Kompilacja dwudziestu siedmiu opowiadań Ernesta Hemingwaya spoza kanonicznej antologii 49 opowiadań stanowi dopełnienie dorobku noblisty w krótkiej formie. Hemingway rozważał opublikowanie kolejnego zbioru już w 1939 roku, ale kiedy zaczął pisać powieść – wydaną później jako Komu bije dzwon – wszystkie pozostałe projekty pisarskie zostały odsunięte na bok.
Znalazły się tu teksty dotyczące hiszpańskiej wojny domowej (ujrzały światło dzienne dopiero po śmierci autora), w których bohaterowie mierzą się z wszechobecną przemocą i śmiercią, a normalności i wytchnienia poszukują w madryckim barze u Chicotego. Inne opowiadania rozgrywają się między innymi na Kubie oraz w północnym Michigan, gdzie Hemingway spędził młodość, stąd podejrzewa się, że przynajmniej część wątków ma podłoże autobiograficzne. Kolejne teksty, osadzone również w Stanach Zjednoczonych, nawiązują do doświadczeń pisarza jako męża i ojca. Wśród Pozostałych opowiadań znalazły się dwie bajki dla dzieci opublikowane w 1951 roku, a zbiór zamyka sześć opowiadań z cyklu o Nicku Adamsie.
Ten tom udowadnia, że Hemingway nie tylko osiągnął mistrzostwo w pisaniu powieści, lecz także potrafił w sugestywny sposób wykreować literackie uniwersum w krótkiej formie prozatorskiej.
Ernest Miller Hemingway was an American novelist, short-story writer and journalist. Best known for an economical, understated style that significantly influenced later 20th-century writers, he is often romanticized for his adventurous lifestyle, and outspoken and blunt public image. Most of Hemingway's works were published between the mid-1920s and mid-1950s, including seven novels, six short-story collections and two non-fiction works. His writings have become classics of American literature; he was awarded the 1954 Nobel Prize in Literature, while three of his novels, four short-story collections and three nonfiction works were published posthumously. Hemingway was raised in Oak Park, Illinois. After high school, he spent six months as a cub reporter for The Kansas City Star before enlisting in the Red Cross. He served as an ambulance driver on the Italian Front in World War I and was seriously wounded in 1918. His wartime experiences formed the basis for his 1929 novel A Farewell to Arms. He married Hadley Richardson in 1921, the first of four wives. They moved to Paris where he worked as a foreign correspondent for the Toronto Star and fell under the influence of the modernist writers and artists of the 1920s' "Lost Generation" expatriate community. His debut novel The Sun Also Rises was published in 1926. He divorced Richardson in 1927 and married Pauline Pfeiffer. They divorced after he returned from the Spanish Civil War, where he had worked as a journalist and which formed the basis for his 1940 novel For Whom the Bell Tolls. Martha Gellhorn became his third wife in 1940. He and Gellhorn separated after he met Mary Welsh Hemingway in London during World War II. Hemingway was present with Allied troops as a journalist at the Normandy landings and the liberation of Paris. He maintained permanent residences in Key West, Florida, in the 1930s and in Cuba in the 1940s and 1950s. On a 1954 trip to Africa, he was seriously injured in two plane accidents on successive days, leaving him in pain and ill health for much of the rest of his life. In 1959, he bought a house in Ketchum, Idaho, where, on July 2, 1961 (a couple weeks before his 62nd birthday), he killed himself using one of his shotguns.
Ten samiec nikogo nie krzywdził, a teraz wytropiliśmy go do miejsca, gdzie przyszedł zobaczyć nieżyjącego przyjaciela, i zamierzamy go zabić. To moja wina. To ja go zdradziłem.
Erneście, chroń to w głowie.
Pozostałe opowiadania to wybór utworów krótkiej formy Hemingwaya, które nie trafiły do kanonicznego zbioru 49 opowiadań. Być może miały zostać wspólnie opublikowane albo też pozostać na luźnych kartkach papieru. Raz przez cieśninę i Powrót fachowca to skrawki historii Harry'ego Morgana, bohatera powieści Mieć i nie mieć z 1937 roku. Opowiadania takie jak Donos, Noc przed bitwą czy Pejzaż ze sztafażem sprawiają, że tęsknię za jeszcze jedną powieścią skupioną na wojnie hiszpańskiej, tym razem z perspektywy korespondenta wojennego, bo choć najwidoczniej nie miała powstać, to byłaby wspaniała. Znajdziemy tu prawdziwy skarb dla miłośników pisarza, jakim są bajki, Dobry lew i Wierny byk, napisane dla córeczek przyjaciela. Choć może kłócą się z koncepcją tego gatunku w naszej głowie, to są niesamowicie urokliwe, dowcipne, poruszające i jak najprawdziwsze dla Ernesta, naszego fałszywie europejskiego gryfa. W tym wydaniu zostały zamieszczone również takie utwory jak Weź sobie psa przywodnika, Pewnie wszystko ci się z czymś kojarzy, Świetne wieści z kontynentu i Obcy kraj. Są one tak intymne i wrażliwe, że zaczynam się zastanawiać, czy mieliśmy kiedykolwiek zobaczyć je na oczy. Cykl zamyka kilka krótszych utworów z Nickiem Adamsem w roli głównej, a one zawsze są jak oddech świeżego powietrza.
Jaki jest Hemingway w tych opowiadaniach? Kończę tę lekturę z niepokojem w głowie i zmęczonymi oczami. Po raz kolejny autor wykazuje się doskonałym naturalnym stylem literackim, który usadza nas w miejscu i czasie akcji natychmiastowo. Wykorzystuje swoją dziennikarską/korespondencką żyłkę i w niesamowitym szczególe przedstawia wydarzenia, otoczenie, naturę i duszę ludzką. Jednocześnie zachowuje zasadę swojej autorskiej teorii góry lodowej, według której najważniejsze rzeczy nie są napisane, lecz świetnie widzi się je ukryte pod powierzchnią zdań. Talent literacki i błyskotliwość Hemingwaya jaśnieje i nie da się ugasić. To niesamowite, że niezależnie od oblicza, jakie w danym utworze przyjmuje, zawsze rozpozna się słowa Ernesta. Zawsze wiemy, że to on pisze do nas w tym momencie, patrzy w oczy.
Jednak te oczy są zmartwione. Zarówno w tekstach o wojnie, jak i życiu rodzinnym oraz związanych z nim tragediami, w narratorze wyczuwa się emocje takie jak lęk, gniew, nienawiść i żałoba, które w połączeniu z dominującą potrzebą bycia dobrym są ogromnie ciężkie do zniesienia i uporządkowania. Słynne są opowieści o zmaganiach psychiatrycznych autora, lecz w tych utworach są wyjątkowo wyraźne. Momentami odczuwałam, że chyba nigdy nie byłam do nich zaproszona. Okrucieństwo w Pewnie wszystko ci się z czymś kojarzy czytało się z ogromnym bólem i żalem, a Obcy kraj trzymał mnie w stałym napięciu i pociekły mi łzy. Opowiadania zebrane przez wydawnictwo Marginesy pochodzą z różnych etapów życia autora i czasami jest on w nich twardy i odpychający, lecz przede wszystkim dominuje ta czytelnikom bardzo dobrze znana wrażliwość, bezbronność, szczerość i nagość literacka Hemingwaya oraz nierozłącznie związane z nimi miłosierdzie i odwaga. Tym razem Ernest nakłada je również na osoby obok. Wszystko to tworzy wstrząsającą lekturę, ale... po tych wszystkich latach (a już naprawdę spędziłam kawał życia studiując tego pisarza) zmusza do ciągłej refleksji i uświadamiania sobie, dlaczego się przy tym człowieku i autorze zostaje. Jest jedyny w swoim rodzaju, jest nie do podrobienia, jest przepełniony miłością, on ciągle się unosi, poza zasięgiem rąk. Pozostałe opowiadania bywają tragedią, ale nie można od nich odwrócić wzroku; chce się tylko być obok i trzymać blisko.
Ernest Hemingway poświęcił wiele lat życia na relacjonowanie konfliktów zbrojnych oraz cierpienia innych narodów; zwracał uwagę szerszej publiki na losy uciśnionych. Wiemy dobrze, że w tej chwili ludność cywilna, dzieci i żołnierze palestyńscy doświadczają terroru, cierpienia i śmiertelnego zagrożenia oraz ponoszą brutalną, niezawinioną śmierć. Z całego serca proszę was o rozpowszechnianie informacji o ludobójstwie w Gazie. Nie dajcie się zastraszyć terrorystom.
W pewnym momencie stało się dla mnie oczywiste, jaką ten zbiór powinien otrzymać ocenę.
Hemingway umiłowany, ciążący na sercu, nie dający się schwytać i znieść na dół.
Dom będzie tam, gdzie ludzie nie mają czego do garnka włożyć. Dom będzie tam, gdzie są ciemiężeni. Wszędzie tam, gdzie zło jest najpotężniejsze i można z nim walczyć. Od tej chwili dom będzie tam, gdzie pojedziesz.
Po raz kolejny serdecznie dziękuję wydawnictwu Marginesy za publikację utworów Hemingwaya, tych bardziej i mniej znanych, w świeżym przekładzie i nowym wydaniu, po raz pierwszy od wielu lat. Tomasz S. Gałązka wykonał świetną robotę.
Opowiadania na każdą okazję. Wzruszające historie z wojny? Proszę bardzo. Orzeźwiające wejście w świat dziewiczych lasów i górskich potoków? Oczywiście. Lekkostrawna historia o miłości? Jest. Piękna sprawa. Jak pudełko czekoladek, nie wiesz na co trafisz, więc warto podejść do każdej historii osobno i z otwartą głową.
27 opowiadań Ernesta Hemingwaya, które zostały po raz pierwszy zebrane razem. Wszystkie teksty to uzupełnienie opowiadań z kanonu autora. Dostajemy tutaj bardzo różnorodne historie, które charakteryzują się minimalistycznym stylem autora. Do zbioru wprowadzają czytelnika historie, których akcja dzieje się na Kubie i koncentruje się wokół łowienia, picia i kombinowaniu skąd wziąć pieniądze. Kolejne historie przenoszą nas do Madrytu, w którym amerykański wysłannik ogląda na własne oczy bezsens i brutalność wojny domowej, a wolny czas spędza w madryckim barze, w którym spotykają się najróżniejsze osoby sącząc importowany gin z chininą. Tutaj ponownie w dość oszczędny sposób Hemingway rysuje obraz podzielonej Hiszpanii , a w kontraście do tego relaks ludzi po pracy. Znaczna część opowiadań zebranych tutaj ma natomiast miejsce w Michigan, gdzie Hemingway się urodził i spędził kawałek życia. Koniec książki przynosi kilka króciutkich historii z tym samym bohaterem.
Ernest Hemingway nawet tworząc krótkie formy udowadnia, że Nagroda Nobla była w pełni zasłużona. Styl, chociaż oszczędny niesie mocne historie i tworzy obrazy, które zostają w czytelniku na dłużej. Czytając cały zbiór widoczna jest różnica w stylu opowiadań, które mają miejsce w różnych miejscach. Tak Kuba to wyraźnie odczuwalne ciepło, zapach rumu i luźniejszy klimat. Akcja tych z Madrytu wnosi trochę powagi i trudnych tematów. Natomiast te historie dziejące się w USA to wielka amerykańska podróż przywodząca na myśl Steinbecka. Cały tom to mieszanka stylów, które dobrze znamy: Steinbecka, Bukowskiego czy współczesnych pisarzy hiszpańskich. Widocznie odpija się tutaj wpływ stylu Hemingwaya na innych pisarzy.
Osobiście uważam, że lektura Hemingwaya w szkole nie sprawdza się. Nie wydaje mi się, że młodzież jest w stanie zrozumieć 'Starego człowieka i morze', ale lektura dzieł noblisty to piękne doświadczenie zostające z czytelnikiem na długo.