyśli że takiej książki jak ta nie było to będzie miał rację, bo nie było ale czuję bardzo duży niedosyt tej miniminiminimalnej tylko namiastki F1, bez żadnego konkretnego wyjaśnienia co, jak i po co.

Była to jedna z gorszych książek niestety według mnie które przeczytałem i teraz mocno zastanawiam się czy warto kontynuować przygodę

Dajcie znać w komentarzach co o niej sądzicie jeśli czytaliście i czy macie jakieś pytania.
Profile Image for Allecandria.
129 reviews2 followers
February 10, 2024
+ Daje jedną bo nie da się ocenić na minusie xD

Ciągu przyczynowo skutkowego omawiać nie będę, bo go tu nie ma.
Książka na siłę wulgarna, absurd goni w niej absurd, bohaterowie bez wyrazu. Generalnie najgorsza książka jaką miałam w ręce w życiu, podobną twórczość miałam okazję czytać tylko na wattpadzie.
Przykro mi, że jakiekolwiek drzewo zostało na to poświęcone.

Nie chcę mi się marnować na to więcej czasu, niż już zmarnowałam na czytanie.

Nie polecam.
Displaying 1 - 30 of 67 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.