Jump to ratings and reviews
Rate this book

Świat we krwi #2

Obsydianowy motyl

Rate this book
Oto stało się to, przed czym ostrzegali Wielkiego Króla kapłani i wróżbici: biali przybysze dotarli do Tenochtitlan!

Przybyli jako najeźdźcy; wkroczyli do miasta jako zdobywcy; zaś teraz, ku zdumieniu wszystkich, mają być – przyjaciółmi?

To nie może być, szepczą pomiędzy sobą ludzie. Montezuma na pewno oszalał. Biały wódz Cortes rzucił na niego urok, skradł mu odwagę wraz z rozumem!

Pośród ciemności nocy rozlega się delikatny trzepot skrzydeł, gdy to, co utkane z cieni przeznaczenie wyłania się z dymu kamiennego zwierciadła: wkrótce jasne stanie się, jaką rolę przypisano temu, który nosi na swoich rękach malunki zwierząt.

Niech śmiertelni drżą, nie śmiejąc podnieść nawet wzroku, gdyż sami Bogowie ingerują w sprawy ludzi.

Nadchodzi koniec, który będzie nowym początkiem.

508 pages, Paperback

Published November 24, 2023

2 people are currently reading
26 people want to read

About the author

Michał Gołkowski

53 books98 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
16 (30%)
4 stars
28 (52%)
3 stars
9 (16%)
2 stars
0 (0%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Sylwka (unserious.pl).
716 reviews48 followers
October 27, 2024
Wplątanie Zahreda w podbój Ameryki u boku kastylijskich konkwistadorów okazało się niezwykle intrygujące. Dlatego, zafascynowana tą mieszanką historii i fikcji, postanowiłam kontynuować przygodę z Montezumą i Cortezem, sięgając po drugą odsłonę Świat we krwi Michała Gołkowskiego, zatytułowaną Obsydianowy Motyl.

Witajcie w Tenochtitlan.
Oto stało się to, przed czym ostrzegali Wielkiego Króla kapłani i wróżbici: biali przybysze dotarli do Tenochtitlan!
Przybyli jako najeźdźcy; wkroczyli do miasta jako zdobywcy; zaś teraz, ku zdumieniu wszystkich, mają być – przyjaciółmi?

To nie może być, szepczą pomiędzy sobą ludzie. Montezuma na pewno oszalał. Biały wódz Cortes rzucił na niego urok, skradł mu odwagę wraz z rozumem!

Pośród ciemności nocy rozlega się delikatny trzepot skrzydeł, gdy to, co utkane z cieni przeznaczenie wyłania się z dymu kamiennego zwierciadła: wkrótce jasne stanie się, jaką rolę przypisano temu, który nosi na swoich rękach malunki zwierząt.

Niech śmiertelni drżą, nie śmiejąc podnieść nawet wzroku, gdyż sami Bogowie ingerują w sprawy ludzi.

Nadchodzi koniec, który będzie nowym początkiem.

Tak jak lubię. ;)
Zahred, Montezuma i Cortes w tej odsłonie przeszli moje najśmielsze oczekiwania! Trzy potężne osobowości w końcu pokazały się w pełnej krasie, a ich interakcje stały się źródłem fascynującej, choć nie aż tak krwawej akcji, jakiej można by się spodziewać.

Cortes? Cóż, przewidywalny do bólu – jego władcze zapędy nie zawodzą. Montezuma natomiast wreszcie przejrzał „podstęp” hiszpańskiego przybysza i zaczął zmieniać swoje podejście nie tylko do białych ludzi, ale i do swojej roli jako władcy. To była mocna przemiana, która dodała historii sporo dynamiki.

No i Zahred. Ten gość z każdą stroną jest coraz bardziej intrygujący. Nie tylko pokazuje się z najlepszej strony, ale i uchyla rąbka tajemnicy o swojej przeszłości, co daje książce niesamowitego powera.

Ale Obsydianowy Motyl nie tylko bohaterami stoi. Akcja jest żywa, a choć nie tak krwawa jak w poprzednich tomach, to wciąż „ma kopa”. Polityczne intrygi i manipulowanie nastrojami społecznymi napędzają fabułę lepiej, niż można by przypuszczać.

Nie mogę też nie wspomnieć o świetnym sportretowaniu zwyczajów i zachowań ludów zamieszkujących tereny dzisiejszego Meksyku. To nie tylko dodaje autentyczności, ale i wzbogaca całą opowieść.

Wszystkie te elementy zgrabnie się przeplatają, tworząc lekturę, którą pochłonęłam z wielką przyjemnością. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że Obsydianowy Motyl Michała Gołkowskiego to, jak dotąd, moje ulubione spotkanie z Zahredem. Gorąco polecam! :)

https://unserious.pl/2024/10/obsydian...
Profile Image for deer.and.books.
181 reviews3 followers
December 26, 2023
Czekam na trzeci tom ❤️
Naprawdę polubiłam Zahreda, Rodrigo jest uroczy, podobnie jak Xicotencatl. Sama książka długa, momentami nużąca, ale tak czy siak uważam że naprawdę dobra! Dzięki niej mam ochotę dogłębnie poznać kulturę Azteków, poczytać o ich wierzeniach, o miastach i obyczajach 😁
Profile Image for Szymciu.
81 reviews
February 7, 2024
dajcie mi juz trzeci tom, ladnie prosze

also, pierwsza ksiązka przeczytana od 20 stycznia, po sesji troche odzywam
Profile Image for Monika Łukasik.
248 reviews
October 7, 2024
Czyta się jak książkę przygodową. Momentami może nieco przydługawa czy delikatnie nużąca, a wciągają losy Zahreda.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.